Tomasz
Miłosierny Jezu, dziękuję Ci za to, że mnie wysłuchałeś.
Czytaj całe świadectwo
Miłosierny Jezu, dziękuję Ci za to, że mnie wysłuchałeś.
Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.
Archiwum
Strona 249 z 450
Miłosierny Jezu, dziękuję Ci za to, że mnie wysłuchałeś.
Miłosierny Jezu, dziękuję Ci za to, że mnie wysłuchałeś.
Niech będzie uwielbiony Bóg za niezgłębione miłosierdzie. Jestem wdzięczna Bogu za to, że mogę żyć w takich czasach i mogę korzystać z tylu dobrodziejstw, a szczególnie za możliwość prawie codziennego uczestnictwa w nabożeństwach odprawianych i transmitowanych przez stronę internetową sanktuarium. Mieszkając daleko od rodzinnego kraju, a dokładnie w Albercie na zachodzie Kanady, mam stałą więź i mogę się modlić...
Niech będzie uwielbiony Bóg za niezgłębione miłosierdzie. Jestem wdzięczna Bogu za to, że mogę żyć w takich czasach i mogę korzystać z tylu dobrodziejstw, a szczególnie za możliwość prawie codziennego uczestnictwa w nabożeństwach odprawianych i transmitowanych przez stronę internetową sanktuarium. Mieszkając daleko od rodzinnego kraju, a dokładnie w Albercie na zachodzie Kanady, mam stałą więź i mogę się modlić wspólnie z moimi rodakami. Niezwykle budujące są kazania głoszone przez duszpasterzy, a śpiew sióstr towarzyszy mi przez cały dzień, gdyż jest on obecny w moich myślach do następnego dnia. Zwłaszcza nie tak dawno słyszana pieśń pt. "Przychodzisz, Panie, mimo drzwi zamkniętych..." stała się moją ulubioną. Ułożyłam sobie nawet moją własną tak od serca zwrotkę: Przychodzisz, Panie, mimo serc zamkniętych Żalem oraz troską o nas wskroś przejęty, Ty Jesteś z nami do skończenia świata, Mamy w Tobie, Jezu, oddanego Brata. Wiele bym mogła napisać o miłosierdziu okazanym mnie i moim bliskim oraz wstawiennictwu św. Faustyny, bo towarzyszy mi ono od kiedy sięgam pamięcią. Szczególnie chcę podziękować za moje własne nawrócenie, że nie jestem katoliczką tylko z nazwy, nie letnią, ale gorącą wyznawczynią Jezusa, któremu zawsze ufam, a On mi doradza i nigdy nie zostawia bez pomocy. Dziękuję za powrót mojego taty do Kościoła, za uwolnienie brata od nałogu i za każdy owocny dzień.
Kochany Panie Jezu, bądź uwielbiony, kocham Ciebie i mocno z całego serca Tobie dziękuję, że mnie uzdrowiłeś. Dziękuję Ci za moją zdrową tarczycę i wszystkie wyniki badań. Jezu, Tobie wszystko oddaję i powierzam. Mocno Tobie ufam i chcę Ci powiedzieć, jak mocno Ciebie kocham.
Kochany Panie Jezu, bądź uwielbiony, kocham Ciebie i mocno z całego serca Tobie dziękuję, że mnie uzdrowiłeś. Dziękuję Ci za moją zdrową tarczycę i wszystkie wyniki badań. Jezu, Tobie wszystko oddaję i powierzam. Mocno Tobie ufam i chcę Ci powiedzieć, jak mocno Ciebie kocham.
Jezu Chryste, dziękuję za doprowadzenie Michała do decyzji; był rozdarty jak sosna, ale dzięki modlitwie pokonał ciemność. Błagam, Jezu Chryste, o Twoje światło dla Michała w nowej pracy.
Jezu Chryste, dziękuję za doprowadzenie Michała do decyzji; był rozdarty jak sosna, ale dzięki modlitwie pokonał ciemność. Błagam, Jezu Chryste, o Twoje światło dla Michała w nowej pracy.
Faustynko, dziękuję Ci za wszystko; wiem, że Ty wszystko możesz, że pomogłaś mi w ciężkich chwilach. Piszę, by wszyscy wątpiący uwierzyli, że Koronka to nasz Skarb. Gdy urodziłam synka w ósmym miesiącu ciąży, lekarze nie dawali mi dużych nadziei. Najpierw płakałam, ale nawet nie wiem skąd wpadła mi w ręce książka z Koronką. Odmawiałam ją codziennie, po miesiącu miałam już synka w domu. Kolejna ciąża, w 15. tygodniu...
Faustynko, dziękuję Ci za wszystko; wiem, że Ty wszystko możesz, że pomogłaś mi w ciężkich chwilach. Piszę, by wszyscy wątpiący uwierzyli, że Koronka to nasz Skarb. Gdy urodziłam synka w ósmym miesiącu ciąży, lekarze nie dawali mi dużych nadziei. Najpierw płakałam, ale nawet nie wiem skąd wpadła mi w ręce książka z Koronką. Odmawiałam ją codziennie, po miesiącu miałam już synka w domu. Kolejna ciąża, w 15. tygodniu trafilam do szpitala z tak silnym krwawieniem, że poplamiłam prawie całą podłogę, ale całą drogę do szpitala odmawialam Koronkę, po zbadaniu i usg lekarz powiedział, że nic się nie stało, dziecko całe i zdrowe. Nie przestawalam ani jednego dnia odmawiać tej wspaniałej modlitwy. W 20. tygodniu kolejne krwawienie, powtarzalam tylko: Panie Jezu, ufam Ci, opiekuj się moją córeczką. I znów po badaniu usłyszałam, że nic się nie stało. Dwa tygodnie później sytuacja się powtórzyła, ale i wtedy Pan Jezus mi pomógł. W 30. tygodniu dostałam zakażenia dróg moczowych, nie dało się zatrzymać porodu, lekarze robili, co mogli, ale nie pomogło. Ja, bojąc się, odmawiałam Koronkę. Urodziłam córeczkę, ważyła kilogram i trzydziesci trzy gramy. Jak usłyszałam jej płacz, to czułam, że Faustynka jej pomoże, prosiłam ją o to. Po 6. tygodniach wypisano moje dziecko do domu, zdrowe. Wiem, że Koronka i moja kochana Faustynka mi pomogła. Panie Jezu, dziękuję Ci za to. Ty wiesz, Panie, o co teraz proszę i za co przepraszam. Pomóż mi i w tej sprawie. Koronki nigdy nie przestanę odmawiac cokolwiek się stanie. Jezu, ufam Tobie.
W ostatnim czasie byłam osobą poszukującą pracy, chciałam zmienić branżę, przez co obawiałam się, że moja decyzja o zmianie środowiska zawodowego przyniesie trudności w jej znalezieniu. Oddałam sprawę Panu Jezusowi, wierząc, że On pokieruje mnie na właściwą ścieżkę zawodową. Po nie długim czasie otrzymałam zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną w firmie, w której - nie ukrywam - chciałam bardzo pracować. I udało się...
W ostatnim czasie byłam osobą poszukującą pracy, chciałam zmienić branżę, przez co obawiałam się, że moja decyzja o zmianie środowiska zawodowego przyniesie trudności w jej znalezieniu. Oddałam sprawę Panu Jezusowi, wierząc, że On pokieruje mnie na właściwą ścieżkę zawodową. Po nie długim czasie otrzymałam zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną w firmie, w której - nie ukrywam - chciałam bardzo pracować. I udało się, dostałam pracę. Wierzę, że Pan Jezus obdarzył mnie tą wielką łaską. Pan wysłuchuje nasze prośby - trzeba tylko Mu bezgranicznie zaufać, przyjść do Niego, porozmawiać, zwyczajnie poprosić o pomoc, oddać Panu Jezusowi siebie i nasze sprawy ? a kiedy już to uczynimy, pozostaje jedna z najważniejsza rzecz do zrobienia, należy przede wszystkim Panu Bogu szczerze ZAUFAĆ, bo bez ufności łaska Boża nie będzie działać. Wszystkich Czytelników tego świadectwa proszę, abyście nigdy nie tracili wiary, oddajcie swoje życie Jezusowi a wtedy zaczną dziać się w waszym życiu naprawdę niesamowite rzeczy, bo wielkie jest miłosierdzie Pana. ?Dobry Panie Jezu, dziękuję za pomoc we wszystkich moich sprawach, z którymi przychodzę do Ciebie. Jezu, ufam Tobie?.
Jezu, ufam Tobie!!! Ufam Tobie i Twojemu miłosierdziu! Słowa te brzmią w moich uszach, gdy tylko usłyszę o nieszczęściu, jakie spotkało inną osobę. Polecam ją wtedy Tobie, Jezu Miłosierny, i Twojej Matce Maryi opiece. A Ty mnie wysłuchujesz. Chwała Twojemu miłosierdziu! Dziękuję za modlitwę do Jezusa Siostrom ze Zgromadzenia. Prosiłam o modlitwę za mojego szwagra Andrzeja, był w bardzo ciężkim stanie. Pan ulitował...
Jezu, ufam Tobie!!! Ufam Tobie i Twojemu miłosierdziu! Słowa te brzmią w moich uszach, gdy tylko usłyszę o nieszczęściu, jakie spotkało inną osobę. Polecam ją wtedy Tobie, Jezu Miłosierny, i Twojej Matce Maryi opiece. A Ty mnie wysłuchujesz. Chwała Twojemu miłosierdziu! Dziękuję za modlitwę do Jezusa Siostrom ze Zgromadzenia. Prosiłam o modlitwę za mojego szwagra Andrzeja, był w bardzo ciężkim stanie. Pan ulitował się nad nim. Andrzej powoli wraca do zdrowia. W tym tygodniu jego syn Paweł, za którego 3 lata temu też siostry się modliły, bierze ślub. Jak dobrze będzie u Andrzeja jest szansa, że wyjdzie na przepustkę do syna na wesele. Dziękuję kochanym siostrom za modlitwę. Kochany Jezu i Matko Najświętsza oraz wszyscy święci, dziękuję Wam za łaskę zdrowia dla Andrzeja. Wczoraj prosiłam o modlitwę za Karola Sielskiego - dziękuje i mam nadzieję, że tym razem Jezus też wysłucha nas wszystkich proszących za nim. Jezu, ufam tobie ! Jezu, kocham Ciebie! Amen.
Jezu Chryste, dziękuję, że doczekałem Mszy św. za Antoniego i Alicję. Błagam prowadź mnie w każdym miejscu i każdej mojej sprawie, szczególnie tam, gdzie jestem słaby i szamoczę się z moimi krzyżami.
Jezu Chryste, dziękuję, że doczekałem Mszy św. za Antoniego i Alicję. Błagam prowadź mnie w każdym miejscu i każdej mojej sprawie, szczególnie tam, gdzie jestem słaby i szamoczę się z moimi krzyżami.
10 kwietnia ksiądz Andrzej Piendyk spowiadał mnie przed Mszą św. Powiedział mi wtedy o Nowennie Pompejanskiej i opowiedział świadectwo ze swojej rodziny oraz obiecał modlitwę. Dziś ja chcę świadczyć o wielkim miłosierdziu Pana Jezusa. 8 czerwca skończyłam odmawiać nowennę. Odmawiałam ją w intencji macierzyństwa, ufalam Matce Boskiej i Jej Synowi. Chwała Panu na wysokości i Matce Jego, gdyż dziś w moim łonie znajduje...
10 kwietnia ksiądz Andrzej Piendyk spowiadał mnie przed Mszą św. Powiedział mi wtedy o Nowennie Pompejanskiej i opowiedział świadectwo ze swojej rodziny oraz obiecał modlitwę. Dziś ja chcę świadczyć o wielkim miłosierdziu Pana Jezusa. 8 czerwca skończyłam odmawiać nowennę. Odmawiałam ją w intencji macierzyństwa, ufalam Matce Boskiej i Jej Synowi. Chwała Panu na wysokości i Matce Jego, gdyż dziś w moim łonie znajduje się nowe życie, owoc mojego małżeństwa. Proście Pana naszego i Matkę Jego, a będzie wam dane. Jezu. ufam Tobie!
Dziękuję Ci, Jezu, i św. Siostro Faustyno, za dobre wyniki badań histopatologicznych, które otrzymałam w święto Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Zawierzam Ci, Jezu, całą moją rodzinę i błagam o łaskę zdrowia dla wszystkich oraz o silną nieustającą wiarę, która prowadzi nas przez życie. KOCHAM...........
Dziękuję Ci, Jezu, i św. Siostro Faustyno, za dobre wyniki badań histopatologicznych, które otrzymałam w święto Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Zawierzam Ci, Jezu, całą moją rodzinę i błagam o łaskę zdrowia dla wszystkich oraz o silną nieustającą wiarę, która prowadzi nas przez życie. KOCHAM...........
Łatwo jest kochać Boga, gdy sami doświadczamy miłości, ale spróbujmy kochać Go za niekończące się pasmo cierpienia i lawinę złych zdarzeń, które spadają bezustannie i nic nie można z tym zrobić, można tylko czekać i uzbroić się w cierpliwość Hioba i wyznać: Panie, jeśli Ty tego chcesz, to i ja chcę, ale jeżeli to nie jest Twoją wolą - zabierz ten kielich, pozwól zrozumieć i odwrócić to zło; jeśli nie ode mnie, to...
Łatwo jest kochać Boga, gdy sami doświadczamy miłości, ale spróbujmy kochać Go za niekończące się pasmo cierpienia i lawinę złych zdarzeń, które spadają bezustannie i nic nie można z tym zrobić, można tylko czekać i uzbroić się w cierpliwość Hioba i wyznać: Panie, jeśli Ty tego chcesz, to i ja chcę, ale jeżeli to nie jest Twoją wolą - zabierz ten kielich, pozwól zrozumieć i odwrócić to zło; jeśli nie ode mnie, to chociaż od moich bliskich. Kocham Cię, Jezu, i nic tego nie zmieni, choć zło przyczepiło się i nie odpuszcza, a ja mam coraz mniej sił, ale pozwól mi kochać i wielbić Cię i serce mężne mi daj w walce ze złem, bym innym nieść pomogła ciężar ich win, by brzemię stawało się coraz lżejsze.
Jezu, ufam Tobie. Kochani, to działa - te słowa mają moc. W oczekiwaniu na karetkę (stan przedzawałowy) jedyne, co powtarzałem, odzyskując świadomość, to: Jezu, ufam Tobie. Żyję i od tej pory nie zapominam o modlitwie.
Jezu, ufam Tobie. Kochani, to działa - te słowa mają moc. W oczekiwaniu na karetkę (stan przedzawałowy) jedyne, co powtarzałem, odzyskując świadomość, to: Jezu, ufam Tobie. Żyję i od tej pory nie zapominam o modlitwie.