Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Archiwum świadectw

Strona 23 z 449

  1. Halina

    Jezu Miłosierny jesteś moją opoką na mojej drodze, całe życie polecam Twojemu miłosiernemu sercu i całej mojej rodziny. Jezu, ufam Tobie.

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu Miłosierny jesteś moją opoką na mojej drodze, całe życie polecam Twojemu miłosiernemu sercu i całej mojej rodziny. Jezu, ufam Tobie.

  2. Maria

    Dziękuję Ci, Jezu, za to że jesteś ze mną w tych trudnych chwilach po stracie ukochanego syna Bartka. Bardzo Cię kocham.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Jezu, za to że jesteś ze mną w tych trudnych chwilach po stracie ukochanego syna Bartka. Bardzo Cię kocham.

  3. Barbara

    Nie wiem, dlaczego tak jest, ale Jezus chce być uwielbiony we wszystkim, w naturze też. Są takie słowa Faustynki w Dzienniczku porównujące Miłosierdzie Boże do oceanu. Zawsze szokuje mnie porównanie do kropli w oceanie, do ziarenka piasku w oceanie. Teraz policzyłam i jest około 18-stu takich sformułowań! Tak się składa, że często zimowe ferie spędzam na Wyspach Kanaryjskich. Kiedyś przypomniały mi się te modlitwy i...

    Czytaj całe świadectwo

    Nie wiem, dlaczego tak jest, ale Jezus chce być uwielbiony we wszystkim, w naturze też. Są takie słowa Faustynki w Dzienniczku porównujące Miłosierdzie Boże do oceanu. Zawsze szokuje mnie porównanie do kropli w oceanie, do ziarenka piasku w oceanie. Teraz policzyłam i jest około 18-stu takich sformułowań! Tak się składa, że często zimowe ferie spędzam na Wyspach Kanaryjskich. Kiedyś przypomniały mi się te modlitwy i słowa Faustynki więc zawsze lecę tam po to również, aby wybrać jedno ziarenko piasku z plaży i wrzucić go do Oceanu Atlantyckiego. Nucę „O piękności niestworzona…”, którą kiedyś znalazłam na YT Oaza Borne Sulinowo 22.02.2014. Jakieś Dzielne Osoby nagrały tę poruszającą piosenkę już 10 lat temu. I ciągle zadaję sobie pytanie, skąd u Faustynki takie porównanie do kropli, do piasku w oceanie (np. Dz. I, 343)? O ile mi wiadomo, przecież Faustynka nawet nie była nad Bałtykiem, a co dopiero nad oceanem? To jest tak mocne, tak niesamowite odczucie, że lecąc na wypoczynek, czuję, że mam misję z tym piaskiem i z tą kroplą wody. Jestem Panu Bogu bardzo wdzięczna za Faustynkę, za Jana Pawła II, za całą tę nieprawdopodobną historię z Miłosierdziem Bożym!

  4. Anna

    Mama ma dwie poważne rany w nodze (cukrzyca) traf chciał, że uległy zakażeniu, raz jedna bakteria, raz druga. Co prawda nie zostały jeszcze wyleczone w 100 procentach, lecz pozbyła się bakterii. Dziś lekarz po 15.00 zadzwonił i powiedział, że nie ma jeż bakterii... Tak działa opatrzność Boża. Koronka do Miłosierdzia Bożego daje nam morze siły, pokoju i miłości. Wszystko zmienia, a to co jest niemożliwe z Bożą siłą i...

    Czytaj całe świadectwo

    Mama ma dwie poważne rany w nodze (cukrzyca) traf chciał, że uległy zakażeniu, raz jedna bakteria, raz druga. Co prawda nie zostały jeszcze wyleczone w 100 procentach, lecz pozbyła się bakterii. Dziś lekarz po 15.00 zadzwonił i powiedział, że nie ma jeż bakterii... Tak działa opatrzność Boża. Koronka do Miłosierdzia Bożego daje nam morze siły, pokoju i miłości. Wszystko zmienia, a to co jest niemożliwe z Bożą siłą i pomocą jest możliwe.

  5. Anna

    Moje świadectwo będzie krótkie... Mój śp. tata Jan, poszedł w maju 2022 roku tylko na rutynowy zabieg do szpitala - kolonoskopia. Tam po kilku dniach dostał sepsy i zmarł. Oczywiście, w papierach napisano - zawał, co było kłamstwem, bo na zawał nie daje się antybiotyków. Dostał wstrząsu septycznego; wówczas w szpitalu poprosiliśmy kapelana szpitalnego o namaszczenie chorego oraz posługę... Modliliśmy się w salce...

    Czytaj całe świadectwo

    Moje świadectwo będzie krótkie...
    Mój śp. tata Jan, poszedł w maju 2022 roku tylko na rutynowy zabieg do szpitala - kolonoskopia. Tam po kilku dniach dostał sepsy i zmarł. Oczywiście, w papierach napisano - zawał, co było kłamstwem, bo na zawał nie daje się antybiotyków. Dostał wstrząsu septycznego; wówczas w szpitalu poprosiliśmy kapelana szpitalnego o namaszczenie chorego oraz posługę...
    Modliliśmy się w salce szpitalnej Koronką do Miłosierdzia Bożego za niego, oraz w domu... Koronka jest ze mną już od lat w każdym miejscu, gdzie jestem, w każdym czasie ... Wierzę, że Boża opatrzność nam pomaga w najcięższych momentach życia, by przejść wszystko z Bogiem.

  6. K.

    Na ten święty rok 2024 jako patronkę wylosowałam świętą Bakhitę - patronkę wszelkich zniewolonych. Nie znałam wcześniej tej Świętej, dlatego najpierw było rozczarowanie. Ujrzałam jednak, że patron mój nie jest przypadkowy. Jest dla mnie odpowiedni, bo jestem niewolnikiem. Dziękuję Panu Bogu i świętej Bakhicie.

    Czytaj całe świadectwo

    Na ten święty rok 2024 jako patronkę wylosowałam świętą Bakhitę - patronkę wszelkich zniewolonych. Nie znałam wcześniej tej Świętej, dlatego najpierw było rozczarowanie. Ujrzałam jednak, że patron mój nie jest przypadkowy. Jest dla mnie odpowiedni, bo jestem niewolnikiem. Dziękuję Panu Bogu i świętej Bakhicie.

  7. Joanna

    Witam serdecznie. Odmówiłam Koronkę do Bożego Miłosierdzia przy panu w bardzo ciężkim stanie. Było to wieczorem. W trakcie odmawiania Koronki poczułam miłość. Ten pan tej nocy zmarł. Po jakimś czasie usłyszałam, że się śnił komuś z rodziny i że jest mu dobrze. Myślę, że to znak od Pana Boga.

    Czytaj całe świadectwo

    Witam serdecznie. Odmówiłam Koronkę do Bożego Miłosierdzia przy panu w bardzo ciężkim stanie. Było to wieczorem. W trakcie odmawiania Koronki poczułam miłość. Ten pan tej nocy zmarł. Po jakimś czasie usłyszałam, że się śnił komuś z rodziny i że jest mu dobrze. Myślę, że to znak od Pana Boga.

  8. Konrad

    Żyjąc w grzechach ciężkich, patrzymy na siebie i na to, co nas otacza, przez pryzmat grzechów ciężkich i jest to ułuda tego, co ma dla nas Najwyższy. Uciekamy od siebie. Uciekamy od prawdy o nas samych. Uciekamy od miłości. Uciekamy od miłości Bożej. Uciekamy od miłosierdzia Bożego. Zapominając, że to nas złapie. Nawet się nie zorientujemy. To Bóg nas przemienia. I On jest naszą jedyną drogą. Ilu dróg szukamy, by...

    Czytaj całe świadectwo

    Żyjąc w grzechach ciężkich, patrzymy na siebie i na to, co nas otacza, przez pryzmat grzechów ciężkich i jest to ułuda tego, co ma dla nas Najwyższy. Uciekamy od siebie. Uciekamy od prawdy o nas samych. Uciekamy od miłości. Uciekamy od miłości Bożej. Uciekamy od miłosierdzia Bożego. Zapominając, że to nas złapie. Nawet się nie zorientujemy. To Bóg nas przemienia. I On jest naszą jedyną drogą. Ilu dróg szukamy, by znaleźć się w końcu na tej jedynej właściwej. Mamy odwagę grzeszyć? Miejmy odwagę z całego swojego jestestwa, ze wszystkiego co sobie wyobrażamy, czym jesteśmy, rozkochajmy się totalnie w miłości i miłosierdziu Bożym. On jest! On to czyta. On zna nasz początek. Zna nasz koniec. Zna nasze teraz. Zaczął ciebie czytać zanim byłaś tu w ogóle zaplanowana. I będzie ciebie czytał stąd po wieczność długo jeszcze jak już ciebie tu nie będzie. I co teraz? Może docenisz to, co masz od Niego. Jezus Miłosierny tyle ci dał miłości, a Ty go kochasz. On tylko pragnie, by któraś z duszyczek dała Mu trochę swojej miłości. Przecież umiemy. Jesteśmy zdolni Mu to dawać codziennie. Każdego dnia na nowo i na nowo wciąż. Wstajemy. Funkcjonujemy. Zasypiamy i budzimy się następnego dnia, a On? Urodził się. Żył. I umarł za nas i dla nas i zmartwychwstaje codziennie w sercach każdego i każdej. Ufajmy zamiarom Bożym wobec nas. On uzdrawia. On ciebie ratuje z najniebezpieczniejszych sytuacji, a to tylko ułamek Jego wszechmocy, potęgi i majestatu. Poznaj Go takim, jakim jest. Jest bliżej niżeli dotąd miałaś / miałeś o Nim wyobrażenie!

  9. Monika

    Wiele lat trwało aż zdecydowałam się na napisanie świadectwa, ale dziś nadszedł ten dzień. Moje małżeństwo było bardzo burzliwe: wiele upokorzeń, wyśmiewanie się z mojej wiary, ze mnie, przemoc fizyczna, psychiczna i ekonomiczna, ale trwałam w sakramencie, znosząc to wszystko. Kiedy po latach od ślubu zaczęłam z mężem rozmowy o dziecku, wszystko się posypało. Powiedział, że nie chce mieć dziecka i mnie zostawił...

    Czytaj całe świadectwo

    Wiele lat trwało aż zdecydowałam się na napisanie świadectwa, ale dziś nadszedł ten dzień. Moje małżeństwo było bardzo burzliwe: wiele upokorzeń, wyśmiewanie się z mojej wiary, ze mnie, przemoc fizyczna, psychiczna i ekonomiczna, ale trwałam w sakramencie, znosząc to wszystko. Kiedy po latach od ślubu zaczęłam z mężem rozmowy o dziecku, wszystko się posypało. Powiedział, że nie chce mieć dziecka i mnie zostawił. Wyprowadził się. Bardzo ciężko to wszystko przeżyłam, ale oddałam wszystko Bożemu miłosierdziu. Codziennie w drodze do i z pracy odmawiałam Koronkę do Bożego Miłosierdzia, żeby miłosierny Jezus wskazał mi drogę, co mam dalej robić. Po dwóch miesiącach mąż wrócił do domu i chciał ratować małżeństwo. Dalej trwałam na modlitwie codziennie odmawiając Koronkę do Bożego Miłosierdzia, żeby wypełniła się Jego wola w naszym małżeństwie również w kwestii posiadania potomstwa. Stało się: po roku okazało się, że jestem w ciąży. Mąż wpadł w szał, chciał żeby dziecko umarło, żebym poroniła. Stało się inaczej. Lekarz potwierdził ciąże i pokazał na USG, że serduszko naszego dziecka bije. Mąż, jak to usłyszał, wyszedł i trzasnął drzwiami. Później było już tylko coraz gorzej, ciągle powtarzał, że nie chce tego dziecka, że nie chce mnie w trzecim miesiącu ciąży. Zostałam sama. Nie ustawałam w modlitwie, a ciąża rozwijała się prawidłowo. W 29 tygodniu ciąży, a była to Niedziela Miłosierdzia Bożego, poszłam na Mszę Świętą. Zazwyczaj chodzę na popołudniowe Msze, ale w tym dniu stało się inaczej, przyjęłam Komunie Świętą i wróciłam do domu. Nic nie wskazywało na to, że za chwilę zacznę rodzić, a tak się stało. Odeszły mi wody płodowe, zadzwoniłam do lekarza, natychmiast miałam jechać do szpitala. Wychodząc z domu pamiętam jeden obraz: popatrzyłam na telewizor, mama miała włączoną transmisję z Sanktuarium Bożego Miłosierdzia, zaczynała się Koronka do Bożego Miłosierdzia. Pomyślałam tylko: Boże, prowadź nas i pojechałam do szpitala. Trafiłam do szpitala z zaawansowaną akcją porodową; moje życie i życie dziecka było zagrożone. Lekarze robili co mogli, żeby powstrzymać poród, ale nie udało się: łożysko się odkleiło i potrzebne było natychmiastowe cięcie cesarskie. Synek o 19:48 był już na świecie, ale zaczęła się walka o jego życie. Decydujące były 3 pierwsze doby. Udało się. Po 60 dniach, po długiej walce i różnych zagrożeniach oraz niepewności jutra wyszliśmy do domu. Pamiętam, jak pani ordynator powiedziała mi na odchodne: To jest nasz mały cud, że wyszliśmy z tego bez szwanku, że dziecko żyje i jest zdrowe. Dziękuję Ci, Jezu Miłosierny, za dar życia i zdrowia mojego dziecka, za Twoją nieustanną pomoc i obecność w naszym życiu. Dziękuję, św. Faustyno, za to, że byłaś i jesteś ze mną w dobrych, ale i w tych trudnych chwilach.

  10. Wioleta

    Dziękuję św. Faustynie za to, że była i jest ze mną w dobrych i tych trudnych chwilach. Kiedy ból był nie do zniesienia i modliłam się do niej, wszystko mijało. Dziś prowadzi mnie swoimi ścieżkami do miejsc, w których się modliła, mieszkała, a ja całkiem przypadkiem je odnajduję.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję św. Faustynie za to, że była i jest ze mną w dobrych i tych trudnych chwilach. Kiedy ból był nie do zniesienia i modliłam się do niej, wszystko mijało. Dziś prowadzi mnie swoimi ścieżkami do miejsc, w których się modliła, mieszkała, a ja całkiem przypadkiem je odnajduję.

  11. Joaśka

    Jezu MIŁOSIERNY, kocham Ciebie. Dziękuję za 54 lat przeżytych w sakramencie małżeństwa. Krzyż, jakim doświadczyłeś nas, Panie, z pokorą dźwigamy, ufając wielkiemu Twemu miłosierdziu. Maryjo, Matko Boża, opiekuj się nami i błogosław nam każdego dnia.

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu MIŁOSIERNY, kocham Ciebie. Dziękuję za 54 lat przeżytych w sakramencie małżeństwa. Krzyż, jakim doświadczyłeś nas, Panie, z pokorą dźwigamy, ufając wielkiemu Twemu miłosierdziu. Maryjo, Matko Boża, opiekuj się nami i błogosław nam każdego dnia.

  12. Joanna

    Dziękuję Ci, Panie Jezu Miłosierny, że jesteś ze mną. Dziękuję za opiekę Twej Przenajświętszej Matki. Proszę, daj mi siły i zdrowie, abym dalej mogła służyć swoim bliskim, pacjentom oraz tym, którzy mnie będą potrzebować. Uwielbiam Cię, Boże Wszechmogący .Cieszę się, że moim patronem na ten rok jest Najświętsza Maryja Panna.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Panie Jezu Miłosierny, że jesteś ze mną. Dziękuję za opiekę Twej Przenajświętszej Matki. Proszę, daj mi siły i zdrowie, abym dalej mogła służyć swoim bliskim, pacjentom oraz tym, którzy mnie będą potrzebować. Uwielbiam Cię, Boże Wszechmogący .Cieszę się, że moim patronem na ten rok jest Najświętsza Maryja Panna.

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina