Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Archiwum świadectw

Strona 22 z 449

  1. Joanna

    Dziękuję Ci, Panie Jezu Miłosierny, za moją rodzinę, mojego męża Wojciecha, za jego cierpliwość i dobroć. Proszę o łaskę żywej wiary dla mojej mamy Wandy, aby potrafiła dziękować Panu Bogu za to, co ma, przestała złorzeczyć, zaczęła żyć w prawdzie.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Panie Jezu Miłosierny, za moją rodzinę, mojego męża Wojciecha, za jego cierpliwość i dobroć. Proszę o łaskę żywej wiary dla mojej mamy Wandy, aby potrafiła dziękować Panu Bogu za to, co ma, przestała złorzeczyć, zaczęła żyć w prawdzie.

  2. Edyta

    Dziękuję Panu Bogu i wszystkim, którzy mi pomagali przechodzić przez życie, które było trudne, czasami samotne i czasami nie do zniesienia. Trudno mi czasami nie uśmiechnąć się na słowa, czasami wewnętrznie, że ktoś nie wierzy, że istnieje Bóg i zło. Zło osobowe, czy nawet osoba, czy duch zła dawał bardzo wyraźne znaki i to wielokrotnie zwracał uwagę na swoją bytności w taki czy inny sposób w moim życiu. Matko...

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Panu Bogu i wszystkim, którzy mi pomagali przechodzić przez życie, które było trudne, czasami samotne i czasami nie do zniesienia. Trudno mi czasami nie uśmiechnąć się na słowa, czasami wewnętrznie, że ktoś nie wierzy, że istnieje Bóg i zło. Zło osobowe, czy nawet osoba, czy duch zła dawał bardzo wyraźne znaki i to wielokrotnie zwracał uwagę na swoją bytności w taki czy inny sposób w moim życiu.
    Matko Miłosierdzia, proszę o łaskę mądrości dla moich dzieci, ażeby nie ustawały w czynieniu dobra i nie bagatelizowały grzechu i jego konsekwencji w życiu swoim i innych. Daj, proszę, im łagodny i uprzejmy język i czule serce w zwracaniu uwagi na odejścia od drogi prawdy, miłości i życia. Proszę dla nich o mądrość do kierowania własnymi wyborami. Proszę o to, by mój syn wrócił na drogę posłuszeństwa. Proszę o wytrwałość w modlitwie za ludzi, którzy prześladują mnie lub bliźnich. Proszę o wytrwałość w dobrych myślach dla dzieci i dla mnie. Dziękuję, Miłosierdziu, które wychwalać będę teraz i na wieki. Amen.

  3. Dorota

    Gdy byłam mała dziewczynką, przyśnił mi się Jezus Miłosierny. Nikomu nie mówiłam przez lata o tym śnie, bo jakoś nie byłam tego pewna. Jednak zawsze wiedziałam, że mam w Jezusie swoje oparcie. Różnie się to życie moje układało przez lata, trochę oddaliłam się od Niego; chociaż chodziłam do kościoła, jednak nie czułam tej więzi z Nim. Odnalazłam Go znów, gdy zapragnęłam mieć 3 dziecko. Nie mogłam długo zajść w ciążę...

    Czytaj całe świadectwo

    Gdy byłam mała dziewczynką, przyśnił mi się Jezus Miłosierny. Nikomu nie mówiłam przez lata o tym śnie, bo jakoś nie byłam tego pewna. Jednak zawsze wiedziałam, że mam w Jezusie swoje oparcie.
    Różnie się to życie moje układało przez lata, trochę oddaliłam się od Niego; chociaż chodziłam do kościoła, jednak nie czułam tej więzi z Nim.
    Odnalazłam Go znów, gdy zapragnęłam mieć 3 dziecko. Nie mogłam długo zajść w ciążę. Mąż był chory i czułam, że to marzenie może się nie spełnić. Nie wiedziałam, jak się modlić, więc mówiłam Mu: Jezu, nie umiem modlić się tak pięknie do Ciebie, jakbym chciała, ale kocham Cię. Często w ciągu dnia mówiłam: Jezu, ufam Tobie. Zaczęłam modlić się Koronką do Miłosierdzia Bożego. Po jakimś czasie zaszłam w ciążę. Była to ciąża obarczona pewnym ryzykiem. Jednak Jezus miał mnie w swojej opiece. Urodziłam zdrowe i pięknie dziecko. Jest moim małym trzecim cudem. Dziękuję Ci, Jezu.
    Niedawno miałam pewne problemy, czułam się niezrozumiana przez ludzi, narobiono na mnie plotek. Ciągnęła się ta sytuacja latami i nie dawała mi spokoju. Już z bezsilności zaczęłam pewnego dnia mówić do Niego: Jezu, ja już nie wiem, może jestem złą osobą. Następnego dnia rano przyszła do mnie córka i powiedziała mi, że mnie kocha. Powiedziała, że w nocy śnił jej się Jezus, który powiedział: żebym powiedziała rano mamie, że ją kocham. Pytałam ją, skąd wie, że to Jezus. Powiedziała, że wyglądał jak na obrazie, który wisi u nas w pokoju. A z Jego boku wychodziła krew i woda. Rozpłakałam się i przytuliłam ją i od razu. Zrozumiałam, że to Jezus Miłosierny.
    Jezus ma nas w swojej opiece. Jezu, ufam Tobie.

  4. Anonimowa

    Szczęść Boże, ta święta, która mi się przyśniła 24.07.2022, to była Małgorzata Maria Alacoque. Udało mi się "zrobić" 9 pierwszych piątków miesiąca. 9.piątek był teraz w kwietniu. To jest mój sukces, który zawdzięczam... obcowaniu świętych, którzy mnie ... żałują. Tak czuję. Od stycznia nie opuściłam żadnej Mszy Świętej niedzielnej. Ograniczyłam mój egoizm. To jest moja realna poprawa. Postaram się być pilna i...

    Czytaj całe świadectwo

    Szczęść Boże, ta święta, która mi się przyśniła 24.07.2022, to była Małgorzata Maria Alacoque. Udało mi się "zrobić" 9 pierwszych piątków miesiąca. 9.piątek był teraz w kwietniu. To jest mój sukces, który zawdzięczam... obcowaniu świętych, którzy mnie ... żałują. Tak czuję. Od stycznia nie opuściłam żadnej Mszy Świętej niedzielnej. Ograniczyłam mój egoizm. To jest moja realna poprawa. Postaram się być pilna i następnych 9 pierwszych piątków zrobić dla syna. To znaczy tak się organizować i ofiarować tak żarliwie, jakby syn je realizował. Taki prezent na jego dorosłość. Ponieważ są różne trudności, postanowiłam za innego kogoś bliskiego, bardziej się modlić. Dla tej osoby wylosowałam jako patrona Jezusa Eucharystycznego. Traktuje to jako dodatkowy imperatyw dla mnie, aby nie opuszczać okazji do Komunii Świętej. Tak to rozumiem. Moje dotkliwe, lecz dla postronnych niewidzialne kalectwo jest takie, jak było. Choć napawa mnie ono troską, wszakże mam wymodlone lub po prostu otrzymane "lepsze" łaski. Ufam, że będę mogła jeszcze tu pożyć... i modlić się za umierających raz w tygodniu. Mam przerwę w pracy, czas trzeba owocnie spędzać. Jeżeli jest taka możliwość. Dziękuję Ci, Jezu, za łaski i proszę o następne dla moich bliskich.
    Dzieło "Koronki za konających" na stronie: faustyna.pl: https://www.faustyna.pl/zmbm/koronka-za-konajacych

  5. Joanna

    Chciałabym złożyć świadectwo o mocy Koronki do Bożego Miłosierdzia. Pierwszy raz doświadczyłam jej mocy, gdy dłuższy czas modliłam się za wujka, brata mojej mamy. Wujek był chory na nowotwór pęcherza. Potem nastąpiły przerzuty. Wujek był wierzący, ale bez zbytniego entuzjazmu. Wypierał myśl o śmierci. Miał słabą psychikę, rodzina zabroniła z nim o tym rozmawiać. Trochę to okrutne, że toczy się walka o życie wieczne...

    Czytaj całe świadectwo

    Chciałabym złożyć świadectwo o mocy Koronki do Bożego Miłosierdzia.
    Pierwszy raz doświadczyłam jej mocy, gdy dłuższy czas modliłam się za wujka, brata mojej mamy. Wujek był chory na nowotwór pęcherza. Potem nastąpiły przerzuty. Wujek był wierzący, ale bez zbytniego entuzjazmu. Wypierał myśl o śmierci. Miał słabą psychikę, rodzina zabroniła z nim o tym rozmawiać. Trochę to okrutne, że toczy się walka o życie wieczne, a chory nie może się poważnie do niej przygotować. Wtedy pomyślałam sobie, że oczywiście uszanuję wolę rodziny, ale zaczęłam w jego intencji odmawiać Koronkę do Bożego Miłosierdzia. To trwało jakiś czas, na pewno dłuższy czas, ale wtedy jeszcze nie przywiązywałam do tego uwagi. W dniu, w którym dowiedziałam się o jego śmierci, smutek mieszał się że szczęściem: to było Święto Miłosierdzia Bożego.... Mocno mnie to dotknęło. To taki znak od Pana Boga.....

    Ostatnie, prawie dwa lata opiekowałam się niepełnosprawną po udarze mamą. Mama też nie była jakoś mocno wierząca. W ostatnich latach do uszkodzenia mózgu i wtórnej charakteropatii doszła demencja. To był trudny czas zmagania się z jej chorobą. Walka o jej duszę, o życie wieczne. Te prawie dwa lata, dzień w dzień odmawiałam w jej intencji Koronkę.
    Od kilku lat mam zwyczaj losowania świętego patrona. Patronem na rok 2024 jest św. Faustyna. Mam zwyczaj zaprzyjaźniać się z danym patronem. Zaczęłam czytać o Faustynie i czytać ponownie "Dzienniczek". W internecie natrafiłam na cykl " Zeszyty miłości pełne". Że szczególną uwagą wysłuchałam odcinek poświęcony Świętu Miłosierdzia Bożego. I tak sobie pomyślałam, że faktycznie śmierć w to święto, to najlepsze co może nas spotkać. I w sobotę 6 kwietnia powiedziałam Panu Bogu, że jeśli ma odejść teraz, to to jest najlepszy moment. A jeśli nie teraz, to może w następne święta..... Rano w niedzielę nakarmiłam mamę jak zwykle. Potem przed godziną 10.00 zostałam sama z trójką wnucząt . Wyszliśmy na podwórko. Dzieci bardzo spokojnie się bawiły, więc postanowiłam, że odmówię Koronkę. Potem pomodliłam się za kapłana, a później kolejną Koronką. Nakarmiłam wnuka i wtedy uświadomiłam sobie, że nie słyszę oddechu mamy. Pomyślałam sobie, że usnęła. Poszłam do niej zajrzeć, a mama wydała ostatnie tchnienie. Byłam w szoku. Odeszła w święto Bożego Miłosierdzia. Smutek i radość jednocześnie. Może nie poszła bezpośrednio do nieba, bo nie przyjęła Pana Jezusa w tym dniu, ale to dla mnie znak od Pana Boga, że jest zbawiona. Niech dobry Bóg będzie uwielbiony za dar Miłosierdzia

  6. Małgorzata

    Modlę się często Koronką do Bożego Miłosierdzia. Pomaga w bardzo trudnych momentach. Kiedyś modląc się, pomyślałam, że mogę w tym czasie uratować osobę konającą i wyraziłam nadzieję, że może uda mi się w ten sposób tą modlitwą - Koronką do Bożego Miłosierdzia - uprosić łaskę dobrej śmierci dla kogoś bliskiego. Pewnego dnia, widząc mojego chrzestnego, nie spodziewałam się, że parę godzin później, tego samego dnia...

    Czytaj całe świadectwo

    Modlę się często Koronką do Bożego Miłosierdzia. Pomaga w bardzo trudnych momentach. Kiedyś modląc się, pomyślałam, że mogę w tym czasie uratować osobę konającą i wyraziłam nadzieję, że może uda mi się w ten sposób tą modlitwą - Koronką do Bożego Miłosierdzia - uprosić łaskę dobrej śmierci dla kogoś bliskiego. Pewnego dnia, widząc mojego chrzestnego, nie spodziewałam się, że parę godzin później, tego samego dnia, będę odmawiać Koronkę w jego intencji w godzinę jego śmierci. Wujek dostał zawału po południu, trwała akcją ratunkowa, reanimacja, a ja z mamą na wieść o tym uklękłyśmy do modlitwy. W pewnym momencie czułam spokój, błogość, nie umiem tego ująć słowami, ale miałam wrażenie, że wszystko przebiega tak, jak ma być. Wujek właśnie o tej godzinie zmarł, a był bardzo dobrym, uczynnym, pracowitym człowiekiem i na 2 dni przed śmiercią zdążył przystąpić do spowiedzi św. Bóg wybrał odpowiedni czas...

  7. Marian

    Dziękuję Ci, miłosierny Jezu, za ulgę w cierpieniu. Chwała i dziękczynienie.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, miłosierny Jezu, za ulgę w cierpieniu. Chwała i dziękczynienie.

  8. Kasia

    Panie Jezu, dziękuję za Twoje odkupienie, za dar Twojego zbawienia.. Za Twoją miłość i uzdrowienia, i łaski, którymi nas obdarzyłeś i którymi nas będziesz obdarzał. Jezu, ufam Tobie. Już nie samej sobie.

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu, dziękuję za Twoje odkupienie, za dar Twojego zbawienia.. Za Twoją miłość i uzdrowienia, i łaski, którymi nas obdarzyłeś i którymi nas będziesz obdarzał. Jezu, ufam Tobie. Już nie samej sobie.

  9. Bartek

    Panie, dziękuję za to, że zaprowadziłeś pokój w naszym domu.

    Czytaj całe świadectwo

    Panie, dziękuję za to, że zaprowadziłeś pokój w naszym domu.

  10. Teresa

    Kilka lat temu dostałam migrenę z silną aurą migrenową. Bóle głowy poprzedzały zawroty głowy, nudności, kołatanie serca, nawet trudności w wyrażaniu myśli, gdy był bardzo silny ból głowy, który wtedy odbierałam jako ból kręgosłupa szyjnego (głowa bolała z tyłu). Atakom migreny towarzyszył ogromny lęk, trwoga. Odwiedziła nas teściowa, której zdaniem wymyślałam i byłam leniwa i wykorzystywałam jej syna. Małżeństwo...

    Czytaj całe świadectwo

    Kilka lat temu dostałam migrenę z silną aurą migrenową. Bóle głowy poprzedzały zawroty głowy, nudności, kołatanie serca, nawet trudności w wyrażaniu myśli, gdy był bardzo silny ból głowy, który wtedy odbierałam jako ból kręgosłupa szyjnego (głowa bolała z tyłu). Atakom migreny towarzyszył ogromny lęk, trwoga. Odwiedziła nas teściowa, której zdaniem wymyślałam i byłam leniwa i wykorzystywałam jej syna. Małżeństwo zaczęło nam się sypać. Pojechaliśmy wiele razy do klasztoru Miłosierdzia Bożego, raz prosiłam o namaszczenie olejami, pisałam do sióstr online prosząc o modlitwę, prawie codziennie przyjmowałam Eucharystię. Powoli Bóg Miłosierny dał mi dobrego lekarza, który zdiagnozował migrenę, przepisał tabletki które zadziałały świetnie, małżeństwo ocaliliśmy, najgorsze za nami. Czasem mamy jeszcze powroty do przeszłości, pretensje - przed nami rekolekcje. Chwała Panu, że to tylko migrena, że już wiem, jak działać, że wysłuchał moich modlitw w swoim miłosierdziu. Proszę o modlitwę za moje małżeństwo - zaufanie, przyznanie się do błędu, przeproszenie i wybaczenie, czyli o pojednanie w rodzinie.

  11. Weronika

    Dziękuję Ci, Panie, że czasem sprowadzasz mnie na ziemię, ale nigdy nie opuszczasz i nie przestajesz kochać. Choćby nie wiem co się podziało. Dziękuję za wszystko i przepraszam, że tak często wygrywa w moim życiu mój egoizm, różne bożki, ludzie. Przymnóż mi, Panie, wiary, nadziei i miłości. Jezu, proszę pomóż mi.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Panie, że czasem sprowadzasz mnie na ziemię, ale nigdy nie opuszczasz i nie przestajesz kochać. Choćby nie wiem co się podziało. Dziękuję za wszystko i przepraszam, że tak często wygrywa w moim życiu mój egoizm, różne bożki, ludzie. Przymnóż mi, Panie, wiary, nadziei i miłości. Jezu, proszę pomóż mi.

  12. Krzysztof

    Dziękuję Ci, Jezu, za to, że jesteś ze mną w tych trudnych chwilach; dziękuję za wszystko, co mam, i przepraszam za moje grzechy i słabości. Nie dozwól mi się od Ciebie oddalić.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Jezu, za to, że jesteś ze mną w tych trudnych chwilach; dziękuję za wszystko, co mam, i przepraszam za moje grzechy i słabości. Nie dozwól mi się od Ciebie oddalić.

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina