Halina
Stwierdzono u mnie konieczność przeprowadzenia operacji endoprotezy biodra. Tak bardzo się bałam, że dochodziło do zasłabnięcia ze strachu. Powierzyłam tą sytuację Panu Jezusowi, prosząc, aby On sam tym się zajął. Poprosiłam też siostry klaryski o modlitwę w tej intencji, prosząc jednocześnie o spełnienie woli Bożej. Dzięki Panu podjęłam decyzję o dokonaniu operacji, a następnie Pan zabrał mi całkowicie strach...
Czytaj całe świadectwo
Stwierdzono u mnie konieczność przeprowadzenia operacji endoprotezy biodra. Tak bardzo się bałam, że dochodziło do zasłabnięcia ze strachu. Powierzyłam tą sytuację Panu Jezusowi, prosząc, aby On sam tym się zajął. Poprosiłam też siostry klaryski o modlitwę w tej intencji, prosząc jednocześnie o spełnienie woli Bożej. Dzięki Panu podjęłam decyzję o dokonaniu operacji, a następnie Pan zabrał mi całkowicie strach. Byłam po św. spowiedzi i nałożeniu olei /sakramentu chorych/. Podczas zabiegu 1,5 godziny, będąc znieczulona do połowy ciała, słyszałam wszystko, co było robione podczas zabiegu. Modliłam się wówczas do św. Michała Archanioła i do Pana Jezusa - Koronką. Zabieg przebiegał bez zakłóceń, a po nim otrzymałam rehabilitację. Tak Pan i Maryja, Matka Miłosierdzia, kierowała i prowadziła mnie w najtrudniejszych chwilach mojego życia. Mam 87 lat i interwencja chirurgiczna nie była czymś zwykłym i bezpiecznym dla mnie. Bądź uwielbiony, Panie mój i Boże, teraz i na wieki. Dziękuję, Mateńko, Uzdrowienie chorych.