Daniel
Chcę za wszystko, Panie, podziękować Tobie, ale prosić o nic Ciebie nie umiem... Widząc to, ile otrzymałem i ile Twej miłości jest na świecie. Nie chcę prosić, bo chcę ufać, ale nie ufam prawdziwie, bo upadam i zasługuję na swoją nędzę. Ty nigdy się nie odwracasz, a ja, będąc tylko pyłem i grzesznikiem, umiem tylko wznosić wzrok do nieba. Nie czuję smutku, nie czuję żalu, jestem pustką bez Ciebie, bo tylko Ty umiesz...
Czytaj całe świadectwo
Chcę za wszystko, Panie, podziękować Tobie, ale prosić o nic Ciebie nie umiem... Widząc to, ile otrzymałem i ile Twej miłości jest na świecie. Nie chcę prosić, bo chcę ufać, ale nie ufam prawdziwie, bo upadam i zasługuję na swoją nędzę. Ty nigdy się nie odwracasz, a ja, będąc tylko pyłem i grzesznikiem, umiem tylko wznosić wzrok do nieba. Nie czuję smutku, nie czuję żalu, jestem pustką bez Ciebie, bo tylko Ty umiesz wypełnić me serce, a mimo to nieustanie zawodzę Cię... Nie umiem uratować innych, nie potrafię zmienić świata, umiem tylko dryfować niczym liść po tafli wody w ogromnie Twojego miłosierdzia. Choć tak wiele Ci zawdzięczam, nie umiem wyrazić tego, co czuje me serce. Bo słowa, to tylko słowa. W otchłani tylko Ty wyciągnąłeś do mnie dłoń, a ja choć żyję, to martwy jestem... Martwy, zawsze bez Ciebie. Nie mam odpowiedzi, nie wiem, czego oczekujesz, nie wiem, o co prosisz? Tylko o miłość? Ile mogę jej wykrzesać ze swojego pękniętego serca? Wszystko, co mam, przecież jest Twoje, ale Ty o nic nie prosisz, niczego nie chcesz. A ja żyję każdego dnia i nie wiem, co robić. Nie umiem odwrócić się i uciec, wiec trwam w brudzie i błocie ze swoimi grzechami, patrząc w niebo... Nie oczekuję nagród ni wybawienia, bo Ty nim jesteś. Pragnę tylko świętej woli Twej spełnienia...