Dziękuję Ci, Święta Faustyno, dziękuję Ci, Jezu ,za łaski, którymi mnie obdarzasz. Wiele razy, kiedy byłam w potrzebie, zamykałam oczy, mówiłam: Jezu, ufam Tobie, Jezu oddaję Ci moje zmartwienia, obawy, Ty się tym zajmij. W moim życiu wydarzyło się wiele złych rzeczy, był moment, że wydawało mi się, że nie udźwignę tego ciężaru i wtedy, kiedy byłam na dnie mojej rozpaczy, zaczęłam błagać Jezusa i świętych, żeby mi pomogli, bo ja nie dawałam rady. Wiedziałam, że może zdarzyć się tylko cud, który wyrwie mnie z tej bezsilności. Dlatego teraz staram się modlić Koronką, modlę się do Faustyny, oddaję Jezusowi moje problemy, piszę listy do św. Józefa i powiem tak: zawsze jest odzew niemalże natychmiastowy, zawsze przychodzi rozwiązanie. Dziękuję Ci, Jezu, Faustyno, św. Józefie, za to, że tak pięknie mi pomogliście ze wszystkimi problemami i sprawami ub. tygodnia. Dziękuję za to, że mam pracę, że mogę teraz spędzać urlop z rodziną w Polsce. Jezu, jesteś wspaniały. Dziękuję Ci za wszystko.