Nie widziałam tego i z uporem żyłam tak, jakby Boga nie było. Alkohol oszukał mnie we wszystkim, zniszczył wszystko, co kiedyś było ważne, a mnie zmienił w bezdusznego człowieka. Piszę to z serca, kochani bracia i siostry Chrystusie Jezusie. Ku przestrodze dla Was, abyście się nie łudzili, że w waszym przypadku do tego nie dojdzie, gdyż alkohol zawsze prowadzi jedną drogą - w dół. Innej drogi nie ma, jest tylko coraz niżej. I abyście nie bagatelizowali konsekwencji alkoholu. O to Was z całego serca proszę. Jedyną właściwą i słuszną drogą człowieka jest miłujący Bóg, który z każdego zła potrafi wyciągnąć dobro, gdyż nie ma dla Niego nic nie możliwego. Od momentu mojego nawrócenia tak naprawdę dopiero zaczęło się moje życie. Wiele mi to uświadomiło i spojrzałam na świat innymi oczami. Mój znieksztaĺcony obraz życia i ludzi, wszystkie rany z dzieciństwa Jezus zaczął leczyć. Postawił na mojej drodze swoich ludzi, którym zawsze będę wdzięczna za pomoc. Moje życie z nicości i zgliszczy zaczęło powoli układać się w życie dobre, spokojne, bez lęku. Dzięki modlitwie, szczególnie różańcowej, przecudownej łasce spowiedzi św., wspólnocie AA i Kościołowi zaczęłam wchodzić w nowe zupełnie życie, którego wcześniej nie znałam. Wiele musiało się wydarzyć i wiele musiałam wycierpieć, ale przy tym, co musiał wycierpieć nasz Pan Jezus Chrystus, mój krzyż stał się lekki. Wiem, że ja także do niego się przyczyniłam swoimi grzechami. Jednak dzięki temu dziś jestem w tym miejscu i ufam, że to najlepsze miejsce. W polskim kościele św. Andrzeja Boboli w Londynie po wielu latach wylałam tyle łez, jak nigdy w życiu. Dosłownie czułam, jak pękają we mnie sznury, którymi byłam obwiązana tak długo. Na Jasnej Górze podziękowałam Matce Bożej za dar trzeźwości, zmawiając ostatnią dziesiątkę drugiej Nowenny Pompejańskiej na kolanach wokół ołtarza. Nigdzie tak dobrze z całego serca nie chwaliłam Boga za Jego dary i łaski jak na Przeprośnej Górce w Sanktuarium Ojca Pio. Dziękuję Wspólnocie Miłość i Miłosierdzie Jezusa. Pierwszy raz pojechał tam ze mną... mój tata, który także otrzymał łaskę trzeźwości! Chwała Panu! Od listopada zaczynam 3-cią Nowennę Pompejańską w intencji wynagrodzenia NSPJ za grzechy i zniewagi. Postanowienie na Nowy Rok - 15 modlitw św .Brygidy przez 2017 rok. Kiedyś marzyłam, że zabiję mojego ojca za to, że mnie wykorzystał, gdy miałam 9 lat, i za całe piekło, które nam urządził swoim pijaństwem. Spałam z nożem pod poduszką z chęcią zemsty i odwetu. Nienawidziłam go. Dziś ja nie piję i on nie pije. Chętnie się spotykamy i dzwonimy do siebie. Tylko dzięki łasce przebaczenia w imię Jezusa Chrystusa na nowo jesteśmy rodziną. Chwała Panu!