JEZU UKOCHANY:) moja najpierwsza MIŁOŚCI:) dziękuję za życie... Wiem, że wczoraj zostałam uratowana cudem... Jadąc samochodem przy prędkości 80km/godz., miałabym zderzenie czołowe z samochodem dostawczym... Około 20m przed moim samochodem, nagle z przeciwległego pasa, zjeżdza auto i jedzie prosto na mnie..., za chwilę, dosłownie przed maską mojego samochodu, skręca w prawo i znowu wraca na swój tor jazdy... To wszystko działo się bardzo szybko i było takie nierealne... Dokładnie widziałam mężczyznę, który jedną ręką trzymał kierownicę, a drugą ręką podpierał głowę o siedzenie fotela w takiej pozycji, jaką człowiek przybiera odpoczywając - półleżącą... Człowiek ten nie zrobił żadnego ruchu, żeby skręcić czy zrobić cokolwiek innego, żadnych nerwowych ruchów, jego twarz była taka spokojna, jakby tego wogóle nie zarejestrowała, tzn. tego momentu:( Druga sprawa, w takim momencie, jedną ręką, człowiek nie byłby w stanie nic uczynić! Od razu wiedziałam, że to był CUD - tego nie da się racjonalnie wytłumaczyć... Codziennie odmawiam Koronkę do Miłosierdzia Bożego, różaniec i inne modlitwy; proszę o pomoc JEZUSA, MATKĘ NAJŚWIĘTSZĄ, wszystkich Świętych, Anioła Stróża, Świętego MICHAŁA ARCHANIOŁA i wszystkich Aniołów:)Zanurzam we KRWI JEZUSA cały rozpoczynający się dzień, wszystkich, których spotkam, każdą sytuację, itd... Jest taka MODLITWA - ZANURZENIE WE KRWI CHRYSTUSA. Odmawiam PSALM 91 - o BOŻEJ OPIECE:) JEZUS daje ogromną siłę:) Chociaż w pobliżu była stacja CPN, ja nadzwyczajnie spokojnie, dalej kontynuowałam jazdę, wogóle się nie denerwując i nie zatrzymując... Byłam tylko spokojna i zdziwiona całą sytuacją. Dopiero jak dotarłam do celu, opadły emocje i rozpłakałam się, bo uświadomiłam sobie, że dostałam kolejną szansę... Cała CHWAŁA dla JEZUSA, Jego MATKI NAJŚWIĘTSZEJ, dziękuję całemu NIEBU -Świętym i Aniołom, za uratowane życie. W takich sytuacjach, człowiek zdaje sobie sprawę, że życie jest piękne, choć takie kruche. Kochani, JEZUS ŻYJE w nas, umacnia nas, a cała siła i spokój pochodzi od niego :) Zawsze byłam nerwową osobą, tzn. takie sytuacje wywoływały u mnie panikę, ale odkąd zaczęłam codziennie chodzić na Mszę Świętą i przyjmować Komunię Świętą czuję ogromny spokój i wiem, że JEZUS mnie prowadzi, a ja codziennie za NIM tęsknię :) Wszystko, co najlepsze, dostaję od JEZUSA, wszystko, co otrzymujemy, pochodzi od naszego BOGA, od naszego UKOCHANEGO STWORZYCIELA I ZBAWICIELA :) Bardzo POLECAM - PSALM 91, słyszałam o takiej sytuacji: wszyscy, którzy odmawiali go przed 11 września w kaplicy razem z księdzem w WORLD TRADE CENTER, nie zginęli (tzn. w tym dniu nie dotarli do pracy...), czyli zostali uratowani! W czasie wojny, dowódzcy, którzy przykazali swoim żołnierzom odmawiać PSALM 91, nie utracili na polu bitwy nikogo!!! CHWAŁA PANU!!! JEZU, MATKO NAJŚWIĘTSZA, FAUSTYNKO, dziękuję za wszystko, za wszystkie łaski, opiekę, pomoc... KOCHAM WAS i błogosławię, WASZA Joanna:) MIŁOSIERDZIE BOŻE JEST WIELKIE:)