Beata
Kochany Panie Jezu, dziękuję za wczorajszą szczerą spowiedź u wspaniałego księdza. Bóg zapłać.
Czytaj całe świadectwo
Kochany Panie Jezu, dziękuję za wczorajszą szczerą spowiedź u wspaniałego księdza. Bóg zapłać.
Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.
Archiwum
Strona 216 z 450
Kochany Panie Jezu, dziękuję za wczorajszą szczerą spowiedź u wspaniałego księdza. Bóg zapłać.
Kochany Panie Jezu, dziękuję za wczorajszą szczerą spowiedź u wspaniałego księdza. Bóg zapłać.
Jezu Miłosierny, dziękuję Ci za szczęśliwą śmierć śp.Edwarda, mojego wujka. Kiedy dowiedziałam się o jego śmiertelnej chorobie, codziennie modliłam się w jego intencji Koronką do Bożego Miłosierdzia. Zwróciłam się też z prośbą o modlitwę za pośrednictwem Koronki za Konających i otrzymałam potwierdzenie, że co najmniej trzy osoby modliły się w jego intencji. Wujek odszedł do Pana we czwartek o godz.15.20, czyli w...
Jezu Miłosierny, dziękuję Ci za szczęśliwą śmierć śp.Edwarda, mojego wujka. Kiedy dowiedziałam się o jego śmiertelnej chorobie, codziennie modliłam się w jego intencji Koronką do Bożego Miłosierdzia. Zwróciłam się też z prośbą o modlitwę za pośrednictwem Koronki za Konających i otrzymałam potwierdzenie, że co najmniej trzy osoby modliły się w jego intencji. Wujek odszedł do Pana we czwartek o godz.15.20, czyli w Godzinie Miłosierdzia. Odszedł pojednany z Bogiem i po przyjęciu sakramentu namaszczenia chorych.
Dzisiaj jest dzień, kiedy Pan okazał mi swe miłosierdzie. Wymodlone, wytęsknione. Tysiące słów mi się cisną na usta, ale miłosierny Jezu spójrz w moje serce, tam są one wszystkie.
Dzisiaj jest dzień, kiedy Pan okazał mi swe miłosierdzie. Wymodlone, wytęsknione. Tysiące słów mi się cisną na usta, ale miłosierny Jezu spójrz w moje serce, tam są one wszystkie.
Dziękuję Ci, Jezu, że jesteś, że zawsze mogę do Ciebie wracać. Ponad rok czasu mnie tu nie było, świat mnie zmęczył i jestem. Zapragnęłam przytulić się do największej Miłóści na świecie, bezwarunkowej i nieskończonej. Kim byłabym bez Twojej Miłości? Własnym cieniem, marą koszmarną - to Twoja Miłość ciągle stwarza mnie na nowo: piękną, czystą, Twoją.
Dziękuję Ci, Jezu, że jesteś, że zawsze mogę do Ciebie wracać. Ponad rok czasu mnie tu nie było, świat mnie zmęczył i jestem. Zapragnęłam przytulić się do największej Miłóści na świecie, bezwarunkowej i nieskończonej. Kim byłabym bez Twojej Miłości? Własnym cieniem, marą koszmarną - to Twoja Miłość ciągle stwarza mnie na nowo: piękną, czystą, Twoją.
Dziękuję Ci, Boże, że mimo samotności w rodzinie, nie jestem samotna, bo mam wiarę i Ciebie, mam Twoją miłość.
Dziękuję Ci, Boże, że mimo samotności w rodzinie, nie jestem samotna, bo mam wiarę i Ciebie, mam Twoją miłość.
Dziękuję Ci, Panie Jezu, za Twoje wielkie i nieskończone miłosierdzie. Jezu, ufam Tobie. Kocham Ciebie, Panie Jezu, Ciebie, Matko Boża. Kocham Ciebie, Siostro Faustyno.
Dziękuję Ci, Panie Jezu, za Twoje wielkie i nieskończone miłosierdzie. Jezu, ufam Tobie. Kocham Ciebie, Panie Jezu, Ciebie, Matko Boża. Kocham Ciebie, Siostro Faustyno.
Boże, dziękuję Ci za to, że jesteś przy mnie w tych trudnych chwilach mojego życia. Wierzę, że jesteś obok i dajesz mi siłę do walki o moje małżeństwo. Wiem, że bez Ciebie nie byłabym w stanie udźwignąć tego ciężaru. Wiesz jak cierpię i jak to bardzo boli, ale ufam, że razem z Tobą zwyciężę.
Boże, dziękuję Ci za to, że jesteś przy mnie w tych trudnych chwilach mojego życia. Wierzę, że jesteś obok i dajesz mi siłę do walki o moje małżeństwo. Wiem, że bez Ciebie nie byłabym w stanie udźwignąć tego ciężaru. Wiesz jak cierpię i jak to bardzo boli, ale ufam, że razem z Tobą zwyciężę.
Dziękuję, Matko Boska Częstochowska, za opiekę nad moja rodziną i pomoc w rozwiązaniu problemów, dziękuję św. Ricie także za pomoc i łaskę.
Dziękuję, Matko Boska Częstochowska, za opiekę nad moja rodziną i pomoc w rozwiązaniu problemów, dziękuję św. Ricie także za pomoc i łaskę.
Dziękuję, Boże za to, że jesteś z nami i czuwasz nad nami jak dobry pasterz nad własnymi owcami. Kocham Ciebie, Jezu!
Dziękuję, Boże za to, że jesteś z nami i czuwasz nad nami jak dobry pasterz nad własnymi owcami. Kocham Ciebie, Jezu!
Dziękuję Ci, Matko Boża, za wysłuchanie mojej prośby w Nowennie Pompejańskiej. Dziękuję Ci, św. Faustynko, że jesteś ze mną już od wielu lat i zanosisz modlitwy do naszego Pana Jezusa Chrystusa. Jezu Miłosierny, proszę bądź zawsze ze mną i moja rodziną. Panie, proszę, opiekuj się moimi dziećmi i strzeż ich. Jezu, ufam Tobie!
Dziękuję Ci, Matko Boża, za wysłuchanie mojej prośby w Nowennie Pompejańskiej. Dziękuję Ci, św. Faustynko, że jesteś ze mną już od wielu lat i zanosisz modlitwy do naszego Pana Jezusa Chrystusa. Jezu Miłosierny, proszę bądź zawsze ze mną i moja rodziną. Panie, proszę, opiekuj się moimi dziećmi i strzeż ich. Jezu, ufam Tobie!
Panie Jezu, dziękuje Ci za to, że Jesteś, za każdą łaskę, którą otrzymałam, za dotychczasowe siły w chorobie, za stronę faustyna.pl i za siostry, które ją prowadzą z takim poświęceniem. Proszę, jeżeli taka jest Twoja wola, o uzdrowienie ze stwardnienia rozsianego.
Panie Jezu, dziękuje Ci za to, że Jesteś, za każdą łaskę, którą otrzymałam, za dotychczasowe siły w chorobie, za stronę faustyna.pl i za siostry, które ją prowadzą z takim poświęceniem. Proszę, jeżeli taka jest Twoja wola, o uzdrowienie ze stwardnienia rozsianego.
Jak straszna rzeczą jest grzech rozwodu i jak straszne są jego skutki, doświadczyłam ja i nasze dzieci, opuszczone przez męża i ojca. Jak straszna to jest rzecz, mówił nasz papież św. Jan Paweł II. Mówił, niech mówią o tym opuszczone żony, niech głośno mówią o tym opuszczeni mężowie. A ja codziennie słyszę tylko o rekolekcjach dla małżeństw niesakrametalnych. A wielkie jest milczenie o opuszczonych, skrzywdzonych...
Jak straszna rzeczą jest grzech rozwodu i jak straszne są jego skutki, doświadczyłam ja i nasze dzieci, opuszczone przez męża i ojca. Jak straszna to jest rzecz, mówił nasz papież św. Jan Paweł II. Mówił, niech mówią o tym opuszczone żony, niech głośno mówią o tym opuszczeni mężowie. A ja codziennie słyszę tylko o rekolekcjach dla małżeństw niesakrametalnych. A wielkie jest milczenie o opuszczonych, skrzywdzonych mężach, żonach, milczy się o nędzy moralnej i materialnej opuszczonych, o depresji dzieci pozbawionych sensu życia i bardzo częstych samobójstwach. Hołubi się krzywdzicieli i ich kochanki i popycha ich dzieci i żony sakramentalne na samo dno piekła. Można i tak.