Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Archiwum świadectw

Strona 193 z 449

  1. mirosław

    Panie Jezu, dziękuję Ci z całego serca za wysłuchaną prośbę. Moja córka Kasia obroniła się na piątkę. Dziękuję także za ponad dwuletnią abstynencję od alkoholu. Proszę Cię, Panie Jezu ,o nawrócenie moich synów i zięcia, za co już teraz serdecznie dziękuję.

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu, dziękuję Ci z całego serca za wysłuchaną prośbę. Moja córka Kasia obroniła się na piątkę. Dziękuję także za ponad dwuletnią abstynencję od alkoholu. Proszę Cię, Panie Jezu ,o nawrócenie moich synów i zięcia, za co już teraz serdecznie dziękuję.

  2. Zygmunt

    Jezu, kocham Ciebie! Każde uderzenie mojego serca, każdy mój oddech ofiaruję z miłością Tobie. Wieczności będzie mało, żeby Ci podziękować za Twoje miłosierdzie bez granic.

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu, kocham Ciebie! Każde uderzenie mojego serca, każdy mój oddech ofiaruję z miłością Tobie. Wieczności będzie mało, żeby Ci podziękować za Twoje miłosierdzie bez granic.

  3. Gosia

    Dziękuję za to, że syn znajomych nie musi dalej mieć bardzo ścisłej diety, może jeść wszystko.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję za to, że syn znajomych nie musi dalej mieć bardzo ścisłej diety, może jeść wszystko.

  4. marianna

    Dziękuje Ci, Jezu, za pielgrzymkę do Matki Boskiej Fatimskiej i proszę o wysłuchanie moich modlitw do Ciebie. Jezu, ufam Tobie.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuje Ci, Jezu, za pielgrzymkę do Matki Boskiej Fatimskiej i proszę o wysłuchanie moich modlitw do Ciebie. Jezu, ufam Tobie.

  5. Aneta

    Jezu Miłosierny, kocham Cię!!

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu Miłosierny, kocham Cię!!

  6. ALINA

    Jezu Miłosierny, dziękuję za łaskę pielgrzymowania do Lourdes i Fatimy. Przemieniłeś moje serce, pozwoliłeś przejść drogę pokutną na kolanach. Dziękuję Twojej i naszej Matce, Opiekunce rodzin, za opiekę. Jezu, ufam Tobie.

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu Miłosierny, dziękuję za łaskę pielgrzymowania do Lourdes i Fatimy. Przemieniłeś moje serce, pozwoliłeś przejść drogę pokutną na kolanach. Dziękuję Twojej i naszej Matce, Opiekunce rodzin, za opiekę. Jezu, ufam Tobie.

  7. Agnieszka

    Panie Jezu, dziękuję za twoje wielkie miłosierdzie dla mnie i całej mojej rodziny, nie jesteśmy doskonali..., ale powierzyłam się Twojemu miłosierdziu i bardzo dziękuję za Twoje łaski.

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu, dziękuję za twoje wielkie miłosierdzie dla mnie i całej mojej rodziny, nie jesteśmy doskonali..., ale powierzyłam się Twojemu miłosierdziu i bardzo dziękuję za Twoje łaski.

  8. Marta

    Szczęść Boże! Pragnę podziękować za modlitwę w intencji poprawy mojej sytuacji materialnej. Od dawna nie mogłam zdobyć zatrudnienia. Modliłam się oraz prosiłam o modlitwę do w Godzinie Miłosierdzia głównie w intencji uzdrowienia bliskich mi osób. Uzyskałam więcej niż prosiłam. Nieoczekiwanie otrzymałam pracę. Jestem b. szczęśliwa i wdzięczna Jezusowi za otrzymane łaski. Wielkie i niepojęte jest miłosierdzie Boże...

    Czytaj całe świadectwo

    Szczęść Boże! Pragnę podziękować za modlitwę w intencji poprawy mojej sytuacji materialnej. Od dawna nie mogłam zdobyć zatrudnienia. Modliłam się oraz prosiłam o modlitwę do w Godzinie Miłosierdzia głównie w intencji uzdrowienia bliskich mi osób. Uzyskałam więcej niż prosiłam. Nieoczekiwanie otrzymałam pracę. Jestem b. szczęśliwa i wdzięczna Jezusowi za otrzymane łaski. Wielkie i niepojęte jest miłosierdzie Boże. Bądź uwielbiony, Panie!

  9. Wioleta

    "Po burzy zawsze wychodzi słońce.." Piszę to świadectwo, żeby być natchnieniem dla innych par oczekujących dziecka, które zostały doświadczone różnymi niepowodzeniami. Gdy nasza córka miała 5 lat, razem z mężem ponownie poczuliśmy instynkt rodzicielski i zapragnęliśmy drugiego dziecka. Niestety okazało się, że to nie takie proste. Kolejne miesiące starań przynosiły kolejne rozczarowanie. Mimo starań i gorącej...

    Czytaj całe świadectwo

    "Po burzy zawsze wychodzi słońce.." Piszę to świadectwo, żeby być natchnieniem dla innych par oczekujących dziecka, które zostały doświadczone różnymi niepowodzeniami. Gdy nasza córka miała 5 lat, razem z mężem ponownie poczuliśmy instynkt rodzicielski i zapragnęliśmy drugiego dziecka. Niestety okazało się, że to nie takie proste. Kolejne miesiące starań przynosiły kolejne rozczarowanie. Mimo starań i gorącej, szczerej modlitwy nie udawało mi się zajść w ciążę. Po 5 m-cach nareszcie pojawił się pozytywny test ciążowy. Byliśmy bardzo szczęśliwi, od razu poinformowaliśmy całą rodzinę, a przede wszystkim córeczkę, która również czekała na rodzeństwo. Niestety radość nie trwała długo, w 5 tygodniu doszło do poronienia. Smutek, żal, rozczarowanie, poczucie niesprawiedliwości. Wtedy po raz pierwszy mąż powiedział do mnie: "Po burzy zawsze wychodzi słońce" - trzeba być cierpliwym. Nie potrafiłam się pogodzić z tą sytuacją, nie mogłam patrzeć na matki z wózkami, było mi bardzo przykro i strasznie im zazdrościłam. Lekarze uspokajali: "Tak czasami się zdarza, proszę się nie martwić i za 2, 3 m-ce można ponownie starać się o dziecko"- mówili. Nadszedł czas jeszcze gorętszej modlitwy; w tym czasie uczestniczyłam również w ŚDM w Krakowie, cały czas nosząc w sobie nadzieję, że Bóg wysłucha naszych modlitw. Po 3 m-cach znowu pozytywny test ciążowy. Znowu ogromna radość i rozpalona nadzieja, która tym razem trwała niewiele dłużej, bo w 7. tygodniu ponownie doszło do samoistnego poronienia. Tym razem podczas pobytu w szpitalu załamałam się, nie potrafiłam się nawet modlić z żalu i rozpaczy. Pomyślałam, że to koniec starań o dziecko, że nie jest mi pisane ponowne macierzyństwo. Wtedy mąż ponownie spokojnie powtarzał: "Pamiętaj, po burzy zawsze wychodzi słońce...". Cały czas wierzył, że się uda. Dzięki Bożej opatrzności (jestem o tym przekonana) moja rozpacz trwała krótko, zrobiliśmy z mężem badania genetyczne, które wyszły pozytywnie, a lekarz prowadzący stwierdził, że wszystko jest ok, że nie powinniśmy się poddawać i ponownie zacząć starania o dziecko. Po upływie kolejnego m-ca okazało się, że ponowne jestem w ciąży. Od razu byłam pod opieką lekarza, 4 tabletki dziennie do końca 4 m-ca. Dużo obaw, niepewności, wiele pytań: czy tym razem się uda? Czy dziecko będzie zdrowe? Wszystkie te obawy, lęki, niepewności zanosiłam Bogu w codziennej modlitwie, szczególnie za wstawiennictwem św. Dominika Savio (w Polsce mało znany, ale bardzo znany we Włoszech, wiele świadectw, patron dzieci poczętych, szczerze polecam). Za namową koleżanki z koła różańcowego (należę do niego od prawie 2 lat) wróciłam do duchowej adopcji dziecka poczętego (zapomnianej przeze mnie modlitwy) i okazało się (co nie jest przypadkiem, tylko kolejną Bożą opatrznością), że koniec modlitwy jest tego samego dnia, co termin porodu naszego maleństwa. Być może codziennie modliłam się o swoje nowopoczęte dziecko. Odliczaliśmy z mężem tydzień po tygodniu, modląc się przy tym gorliwie i oddając również Miłosierdziu Bożemu. I tak wytrwaliśmy do dnia porodu. Mimo, że był to środek lata, tego dnia było pochmurnie, deszczowo, a nawet burzowo, szaro i ponuro. O godzinie 9.15, kiedy urodził się nasz synek, wyszło słońce. Na sali porodowej w jednej chwili zrobiło się bardzo jasno, a jedna z pielęgniarek powiedziała: "Dokładnie w tej samej chwili, kiedy urodził się Pani synek, wyszło słońce". I to jest właśnie namacalny dowód na to, że warto zaufać Bogu, warto być cierpliwym i z nadzieją w sercu gorliwie się modlić, bo: "Po burzy zawsze wychodzi słońce".

  10. Maria

    Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli. Wielkie rzeczy uczynił nam Wszechmocny, niech będzie uwielbiony i niech prowadzi nas do przemiany naszych sercach, aby były Mu miłe.

    Czytaj całe świadectwo

    Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli. Wielkie rzeczy uczynił nam Wszechmocny, niech będzie uwielbiony i niech prowadzi nas do przemiany naszych sercach, aby były Mu miłe.

  11. Ewa

    Panie Jezu, dziękuję Ci za wszystko. Dziękuję za wszystkie otrzymane łaski, miłosierdzie Twoje, cierpliwość do mnie. Dziękuję za to, że jesteś, za to, że mogę Cię kochać. Dziękuję za synów, za wspaniałego męża i cudowne wnuki i synową. Proszę Cię, czuwaj nad moją synową i daj jej łaskę zdrowia. Proszę nie opuszczaj jej i bądź z nią szczególnie 12 października. JEZU, UFAM TOBIE.

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu, dziękuję Ci za wszystko. Dziękuję za wszystkie otrzymane łaski, miłosierdzie Twoje, cierpliwość do mnie. Dziękuję za to, że jesteś, za to, że mogę Cię kochać. Dziękuję za synów, za wspaniałego męża i cudowne wnuki i synową. Proszę Cię, czuwaj nad moją synową i daj jej łaskę zdrowia. Proszę nie opuszczaj jej i bądź z nią szczególnie 12 października. JEZU, UFAM TOBIE.

  12. Aneta

    Jezu Miłosierny, dziękuję, że mnie powołujesz, wybierasz i kochasz taką, jaką jestem.

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu Miłosierny, dziękuję, że mnie powołujesz, wybierasz i kochasz taką, jaką jestem.

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina