Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Archiwum świadectw

Strona 18 z 449

  1. Elżbieta

    Panie Boże, pytałam tylu kapłanów o moją sprawę i tak bardzo się martwiłam. Wierzę, że przez ich usta odpowiedziałeś mi. Boże, kocham Cię nad życie; po tym wszystkim Ty jeszcze stoisz przy mnie. To niewyobrażalne. Ludzie, kochajcie Boga, bo jest nieskończenie dobry, miłosierny, opiekuńczy. Wrażliwy na człowieka. Czerpcie miłosierdzie naczyniem ufności. Niech cała ziemia krzyczy, jak dobrego i czułego ma ojca. I...

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Boże, pytałam tylu kapłanów o moją sprawę i tak bardzo się martwiłam.
    Wierzę, że przez ich usta odpowiedziałeś mi. Boże, kocham Cię nad życie; po tym wszystkim Ty jeszcze stoisz przy mnie. To niewyobrażalne. Ludzie, kochajcie Boga, bo jest nieskończenie dobry, miłosierny, opiekuńczy.
    Wrażliwy na człowieka. Czerpcie miłosierdzie naczyniem ufności. Niech cała ziemia krzyczy, jak dobrego i czułego ma ojca. I ufajcie całym sercem mocno, z samego serca!

  2. joanna

    Panie, Jezu Miłosierny dziękuję Ci za otrzymane łaski, przepraszam za wszystko, czym Cię obraziłam, proszę ulecz mnie z tego bólu stawów.

    Czytaj całe świadectwo

    Panie, Jezu Miłosierny dziękuję Ci za otrzymane łaski, przepraszam za wszystko, czym Cię obraziłam, proszę ulecz mnie z tego bólu stawów.

  3. Małgorzata

    Składam dziękczynienie za wszystkie łaski, jakie otrzymałam, i ci ,których polecałam w modlitwie poprzez nowennę Mszy Świętych zbiorowych do Miłosierdzia Bożego za pośrednictwem św. Siostry Faustyny (od 22.08.24 do 17.10.24) jak również podczas Godziny Miłosierdzia i Koronki do Miłosierdzia Bożego (od 24.08 do 21.09.24). Jezu, ufam Tobie.

    Czytaj całe świadectwo

    Składam dziękczynienie za wszystkie łaski, jakie otrzymałam, i ci ,których polecałam w modlitwie poprzez nowennę Mszy Świętych zbiorowych do Miłosierdzia Bożego za pośrednictwem św. Siostry Faustyny (od 22.08.24 do 17.10.24) jak również podczas Godziny Miłosierdzia i Koronki do Miłosierdzia Bożego (od 24.08 do 21.09.24). Jezu, ufam Tobie.

  4. +

    Matka z synem z Ukrainy schroniła się w polskiej rodzinie. Mała miejscowość. Obie rodziny chodziły wspólnie do polskiego Kościoła, katolickiego. Kobieta wyjeżdżała z synem dalej, bo boi się, że wojna tu będzie. Wówczas już nie żył mąż, a ojciec chłopaka, zginął na wojnie. Byli na pogrzebie, choć trwały w tych rejonach ciężkie walki i mogli nie wrócić. Wrócili, zatrzymali się jeszcze u tej polskiej rodziny. Kobieta z...

    Czytaj całe świadectwo

    Matka z synem z Ukrainy schroniła się w polskiej rodzinie. Mała miejscowość. Obie rodziny chodziły wspólnie do polskiego Kościoła, katolickiego. Kobieta wyjeżdżała z synem dalej, bo boi się, że wojna tu będzie. Wówczas już nie żył mąż, a ojciec chłopaka, zginął na wojnie. Byli na pogrzebie, choć trwały w tych rejonach ciężkie walki i mogli nie wrócić. Wrócili, zatrzymali się jeszcze u tej polskiej rodziny. Kobieta z Ukrainy kupiła dwa takie same obrazy, z Maryją. Jeden przekazała polskiej rodzinie, by Maryja chroniła, opiekowała się, drugi zabrała w nowe miejsce zamieszkania. Obrazy przed wyjazdem oba sama poświęciła w tym polskim Kościele…

  5. Klara

    Dziękuję Ci, Panie Jezu, że byłam dziś u Ciebie w kaplicy i się modliłam pod Twoim obrazem.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Panie Jezu, że byłam dziś u Ciebie w kaplicy i się modliłam pod Twoim obrazem.

  6. Beata

    Dziękuję, Święta Faustyno, że doprowadzona zostałam przed oblicze naszego niebiańskiego Króla, Pana naszego Jezusa Chrystusa, i objawienia Pana, którego doznałam choć od grzechów i przewinień wolna nie byłam. Dziękuję za uratowanie mojego życia poprzez łaskę Pana Jezusa i twoje przewodnictwo, święta Siostro Faustyno, oraz broszurkę w mojej skrzynce na listy tuż po wyjściu ze szpitala z wizerunkiem Pana Jezusa...

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję, Święta Faustyno, że doprowadzona zostałam przed oblicze naszego niebiańskiego Króla, Pana naszego Jezusa Chrystusa, i objawienia Pana, którego doznałam choć od grzechów i przewinień wolna nie byłam. Dziękuję za uratowanie mojego życia poprzez łaskę Pana Jezusa i twoje przewodnictwo, święta Siostro Faustyno, oraz broszurkę w mojej skrzynce na listy tuż po wyjściu ze szpitala z wizerunkiem Pana Jezusa Chrystusa, w 15 rocznicę kanonizacji św. Faustyny. Czy ty mi ufasz? Tak. Kochajmy Boga!

  7. Luke

    Chciałbym podziękować Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu za łaskę, jaką mnie obdarzył. Tą łaską było poznać siostrę Amatę Strojewską. Serdecznie dziękuję za jej zaangażowanie w Boże Miłosierdzie. Do końca życia będę wspominać, jak przychodziła po nas (wtedy jeszcze dzieci) na osiedle Walendowa, zbierając nas i prowadząc na różaniec, drogi krzyżowe oraz przygotowując do procesji. Jako były ministrant także byłem zawsze...

    Czytaj całe świadectwo

    Chciałbym podziękować Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu za łaskę, jaką mnie obdarzył. Tą łaską było poznać siostrę Amatę Strojewską. Serdecznie dziękuję za jej zaangażowanie w Boże Miłosierdzie. Do końca życia będę wspominać, jak przychodziła po nas (wtedy jeszcze dzieci) na osiedle Walendowa, zbierając nas i prowadząc na różaniec, drogi krzyżowe oraz przygotowując do procesji. Jako były ministrant także byłem zawsze zaopiekowany przez siostrę i przygotowany do służby. Żałuję, że już nigdy na tym świecie nie podziękuje jej osobiście. Bóg zapłać. Laudetur Iesus Christus.

  8. Jola

    W 2007 roku miałam wypadek na rowerze podczas burzy. Zupełnie zawiodły hamulce, zjeżdżałam a raczej pędziłam z długiej stromej ślepej ulicy na, końcu której stał budynek i zaparkowany tir. Zdążyłam trzy razy głośno zawołać: Jezu, ufam Tobie. Obudził mnie szarpaniem człowiek, który pytał, jak Pani się nazywa, gdzie Pani mieszka. Pamiętam, że popatrzyłam w niebo i pomyślałam: Boże, nie wiem, jak się nazywam i nie...

    Czytaj całe świadectwo

    W 2007 roku miałam wypadek na rowerze podczas burzy. Zupełnie zawiodły hamulce, zjeżdżałam a raczej pędziłam z długiej stromej ślepej ulicy na, końcu której stał budynek i zaparkowany tir. Zdążyłam trzy razy głośno zawołać: Jezu, ufam Tobie. Obudził mnie szarpaniem człowiek, który pytał, jak Pani się nazywa, gdzie Pani mieszka. Pamiętam, że popatrzyłam w niebo i pomyślałam: Boże, nie wiem, jak się nazywam i nie wiem, gdzie mieszkam. Okazało się, że straciłam przytomność, miałam wstrząśnienie mózgu. Opatrzność czuwała. Otrzymałam potrzebną pomoc. Wszystko skończyło się dobrze. Jezu, ufam Tobie!

  9. Konrad

    Kiedyś świat istniał bez internetu. Bez smartfonów. Bez tabletów. Bez laptopów. Bez Boga, a raczej Ci co Go nie odczuli na własnej skórze: byli, są i będą. Tak realnie co wiemy o tym co znaczy uświadczyć coś komuś. Uśmiech. Naturalnej z całej siły dociśnięcie do wtulenia się w swoich bliskich, gdzie internet już nie sprawia nadużywania Go, a jesteśmy już nim globalnie opętani i nie wiemy już i co gorsze nie dowiemy...

    Czytaj całe świadectwo

    Kiedyś świat istniał bez internetu. Bez smartfonów. Bez tabletów. Bez laptopów. Bez Boga, a raczej Ci co Go nie odczuli na własnej skórze: byli, są i będą. Tak realnie co wiemy o tym co znaczy uświadczyć coś komuś. Uśmiech. Naturalnej z całej siły dociśnięcie do wtulenia się w swoich bliskich, gdzie internet już nie sprawia nadużywania Go, a jesteśmy już nim globalnie opętani i nie wiemy już i co gorsze nie dowiemy się już tego ever co oznaczałaby Nasza z Naszymi bliskimi totalnie bliska bliskość Rodzinna, bo bliskość boża, a raczej królestwa niebieskiego ma się w jak najlepszym i nie obawiaj się drogie dziecko niczego, ani że wybuchnie IV wojna światowa, ani pandemii. Czyń swoje. Zaufaj mocniej owocom łask. Zsyłane będą Ci stąd po wieczność. Dziel się nimi z każdą i z każdym bez względu na wiek. A kiedy internetu zabraknie zamknij oczy na jak najdłużej i kto wie może Tobie podobnie przypomni się moment i rok kiedy siadałaś / siadałeś po raz pierwszy i wchodziłaś / wchodziłeś w cyberprzestrzeń i co z tego uzyskujesz ? Straconego czasu nie odzyskasz. Ty wiesz który fragment z treści którą piszę dla Ciebie Ci podciął skrzydła / uniósł. Nie bój się działań Ducha Świętego. On był przy Tobie, jest i będzie, a Twój anioł stróż. Oj jest tego mnóstwo. Aniołowie. Święci. Nawet bez lukru i pretensji dla Ciebie Pan Bóg stworzył: czekoladki Merci. Gorzko Gorzko nie zaśpiewasz. Zamiarów Pańskich na siebie samą nie nie przewidzisz. TOTUS TUUS Maryjo sursum Corda dziękuj, że czujesz woń i smak, i dotyk że jesteś zdrowa / zdrowy. Że widzisz. Wdzięczności nauka będzie trwała codziennie. A jak wyjaśnić można to, że miłosierdzie Boże może czasami dla tego kogo trzeba okazać się bezwzględne ?

  10. Klara

    Odmawiam Koronkę do Bożego Miłosierdzia 2 tygodnie, czuje poprawę sytuacji w nerwicy lękowej. Dziękuję Ci, Panie Jezu. Daj mi dobrego męża

    Czytaj całe świadectwo

    Odmawiam Koronkę do Bożego Miłosierdzia 2 tygodnie, czuje poprawę sytuacji w nerwicy lękowej. Dziękuję Ci, Panie Jezu. Daj mi dobrego męża

  11. Św. Faustyno, módl się za nami Grzesznymi

    Wspominamy Faustynę. Pomyślałam, że mam duży zasięg profilu. Udostępniłam o tym informacje. Napisał człowiek grzecznie oświadczenie, że to zła kobieta, bo uznaje cnotę za dobro. Było to przekonujące dla ludzi, czuły temat… Postanowiłam odpowiedzieć, by wyjaśnić mu, że jest w błędzie. Zajrzałam do słów samej Faustyny. Człowiek ten nie wytrzymał tej odpowiedzi. Zaczął się wrzask bez końca, wypisywanie, że ona jest...

    Czytaj całe świadectwo

    Wspominamy Faustynę. Pomyślałam, że mam duży zasięg profilu. Udostępniłam o tym informacje. Napisał człowiek grzecznie oświadczenie, że to zła kobieta, bo uznaje cnotę za dobro. Było to przekonujące dla ludzi, czuły temat… Postanowiłam odpowiedzieć, by wyjaśnić mu, że jest w błędzie. Zajrzałam do słów samej Faustyny. Człowiek ten nie wytrzymał tej odpowiedzi. Zaczął się wrzask bez końca, wypisywanie, że ona jest demoniczna, o Rosji, o wszystkich nieszczęściach świata, objawiając ją, ale czynił to destrukcyjnie bardzo, chaotycznie, mieszając już w to wszystko. Wielki wrzask, wielki ból na te słowa i robienie wszystkiego, by post zniknął. Zachowywał się jak opętany i ludzie tak widzieli to wokół, że to sprawa poważna. Szkoda mi go było i usunęłam jego wpisy, ale to było dobre świadectwo dla ludzi, jak zło reaguje na dobro… Jak jest wobec jego prawdy i miłości bezsilne, jak boli je zaufanie do Boga kogokolwiek… To był człowiek trenujący sporty walki, promujący bardzo boks. O tyle to istotne, że zauważyłam, że on patrzy na sport jak na przemoc i kryje się pod nim, by siać destrukcję, agresję w sieci i wypatrzeć obraz sportu. Nie wiedziałam, że ktoś taki czyta moje posty i to o Świętych…

