Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Archiwum świadectw

Strona 103 z 449

  1. Krzysztof

    Święta Faustyno, dziękuję że ksiądz Józef stanął na mojej drodze i wielokrornie mnie wspierał i wspiera mnie i mi pomaga, podtrzymuje mnie na duchu. Dziękuję za wszelkie łaski i za prace. Natomiast jest jedna rzecz ważniejsza od wszystkich: cały czas proszę o rozwiązanie tej sytuacji i łaskę w tej sprawie. Jest to trudna sytuacja, bardzo trudna, nie widzę rozwiązania, ale cały czas proszę o łaskę za wstawiennictwem...

    Czytaj całe świadectwo

    Święta Faustyno, dziękuję że ksiądz Józef stanął na mojej drodze i wielokrornie mnie wspierał i wspiera mnie i mi pomaga, podtrzymuje mnie na duchu. Dziękuję za wszelkie łaski i za prace. Natomiast jest jedna rzecz ważniejsza od wszystkich: cały czas proszę o rozwiązanie tej sytuacji i łaskę w tej sprawie. Jest to trudna sytuacja, bardzo trudna, nie widzę rozwiązania, ale cały czas proszę o łaskę za wstawiennictwem św. Siostry Faustyny i pomoc w rozwiązaniu tej sprawy.

  2. Małgorzata

    Witam Po powrocie z wczasów moja mama dostała gorączki, niby nie dużo, ale 37,8 przez tydzień miała. Zaczęłam się modlić, żeby tak gorączka spadła, brała tabletki, ale nie spadało. Poszła do lekarza. Niestety, musiała iść, wykonać badania krwi: bardzo wysokie ob., podań 100, gdzie norma to 02-05. Ja się nadal modliłam, lekarz nie wiedział, co się dzieje, ale gorączka ustąpiła Nie brak juz leków, jedynie to ob miała...

    Czytaj całe świadectwo

    Witam Po powrocie z wczasów moja mama dostała gorączki, niby nie dużo, ale 37,8 przez tydzień miała. Zaczęłam się modlić, żeby tak gorączka spadła, brała tabletki, ale nie spadało. Poszła do lekarza. Niestety, musiała iść, wykonać badania krwi: bardzo wysokie ob., podań 100, gdzie norma to 02-05. Ja się nadal modliłam, lekarz nie wiedział, co się dzieje, ale gorączka ustąpiła Nie brak juz leków, jedynie to ob miała za wysokie. Lekarz chciał zrobić kolejne badania: USG. Ob już na szczęście zaczęło spadać, było 50. Prosiłam Jezusa, żeby było w normie po 3 dniach. Jak miałam kolejne badanie ob., było już tylko 8, bez żadnych lekarstw. Nawet lekarz nie wiedzał, co to było.

  3. Teresa

    Dziękuję Ci, kochany Jezu, że wysłuchałeś wołania i modlitwy mojej rodziny, że zachowałeś moją sprawność fizyczną i psychiczną po przebytym udarze w dniu 3.03.2020 roku.Ja niegodna Twej łaski, dziękuję z całego serca.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, kochany Jezu, że wysłuchałeś wołania i modlitwy mojej rodziny, że zachowałeś moją sprawność fizyczną i psychiczną po przebytym udarze w dniu 3.03.2020 roku.Ja niegodna Twej łaski, dziękuję z całego serca.

  4. Barbara

    24 lutego wylosowałam św. Franciszka Salezego jako patrona. Już samo czytanie jego pism i modlitw oraz litanii do tego Świętego było cudem,odkrywającym przede mną światło na drogi życia. Czas oczekiwania na operację, zamiast na obawach i lękach(które się cisnęły z dużą mocą), upłynął obfitując w łaski duchowe i rzeczowe. Lekarze, którzy nie garnęli się do zabiegu i traktowali mnie początkowo przedmiotowo, a nawet...

