Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Archiwum świadectw

Strona 194 z 449

  1. Natalia

    Panie Jezu, dziękuję Ci za wszystko. Dziękuję za wszystkie otrzymane łaski, miłosierdzie Twoje, cierpliwość do mnie. Dziękuję Ci za udaną i szczęśliwą operację mojego męża, że wszystko ładnie się goi i wraca do zdrowia. Dziękuję Ci, że stan zdrowia mojego synka poprawia się. A nade wszystko dziękuje Ci, Jezu, za Twoją obecność i podtrzymywanie nas w trudnych momentach życia i w cierpieniu. Dziękuję Ci za wszystkich...

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu, dziękuję Ci za wszystko. Dziękuję za wszystkie otrzymane łaski, miłosierdzie Twoje, cierpliwość do mnie. Dziękuję Ci za udaną i szczęśliwą operację mojego męża, że wszystko ładnie się goi i wraca do zdrowia. Dziękuję Ci, że stan zdrowia mojego synka poprawia się. A nade wszystko dziękuje Ci, Jezu, za Twoją obecność i podtrzymywanie nas w trudnych momentach życia i w cierpieniu. Dziękuję Ci za wszystkich dobrych i życzliwych nam ludzi, za wszystkich, którzy modlą się za nas, najszczególniej za Siostry ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia. Proszę Cię, Jezu, błogosław im wszystkim i obdarzaj potrzebnymi łaskami.

  2. Ela

    Żyję dzięki Tobie, mój Jezu Miłosierny. Otrzymałam od Ciebie dar, o którym nawet nie śniłam, dar, który pomógł wielu ludziom. Muszę pokazywać ludziom, jaki jesteś wspaniały i jak pięknie jest w Twoim królestwie. Jestem przepełniona Twoją miłością już do końca mych dni. Dziękuję za mój dar całym swoim sercem. Dusza moja raduje się w Twoim nieskończonym miłosierdziu. Kocham Cię, mój Jezu...

    Czytaj całe świadectwo

    Żyję dzięki Tobie, mój Jezu Miłosierny. Otrzymałam od Ciebie dar, o którym nawet nie śniłam, dar, który pomógł wielu ludziom. Muszę pokazywać ludziom, jaki jesteś wspaniały i jak pięknie jest w Twoim królestwie. Jestem przepełniona Twoją miłością już do końca mych dni. Dziękuję za mój dar całym swoim sercem. Dusza moja raduje się w Twoim nieskończonym miłosierdziu. Kocham Cię, mój Jezu...

  3. Lucyna

    Jezu, ufam Tobie, tym zawołaniem często zwracam się do Pana Jezusa w radościach i potrzebie. Pan Bóg odpowiada i przychodzi z pomocą, czasami zupełnie nieoczekiwanie. Dziękuję za dar wiary i miłości miłosiernej i usilnie, z pokorą, proszę o łaskę zdrowia w rodzinie, sakrament małżeństwa potrzebującym, dobre wybory i obecność Jezusa w naszych domach i wszędzie tam, gdzie On nas poprowadzi.Z dziękczynieniem - Lucyna

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu, ufam Tobie, tym zawołaniem często zwracam się do Pana Jezusa w radościach i potrzebie. Pan Bóg odpowiada i przychodzi z pomocą, czasami zupełnie nieoczekiwanie. Dziękuję za dar wiary i miłości miłosiernej i usilnie, z pokorą, proszę o łaskę zdrowia w rodzinie, sakrament małżeństwa potrzebującym, dobre wybory i obecność Jezusa w naszych domach i wszędzie tam, gdzie On nas poprowadzi.Z dziękczynieniem - Lucyna

  4. Renata

    Modliłam się o kilku dni o poprawę sytuacji w pracy Koronką do Bożego Miłosierdzia i modlitwą: Jezu, Ty się tym zajmij. Zrobił to inaczej niż chciałam, ale muszę powiedzieć, że wyszło nawet lepiej niż myślałam. Dziękuję Ci, kochany Jezu.

    Czytaj całe świadectwo

    Modliłam się o kilku dni o poprawę sytuacji w pracy Koronką do Bożego Miłosierdzia i modlitwą: Jezu, Ty się tym zajmij. Zrobił to inaczej niż chciałam, ale muszę powiedzieć, że wyszło nawet lepiej niż myślałam. Dziękuję Ci, kochany Jezu.

  5. Danuta

    Miałam sen, który zmienił moje życie. Na drugi dzień przeczytałam: Nie pozwól przeszłości przygnieść Cię. Zostaw ją całą w Przenajświętszym Sercu Chrystusa. W śnie widziałam takie kolory, jak na obrazie.

    Czytaj całe świadectwo

    Miałam sen, który zmienił moje życie. Na drugi dzień przeczytałam: Nie pozwól przeszłości przygnieść Cię. Zostaw ją całą w Przenajświętszym Sercu Chrystusa. W śnie widziałam takie kolory, jak na obrazie.

  6. Czeslawa

    Mam za obrońcę BOGA. Jezu, ufam Tobie!

    Czytaj całe świadectwo

    Mam za obrońcę BOGA. Jezu, ufam Tobie!

  7. Bogusia

    JEZU, UFAM TOBIE!

    Czytaj całe świadectwo

    JEZU, UFAM TOBIE!

  8. Małgorzata

    Jezu Miłosierny, z całego serca dziękuję za uzdrowienie mojego Taty, za wszystkie wysłuchane moje prośby i modlitwy oraz za wszelkie łaski, jakimi nieustannie obdarzasz mnie i całą moją rodzinę. Dziękuję Ci, Jezu Miłosierny, za Twoje nieskończone miłosierdzie! Niech będzie uwielbione Miłosierdzie Boże!

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu Miłosierny, z całego serca dziękuję za uzdrowienie mojego Taty, za wszystkie wysłuchane moje prośby i modlitwy oraz za wszelkie łaski, jakimi nieustannie obdarzasz mnie i całą moją rodzinę. Dziękuję Ci, Jezu Miłosierny, za Twoje nieskończone miłosierdzie! Niech będzie uwielbione Miłosierdzie Boże!

  9. Kobieta

    ?Kobieta jest boska? to rekolekcje organizowane w Zgromadzeniu Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Gdańsku. Sam tytuł rekolekcji wzbudził we mnie ogromną chęć uczestnictwa. Jako że od lat moje poczucie własnej wartości nie jest zbyt wysokie, temat idealny :) Mój tata zostawił nas gdy miałam dwa lata i rozpoczął nowe życie z nową kobietą. Moja najcudowniejsza mama została sama z dwójką dzieci bez jakiegokolwiek...

    Czytaj całe świadectwo

    ?Kobieta jest boska? to rekolekcje organizowane w Zgromadzeniu Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Gdańsku. Sam tytuł rekolekcji wzbudził we mnie ogromną chęć uczestnictwa. Jako że od lat moje poczucie własnej wartości nie jest zbyt wysokie, temat idealny :) Mój tata zostawił nas gdy miałam dwa lata i rozpoczął nowe życie z nową kobietą. Moja najcudowniejsza mama została sama z dwójką dzieci bez jakiegokolwiek wsparcia. Dziś bardzo często słyszy się, że dziewczyna wychowana bez ojca odczuwa konsekwencje przez całe życie. Na ogół jestem bardzo szczęśliwą osobą u boku cudownego męża. Jednak ?porzucenie? nas przez ojca zostawiło we mnie dużą pustkę. Pustkę związaną z nieobecnością ukochanego taty, traktującego swoją córkę jak księżniczkę. Mój tata nigdy nie powiedział, że jestem piękna; że jestem coś warta; nie chwalił mnie za sukcesy; nie bił brawa, gdy wystroiłam się w nową sukienkę i tańczyłam przed gośćmi. Nigdy nie powiedział, że mnie kocha. Raczej nigdy go nie było, gdy go potrzebowałam. Nie było go, gdy zdarłam kolano lub gdy uczyłam się jazdy na rowerze. Nie pojawiał się na apelach z okazji Dnia Ojca, choć zawsze mówiłam dla niego wiersz. Za to przez lata obiecywał, że mnie odwiedzi..., jednak nie miał czasu. Tak mijały lata w poczuciu opuszczenia przez najbliższą osobę. Choć mama stawała na rzęsach, by wynagrodzić brak ojca, pustka ciągle była. Zawsze czułam się niezbyt dobra, niezbyt piękna, niezbyt fajna. Mój tata nie zaszczepił we mnie miłości do siebie. Bóg przez wiele lat zmieniał we mnie obraz siebie. Pokazywał mi swoją miłość i wypełniał tę pustkę. Bardzo obficie wynagradzał mi brak ziemskiego ojca. Na tych rekolekcjach otulił mnie miłością i pokazał, że dla niego jestem najważniejsza i najpiękniejsza. To był piękny czas odkrywania swojej wartości i zanurzenia się w Bogu. Był to też szczególny czas otrzymania pokoju serca. Ostatni rok w moim życiu był czasem ogromnych burz. Czasem mówimy, że wszystko, co trudne, zwala się na głowę w tym samym czasie. U mnie właśnie tak było. Do wielu przeróżnych problemów i trosk dołączyła się niemożność posiadania potomstwa. Przy okazji choroba ,która towarzyszy mi od lat, dawała w tym czasie największe znaki. Burza, ogień, wichura..., to właśnie towarzyszyło mi przez ostatnie miesiące. Wiedziałam, że nie wytrzymam z tym wszystkim, jeśli Bóg mnie nie złapie za rękę. Wręcz traktowałam rekolekcje jako ostatnią deskę ratunku. W dniu rekolekcji, oczywiście, pojawiały się wydarzenia, które miały mnie mocno zniechęcić do uczestnictwa. Popsuł mi się samochód, bardzo bolał mnie ząb, byłam zmęczona po pracy jak nigdy dotąd... Przed samymi drzwiami jeszcze chciałam zawracać. Na szczęście pojawiłam się i zostałam... Bóg wlał w moje serce łaskę pokoju i spokoju, łaskę zaufania i oddania Mu swojego życia. Nie rozwiązał wszystkich moich problemów, ale dał mi siłę i nadzieję. Chwała Panu.

  10. Daniel

    Cześć, mam na imię Daniel i mam 22 lata. W wielu 21 lat zerwałem z dziewczyną po 4-letnim związku, ponieważ nawaliła. Byłem bardzo zraniony i chciałem się wyszaleć. Początkowo były to tylko imprezy w klubach z dużą ilością alkoholu. Potem zaczęło się ranienie dziewczyn czyli, całowanie z podświadomą chęcią na coś więcej. Z biegiem czasu doszło do tego, że było coś więcej. Zdarzyło się to na wakacjach i prawie...

    Czytaj całe świadectwo

    Cześć, mam na imię Daniel i mam 22 lata. W wielu 21 lat zerwałem z dziewczyną po 4-letnim związku, ponieważ nawaliła. Byłem bardzo zraniony i chciałem się wyszaleć. Początkowo były to tylko imprezy w klubach z dużą ilością alkoholu. Potem zaczęło się ranienie dziewczyn czyli, całowanie z podświadomą chęcią na coś więcej. Z biegiem czasu doszło do tego, że było coś więcej. Zdarzyło się to na wakacjach i prawie zostałem ojcem z przypadkową dziewczyną (było to nad jeziorem, gdzie byłem z "przyjaciółmi" na wakacjach - o nich później). Wtedy poczułem, że sięgam dna. Dwa dni po powrocie wyruszyłem na zaplanowaną już wcześniej pielgrzymkę do Częstochowy. Zestresowany, że zniszczę sobie życie przez taką głupotę całą drogę prosiłem Mateczke, aby dała mi ostatnią szansę. Będąc już w Częstochowie, podczas Mszy w święto Matki Boskiej Częstochowskiej poprosiłem z całego serca i zaufałem, żeby wszystko dobrze się skończyło i tak było. Dziękuję Ci, Maryjo, jeszcze raz. Kolejnym razem prosiłem Matkę Boską o to, aby mieć szczerych i prawdziwych przyjaciół, a byłem wtedy w paczce "przyjaciół". Na szczęście szybko zauważyłem, dzięki Maryi, kto jest prawdziwy. Proście Matkę Boską o wszystko. Powierzcie się Jej i odmawiajcie różaniec. Jest w nim ogromna siła.

  11. Magdalena

    Jezu Miłosierny, dziękuję za szczęśliwe rozwiązanie i przyjście na świat mojej wnuczki. Jezu, ufam Tobie.

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu Miłosierny, dziękuję za szczęśliwe rozwiązanie i przyjście na świat mojej wnuczki. Jezu, ufam Tobie.

  12. Andreas

    Pochodzę z polsko-niemieckiej rodziny, żyję już od lat siedemdziesiątych w RFN. Jezusa Miłosiernego poznałem przez niemiecki obrazek wyłożony przez jakiegoś wiernego w katedrze. Bardzo mnie tam zawarte słowa i obietnice poruszyły; wzmocniły nadzieję i wiarę w gmatwającym się życiu. Często od wtedy wołałem do Jezusa o pomoc, a on w przedziwny sposób pomagał. Nie musiałem iść do Bundeswehr (wojsko), co było by dla...

    Czytaj całe świadectwo

    Pochodzę z polsko-niemieckiej rodziny, żyję już od lat siedemdziesiątych w RFN. Jezusa Miłosiernego poznałem przez niemiecki obrazek wyłożony przez jakiegoś wiernego w katedrze. Bardzo mnie tam zawarte słowa i obietnice poruszyły; wzmocniły nadzieję i wiarę w gmatwającym się życiu. Często od wtedy wołałem do Jezusa o pomoc, a on w przedziwny sposób pomagał. Nie musiałem iść do Bundeswehr (wojsko), co było by dla mnie trudne do przyjęcia, mimo że mam tu liczną rodzinę i lubię ten demokratyczny kraj i jego Kościół. Ale znajomość dzieła miłosierdzia i losu Siostry Faustyny zaczęłem pogłębiać dopiero znacznie później. Dopiero po latach i wielu przykrych przeżyciach, przez które Bóg pracował nade mną, zaczęłem rozumieć, że Bogu/Jezusowi nie chodzi o to, by się od nas przez nasze modlitwy dowiedzieć, co my chcemy, żeby dla nas uczynił; że tu chodzi o osobisty ufny stosunek przez krzyż Jezusa zbawionego człowieka; Jezusa, który nas chce doprowadzić przez codzinne życie do Boga Ojca. Moje "Jezu, ufam Tobie" było z czasem głębsze, choć czasem nawał pracy wypierał pamięć o Nim z mej świadomości. Ale były chwile, że musiałem pisać ważne listy, emaile lub smsy, i gdy się do Jezusa zwracałem, choćby przez sekundy, z prośbą o "napisanie" tego tekstu, to był zawsze tak dobry, że czasem się temu nie mogłem nadziwić, jak mądry, kochający i pomocny jest nasz Pan. Przez lekturę chrześcijańską uczyłem się, by modlć się za ludzi, do których idę, za spotkania i rozmowy, a przez Siostrę Faustynę, by to wszystko zawierzać z ufnością Jezusowi Miłosiernemu. I mimo czasem niełatwych sytuacji i spraw losowych, Jezus dobrze rozwiązuje moje problemy i mych bliskich, przypomiinając mi czasem, żebym był pokorny i wdzięczny za to, co jest, co mam. A ja mam za co być mu wdzięczny.

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina