Krzysztof
Mieszkam w Dortmundzie od wielu już lat. W grudniu 2015 roku ojciec Andrei otrzymał diagnozę: rak pęcherza moczowego. Święta Bożego Narodzenia spędziliśmy jeszcze przy jednym stole. Po Nowym Roku Karl(tak ma na imię ojciec) pojechał do szpitala na operację. Dzień wcześniej dałem mu ten święty obrazek z podpisem w języku niemieckim: JEZU, UFAM TOBIE. Kiedy go odwiedziliśmy w szpitalu, powiedział, że wycinek poddany...
Czytaj całe świadectwo
Mieszkam w Dortmundzie od wielu już lat. W grudniu 2015 roku ojciec Andrei otrzymał diagnozę: rak pęcherza moczowego. Święta Bożego Narodzenia spędziliśmy jeszcze przy jednym stole. Po Nowym Roku Karl(tak ma na imię ojciec) pojechał do szpitala na operację. Dzień wcześniej dałem mu ten święty obrazek z podpisem w języku niemieckim: JEZU, UFAM TOBIE. Kiedy go odwiedziliśmy w szpitalu, powiedział, że wycinek poddany badaniu ujawnił złośliwy nowotwór. Zasmuciła nas ta wiadomość. Siedząc przy szpitalnym łóżku, kątem oka zauważyłem, że w szulfadzie leży TEN OBRAZEK. Nie rozstawał się z nim przez czas pobytu w klinice. Karl ma 82 lata, jest protestantem (tak się wychował). Od czasu operacji stan zdrowia się poprawił. Nie bylo konieczności dodatkowej terapii(mam na myśli chemioterapię). Podczas modlitwy KORONKĄ DO BOŻEGO MIŁOSIERDZIA w jego intencji przez cały czas miałem przeczucie. że wszysko będzie dobrze. Piszę teraz o tym, bo wierzę w to, że JEZUS CHRYSTUS w chwilach ciężkiej próby przychodzi nam z pomocą. Trzeba się tyko do Niego z ufnością zwracać. Jego miłosierdzie jest niewyczerpalne. JEZU, UFAM TOBIE! Krzysztof.