Jezu Chryste Miłosierny! Synu Boga Żywego! Najukochańszy Synu Maryi! Dziękuję Ci za wszystkie łaski, za opiekę, pomoc w potrzebie, za wysłuchane prośby, za zaopiekowanie się Olą w niebezpieczeństwach i jej szczesliwy powrót do domu, za córkę, męża, za wszystko, co mam, bo od Ciebie to pochodzi. Najbardziej dziękuję Ci, Jezu Miłosierny, za Twoją miłość i miłosierdzie, za to, że zostałeś z nami w Najświętszym Sakramencie i w konfesjonale w sakramencie pokuty, żywy, prawdziwy, zawsze gotowy do przebaczenia, przytulenia, wysłuchania i podniesienia z każdego upadku, oczyszczenia z każdego brudu. To niepojęte, że Ty, Bóg, czekasz na człowieka, na jego choćby drobny gest, słowo, odrobinę zainteresowania, choćby nawet interesownego... Dziękuję, że jesteś z nami, ze mną, Jezu Miłosierny! Dziękuję za to, że bardzo mnie kochasz, choć na to nie zasługuję, że Ty, Przeczysty i Święty, nie brzydzisz się człowiekiem, tylko jego grzechami, które pochodzą od złego. Chryste, dziękuję, że nas odkupiłeś swoją krwią przenajdroższą i męką! Za to, że codziennie wiem, że Ty na mnie czekasz i za to, że tęsknię do Ciebie. Jezu, przymnóż Oli, mnie i mojemu mężowi wiary, nadziei i miłości, obdarz łaską wyzwolenia i zerwij więzy zła i przekleństw. Dziękuję, bądź, Jezu, znany, czczony i kochany przez wszystkich ludzi na całym świecie! Jezu, ufam Tobie! Oddaję Ci całkowicie i na wieczność całą Olę, Krzysztofa i siebie, nasze dusze, ciała i umysły, nasze uleczenie i zbawienie, nasz dom, rodzinę, małżeństwo, teraźniejszość, przyszłość, naszą Ojczyznę i wszystkich konających. Jezu, ufam Tobie! Jezu, dziękuję Ci! Jezu, kocham Cię (choć to bardzo słaba, ludzka i ułomna miłość), Jezu, wierzę Tobie i w Ciebie bezgranicznie!