Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Archiwum świadectw

Strona 195 z 449

  1. Małgorzata

    Od wielu lat pielgrzymuję do Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach. Zawsze modliłam się do Jezusa Miłosiernego. Święta Siostra Faustyna wydawała mi się zawsze odległa, niedostępna, chłodna, ale dopiero za JEJ wstawiennictwem dostąpiłam łaski uzdrowienia z bólu nóg i zmęczenia. Na drugi dzień po mojej pierwszej do NIEJ modlitwie wstałam wyspana i wypoczęta pierwszy raz od 5 lat. To było niesamowite uczucie...

    Czytaj całe świadectwo

    Od wielu lat pielgrzymuję do Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach. Zawsze modliłam się do Jezusa Miłosiernego. Święta Siostra Faustyna wydawała mi się zawsze odległa, niedostępna, chłodna, ale dopiero za JEJ wstawiennictwem dostąpiłam łaski uzdrowienia z bólu nóg i zmęczenia. Na drugi dzień po mojej pierwszej do NIEJ modlitwie wstałam wyspana i wypoczęta pierwszy raz od 5 lat. To było niesamowite uczucie, mogłam tańczyć. Otrzymałam zastrzyk energii konieczny do wykonywania moich codziennych obowiązków. Wiem, że i teraz i w przyszłości mogę na NIĄ liczyć. Dziękuję Ci, św. Siostro Faustyno, za pomoc mi okazaną. Obejmij, proszę, swą opieką także mojego męża i synów, a zwłaszcza Franciszka chorego na autyzm.(Proszę o modlitwę za niego osoby czytające ten wpis). Serdeczne Bóg zapłać!

  2. Wioletta

    Jezu Najukochańszy, Opiekunie, dziękuję, że jesteś. Prowadź mnie i moją rodzinę bezpieczną drogą. Jezu, ufam Tobie.

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu Najukochańszy, Opiekunie, dziękuję, że jesteś. Prowadź mnie i moją rodzinę bezpieczną drogą. Jezu, ufam Tobie.

  3. Urszula

    Panie Jezu Miłosierny, dziękuję za wszystko, co mi uczyniłeś. Dziękuję, że jesteś przy mnie i mojej rodzinie, że mogę Tobie o wszystkim powiedzieć i mnie wysłuchasz. Jezu, kocham Cię.

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu Miłosierny, dziękuję za wszystko, co mi uczyniłeś. Dziękuję, że jesteś przy mnie i mojej rodzinie, że mogę Tobie o wszystkim powiedzieć i mnie wysłuchasz. Jezu, kocham Cię.

  4. Dariusz

    Mimo że byłem wychowany jako katolik, wiele lat żyłem w oddaleniu od Boga. Życie wypełniał grzech, gonitwa za pieniądzem, przyjemnościami. Tak żyjąc długie lata, pysznym i pewnym siebie, myślałem, że jak mam dobre zdrowie, to nic mnie nie może złego spotkać. Pewnego dnia zacząłem się dziwnie źle czuć. Aby nie niepokoić domowników, nic nie mówiłem. Starałem się normalnie funkcjonować, chodzić do pracy, choć...

