Jolanta
Witajcie! Nasz Miłosierny Bóg okazał swoją miłość i dobroć i ciągle okazuje mi i mojej rodzinie. W dniu 26.01.2018 roku moja 3 miesieczna córka Faustynka miała operację serca. Już w ciąży wiedzieliśmy z mężem, ze urodzi sie chora i że będzie musiała być operowana. Modliliśmy się za wstawiennictwem św. Siostry Faustyny i uczestniczyliśmy we Mszy Św. w tej intencji: o szczęśliwy przebieg operacji i powrót szybki do...
Czytaj całe świadectwo
Witajcie! Nasz Miłosierny Bóg okazał swoją miłość i dobroć i ciągle okazuje mi i mojej rodzinie. W dniu 26.01.2018 roku moja 3 miesieczna córka Faustynka miała operację serca. Już w ciąży wiedzieliśmy z mężem, ze urodzi sie chora i że będzie musiała być operowana. Modliliśmy się za wstawiennictwem św. Siostry Faustyny i uczestniczyliśmy we Mszy Św. w tej intencji: o szczęśliwy przebieg operacji i powrót szybki do zdrowia. W trakcie operacji w krążeniu pozaustrojowym, okazało się, po rozmowie z dr, że serce Faustynki nie chcialo "ruszyć". Wraz z mężem, gdy córka była operowana, modliłam sie w kaplicy Koronką do Miłosierdzia Bożego, czułam, by nie ustawać w modlitwie. Wiem, że Siostra Faustyna nam pomogła i ciągle pomaga. Panie Jezu, dziękuję Ci za udaną operację, za każdy dzień życia naszej córki i powrót do domu. Bądź uwielbiony teraz i na wieki!!! Jezu, ufam Tobie!!! Dziękuję Ci, Św. Siostro Faustyno, czuwaj nad nami i wspieraj ciągle.