  12. Artur

    W Wigilię 2020 roku zacząłem odczuwać objawy chorobowe wskazujące na zarażenie koronawirusem. Dzień później, zacząłem czuć się coraz gorzej i nie byłem w stanie wytrwać do końca Mszy Świętej. Wyszedłem w jej trakcie do domu i położyłem się do łóżka, a następnie zostałem objęty kwarantanną. Mimo troskliwej opieki mojej kochanej żony, było ze mną coraz gorzej. Kiedy po upływie około dwóch tygodni zacząłem się dusić...

    Czytaj całe świadectwo

    W Wigilię 2020 roku zacząłem odczuwać objawy chorobowe wskazujące na zarażenie koronawirusem. Dzień później, zacząłem czuć się coraz gorzej i nie byłem w stanie wytrwać do końca Mszy Świętej. Wyszedłem w jej trakcie do domu i położyłem się do łóżka, a następnie zostałem objęty kwarantanną. Mimo troskliwej opieki mojej kochanej żony, było ze mną coraz gorzej. Kiedy po upływie około dwóch tygodni zacząłem się dusić, pogotowie przewiozło mnie do szpitala, gdzie zdiagnozowano u mnie potężny zator płucny spowodowany koronawirusem. Trafiłem na oddział intensywnej opieki medycznej, a personel medyczny, o czym dowiedziałem się później poinformował moją kochaną żonę, że rokowania nie są optymistyczne i nie przeżyję najbliższej lub kolejnej nocy. Kiedy już leżałem na sali podłączony do urządzeń medycznych, zdołałem pobrać na telefon z internetu fotografię ołtarza z kaplicy w krakowskich Łagiewnikach z cudownym obrazem Jezusa Miłosiernego, będącym wówczas obok obrazem świętej Siostry Faustyny oraz trumienką z białego marmuru, w której spoczywają Jej doczesne szczątki. Zdołałem także odmówić Modlitwę Różańcową. To co się działo później pamiętam jak przez mgłę. Z upływem czasu mój stan zdrowia zaczął się poprawiać. Kiedy kilkanaście dni później wykonano mi w szpitalu kolejne badanie TK, nie było na nim śladu potężnego zatoru płucnego. Lekarze sprawdzali, czy nie nastąpiła pomyłka, a później wielu z nich mówiło o cudzie. Nadal lekarze patrząc na moje wyniki badań z dnia przyjęcia do szpitala oraz tych wykonanych kilkanaście dni później, upewniają się, czy na pewno dotyczą tego samego pacjenta. Po wyjściu ze szpitala dowiedziałem się, że moja kochana żona w tym czasie modliła się w każdej wolnej chwili w intencji odzyskania przeze mnie zdrowia, odmawiając m.in. wiele Koronek do Miłosierdzia Bożego. Dowiedziałem się także, że o łaskę zdrowia dla mnie prosiły wówczas także grupy modlitewne, za co podziękowałem im intencją mszalną. Zdawałem sobie sprawę, że musiała w tej sprawie nastąpić interwencja Boska, skoro zaskoczyła ona nawet lekarzy. Nie okazałem jednak Panu Jezusowi Miłosiernemu należytej wdzięczności za uzdrowienie. Popełniłem błąd, który odbił się na moim prawie 30-letnim małżeństwie. Dlatego teraz znów pokornie proszę Pana Jezusa Miłosiernego za wstawiennictwem świętej Siostry Faustyny o uratowanie mojego małżeństwa i odzyskanie miłości mojej kochanej żony. Proszę pokornie wszystkich Was, którzy przeczytacie moje świadectwo, o modlitwę w tej samej intencji. Bóg zapłać.

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina