Maturzystka
Moje obiecane, spóźnione świadectwo. W tym roku chciałam podwyższyć niektóre wyniki maturalne, więc modliłam się m.in. Koronką do Bożego Miłosierdzia. Mimo że moja modlitwa była daleka od ideału, zostałam wysłuchana. Jeden wynik był dokładnie taki, o jaki prosiłam, a reszta była wyższa niż się spodziewałam. Bóg mi to załatwił, bo w ogóle się nie spodziewałam, gdy myślałam o wynikach, byłam zaniepokojona, wydawało mi...
Czytaj całe świadectwo
Moje obiecane, spóźnione świadectwo.
W tym roku chciałam podwyższyć niektóre wyniki maturalne, więc modliłam się m.in. Koronką do Bożego Miłosierdzia. Mimo że moja modlitwa była daleka od ideału, zostałam wysłuchana. Jeden wynik był dokładnie taki, o jaki prosiłam, a reszta była wyższa niż się spodziewałam. Bóg mi to załatwił, bo w ogóle się nie spodziewałam, gdy myślałam o wynikach, byłam zaniepokojona, wydawało mi się, że zrobiłam masę błędów. Myślałam nawet, że jeden przedmiot napisałam gorzej, ale jednak zostałam mile zaskoczona. Może moje świadectwo to nie jest rozwiązanie jakiejś ultra trudnej sprawy, ale mimo wszystko mam nadzieję, że zachęci kogoś do modlitwy. Pamiętajcie: dla Boga nie ma spraw błahych i mniej ważnych, On sam chce byśmy przychodzili do niego ze wszystkimi naszymi sprawami. +Nawet jeśli wasza modlitwa jest tak kiepska jak moja, nie oznacza, że nie zostanie wysłuchana. Dlatego się nie zniechęcajcie. Lepsza taka modlitwa niż żadna.