Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Archiwum świadectw

Strona 199 z 449

  1. Ewelina 36 lat

    Dziękuję Ci, Panie Jezu, że za wstawiennictwem św. siostry Faustyny wysłuchałeś moje prośby(codzienne intencje, w których się modlę), które zaniosłam do Ciebie podczas pielgrzymek do Krakowa-Łagiewnik, znajoma, za którą się modliłam ,otrzymała to, o co prosiłyśmy, także moja sytuacja się poprawiła. Czuję, że wstawiennictwo Siostry Faustyny jest bardzo silne. Ufam Tobie, Jezu. Dziękuję za wszystko, Siostro Faustynko.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Panie Jezu, że za wstawiennictwem św. siostry Faustyny wysłuchałeś moje prośby(codzienne intencje, w których się modlę), które zaniosłam do Ciebie podczas pielgrzymek do Krakowa-Łagiewnik, znajoma, za którą się modliłam ,otrzymała to, o co prosiłyśmy, także moja sytuacja się poprawiła. Czuję, że wstawiennictwo Siostry Faustyny jest bardzo silne. Ufam Tobie, Jezu. Dziękuję za wszystko, Siostro Faustynko.

  2. Violetta

    Panie Jezu, zgubiłam się i długo błądziłam, aż mnie odnalazłeś. Mimo wszelkich moich wad i złych uczynków, okazałeś mi wielkie miłosierdzie i wiele łask i wiele cudów. Jesteś przy mnie, czuję Twoją obecność na każdym kroku, troszczysz się o mnie i o moją rodzinę. Dziękuję, że jesteś, że mnie prowadzisz. Kocham Cię, Panie, bądź przy mnie zawsze. Dziękuję.

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu, zgubiłam się i długo błądziłam, aż mnie odnalazłeś. Mimo wszelkich moich wad i złych uczynków, okazałeś mi wielkie miłosierdzie i wiele łask i wiele cudów. Jesteś przy mnie, czuję Twoją obecność na każdym kroku, troszczysz się o mnie i o moją rodzinę. Dziękuję, że jesteś, że mnie prowadzisz. Kocham Cię, Panie, bądź przy mnie zawsze. Dziękuję.

  3. Edyta

    Boże Wszechmogący, dziękuję za kolejny etap mojego leczenia, za trudy, które już pokonałam, za ludzi, którzy się za mnie modlą. Bądź uwielbiony, Panie!

    Czytaj całe świadectwo

    Boże Wszechmogący, dziękuję za kolejny etap mojego leczenia, za trudy, które już pokonałam, za ludzi, którzy się za mnie modlą. Bądź uwielbiony, Panie!

  4. Ewa

    Mój Jezu, tak bardzo Cię kocham. Dziękuję Ci za wszystkie łaski, którymi obdarzasz moich najbliższych i mnie. Twoje miłosierdzie nie ma granic. Nie ma takich słów, które by oddały moje uwielbienie dla Ciebie. Proszę, miej w opiece szczególnie dzisiaj mojego syna Michała.

    Czytaj całe świadectwo

    Mój Jezu, tak bardzo Cię kocham. Dziękuję Ci za wszystkie łaski, którymi obdarzasz moich najbliższych i mnie. Twoje miłosierdzie nie ma granic. Nie ma takich słów, które by oddały moje uwielbienie dla Ciebie. Proszę, miej w opiece szczególnie dzisiaj mojego syna Michała.

  5. Agnieszka

    Boże, dziękuję za Twoje miłosierdzie. Każdego dnia dajesz mi i moim bliskim wiele łask. Twoja modlitwa Koronka do Miłosierdzia, którą staram się odmawiać codziennie zgodnie z Twoim planem, czyni cuda.

    Czytaj całe świadectwo

    Boże, dziękuję za Twoje miłosierdzie. Każdego dnia dajesz mi i moim bliskim wiele łask. Twoja modlitwa Koronka do Miłosierdzia, którą staram się odmawiać codziennie zgodnie z Twoim planem, czyni cuda.

  6. Ela

    Kochany mój Jezu, dziękuję, że jesteś w swoim nieskończonym miłosierdziu. Moja dusza raduje się Tobą. Odnajduję Cię w zwykłym człowieku, śpiewie ptaków, szumie fal i wielkości gór. Mój Boże, jak Ty wszystko pięknie stworzyłeś i stawiasz na mojej drodze tyle dobra. Tak bardzo chciałabym, aby ludzie choć w połowie czuli to, co ja. Moje serce jest przepełnione Tobą, bo z Tobą zła się nie ulęknę. Opiekuj się mną, mój...

    Czytaj całe świadectwo

    Kochany mój Jezu, dziękuję, że jesteś w swoim nieskończonym miłosierdziu. Moja dusza raduje się Tobą. Odnajduję Cię w zwykłym człowieku, śpiewie ptaków, szumie fal i wielkości gór. Mój Boże, jak Ty wszystko pięknie stworzyłeś i stawiasz na mojej drodze tyle dobra. Tak bardzo chciałabym, aby ludzie choć w połowie czuli to, co ja. Moje serce jest przepełnione Tobą, bo z Tobą zła się nie ulęknę. Opiekuj się mną, mój Jezu Miłosierny, i moją rodziną. Wlewaj w nas potoki swojej miłości i unoś ponad to wszystko. Kocham Cię, mój Jezu umiłowany. Dziękuję Ci, że jesteś.

  7. liliana

    Dziękuję Ci, Jezu, że coraz bardziej pozwalasz mi rozumieć Twoje cierpienie w miłosierdziu. Po cóż mówisz do Mnie, skoro nie mówisz Po cóż słuchasz Mnie, skoro nie słyszysz Po cóż patrzysz na Mnie, skoro nie widzisz Jak ci, którzy mówili, gdy szedłeś na krzyż, a nie mówili Jak ci, którzy słuchali, gdy Cię biczowano, a nie słyszeli Jak ci, którzy patrzyli, gdy Cię ukrzyżowano, a nie widzieli.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Jezu, że coraz bardziej pozwalasz mi rozumieć Twoje cierpienie w miłosierdziu. Po cóż mówisz do Mnie, skoro nie mówisz Po cóż słuchasz Mnie, skoro nie słyszysz Po cóż patrzysz na Mnie, skoro nie widzisz Jak ci, którzy mówili, gdy szedłeś na krzyż, a nie mówili Jak ci, którzy słuchali, gdy Cię biczowano, a nie słyszeli Jak ci, którzy patrzyli, gdy Cię ukrzyżowano, a nie widzieli.

  8. Zagubiona ufająca :)

    Chciałabym podzielić się z wami moim doświadczeniem z rekolekcji prowadzonymi przez formację KOBIETA JEST BOSKA. Wiem, że Pan Bóg, dla każdej z nas, przygotował tamten weekend indywidualnie. Wierzę, że mnie przygotowywał dłuższy czas, żebym była zdolna przyjąć Jego łaskę i bezinteresowną miłość. Gdy myślę o mojej przeszłości, to mam wrażenie, że byłam od zawsze zagubiona, czułam się nieakceptowana i z roku na rok...

    Czytaj całe świadectwo

    Chciałabym podzielić się z wami moim doświadczeniem z rekolekcji prowadzonymi przez formację KOBIETA JEST BOSKA. Wiem, że Pan Bóg, dla każdej z nas, przygotował tamten weekend indywidualnie. Wierzę, że mnie przygotowywał dłuższy czas, żebym była zdolna przyjąć Jego łaskę i bezinteresowną miłość. Gdy myślę o mojej przeszłości, to mam wrażenie, że byłam od zawsze zagubiona, czułam się nieakceptowana i z roku na rok popadałam w coraz głębszy dół i coraz cięższe grzechy. Mimo że chodziłam do kościoła, to nie było we mnie żywej wiary, opartej na zaufaniu Jezusowi. Przez kilka lat żyłam w ciągłym lęku i ucieczce przed wejściem w dorosłe życie. Dzisiaj wiem, że budowanie relacji z Jezusem wymaga mojego "tak-chcę". Od momentu, gdy wyznałam świadomie, że chce iść za Jezusem, wszystko zaczęło sie zmieniać. Modliłam się też o wiarę i zaufanie, ale niestety nie przyszło to tak łatwo. Czas mojego świadomego nawrócenia trwa już (albo dopiero ;) ) 2 lata i właśnie te rekolekcje były zakończeniem pewnego, kolejnego etapu. Wiedziałam, czego chcę, wiedziałam, że chcę oddać w tym czasie miłosierdziu Jezusa moją przeszłość, to, czego wcześniej nie oddawałam, nie miałam odwagi. Wiedziałam, że czeka mnie przebaczenie wielu bliskim osobom, na co czekałam z niecierpliwością, bo nie jestem osobą chowającą urazę. Po rozmowie z księdzem i wspólnej modlitwie, pierwszy raz od kilku lat poczułam się wolna i szczęśliwa, na prawdę szczęśliwa. Co więcej, Pan Jezus uwolnił mnie od wielu bólów - od dlugiego czasu bardzo bolała mnie głowa, oczy, barki. Każdego dnia budziłam się z ogromnym uciskiem. Teraz tego nie ma. A co piękniejsze - uwolnił mnie od lęku, choć ten proces nadal trwa, nie chcę się zatrzymywać, ale iść dalej za Nim i Jego miłością. Mimo iż czasem jest ciemno, to ON jest i trzyma mnie za rękę mówiąc: "Nie bój się!".

  9. Aneta

    Jezu,dziękuję Ci za Twoje nieskończone miłosierdzie, za Twoją miłość. Ty, Panie, kochasz mnie taką, jaką jestem.

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu,dziękuję Ci za Twoje nieskończone miłosierdzie, za Twoją miłość. Ty, Panie, kochasz mnie taką, jaką jestem.

  10. daneczka

    Szczęść Boże wszystkim, którzy zaglądają na te stronę, a najbardziej Kochanym Siostrom ze Zgromadzenia. W mojej miejscowości niedaleko Janowca Kościelnego w środę przed Dniem Dziecka zdarzył się wypadek. Potrącony przez samochód został chłopiec, jadący na rowerze do szkoły. Jest to Krzyś Jóżwiak. Bardzo wszyscy modliliśmy się za niego do Matki Bożej i do Jezusa Miłosiernego. Ja prosiłam też na tej stronie Kochane...

    Czytaj całe świadectwo

    Szczęść Boże wszystkim, którzy zaglądają na te stronę, a najbardziej Kochanym Siostrom ze Zgromadzenia. W mojej miejscowości niedaleko Janowca Kościelnego w środę przed Dniem Dziecka zdarzył się wypadek. Potrącony przez samochód został chłopiec, jadący na rowerze do szkoły. Jest to Krzyś Jóżwiak. Bardzo wszyscy modliliśmy się za niego do Matki Bożej i do Jezusa Miłosiernego. Ja prosiłam też na tej stronie Kochane Siostry. Jak się domyślacie, Bóg po raz kolejny okazał nam swoje miłosierdzie. Krzyś nadal jest w szpitalu i pewnie jeszcze długo tam będzie, ale żyje i będzie żył. Bóg po raz kolejny wszystkich wysłuchał i okazał nam swoje miłosierdzie. Mówię po raz kolejny, bo to prawda. Tyle razy już prosiłam siostry o wstawiennictwo w różnych sprawach - sama też za każdym razem się modlę i nie ma sprawy, której Bóg by nie wysłuchał. Za co Mu serdecznie dziękuję, Matce Bożej za wstawiennictwo oraz Siostrom za modlitwę. Mnie Bóg doświadcza na każdym kroku, czuję Jego obecność i pomocną dłoń. W trudnych i ciężkich chwilach polecam Jemu swoje sprawy. Sprawy wydające się nie do rozwiązania. Uwierzcie, On je za mnie rozwiązuje. Ostatnio dwukrotnie uratował mnie od kalectwa przy pracy, którą wykonuję. Za każdym razem opowiadam swoim znajomym o tym, co mnie spotkało, wielbię Go za Jego dobroć, oddaję Mu cześć i polecam siebie i swoich bliskich oraz znajomych Jego miłosierdziu nie mogę pominąć w swoich podziękowaniach ukochanej Matki Bożej, Maryi, oraz wszystkich świętych, do których codziennie się modlę o opiekę nad nami i całym światem. Najbardziej widoczną pomoc odczuwam od św. Antoniego, patrona od rzeczy zagubionych i zapomnianych. On zawsze mi pomoże - wczoraj podpowiedział mi, gdzie znajdę dokument, który szukałam razem z mężem zupełnie gdzie indziej przez 2 godziny. Wystarczy spokojnie bez nerwów Go o to poprosić, ale bardzo lubi, gdy się Go za to wielbi i Mu dziękuje /ja opowiadam o tym zdarzeniu innym/. Ostatnio, gdy szukamy z mężem miejsca parkingowego, modlę się do Anioła Stróża o pomoc i pomaga. Spróbujcie sami - nauczył mnie tego mój brat Tosiek. Do Ducha Świętego modlę się, aby mnie oświecał w nadchodzącym dniu, abym nie popełniała błędów i była innym pomocą. Do św. Krzysztofa modlę się za kierowców o szczęśliwą podróż dla nich i powrót do domu. Nauczył mnie tego nasz kapłan Jacek Lubiński. Wypadków jest mniej i nie są takie grożne jak wcześniej. Do Jezusa Miłosiernego i św. Faustyny po przeczytaniu "Dzienniczka" modlę się codziennie Koronką do Bożego Miłosierdzia za wszystkich zmarłych z mojej rodziny i tych, co zmarli w nocy i w dany dzień, a za których nikt się nie modlił. Koronką modlę się też, gdy grozi nam niebezpieczeństwo np: usłyszę głos syreny lub gdy zbliża się grożna burza deszczowa. Zawsze pomaga. Bóg wysłuchuje i oddala od nas nieszczęścia. Polecam "Dzienniczek" do przeczytania, aby zrozumieć zamiary Boga względem nas. Polecam też do odmawiania Nowennę Pompejańską. Ja odmówiłam ją już kilka razy. Moim marzeniem jest wziąć udział w spotkaniu modlitewnym do Ducha Świętego - we Mszy św. Chciałabym uczestniczyć na żywo w takiej Mszy św. do tej pory mogę tylko przez internet. Wierzę, że mnie Bóg wysłucha. Bardzo proszę o modlitwę w sprawie związanej z pracą w moim gospodarstwie, aby Bóg nas wysłuchał i nam dopomógł znależć dobre rozwiązanie. Ufam Jezusowi, nie ważne, jak się sprawy potoczą - bo wiem, że to będzie zgodne z Jego wolą. Ufam, że da nam to, co dla nas najlepsze. Jezu, ufam Tobie. Dziękuje za wszystko. Amen.

  11. Andrzej

    Koronka do Miłosierdzia Bożego jest wspaniałą pomocą we wszystkich uzależnieniach. Namawiam do odmawiania codziennie.

    Czytaj całe świadectwo

    Koronka do Miłosierdzia Bożego jest wspaniałą pomocą we wszystkich uzależnieniach. Namawiam do odmawiania codziennie.

