Małgorzata Kasprzyk
Miłosierny Boże, pragnę podziekować za dar życia pana Henryka który traktował mnie jak swoją wnuczkę. Uzdrowiłeś go, miłosierny Jezu, z nowotworu płuc; przez wiele lat żył o jednym płucu, wszystko jest to potwierdzone badaniami lekarskimi. Bardzo dziekuję Ci, że mogłam mu towarzyszyć i cieszyć sie bliskością dziadka. Bądź uwielbiony, że obdarowałaś go w międzyczasie pięknym, cieplutkim mieszkaniem, skąd...
Czytaj całe świadectwo
Miłosierny Boże, pragnę podziekować za dar życia pana Henryka który traktował mnie jak swoją wnuczkę. Uzdrowiłeś go, miłosierny Jezu, z nowotworu płuc; przez wiele lat żył o jednym płucu, wszystko jest to potwierdzone badaniami lekarskimi. Bardzo dziekuję Ci, że mogłam mu towarzyszyć i cieszyć sie bliskością dziadka. Bądź uwielbiony, że obdarowałaś go w międzyczasie pięknym, cieplutkim mieszkaniem, skąd przeprowadził się z zimnej kamienicy. Najbardziej dziękuję, że pojdenał się po wielu, wielu latach z Tobą, z miłosiernym Bogiem, i doświadczył Twojego uzdrawiającego miłosierdzia. Poprosił, aby obraz Jezusa Miłosiernego zamontować na wprost łożka, aby mógł stale na Ciebie patrzeć i modlić się. Z całego mego serca dziekuję za każdą wspólną chwilę, Koronkę do Miłosierdzia Bożego czy wieczorem różaniec, że mogłam towarzyszyć mu także w tych ostatnich dniach życia tu na ziemi i doświadczać, jak przemieniasz jego serce, myśli i że jest przepięknie pogodzony z życiem, rodziną i sobą - przez wiele lat też walczył z nałogiem, na szczęście mocą Twoją, Panie, - skutecznie. Dziękuje, że po prostu tak zwyczajnie, lecz niezwyczajnie "zasnął" w trakcie snu na wieczność, że powrócił już bez cierpienia do domu w niebie, do Ciebie, i ufam , miłosierny Jezu, w Twoje miłosierdzie i żywię nadzieję, że już z całym niebem ogląda Ciebie twarzą w twarz i wspomaga nas. Niepojęte Miłosierdzie Boże, bądź uwielbione i błogosławione, i wywyższone na wieczny czas.