    Czytaj całe świadectwo

    24 lutego wylosowałam św. Franciszka Salezego jako patrona. Już samo czytanie jego pism i modlitw oraz litanii do tego Świętego było cudem,odkrywającym przede mną światło na drogi życia. Czas oczekiwania na operację, zamiast na obawach i lękach(które się cisnęły z dużą mocą), upłynął obfitując w łaski duchowe i rzeczowe. Lekarze, którzy nie garnęli się do zabiegu i traktowali mnie początkowo przedmiotowo, a nawet obcesowo, zaczęli odnosić się z coraz większym sercem i empatią, jakby wraz ze mną czytali słowa Świętego. Wczoraj miałam zabieg i mimo znieczulicy, jaką dostrzegam wśród szpitalnego personelu, gdy przy mnie pojawiają się, to jakby odmienia ich jakaś siła wyższa. Początek spotkania i jego koniec są jak dwie różne bajki. Miłosierdzie Boże przez wstawiennictwo Jego sługi jest tak widoczne, że nie mogłam się nie podzielić tym wpisem. Dziękuję za tę stronę i za inicjatywę losowania patrona. Bóg zapłać i szczęść Boże!

  5. Edyta

    Obudziłam się pewnego dnia i uznałam swoją winę, Panie Boże. Moja logika i inteligencja zwaną "pychą" zawiodła. Poprowadziłeś mnie do Częstochowy i tam wyznałam część mojej winy. Dostałam "kredyt zaufania". Zły przeszkadzał. Dałeś mi szansę na nowe życie, wstępując w szeregi Milicji Niepokalanej, którą zawdzięczam Tobie, Ojcze, przez Maksymiliana Kolbego. Poczułam miłość w moim sercu, prawdopodobnie po raz 1-szy w...

    Czytaj całe świadectwo

    Obudziłam się pewnego dnia i uznałam swoją winę, Panie Boże. Moja logika i inteligencja zwaną "pychą" zawiodła. Poprowadziłeś mnie do Częstochowy i tam wyznałam część mojej winy. Dostałam "kredyt zaufania". Zły przeszkadzał. Dałeś mi szansę na nowe życie, wstępując w szeregi Milicji Niepokalanej, którą zawdzięczam Tobie, Ojcze, przez Maksymiliana Kolbego. Poczułam miłość w moim sercu, prawdopodobnie po raz 1-szy w życiu. Życie smagało biczami, gdy odmawiałam modlitwy z książeczki: "Tajemnica szcęścia" św. Brygidy z intencją dalszego nawrőcenia mnie i mojej rodziny i dalszych łask. Jestem szczęśliwa, ale wiem, że chcę wyznać moją winę do końca. Daj mi odwagę do wyznania tego, co leżało ukryte pod maską nieświadomości. Egoizm przeszkadza. Daj mi, proszę, siłę do zaparcia się siebie i dalszych kroków w stronę Twojego krzyża, Panie. Ufam Twojemu miłosierdziu, Panie, i Twojej nieskończonej miłości. Dziękuję, dobry Panie, za wszystko.

  6. Monika

    Dałeś mi dziecko i otworzyłeś oczy na to, co ważne. Proszę o uzdrowienie kręgosłupa Laury.

    Czytaj całe świadectwo

    Dałeś mi dziecko i otworzyłeś oczy na to, co ważne. Proszę o uzdrowienie kręgosłupa Laury.

  7. CELINA

    Jezu ukochany, dziękuję, że wnuk Wojtuś dostał się na studia lekarskie.

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu ukochany, dziękuję, że wnuk Wojtuś dostał się na studia lekarskie.

  8. JK

    Chlałem przez 23 lata. Przepiłem wszystko, młodość itp. Powiedziałem: dość. Poszedłem do kościoła w wigilię. Uklęknąłem i powiedziałem: dosyć, chcę żyć. Ksiądz powiedział wtedy o św. Faustynie i "Dzienniczku". Przeczytałem "Dzienniczek". Do kosciola chodziłem. Ciągnęło mnie. Działo i dzieje się dużo rzeczy, i to nie są przypadki. Nie pomogły leki i lekarze. Pomógł "Dzienniczek". Żyję i nie piję. Wszystko opisane w...

    Czytaj całe świadectwo

    Chlałem przez 23 lata. Przepiłem wszystko, młodość itp. Powiedziałem: dość. Poszedłem do kościoła w wigilię. Uklęknąłem i powiedziałem: dosyć, chcę żyć. Ksiądz powiedział wtedy o św. Faustynie i "Dzienniczku". Przeczytałem "Dzienniczek". Do kosciola chodziłem. Ciągnęło mnie. Działo i dzieje się dużo rzeczy, i to nie są przypadki. Nie pomogły leki i lekarze. Pomógł "Dzienniczek". Żyję i nie piję. Wszystko opisane w wielkim skrócie. Jezu, ufam Tobie! Kocham Cię.

  9. Renata

    Dziękuję świętej Siostrze Faustynie i błogosławionej Jolancie(którą wylosowałam)za zdany egzamin.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję świętej Siostrze Faustynie i błogosławionej Jolancie(którą wylosowałam)za zdany egzamin.

  10. ELŻBIETA

    Wylosowałam św. Wincentego Pallottiego. Będę modlić się za ludzi ochrzczonych, by coraz bardziej włączali się w dzieło ewangelizacji Kościoła.

    Czytaj całe świadectwo

    Wylosowałam św. Wincentego Pallottiego. Będę modlić się za ludzi ochrzczonych, by coraz bardziej włączali się w dzieło ewangelizacji Kościoła.

  11. Justyna

    Chcę dać świadectwo cudownego uzdrowienia, ku pokrzepieniu wszystkich zrozpaczonych. Kilkanaście miesięcy temu zachorował nasz kochany chłopczyk. Lekarze mówili, by przygotować się na wszystko. Maluszek był na oiom-ie. Długo nie wiadomo było, co mu jest. Prosiliśmy Boga już tylko o cud. Pamiętam moje słowa w płaczu: "Jezu, jeśli to wszystko, co pisała sw Faustyna w Dzienniczku, było prawdą, błagam przyjdź i pozwól...

    Czytaj całe świadectwo

    Chcę dać świadectwo cudownego uzdrowienia, ku pokrzepieniu wszystkich zrozpaczonych. Kilkanaście miesięcy temu zachorował nasz kochany chłopczyk. Lekarze mówili, by przygotować się na wszystko. Maluszek był na oiom-ie. Długo nie wiadomo było, co mu jest. Prosiliśmy Boga już tylko o cud. Pamiętam moje słowa w płaczu: "Jezu, jeśli to wszystko, co pisała sw Faustyna w Dzienniczku, było prawdą, błagam przyjdź i pozwól mu żyć". Po kilku dniach coś się stało. Pani doktor zadzwoniła, by powiedzieć, że nie wie dlaczego, ale nagle parametry maluszka zaczęły odwracać się w drugą stronę. Nagle. Było to 22 lutego. Nie muszę chyba nic więcej dodawać. Jezu, po raz kolejny dziękuję Ci za jego życie, za cud, za łaskę, za to, że w tak dobitny sposób pokazałeś, że to Ty sam przyszedłeś do naszego maluszka, jak wtedy do św. Faustyny. Jezus jest, uwierzcie Jego słowom, Jego miłosierdziu. On może wszystko, WSZYSTKO. DZIĘKUJĘ Ci. Panie!!!

  12. Magdalena

    Jezu Miłosierny, dziękuję, że syn Paweł pozostał w obecnej szkole i nie wypisali go. Dziękuję za wszelkie otrzymane łaski.

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu Miłosierny, dziękuję, że syn Paweł pozostał w obecnej szkole i nie wypisali go. Dziękuję za wszelkie otrzymane łaski.

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina