Ukochany mój JEZU :) Dziękuję Ci bardzo, że mnie tak bardzo kochasz, że kochasz tak bardzo wszystkich, tych, którzy są blisko Ciebie i tych, którzy się od Ciebie oddalili... Dziękuję za Koronkę do Miłosierdzia Bożego, dziękuję, że mogę modlić się za tych wszystkich ludzi, których postawiłeś na mojej drodze życia i widzę, jak wszystko przemieniasz wokół mnie: moją sytuację życiową, ludzi wokół mnie... Dziękuję CI, UKOCHANY, za te wszystkie większe i drobne łaski, cuda uzdrowień, jakimi nas cięgle, bezustannie obdarzasz, razem z naszą Ukochaną MATKĄ NAJŚWIĘTSZĄ :):):)Dziękuję za LENKĘ, która jako 2-miesięczne dziecko zachorowała na białaczkę, a dzięki Tobie i Matce Bożej żyje i jest dzieckiem pełnym radości życiowej:)Dziękuję za teścia, który przeszedł operację zastawki serca, bez komplikacji i szybko wrócił do zdrowia:) Dziękuję za wujka, któremu rok czasu nie zrastała się ręka, po upadku z drzewa, i groziło mu kilka przeszczepów, ale dzięki Koronce i Nowennie Pompejańskiej wujek po 1 operacji ma rękę sprawną i zapomniał o bólu. Dziękuję za tatę, któremu groziła utrata wzroku w jednym oku, ale wszystko skończyło się dobrze:) Dziękuję za wiele innych osób i sytuacji, gdzie wciąż działy i dzieją się mniejsze i większe cuda... Dziękuję Ci, Faustynko, za wszystkie łaski wyproszone u JEZUSA, dziękuję za to, że moje serce coraz bardziej otwiera się na MIŁOSIERDZIE BOŻE, że tak bardzo czuję MOJEGO KOCHANEGO JEZUSA w życiu codziennym, który cały czas mnie wspiera i prowadzi...:)Zniknął olbrzymi strach, który mi towarzyszył, czuję JEZUSA przy sobie, który cały czas objawia mi MIŁOŚĆ, OPIEKĘ, CZUŁOŚĆ wobec mnie, której na początku nie umiałam przyjąć, dopóki nie zrozumiałam, że JEZUS jest jedną WIELKĄ MIŁOŚCIĄ, której nie można się oprzeć, która nigdy nie zawiedzie, nie zostawi, nie porzuci...:) Ukochany JEZU, wierzę i UFAM Twojemu MIŁOSIERDZIU, wierzę, że chcesz dla mnie jak najlepiej i jak najczulszy OJCIEC dajesz wszystko to, co Twoje dziecko powinno otrzymać... Wielu rzeczy, jako ludzie grzeszni, nie rozumiemy, ale ufamy, że nas cały czas słuchasz i wysłuchujesz naszych próśb w modlitwach do Ciebie kierowanych... Ufam i wierzę, że i tym razem wysłuchasz mojej modlitwy zanoszonej do Ciebie i mojej ukochanej, najczulszej Matki Najświętszej, która już tyle dobrego dała:) Bardzo Was KOCHAM, całuję Wasze czułe ręce, proszę o błogosławieństwo dla całej mojej rodziny, Wasza Joanna:)