Jezu, ufam Tobie... - Modlitwa życia
Dziękuję Faustyno, bo Ty tylko sprawiłaś, że Ela 3 tygodnie walczyła o życie i jest dalej z nami, że – mam siłę pytać o jej życie duchowe. Powiedziała, że nie umie się modlić, nie ma sił. Próbuje. Nie wychodzi, a bardzo chce… Powiedziałam jej, by mówiła słowa: „Jezu, ufam Tobie”, starczy obecność, adorowanie z woli Jego… Że liczy się relacja, tak jak mi powiedziała Wasza Siostra Ela. Spotkałam ją, kiedy tamta Ela...
Czytaj całe świadectwo
Dziękuję Faustyno, bo Ty tylko sprawiłaś, że Ela 3 tygodnie walczyła o życie i jest dalej z nami, że – mam siłę pytać o jej życie duchowe. Powiedziała, że nie umie się modlić, nie ma sił. Próbuje. Nie wychodzi, a bardzo chce… Powiedziałam jej, by mówiła słowa: „Jezu, ufam Tobie”, starczy obecność, adorowanie z woli Jego… Że liczy się relacja, tak jak mi powiedziała Wasza Siostra Ela. Spotkałam ją, kiedy tamta Ela odchodzi, przez nowotwór. Chce żyć, ale znowu się poddała, a obiecała zabrać dzieci do Kościoła. Ja także się poddałam, ale te akty strzeliste nie dawały mi spokoju. Ela już się modli dziś, jest blisko Jezusa. Powiedziała, że spojrzała radośnie na życie, że chce teraz napisać książkę, jaką ma już w umyśle, dla Boga i dzieci, że to będzie jej oficjalny powrót do Kościoła, ale ona już wróciła… I muszę jej mówić takie rzeczy. Dostała cel, bo już umierała i nabrała znowu sił. I tak ciągle walczymy. A jak ona nie przeżyje, to ja napiszę jej słowa i wezmę dzieci do Kościoła… Ta sytuacja mnie zaprowadziła także do Kościoła, bo szukałam modlitwy dla Eli, skutecznej… I spotkałam Siostrę Elę, jaka zaprowadziła mnie do Kościoła, a ja tamtą Elę… A ona dzieci… Obiecała. „Okruszek jak po Auschwitz”, czyli umęczony chłopak po onkologii, jaki umarł na chwilę powiedział, że on też modli się za Elę i wraca do Kościoła i przyjedzie do Domu Faustyny, bo chce być w jej wspólnocie. A jak Ela przeżyje, też przyjedzie. Ludzie odradzają się z dna śmierci, ale muszą najpierw chcieć żyć... Tak naprawdę i nad tym z Elą pracujemy w kółko... Ela już odwiedza Was duchowo. Życie ma zawsze wartość i zachowuje celowość. Pozbawić możemy się tylko tego sami. Dziękuję za jej kolejną godzinę życia, w której uczymy się modlić... Po tylu latach bez Boga... Ostatecznie tylko On ma sens i w Nim wszystko trwa.