    Czytaj całe świadectwo

    Mimo że byłem wychowany jako katolik, wiele lat żyłem w oddaleniu od Boga. Życie wypełniał grzech, gonitwa za pieniądzem, przyjemnościami. Tak żyjąc długie lata, pysznym i pewnym siebie, myślałem, że jak mam dobre zdrowie, to nic mnie nie może złego spotkać. Pewnego dnia zacząłem się dziwnie źle czuć. Aby nie niepokoić domowników, nic nie mówiłem. Starałem się normalnie funkcjonować, chodzić do pracy, choć wiedziałem, że ze mną, a konkretnie z moją głową, jest coś nie tak. Odczuwałem stały, lecz z różnym natężeniem ból z tyłu głowy, czasem zaburzenia równowagi. Mimo wszystko starałem się nie zwracać na to uwagi. Taki stan trwał równo cztery miesiące. W końcu znalazłem się nieprzytomny w szpitalu. Dzięki mojej kochanej żonie, którą mi Bóg przeznaczył, trafiłem w ręce znakomitych specjalistów. Diagnoza ? guz mózgu wielkości śliwki. Operacja trwała osiem godzin, było bezpośrednie zagrożenie życia, a w najlepszym przypadku, jak to określił operujący mnie profesor ? jeśli się wybudzę, to czeka mnie wózek inwalidzki. Jednak tak się nie stało. Bóg sprawił cudowne, tak, cudowne uzdrowienie. Już kilka dni po operacji normalnie chodziłem, byłem pełnosprawny, bez odczuwania żadnych skutków. Lekarz prowadzący był mocno zdumiony. Mogłem wracać do domu, do rodziny, do pracy. Wielokrotne badania rezonansem wykazały, że guz zniknął bez śladu. To był wyraźny i głośny głos od Boga z przesłaniem do mojego nawrócenia. Bóg jako ojciec, widząc, jaką drogą idę, drogą grzechu, która prowadzi do zagłady, powiedział: "Chłopie, abyś tą ścieżką dalej nie szedł, złamię ci nogę, ale się tobą zaopiekuję będziesz mógł chodzić dalej, którędy dalej będziesz szedł, to twoja decyzja". Tak to odczułem. Po tym cudzie nastąpiło powolne nawrócenie. Zacząłem uczęszczać na niedzielne Msze. Moje życie bez Boga mogę porównać do domu, z którego wyrzucono gospodarza. Dom stał przez ponad trzydzieści lat pusty, niszczał, groziło zawalenie Jednak po tym czasie ?Dobry Gospodarz" powrócił i postanowił zrobić remont. Wiadomo, czym dłużej trwał okres zaniedbania i zapomnienia, tym remont trwa dłużej W końcu zdecydowałem się na spowiedź nawrócenia. Choć już byłem praktykujący, zmieniłem swoje postępowanie, uczęszczałem na Mszę, odmawiałem Różaniec, jednak czułem, że bez spowiedzi nie jest to pełne zaproszenie Boga do mojego ?remontowanego domu". Nie mogłem dalej żyć z ciężarem grzechów, jakie popełniłem. Święty Duch sprawił, że przełamałem strach i wstyd, i uklęknąłem w konfesjonale. Choć mam twardy charakter i nie jestem skory do wzruszeń, nie mogłem powstrzymać płaczu z żalu nad swoim dotychczasowym życiem. Płakałem jeszcze wiele godzin po spowiedzi. Był to drugi cud, cud nawrócenia. Czułem, że powinienem wyrazić głęboką wdzięczność Bogu. Bardzo żle by się stało, gdybym wobec tych faktów stał obojętny i tłumaczył sobie, że ?miałem szczęście? i to był tylko ?szpitalny epizod", zaś zdrowie zawdzięczam specjalistom i obecnej technice. Specjaliści i technika to jedynie narzędzia w rękach Boga. Widocznie Pan stawia mi jakieś zadania, a ja wyczulony na Jego szept powinienem te zadania spełniać. Na zakończenie cisną mi się słowa hymnu anielskiego: ?Chwała na wysokości Bogu, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli?.? Szczęść Boże!

  5. Anna

    Jezu Miłosierny, ufam Ci całkowicie i wierzę, że te niepowodzenia, które dotknęły moich najbliższych w ostatnim czasie, to tylko taki egzamin mojej wiary i ufności do Ciebie. Proszę, Jezu, pomóż nam rozwi?zać te wszystkie problemy, które dotknęły nas w tym roku. Jezu, ufam Ci bezgranicznie i nieustannie!

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu Miłosierny, ufam Ci całkowicie i wierzę, że te niepowodzenia, które dotknęły moich najbliższych w ostatnim czasie, to tylko taki egzamin mojej wiary i ufności do Ciebie. Proszę, Jezu, pomóż nam rozwi?zać te wszystkie problemy, które dotknęły nas w tym roku. Jezu, ufam Ci bezgranicznie i nieustannie!

  6. Malgorzata

    Jezu Miłosierny, dziękuję za otrzymane łaski, opiekę, interwencje w moim życiu i za to, że uczysz mnie zaufania Tobie. Pragnę iść drogą, którą Ty sam chcesz mnie poprowadzić, wypełniając słowa: "Idźcie i głoście". Jezu, ufam Tobie. Święta Faustyno, modl się za nami, św.Janie Pawle II, módl się za nami.

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu Miłosierny, dziękuję za otrzymane łaski, opiekę, interwencje w moim życiu i za to, że uczysz mnie zaufania Tobie. Pragnę iść drogą, którą Ty sam chcesz mnie poprowadzić, wypełniając słowa: "Idźcie i głoście". Jezu, ufam Tobie. Święta Faustyno, modl się za nami, św.Janie Pawle II, módl się za nami.

  7. Kamila

    Jestem studentką. Mam 22 lata, ale droga z Jezusem dopiero się zaczyna w moim życiu. Wcześniej byłam tylko katoliczką z tradycji i żyłam bez Boga. Bywałam w kościele na święta i gdy miałam problem, na zasadzie: jak trwoga to do Boga. Kult Bożego Miłosierdzia odgrywa w moim życiu szczególną rolę; dzięki "Dzienniczkowi" św. Faustyny się nawróciłam. A ten obraz jest najwspanialszy, jest ze mną wszędzie, na Mszy...

    Czytaj całe świadectwo

    Jestem studentką. Mam 22 lata, ale droga z Jezusem dopiero się zaczyna w moim życiu. Wcześniej byłam tylko katoliczką z tradycji i żyłam bez Boga. Bywałam w kościele na święta i gdy miałam problem, na zasadzie: jak trwoga to do Boga. Kult Bożego Miłosierdzia odgrywa w moim życiu szczególną rolę; dzięki "Dzienniczkowi" św. Faustyny się nawróciłam. A ten obraz jest najwspanialszy, jest ze mną wszędzie, na Mszy wybieram też takie miejsce, by go dobrze widzieć. Nawrócenie, choć wtedy mówiłam o przebudzeniu, nastąpiło w okresie Wielkanocnym, za co dziękuję Panu, bo mogłam przeżyć Triduum Paschalne jak należy, no i załapałam się na Święto Bożego Miłosierdzia, które także mogłam przeżywać na rozważaniach i z Chrystusem i Jego ogromnym miłosierdziu. Pan nasz, Jezus Chrystus dotknął, a właściwie podał mi dłoń wyciągając mnie z bagna grzechu. Pewnego dnia w internecie szperałam i oglądałam świadectwa ludzi, którzy byli po tamtej stronie i wrócili, znalazłam cytaty o piekle z "Dzienniczka" św. Faustyny i tak po prostu zaczęłam czytać tę lekturę. Była to niedziela wieczorem ,więc Mszy już nie było i czekałam do następnej niedzieli z zamiarem pójścia do kościoła. Poszłam w piątek, była to Droga Krzyżowa i usłyszałam, że następnego dnia jest czuwanie młodych w mojej parafii. Wiedziałam już, że przyjdę na to spotkanie. Wtedy Pan mnie dotknął pierwszy raz, płakałam prawie cały czas, klęcząc nie miałam siły wstać. Modlitwa zaczęła być sposobem na życie. Różaniec, Koronka i Pismo Święte, które odmieniły mnie i to uczucie, kiedy masz problem albo musisz podjąć decyzję, a tu w kazaniu albo w innych ludziach znajdujesz odpowiedź na pytanie. Pan przemawia do nas, tylko problem polega na tym, że my nie dostrzegamy Jego słów. Później Maryja pociągnęła mnie pod swój tron, uczestnicząc w pielgrzymce, gdzie człowiek dostrzega Boże miłosierdzie w innych i czuje się kochany. Najbardziej z pielgrzymki zapamiętałam Apel, gdzie rozważano fragment o synu marnotrawnym. Nie było opcji obejścia się bez płaczu, bo czułam, że Pan mnie kocha i to tak w niesamowity sposób, którego i tak nie wyrażę. Ja, która zraniłam go obrzydliwymi grzechami, m.in. onanizowanie, zostałam przyjęta z otwartymi ramionami przez Pana, a On ciągle obdarza mnie łaskami. Bo On nikogo nie potępia i nikogo ze swojego miłosierdzia nie wyłączył. Teraz, gdy z Panem żyję, od kilku miesięcy nie chcę i nie wyobrażam sobie życia bez Niego. To uczucie, kiedy zdasz sobie sprawę, że Bóg ofiarował swojego Syna, a Jezus za Ciebie życie oddał, bo Bóg tak Cię kocha, zrozumiesz, że każdy Jego gest jest miłosierdziem, bo Bóg jest Miłością. Radość z życia z Bogiem jest ogromna i wypełnia człowieka całego, widzę to, gdy porównuję swoje wcześniejsze puste życie oparte na tej komercji. Miłosierdzie Boże staram się dostrzegać wszędzie i troszczę się najbardziej o to, by zaufać w pełni, totalnie Panu. Przemienić nas może tylko Jezus, tam gdzie człowiek utknie w bagnie grzechu i nie widzi wyjścia, niech się zwraca do Pana Jezusa z tym naczyniem - obrazem Jezusa Miłosiernego.

  8. Magda

    Jezu Miłosierny, dziękuję za wszelkie otrzymane łaski dla mnie i mojej rodziny. Jezu, ufam Tobie!

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu Miłosierny, dziękuję za wszelkie otrzymane łaski dla mnie i mojej rodziny. Jezu, ufam Tobie!

  9. piotr

    Pan Jezus może wszystko, właśnie dał mi nowe życie. Cudowność Pana naszego jest nieograniczona. Niektórzy wcześniej inni później dostrzegają słowo Boże, w moim przypadku chyba akurat w dobrym momencie. By dotrzeć do Boga potrzeba czasu i obserwacji swej duszy. Poniżej fragment mych przemyśleń dotyczących mej duszy. Nie możesz mieć wszystkiego usłyszałem, dusza ma wirując między światami boskości tej odległej, mniej...

    Czytaj całe świadectwo

    Pan Jezus może wszystko, właśnie dał mi nowe życie. Cudowność Pana naszego jest nieograniczona. Niektórzy wcześniej inni później dostrzegają słowo Boże, w moim przypadku chyba akurat w dobrym momencie. By dotrzeć do Boga potrzeba czasu i obserwacji swej duszy. Poniżej fragment mych przemyśleń dotyczących mej duszy. Nie możesz mieć wszystkiego usłyszałem, dusza ma wirując między światami boskości tej odległej, mniej zrozumiałej dla ciała wybrała przyjemność. Tak skonstruowana z natury świadomość nasza, niczym dziecię dopiero co raczkujące swoimi czynami nie świadomymi jeszcze, początek drogi obiera. Zaś na samym początku ukształtowania naszego potrzebuję wsparcia. Tak, więc za młodu dobry grunt otrzymawszy drogę bliższą Boga wybiera. W miarę dorastania, widząc pokusy tego świata, dzielić się zaczyna. Grzech człowieczy przyjąwszy z biegiem lat zatraca się w swej nieświadomości. Brnąc w otchłań ludzkich uciech bliska upadku moralnego zostaje. Wtedy to Pan nasz z pełną świadomością czynu swojego sygnał wysyła. Przeważnie niezrozumiały dla nas od razu, lecz gdy umysł nasz pociechy szukającej w chwili trudnej dla człowieka, iskierkę boskości wyłowi uratowany być może. W przypadku duszy chorobą ogarniętej rzeczami niezrozumiałymi dla ciała, prosić o łaskę Stwórcę naszego poczyna. Bóg wysłuchawszy modlitw naszych nie od razu daje poznać, że ich wysłuchał. Stopniowe jej uleczenie w umyśle naszym nie zauważalnym być może. Tym bardziej, gdy dusza i sam człowiek nie świadomy jest Boga tak blisko przy nas będącego. Zaczynając nowy rozdział w swym życiu przyziemnym, radość ogromna przysłonić nam wszystko może. Tak zazwyczaj jest to natura nasza naszą bliskość z Bogiem zaciera.Lecz gdy wytrwałym się jest w swych modlitwach Jezus doceni to i dusze naszą na dobra drogę zawrócić może.

  10. grażyna

    CUDOWNE UZDROWIENIE ZE STWARDNIENIA ROZSIANEGO Nazywam się Grażyna Zielińska. Mam 54 lata. SM zdiagnozowano u mnie ponad 20 lat temu, gdy straciłam wzrok. Choroba występowała w rzutach, a od 6 lat przeszła w stan ciągły. Miewałam problemy z chodzeniem. Czasem silny ból, odbierał mi wolę życia. Problemy ze wzrokiem utrudniały pracę. 11.08.16 r. na Mszy św. w kościele pw. Miłosierdzia Bożego z relikwiami św. Siostry...

    Czytaj całe świadectwo

    CUDOWNE UZDROWIENIE ZE STWARDNIENIA ROZSIANEGO Nazywam się Grażyna Zielińska. Mam 54 lata. SM zdiagnozowano u mnie ponad 20 lat temu, gdy straciłam wzrok. Choroba występowała w rzutach, a od 6 lat przeszła w stan ciągły. Miewałam problemy z chodzeniem. Czasem silny ból, odbierał mi wolę życia. Problemy ze wzrokiem utrudniały pracę. 11.08.16 r. na Mszy św. w kościele pw. Miłosierdzia Bożego z relikwiami św. Siostry Faustyny ksiądz opowiadał o uzdrowieniach za wstawiennictwem św. Siostry Faustyny. Poczułam ból głowy, jakby ktoś wbił w moją czaszkę kilkanaście sztyletów. Pomyślałam, że w kilkanaście ognisk zapalnych, w moim mózgu, zaingerował Bóg. Od tego dnia czuję się świetnie. Gdy odstawiłam leki i nadal czułam się znakomicie, postanowiłam potwierdzić cud od strony medycznej. Neurolodzy, którzy od początku mnie leczyli stwierdzili, że nie mam objawów SM. Jednak rezonans pokazał coś wręcz odwrotnego, widocznych jest ponad 20 ognisk zapalnych w mózgu i rdzeniu kręgowym. Lekarze powiedzieli, że nigdy jeszcze nie spotkali się z takim przypadkiem, żeby pacjent po 20 latach choroby, i z takim rezonansem, był w tak świetnej formie, a inaczej niż cud tego nazwać nie można. Wszystko opisałam w książkach; pt. Gorzki Dar oraz pt. Krysztalowy Dar. Bogu niech będą dzięki za ten cud i św. Siostrze Faustynie za wstawiennictwo.

  11. Anna

    Panie Jezu, dziękuję za kilka pięknych dni urlopu, za to, że pomogłeś nam, Jezu, odzyskać zdrowie dla naszego synka. DZIĘKUJĘ. Dziękuję Tobie, Jezu, za Twą opiekę i za ludzi, których spotkaliśmy, dziękuję. Ufam Tobie, Jezu, i blagam Ciebie o dalszą Twa opiekę. Amen. Kocham Ciebie, Jezu, pomóż nam i miej litość nam nami, Jezu nasz. Amen.

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu, dziękuję za kilka pięknych dni urlopu, za to, że pomogłeś nam, Jezu, odzyskać zdrowie dla naszego synka. DZIĘKUJĘ. Dziękuję Tobie, Jezu, za Twą opiekę i za ludzi, których spotkaliśmy, dziękuję. Ufam Tobie, Jezu, i blagam Ciebie o dalszą Twa opiekę. Amen. Kocham Ciebie, Jezu, pomóż nam i miej litość nam nami, Jezu nasz. Amen.

  12. Ewa

    Panie Jezu, dziękuję Ci za łaski, jakich dostępuję każdego dnia. Kocham Cię!

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu, dziękuję Ci za łaski, jakich dostępuję każdego dnia. Kocham Cię!

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina