Diana
Nasza droga do stania upragnionymi rodzicami była długa i bezowocna - trwała ponad 7 lat. Już po zawarciu małżeństwa marzyliśmy o potomstwie, niestety? Chodziliśmy do lekarzy i wszyscy twierdzili to samo, że zostanie rodzicami drogą natury dla nas jest niemożliwe. Długie leczenia hormonalne było nie tylko naprawdę trudnym, ale i kosztownym przeżyciem dla naszego małżeństwa. Wszystkie starania były bezowocne? Z dnia...
Czytaj całe świadectwo
Nasza droga do stania upragnionymi rodzicami była długa i bezowocna - trwała ponad 7 lat. Już po zawarciu małżeństwa marzyliśmy o potomstwie, niestety? Chodziliśmy do lekarzy i wszyscy twierdzili to samo, że zostanie rodzicami drogą natury dla nas jest niemożliwe. Długie leczenia hormonalne było nie tylko naprawdę trudnym, ale i kosztownym przeżyciem dla naszego małżeństwa. Wszystkie starania były bezowocne? Z dnia na dzień i z roku na rok traciłam nadzieję że zostanę mamą. Ciągle modliłam się do Boga, prosząc o cud i miłosierdzie. Tylko modlitwa i inne świadectwa dawały silę, by nie stracić nadziei. I stal się cud? Zaszłam w ciąże z bliźniakami, co również było ryzykowne, lekarze ciągle obawiali się o poronienie, ale modlitwa była jedynym i najlepszym lekarstwem. 6 czerwca na świat przyszły dwa aniołki Kristian i Gabriela. Chwała Panu! Dziękujemy Siostrom z Gdańska, wspólnocie Kobieta jest Boska, wszystkim świętym i orędownikom. Niech moje świadectwo będzie udowodnieniem tego, że z pomocą Boga to, co niemożliwe, staje się możliwe. Tuląc do siebie maluchy, dziękuję Bogu najwyższemu za ten cud. Współczuje każdemu małżeństwu, które stara się bezowocnie o potomstwo i nawołuję do modlitwy, bo tylko ona dodaje sił, leczy dusze i uzdrawia. Miłosierdzie Boże nie ma granic i nasze szczęście jest tego świadectwem.