  12. Dominika

    Mam 20 lat, i choć jestem dość młoda, chciałabym opowiedzieć historię mojego nawrócenia. Kiedyś uważałam wiarę za schematyczną, ot, chodzenie do kościoła, gdzie każda Msza Św. jest praktycznie taka sama, rzadko się modliłam, nie starałam się pogłębiać mojej relacji z Panem Bogiem. Były takie okresy, gdzie nie chodziłam do kościoła miesiącami, i to były ciemne okresy mojego życia. Pewnego dnia chciałam pojechać na...

    Czytaj całe świadectwo

    Mam 20 lat, i choć jestem dość młoda, chciałabym opowiedzieć historię mojego nawrócenia. Kiedyś uważałam wiarę za schematyczną, ot, chodzenie do kościoła, gdzie każda Msza Św. jest praktycznie taka sama, rzadko się modliłam, nie starałam się pogłębiać mojej relacji z Panem Bogiem. Były takie okresy, gdzie nie chodziłam do kościoła miesiącami, i to były ciemne okresy mojego życia. Pewnego dnia chciałam pojechać na jakiś turnus, w ten sposób trafiłam na turnus rekolekcyjny mojej wspólnoty. Początkowo nie wiedziałam, że codziennie będzie Msza Święta, odmawianie brewiarza, medytacja nad Pismem Świętym. Po dwóch dniach chciałam stamtąd wyjechać, ale w pewnym momencie, podczas medytacji nad Biblią, odkryłam coś niesamowitego, czułam obecność Boga, właśnie tam, w ciszy, gdzieś w środku lasu pod drzewem. Powiedział mi, że się o mnie zatroszczy, chociaż moje grzechy są jak szkarłat. Uświadomił mi, żebym się Go nie bała. Czułam, że po tym naprawdę się nawróciłam, ale to był zaledwie początek mojej Drogi. Pojechałam na Światowe Dni Młodzieży i odkryłam tam, jak wiele jeszcze przede mną pracy nad sobą, jak wiele jeszcze muszę pokutować, żeby zbliżyć się do Pana Boga. W swoim miłosierdziu ukazał mi moją nędzę, ale do mnie to wtedy nie docierało. Zauważyłam po jakimś czasie, że nigdy nie przygotowywałam się do sakramentów, zwłaszcza moja pierwsza spowiedź przed Komunią Świętą nie była należycie przeprowadzona, nie było tego rachunku sumienia ani żalu za grzechy, ani postanowienia poprawy. Brnęłam z grzechu w grzech, w coraz większe bagno. Bierzmowanie przeżyłam byle jak, ot, nie odprawiałam nowenny do Ducha Świętego ani nie modliłam się o Jego dary. Smutno mi, że z powodu mojego niedbalstwa straciłam wiele łask. Kiedy nie mogłam się pogodzić z tym, że za dużo odmawiałam Panu Jezusowi w swoim życiu, podjęłam decyzję o spowiedzi generalnej. Chociaż i tak nie była najlepsza, to wierzę, że oczyściła mnie ze wszystkich moich zaniedbań. Od mojej spowiedzi generalnej, staram się chodzić na codzienną Eucharystię i odmawiać Koronkę Anielską i Różaniec święty, a także Koronkę do Miłosierdzia Bożego, codziennie o 15:00. Staram się też medytować nad Pismem Świętym i zawsze to pasuje do wszystkiego, co aktualnie przeżywam. To wszystko wykonuję z myślą, że będę się stale nawracać, i tak przez całe moje życie. Choć wiele razy Go odrzuciłam, On mnie nigdy nie porzucił, zawsze czekał, aż otworzę Mu drzwi swojego serca. Pewne moje wybory nie spodobały się mu, w większej części przez mój egoizm, pozwolił na to, bym rzuciła szkołę, w której osiągałam bardzo dobre wyniki. I teraz widzę, że Bóg chce mnie prowadzić zupełnie inną ścieżką, której nie znam, ale wiem, dokąd mnie zaprowadzi. ?Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię? (Mk 1,15).

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina