Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Archiwum świadectw

Strona 121 z 449

  1. Małgorzata

    Pokój Wam. Niechaj dobry Bóg będzie błogosławiony i uwielbiony w miłosierdziu swoim, okazanym mojej rodzinie, którą łaską swoją zjednoczył, i mnie, której w łaskawości swej uzdrowił odnowioną kontuzję stóp. Ponownie powróciła sprawność i mogę na nowo chodzić, aby pełnić przenajświętszą wolę Bożą. Dziękuję, wiekuisty Boże, za zaskakujące przytulenie i dotyk Twojego, Bożego miłosierdzia w Twej świętej obecności w...

    Czytaj całe świadectwo

    Pokój Wam. Niechaj dobry Bóg będzie błogosławiony i uwielbiony w miłosierdziu swoim, okazanym mojej rodzinie, którą łaską swoją zjednoczył, i mnie, której w łaskawości swej uzdrowił odnowioną kontuzję stóp. Ponownie powróciła sprawność i mogę na nowo chodzić, aby pełnić przenajświętszą wolę Bożą. Dziękuję, wiekuisty Boże, za zaskakujące przytulenie i dotyk Twojego, Bożego miłosierdzia w Twej świętej obecności w sercu mym w modlitwie, adoracji i Eucharystii. Miłości Miłosierna, wraz z całym Niebem, sercem wdzięcznym i pokornym błogosławię i wywyższam, i niechaj się święci na wieczność przez wszystkie ludy i narody. Amen.

  2. Małgorzata

    Dziękuję Bogu, że za pośrednictwem patronów szczególnie mi bliskich w tym św. Faustyny uleczył mnie z choroby, z którą przez wiele lat się zmagałam. Jest to prawdziwy CUD.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Bogu, że za pośrednictwem patronów szczególnie mi bliskich w tym św. Faustyny uleczył mnie z choroby, z którą przez wiele lat się zmagałam. Jest to prawdziwy CUD.

  3. Tomasz z Wrocławia

    Panie Jezu, dziękuję Ci za cudowne uzdrowienie z choroby. Proszę o dalsze łaski.

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu, dziękuję Ci za cudowne uzdrowienie z choroby. Proszę o dalsze łaski.

  4. Gosia

    Miłosierdzie Boże wraz z całym Niebem na wieki wysławiać pragnę i dziękować, że wysłuchałeś, dobry Boże, żarliwych modlitw i uzdrowiłeś z choroby Hashimoto, bliską mi osobę. Za wszystko z całego serca pokornie dziękuję, a szczególnie za Twe przytulenie do serca w modlitwie i Eucharystii. Uwielbiam Twe niepojęte miłosierdzie i niech będzie ono błogosławione i pochwalone w swej świętej obecności i miłosiernej miłości...

    Czytaj całe świadectwo

    Miłosierdzie Boże wraz z całym Niebem na wieki wysławiać pragnę i dziękować, że wysłuchałeś, dobry Boże, żarliwych modlitw i uzdrowiłeś z choroby Hashimoto, bliską mi osobę. Za wszystko z całego serca pokornie dziękuję, a szczególnie za Twe przytulenie do serca w modlitwie i Eucharystii. Uwielbiam Twe niepojęte miłosierdzie i niech będzie ono błogosławione i pochwalone w swej świętej obecności i miłosiernej miłości, którą mnie, Panie Jezu Chryste, w łaskawości swej obdarowałeś na wieczność. Amen.

  5. Alicja

    Dzisiaj, by odmówić Koronkę do Miłosierdzia Bożego udałam się w mojej rodzinnej miejscowości do kościoła Miłosierdzia Bożego i św. Faustyny. Gdy tam dotarłam, okazało się, iż tego dnia o 15.00 ma się odbyć ślub, więc zmieniłam miejsce na drogę krzyżową przy kościele. Rozłożyłam Koronkę na stacje, aby jednocześnie rozmyślać nad męką Jezusa. Gdy odmówiłam wszystkie części, które przekazał Jezus, podeszłam do centrum...

    Czytaj całe świadectwo

    Dzisiaj, by odmówić Koronkę do Miłosierdzia Bożego udałam się w mojej rodzinnej miejscowości do kościoła Miłosierdzia Bożego i św. Faustyny. Gdy tam dotarłam, okazało się, iż tego dnia o 15.00 ma się odbyć ślub, więc zmieniłam miejsce na drogę krzyżową przy kościele. Rozłożyłam Koronkę na stacje, aby jednocześnie rozmyślać nad męką Jezusa. Gdy odmówiłam wszystkie części, które przekazał Jezus, podeszłam do centrum drogi krzyżowej, gdzie stoi piękna rzeźba zmartwychwstałego Jezusa w złotej koronie okrążona krzewami różowej róży. Po odmówieniu modlitwy za wstawiennictwem św. Faustyny i poproszeniu o zabranie tego w moim życiu, co Jemu i Ojcu jest niemiłe i zamianę tego na coś, co sprawi Mu we mnie radość i pociechę, w zamian oferując swoje szkolne cierpienia, podeszłam bliżej Jezusa, a gdy to zrobiłam, w moją stronę z krzewu wyleciał czarny motyl, który mnie w końcu ominął, a na jego miejsce wleciał motyl koloru białego. Nie wiem, co dokładnie znaczy to zdarzenie, ale myślę, że Jezus chce mi coś przekazać. Musiałabym jeszcze spytać księdza, co to znaczy i jak mam dalej postępować, by tego nie marnować...

  6. Malwina

    Kilka dni temu przyjechałam do Łagiewnik. Byłam na Mszy Świętej w bazylice, ale niestety w trakcie tej Mszy poczułam się słabo, zimny pot mnie oblał i musiałam wyjść z Sanktuarium. Przeraziła mnie w tym czasie myśl, jak wrócę do domu, bo z dość odległej miejscowości przyjechałam. Na dworze na szczęście powoli mi przeszło, ale już nie weszłam do środka bo sie bałam, że sytuacja się powtórzy. Było mi bardzo przykro i...

    Czytaj całe świadectwo

    Kilka dni temu przyjechałam do Łagiewnik. Byłam na Mszy Świętej w bazylice, ale niestety w trakcie tej Mszy poczułam się słabo, zimny pot mnie oblał i musiałam wyjść z Sanktuarium. Przeraziła mnie w tym czasie myśl, jak wrócę do domu, bo z dość odległej miejscowości przyjechałam. Na dworze na szczęście powoli mi przeszło, ale już nie weszłam do środka bo sie bałam, że sytuacja się powtórzy. Było mi bardzo przykro i żal; nigdy jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby w trakcie Mszy Świętej wyjść z kościoła. Ale wstąpiłam jeszcze na chwilkę pomodlić się do czerwonego kościółka. Gdy spojrzałam na obraz "Jezu, ufam Tobie" przy ołtarzu, ogromnie się zdumiałam, bo na tym obrazie miałam wrażenie, jakby Pan Jezus uśmiechał się do mnie, tak jakby cała Jego twarz emanowała radosnym, promiennym uśmiechem. A przecież w ubiegłym roku i 2 lata temu patrzyłam tutaj na ten sam obraz i jakoś szczególnie nie zauważyłam takiego uśmiechu, takiej radości jak teraz. Może Pan Jezus chciał mnie pocieszyć, dodać otuchy? Bo istotnie ja się przejęłam tym, że nie dotrwałam do końca Mszy św. Ale jednocześnie ucieszył mnie ten promienny Boży usmiech i faktycznie dodał mi otuchy.

  7. Barbora

    Jezu ufam tobie... Wielkie jest jego miłosierdzie, zgładzi mnóstwo moich grzechów! U Niego bowiem jest miłosierdzie, ale i gniew, a na grzesników spadnie Jego zapalczywość. (Syr 5,6-7)

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu ufam tobie... Wielkie jest jego miłosierdzie, zgładzi mnóstwo moich grzechów! U Niego bowiem jest miłosierdzie, ale i gniew, a na grzesników spadnie Jego zapalczywość. (Syr 5,6-7)

  8. Wojciech

    Zapomniany "Dzienniczek". Pierwszy raz z "Dzienniczkiem" św. Siostry Faustyny zetknąłem się w latach 80. Miałem wtedy 23 lata. Zapisane w nim treści wydawały mi się trudne, nie pasujące do ówczesnego stylu mojego życia. To nie dla mnie - stwierdziłem, odkładając tę książkę. Lata mijały. W chwilach dostatku człowiek zapomina o Bogu. A o "Dzienniczku" zapomniałem zupełnie. Nie wiedziałem nawet, gdzie może się...

    Czytaj całe świadectwo

    Zapomniany "Dzienniczek". Pierwszy raz z "Dzienniczkiem" św. Siostry Faustyny zetknąłem się w latach 80. Miałem wtedy 23 lata. Zapisane w nim treści wydawały mi się trudne, nie pasujące do ówczesnego stylu mojego życia. To nie dla mnie - stwierdziłem, odkładając tę książkę. Lata mijały. W chwilach dostatku człowiek zapomina o Bogu. A o "Dzienniczku" zapomniałem zupełnie. Nie wiedziałem nawet, gdzie może się znajdować. W latach 90. przyszła długa choroba syna, a w marcu 2010 roku jego śmierć. Siedziałem przygaszony. Myśli rozsadzały mi głowę. Czułem pustkę w sercu. Rozmyślałem, o przeżytych, minionych czasach. Wracały wspomnienia. Nie mogłem uspokoić swojego wnętrza. Wracałem ciągle do ?bogatego? życia, kiedy postępowałem, jak marnotrawny syn. Wtedy to powiedziałem sobie, że śmierć tego dziecka nie może pójść na marne. Z pogrzebu pamiętam niewiele. To były tak silne emocje, że trudno je opisać. Pamiętam tylko słowa księdza podczas głoszonej homilii: "Swoim cierpieniem odkupił wielu z was i waszej rodziny". Czułem, że słowa te bardzo dotyczą mnie. Stanąłem na rozdrożu i pod przysłowiową ścianą. Przypominały mi się słowa jednej z piosenek Elvisa, idola naszej młodości: Nigdy przedtem nie sądziłem, że będę potrzebował pomocy Myślałem, że mógłbym przejść przez to sam Ale teraz wiem, że już nie mogę tego dłużej znieść. Z pokornego serca, na klęczkach, Błagam Cię, proszę, pomóż mi. Zejdź ze swego złotego tronu do mnie, pokornego mnie, Muszę poczuć dotyk Twej czułej dłoni. Dni upływały pod znakiem rozmyślania, próby pogodzenia się z Bogiem, drugim człowiekiem i ze sobą. W myślach słyszałem słowa: zwróć swoje oblicze do Boga, a zostaniesz ocalony. W pewnym momencie mojego życia otrzymałem dziwny nakaz: "Zainteresuj się, kim jest Siostra Faustyna, czym jest Głogowiec i Świnice Warckie, Przecież one leżą tak blisko ciebie". Prawie równocześnie w tym samym czasie znalazłem w garażu po około 30 latach zapomniany, zakurzony "Dzienniczek". Pan jest łaskawy i pełen miłosierdzia, nie skory do gniewu i bardzo cierpliwy. Jakże cierpliwy był wobec mojej osoby??? Zacząłem go czytać ponownie. Teraz ten tekst odbierałem zupełnie inaczej. Byłem dorosły z bagażem trudnych doświadczeń. Z jego stron dowiedziałem się o wielkiej miłości Siostry Faustyny do Pana, o jej cierpieniu, niezrozumieniu, trudnych chwilach zwątpień o niepojętym miłosierdziu i miłosiernej miłości Boga do człowieka. Czułem, że jeśli tam pojadę, Pan nie odmówi również mnie łaski przebaczenia i wewnętrznego pokoju. Pojechałem pewnego dnia. Z lękiem wszedłem do małego kościółka. Podchodziłem pod ołtarz powoli i coraz bardziej wyraźnie widziałem postać Pana na obrazie z napisem: Jezu, ufam Tobie. Moje serce doznawało jakiegoś dziwnego spokoju. Byłem chyba sam w tej świątyni. Czułem radość. Cieszyłem się! Myślę, że Pan ucieszył się jeszcze bardziej z mojej tutaj obecności. Wyszedł mi na spotkanie jak ojciec, który czeka na powrót swojego ukochanego syna. Później pojechałem do Głogowca. Skromny domek z białego wapiennego kamienia, przeniósł mnie w inną epokę, odległą o ponad 100 lat, a małe podwóreczko - w rzeczywistość dzieciństwa małej Helenki. Tam mogłem dotknąć miejsca, gdzie się urodziła i wychowała. I tak zaczęła się moja piękna przygoda z Jezusem Miłosiernym. W Świnicach Warckich spotkałem siostry ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia. To spotkanie zapisało się głęboko w mojej pamięci. Dobroć ich serca, spokojne spojrzenia, radosny uśmiech i życie zakonne oraz dzieła, które prowadzą, pokazały mi, jak należy kochać Pana. Ich codzienność, przypominała mi życie Orędowniczki Bożego Miłosierdzia, które już zdążyłem poznać z literatury. Ich powołanie i posługę ofiarowane Bogu odbierałem, jak otwartą księgę Ewangelii. To wszystko bardzo pogłębiło moją wiarę! Dziękujmy Bogu, że istnieją zakony, z których tak jak tutaj płyną, nieustannie modlitwy do miłosiernego Boga. Nie trać więc nadziei! Bądź mężny i ufaj. Niech się Twoje serce nie trwoży. Bądź mężny! Przyjdzie czas zwycięstwa. Twojego zwycięstwa i ?zmartwychwstania? jeszcze tu na ziemi! Przecież Pan jest Twoim dziedzictwem i przeznaczeniem, to On twój los zabezpiecza. Dzisiaj dziękuję Bogu ,że moje drogi skierował do Sanktuarium Narodzin i Chrztu św. Siostry Faustyny w Świnicach Warckich, że mogłem odnaleźć sens i godność życia, że zostałem uwolniony od moich ?niemocy?. Mówię o tym, bo przekonałem się o dobrodziejstwie i sile modlitwy na przykładzie własnego życia. A z perspektywy wielu lat często patrzę na obraz Jezusa Miłosiernego, bo noszę Go zawsze przy sobie i mówię: ?Szukałem pomocy u Pana, a Pan mnie wysłuchał i wyzwolił ze wszelkiej trwogi?. Tak będzie i z Tobą. Pan cię wysłucha, tylko musisz uwierzyć!!! Dzisiaj z całą mocą mogę powiedzieć: JEZU, UFAM TOBIE!

  9. Małgosia

    Niepojęte Miłosierdzie Boże, wraz ze świętymi, duszami czyśćcowymi i całym Niebem przeogromnie dziękuję za wszelkie otrzymane łaski i okazaną pomoc i miłosierdzie, a szczególnie za szczęśliwe narodziny i dar życia maleńkiej Weroniki, córeczki moich przyjaciół. Jezu, ufamy Tobie. Miej nas i naszych najbliższych w swojej pieczy. W Tobie, Panie Jezu Chryste, cała nadzieja ma. Miej miłosierdzie dla nas i świata całego i...

    Czytaj całe świadectwo

    Niepojęte Miłosierdzie Boże, wraz ze świętymi, duszami czyśćcowymi i całym Niebem przeogromnie dziękuję za wszelkie otrzymane łaski i okazaną pomoc i miłosierdzie, a szczególnie za szczęśliwe narodziny i dar życia maleńkiej Weroniki, córeczki moich przyjaciół. Jezu, ufamy Tobie. Miej nas i naszych najbliższych w swojej pieczy. W Tobie, Panie Jezu Chryste, cała nadzieja ma. Miej miłosierdzie dla nas i świata całego i niechaj będzie na wieki uwielbione i pochwalone Twoje niepoliczone i bezinteresowne, przenajświętsze miłosierdzie względem każdego dziecka Bożego.

  10. Marta

    Faustynko,dziękuję Ci za dotychczasową opiekę. Ja wiem, że jesteś przy mnie zawsze, nawet gdy czasem o Tobie zapominam. Proszę, bądź mi jeszcze pomocą w mojej sądowej sprawie. Bądź ze mną do końca sprawy. Proszę.

    Czytaj całe świadectwo

    Faustynko,dziękuję Ci za dotychczasową opiekę. Ja wiem, że jesteś przy mnie zawsze, nawet gdy czasem o Tobie zapominam. Proszę, bądź mi jeszcze pomocą w mojej sądowej sprawie. Bądź ze mną do końca sprawy. Proszę.

  11. Małgorzata Maria

    Niepojęte Miłosierdzie Boże, pragnę podziękować w kolejną już rocznicę za sakrament bierzmowania i całe obdarowanie w Duchu Świętym oraz za nowe życie w Jezusie Chrystusie, moim Oblubieńcu. Za miłość do końca, tę z Krzyża, i za wierność oraz życie w czystości. Za łaskę zjednoczenia w modlitwie w radościach trudach i chorobie oraz za uzdrawiającą obecność w Eucharystii, adoracji i sakramencie namaszczenia chorych, po...

    Czytaj całe świadectwo

    Niepojęte Miłosierdzie Boże, pragnę podziękować w kolejną już rocznicę za sakrament bierzmowania i całe obdarowanie w Duchu Świętym oraz za nowe życie w Jezusie Chrystusie, moim Oblubieńcu. Za miłość do końca, tę z Krzyża, i za wierność oraz życie w czystości. Za łaskę zjednoczenia w modlitwie w radościach trudach i chorobie oraz za uzdrawiającą obecność w Eucharystii, adoracji i sakramencie namaszczenia chorych, po którym nastąpiła znaczna poprawa stanu mojego zdrowia i mojej mamy. Przeogromnie za wszystko dziękujemy. Jezu, ufamy Tobie i powierzamy się każdego dnia na nowo Twojemu miłosierdziu. Pokornie z głębokości serc prosimy, miej miłosierdzie dla nas i prowadź do niebios bram drogą miłości i uwielbienia. Totus tuus, Ave Maria. Amen.

  12. Daniel

    W Niedzielę Bożego Miłosierdzia, modląc się Koronką przed obrazkiem Jezusa Miłosiernego, Pan Jezus wysłuchał mojej modlitwy o uratowanie bardzo bliskiej mojemu sercu osoby. Nigdy, tak jak wtedy, nie modliłem się tak usilnie i z takim pragnieniem. Dziękuję Panu Bogu!

    Czytaj całe świadectwo

    W Niedzielę Bożego Miłosierdzia, modląc się Koronką przed obrazkiem Jezusa Miłosiernego, Pan Jezus wysłuchał mojej modlitwy o uratowanie bardzo bliskiej mojemu sercu osoby. Nigdy, tak jak wtedy, nie modliłem się tak usilnie i z takim pragnieniem. Dziękuję Panu Bogu!

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina