Bożena
O Panie mój, dziękuję Ci za wszystko, i za tak szybkie rozwiązanie problemu. Jezu, Ufam Tobie.
Czytaj całe świadectwo
O Panie mój, dziękuję Ci za wszystko, i za tak szybkie rozwiązanie problemu. Jezu, Ufam Tobie.
Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.
Archiwum
Strona 214 z 449
O Panie mój, dziękuję Ci za wszystko, i za tak szybkie rozwiązanie problemu. Jezu, Ufam Tobie.
O Panie mój, dziękuję Ci za wszystko, i za tak szybkie rozwiązanie problemu. Jezu, Ufam Tobie.
Pragnę bardzo podziękować Panu Jezusowi za Jego NIESKOŃCZONE miłosierdzie. Zawsze pomaga mi modlitwa Koronką do Bożego Miłosierdzia oraz do świętego Judy Tadeusza,który czyni cuda i naprawdę potrafi wyjednać nam potrzebne łaski. Modląc się do niego otrzymałam to, o co prosiłam, mimo iż wydawało mi się nieraz, że sprawa jest beznadziejnie trudna. Jezu, ufam Tobie.
Pragnę bardzo podziękować Panu Jezusowi za Jego NIESKOŃCZONE miłosierdzie. Zawsze pomaga mi modlitwa Koronką do Bożego Miłosierdzia oraz do świętego Judy Tadeusza,który czyni cuda i naprawdę potrafi wyjednać nam potrzebne łaski. Modląc się do niego otrzymałam to, o co prosiłam, mimo iż wydawało mi się nieraz, że sprawa jest beznadziejnie trudna. Jezu, ufam Tobie.
Bogu w Trójcy św.Jedynemu pragnę podziękować za otrzymane łaski. Odmawiałam Nowennę Pompejańską, prosząc Matkę Najświętszą, aby pokierowała pewną sprawą w moim życiu zgodnie z Bożą wolą. Z każdym dniem odmawiania tej nowenny utwierdzałam się w gotowości przyjęcia rozwiązania tej sprawy zgodnie z Bożym zamiarem. Dziś pragnę publicznie złożyć świadectwo, jak wielkich łask można dostąpić, jeżeli zawierzymy się Bogu...
Bogu w Trójcy św.Jedynemu pragnę podziękować za otrzymane łaski. Odmawiałam Nowennę Pompejańską, prosząc Matkę Najświętszą, aby pokierowała pewną sprawą w moim życiu zgodnie z Bożą wolą. Z każdym dniem odmawiania tej nowenny utwierdzałam się w gotowości przyjęcia rozwiązania tej sprawy zgodnie z Bożym zamiarem. Dziś pragnę publicznie złożyć świadectwo, jak wielkich łask można dostąpić, jeżeli zawierzymy się Bogu przez Maryję wypełniając warunki Nowenny Pompejańskej, a także przez Koronkę do Bożego Miłosierdzia.
Jezu, Dobry Pasterzu, dziękuję za pomoc w pisaniu olimpiady i osiągnięcie dobrego wyniku, który pozwala dostać się na uniwersytet. Jezu, żebym o Tobie, o Bogu nie zapomniał, żebym wykorzystał dobrze ten dar Twój, i żebym zawsze Boga szukał, kochał, słuchał.
Jezu, Dobry Pasterzu, dziękuję za pomoc w pisaniu olimpiady i osiągnięcie dobrego wyniku, który pozwala dostać się na uniwersytet. Jezu, żebym o Tobie, o Bogu nie zapomniał, żebym wykorzystał dobrze ten dar Twój, i żebym zawsze Boga szukał, kochał, słuchał.
Dziękuję Ci, Jezu i Maryjo, za dobre wyniki mojej mamy. Niech Bóg będzie uwielbiony w swoim nieskończonym miłosierdziu. Czuwajcie nad moją rodziną i miejcie w opiece moich bliskich. Kocham Was.
Dziękuję Ci, Jezu i Maryjo, za dobre wyniki mojej mamy. Niech Bóg będzie uwielbiony w swoim nieskończonym miłosierdziu. Czuwajcie nad moją rodziną i miejcie w opiece moich bliskich. Kocham Was.
Święta Faustyno, dziękuję Tobie za całe Twoje orędownictwo za Kościołem w Polsce, za tymi, którzy wypełniają świątynie i serca kierują do Pana Jezusa Chrystusa. Dziękuję Tobie za to, że byłaś i jesteś na tej polskiej ziemi.
Święta Faustyno, dziękuję Tobie za całe Twoje orędownictwo za Kościołem w Polsce, za tymi, którzy wypełniają świątynie i serca kierują do Pana Jezusa Chrystusa. Dziękuję Tobie za to, że byłaś i jesteś na tej polskiej ziemi.
Witam serdecznie wszystkich! Jestem bardzo wdzięczna pośrednictwu św. Faustyny za wyproszenie łask i nawrócenie. No więc jak to się zaczęło..:) Zawsze byłam blisko Boga, mimo że w naszym domu było wiele problemów w szczególności z alkoholizmem, mojego taty w szczególności oraz braci. Moja mama to bardzo twarda kobieta, nie ugięła się, pomimo że wiele ją spotkało i to dzięki niej poznałam Boga :) Będąc przed i po...
Witam serdecznie wszystkich! Jestem bardzo wdzięczna pośrednictwu św. Faustyny za wyproszenie łask i nawrócenie. No więc jak to się zaczęło..:) Zawsze byłam blisko Boga, mimo że w naszym domu było wiele problemów w szczególności z alkoholizmem, mojego taty w szczególności oraz braci. Moja mama to bardzo twarda kobieta, nie ugięła się, pomimo że wiele ją spotkało i to dzięki niej poznałam Boga :) Będąc przed i po maturze było mi bardzo ciężko, namnożyło się wiele trudności..., np. miałam depresję, chłopak, którego bardzo kochałam, odszedł do innej, i ojciec robił więcej awantur w domu... i w ten sposób oddaliłam się od Boga. Na szczęście maturę zdałam i jak zaplanowałam wcześniej z moją siostrą, że przylecę do Anglii na rok zarobić na studia, tak zrobiłam. W fabryce, w której pracowałam, również spotkało mnie trochę przykrości ze strony zawistnych ludzi, ale również poznałam tam kogoś. Jak go zobaczyłam, to nie wiem dlaczego i skąd mi się to wzięło, ale dosłownie w kilkanaście sekund miałam takie osądzenie: jest babiarzem, napewno ma coś niefajnego na swoim koncie życiowym, trzymaj się od niego z daleka. Jednak pod namową znajomej zgodziłam sie z nim umówić na randkę, bo chciał. Tak też nasza znajomość przerodziła się w coś poważniejszego. Ale po paru miesiącach wiedziałam, że coś jest nie tak..., że coś się dzieje za moimi plecami, a ja o tym nie wiem. Pojawiło się wiele konfliktów, niedomówień, próbowałam to zrozumieć sama na własną rękę, ale było jeszcze gorzej... Między tym wszystkim byłam na urlopie w Polsce, spotkałam tam moją byłą wielką miłość w klubie. Zdecydowanie mnie lekceważył, nawet słowem się nie odezwał. Następnego dnia spotkałam go na mieście trzy razy. Dziwnie się zachowywał, ale nie o to chodzi, wtedy powróciły moje uczucia i widziałam, że mój obecny związek jest trochę chyba jednak sztuczny. Wtedy też na tym urlopie w księgarni trafiłam na książkę "Cuda św. Faustyny", ale nie kupiłam jej, bo pomyślałam, że znowu się zawiodę. Nie zdawałam sobie jeszcze wtedy sprawy z tego, że to był znaczący znak dla mojej obecnej sytuacji. Parę dni po moim powrocie, moja znajoma z pracy, zaczęła mówić o św. Faustynie i o tej stronie internetowej. Słuchałam, ale dalej było we mnie sceptyczne podejście do tego. Nagle ona pisze mi na kartce adres tej strony i bez pytania, czy chcę mówi - WEŹ TO, SPRAWDŹ, TO JEST GENIALNA STRONA! i w tym momencie nie mogłam odmówić, bo jej zachowanie było tak dziwne! :D jakby anioł nią kierował, nie potrafię tego opisać..:) i tak też zrobiłam -najlepsza decyzja. Zaczęłam odmawiać Koronkę do Bożego Miłosierdzia dzień w dzień, w pracy, w domu, w autobusie. To trwało parę miesięcy, nie poddałam się, a było trochę przeszkód. Dowiedziałam się całej prawdy o tym, że od dawna mój chłopak mnie zdradza z dziewczyną, którą znam. W końcu miałam dowody. Nie tylko tego się dowiedziałam, wiele innych małych rzeczy wyszło na jaw. On był w szoku, ja również ;). Zerwałam z nim, wróciłam do Boga tak na serio, zaczęłam chodzić znowu do kościoła i poczułam się prawdziwie wolna.. :) Modlę się za moją rodzinę i jest lepiej.
Dziękuję wszystkim osobom, które modliły się o spokojną śmierć dla mojego Taty. Zgłosiłam Tatę jako osobę konają w niedzielę w południe, w poniedziałek rano Tato odszedł. Po śmierci miał spokojny wyraz twarzy, jakby uśmiech. Jestem bardzo wdzięczna za Wasze wsparcie i modlitwę za niego, bo jak widać pomogło i sprawiło, że odszedł spokojny i pogodzony ze światem.
Dziękuję wszystkim osobom, które modliły się o spokojną śmierć dla mojego Taty. Zgłosiłam Tatę jako osobę konają w niedzielę w południe, w poniedziałek rano Tato odszedł. Po śmierci miał spokojny wyraz twarzy, jakby uśmiech. Jestem bardzo wdzięczna za Wasze wsparcie i modlitwę za niego, bo jak widać pomogło i sprawiło, że odszedł spokojny i pogodzony ze światem.
Jezu Miłosierny, dziękuję Ci za okazane miłosierdzie dla mojego brata i sprawiłeś, że w ostatnim badaniu nie było już komórek nowotworowych. Dziękuję, że jesteś z nami każdego dnia. Kocham Cię bardzo, Jezu mój.
Jezu Miłosierny, dziękuję Ci za okazane miłosierdzie dla mojego brata i sprawiłeś, że w ostatnim badaniu nie było już komórek nowotworowych. Dziękuję, że jesteś z nami każdego dnia. Kocham Cię bardzo, Jezu mój.
Dziwnym trafem piszę to świadectwo z tel. mojej córki, która, Dobry Boże, wiesz, jakim jest aniołkiem. Matka Przenajświętsza pomogła mi natychmiast, jak tylko Maryję w Nowennie Pompejańskiej o to poprosiłam. Wcześniej, muszę przyznać pomijalam Maryję w modlitwach. Prosiłam o uratowanie mojego małżeństwa, rodziny i odmianę serca mojego męża. Stało się! Mąż docenił mnie, nasze Dzieci i naszą Rodzinę. Niestety, nadal...
Dziwnym trafem piszę to świadectwo z tel. mojej córki, która, Dobry Boże, wiesz, jakim jest aniołkiem. Matka Przenajświętsza pomogła mi natychmiast, jak tylko Maryję w Nowennie Pompejańskiej o to poprosiłam. Wcześniej, muszę przyznać pomijalam Maryję w modlitwach. Prosiłam o uratowanie mojego małżeństwa, rodziny i odmianę serca mojego męża. Stało się! Mąż docenił mnie, nasze Dzieci i naszą Rodzinę. Niestety, nadal szatan atakuje i nie jest mi lekko. Muszę po raz kolejny rozpocząć modlitwy i zaufać Panu Bogu. Jestem wdzięczna nieopisanie Najświętszej Panience, naszemu Zbawicielowi, a takze Michałowi Archaniołowi za pomoc i za to, że jestem dla nich ważna. Nie śmiałam nawet tak myśleć, a teraz wiem i czuję, że Jezus Chrystus mnie kocha! Dziękuję Ci, Maryjo, i Ojcze za wszystko. I przepraszam!
Witam, chciałem złożyć swoje świadectwo. To będzie długie świadectwo. Odmówiłem dwie Nowenny Pompejańskie. Pierwszą Nowennę Pompejańską odmówiłem w intencji znalezienia upragnionej pracy po studiach. Mam 27 lat. Dwa lata nie mogłem znaleźć pracy związanej z moimi ukończonymi studiami i z miesiąca na miesiąc chodziłem coraz bardziej zdołowany i depresyjny. Dużo modliłem się w tej intencji, ale bez większych...
Witam, chciałem złożyć swoje świadectwo. To będzie długie świadectwo. Odmówiłem dwie Nowenny Pompejańskie. Pierwszą Nowennę Pompejańską odmówiłem w intencji znalezienia upragnionej pracy po studiach. Mam 27 lat. Dwa lata nie mogłem znaleźć pracy związanej z moimi ukończonymi studiami i z miesiąca na miesiąc chodziłem coraz bardziej zdołowany i depresyjny. Dużo modliłem się w tej intencji, ale bez większych rezultatów. Szperając i szukając w Internecie pomocy, znalazłem informację o Nowennie Pompejańskiej. Na początku nie wiedziałem, na czym polega ta modlitwa. Jednak będąc coraz bardziej znerwicowany i zdołowany postanowiłem zaufać i odmawiać. Z ufnością odmawiałem przez 54 dni 3 różańce dziennie. Było ciężko, ponieważ wcześniej rzadko modliłem się na różańcu. Jednak dałem słowo i się zaparłem, że odmówię do końca Nowennę. Nie powinno się pisać o złych rzeczach, które wydarzyły się podczas modlitwy, powinno się skupić na dobrych. Podczas Nowenny nie raz odczuwałem zdenerwowanie, rozkojarzenie, znużenie, senność, bardzo złe myśli, szemrałem i czasem nawet bluźniłem wobec Boga i Maryi oraz miewałem koszmary nocne. Jeden zapamiętałem do teraz. Pewnej nocy śniło mi się, że spotkałem 3 bardzo duże i potężne czarne postacie, przypominające żołnierzy pokrytych smołą i żelazem, którzy mieli na klatach czerwone znaki iluminatów. Zaczęli mnie gonić. Dodam, że ten sen śnił mi się na wakacjach u rodziny i jak krzyczałem i wstałem (obudziłem cały dom) zobaczyłem na zegarek. Było kilka minut po godzinie 3 w nocy. Nie raz śniły mi się wściekłe duże psy, które również mnie goniły i gryzły (czułem ten ból). To tylko koszmary, ale wiadomo, kto za tym stał. Jednak nie poddałem się i odmówiłem całą Nowennę do końca. Przyznaję bez bicia, że na początku traktowałem ją jako wizytówkę. Odmówię Nowennę i dostanę to, o co prosiłem. Faktycznie Maryja mnie wysłuchała i dostałem na początku części dziękczynnej pracę kierowy we firmie spożywczej. Jednak nie podjąłem pracy, ponieważ warunki nie były jasne i właściciel tej firmy bardzo kręcił co do wypłaty oraz chciał za wszystko obciążać nowego pracownika. Po prostu szukał naiwnej osoby. Kilka miesięcy później znalazłem pracę po znajomości. Na znacznie niższym stanowisku i za bardzo małe pieniążki. Nie raz przeżywałem bunt wobec Boga, Jezusa i Maryi. Ale widzę, że musiałem się nauczyć cierpliwości, pokory oraz tego, że nie jestem najważniejszy na świecie. Maryja pokazała mi, że czuwa przy mnie nawet wtedy, kiedy ja się odwracam od Boga, szemrzę i grzeszę. Pod koniec 2016 roku zawarłem związek małżeński (ślub kościelny) i niestety nasza, z żoną, sytuacja materialna była słaba. Zacząłem odmawiać Triduum do świętego Józefa, Nowennę do świętego Józefa, do świętego Judy Tadeusza, do świętego Andrzeja Boboli oraz Koronkę do świętego Kajetana i stał się cud. W ciągu tygodnia dostałem upragnioną pracę w zawodzie związanym ze studiami i za fajne pieniążki. Drugą Nowennę Pompejańską odmówiłem w intencji uzdrowienia mnie z nerwicy, lęków i depresji. Te 54 dni modlitwy były bardzo ciężki dla mnie. Ciągłe lęki, zdołowanie, płacz oraz natrętne myśli. Wytrwałem i ukończyłem całą drugą Nowennę Pompejańską. Po części zostałem wysłuchany, ponieważ Maryja pokierowała moim życiem tak, że trafiłem do psychologa i na leczenie nerwicy i depresji. Leczenie trwało z pół roku. W tym momencie od 6 miesięcy nie biorę żadnych lekarstw na stres, nerwicę, lęki czy depresję, a dawniej zażywałem garściami suplementy diety ziołowe na uspokojenie. Teraz po czasie widzę, że druga intencja w sprawie uzdrowienia mojego zdrowia psychicznego została wysłuchana przez Matkę Boską Pompejańską. Jestem całkowicie zdrowy i silniejszy. Nie denerwuje się i nie przejmuje się byle czym. Kiedyś to bym przeżywał i się zamartwiał. Teraz jestem silniejszy. Musiało to trochę potrwać. Teraz widzę, że żadna modlitwa nie idzie na marne. Bóg, Matka Boska, Jezus oraz Święci słuchają naszych modlitw, ale to, o co prosimy może nie jest nam dane w tej chwili (taka wola Boża) i musimy to zaakceptować oraz czegoś się nauczyć i poczekać, aż będzie to zgodne z wolą Bożą. Obiecałem Matce Bożej rozsławiać Nowennę Pompejańską i złożyć świadectwo. Maryjo przepraszam, że tak późno to czynię. Teraz widzę, czego Bóg chciał mnie nauczyć. Cierpliwości, pokory oraz zaufania. Matko Boża Pompejańska, nie potrafię opisać słowami, jaki jestem wdzięczny Tobie za Twoją opiekę nade mną i nad moją rodziną oraz za to, co otrzymałem. A otrzymałem bardzo dużo. Ukończyłem dobre studia, spotkałem wspaniałą kobietę, która została moją żoną, dostałem wymodloną i wymarzoną pracę. Chcę również Przeprosić Ciebie, Matko Boska, za moje zachowanie, za szemranie, za brak wiary, za wszystko, co złe. Przy okazji chciałem podziękować wszystkim świętym: świętemu Józefowi, świętemu Kajetanowi, świętemu Judzie Tadeuszowi, świętemu Andrzejowi Boboli. Jestem niezmiernie wdzięczny za Wasze wstawiennictwo w mojej sprawie. Wierzę, że również dzięki Wam, otrzymałem w sposób cudowny pracę marzeń. Szczere Bóg zapłać. Jezu Miłosierny, nie potrafię opisać mojej wdzięczności słowami. Dziękuję, żeś się zlitował nad marnym grzesznikiem. Jezu, w Twoje ręce powierzam swoje życie. Ty się tym zajmij!
Ukochany JEZU :) MOJA MIŁOŚCI :) Dziękuję za wszystko :) Dziękuję TOBIE, JEZU, i MATCE NAJŚWIĘTSZEJ za pana Hansa, który odszedł w krótkim czasie do Domu OJCA... Dziękuję, że mogłam modlić się za tego człowieka Koronką do MIŁOSIERDZIA BOŻEGO, modlitwą różańcową oraz przyjąć kilka razy KOMUNIĘ ŚWIĘTĄ w intencji tego Pana. JEZU UKOCHANY, dziękuję całemu NIEBU za uratowanie oczu i wybawienie mnie od kłopotów...
Ukochany JEZU :) MOJA MIŁOŚCI :) Dziękuję za wszystko :) Dziękuję TOBIE, JEZU, i MATCE NAJŚWIĘTSZEJ za pana Hansa, który odszedł w krótkim czasie do Domu OJCA... Dziękuję, że mogłam modlić się za tego człowieka Koronką do MIŁOSIERDZIA BOŻEGO, modlitwą różańcową oraz przyjąć kilka razy KOMUNIĘ ŚWIĘTĄ w intencji tego Pana. JEZU UKOCHANY, dziękuję całemu NIEBU za uratowanie oczu i wybawienie mnie od kłopotów... Wykręcając żarówkę z lampy, wyleciała mi i dosłownie wybuchła, bardzo blisko moich oczu. Szkło rozprysło się po całej kuchni, nie robiąc mi krzywdy... To już po raz kolejny, kiedy zostałam wybawiona od nieszczęścia. Wcześniejsze moje świadectwo na tej stronie, dotyczyło cudownego uratowania od czołowego zderzenia mojego osobowego auta z dostawczym w dniu 13.02.2017 (świadectwo nadesłane 15.02). MATKO NAJŚWIĘTSZA, dziękuję :) za wszystkie łaski, wyproszone u naszego ZBAWICIELA, Pana JEZUSA CHRYSTUSA, dla mnie i wszystkich ludzi, za których się modlę... BARDZO WAS KOCHAM :), błogosławię i proszę o miłosierdzie dla nas wszystkich, szczególnie dla tych, którzy potrzebują tego najbardziej... JEZU, UFAM TOBIE, Joanna.