Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Archiwum świadectw

Strona 28 z 449

  1. Laura

    Łaska spoczynku w Duchu Świętym. Pielgrzymowałam do Łagiewnik w sezonie wiosennym dwukrotnie i złożyłam ofiarę na Mszę zbiorową tj. 9 czwartków wraz modlitwą sióstr Bożego Miłosierdzia. Pierwsza nowenna miała się zakończyć 25 maja. Jestem osobą z Bożym darem i również modlę się za zmarłych oraz innych ludzi. W dniu uroczystości Bożego Ciała Pan dał mi piękny prezent, otrzymałam łaskę spoczynku w Duchu Świętym tuż po...

    Czytaj całe świadectwo

    Łaska spoczynku w Duchu Świętym.
    Pielgrzymowałam do Łagiewnik w sezonie wiosennym dwukrotnie i złożyłam ofiarę na Mszę zbiorową tj. 9 czwartków wraz modlitwą sióstr Bożego Miłosierdzia. Pierwsza nowenna miała się zakończyć 25 maja. Jestem osobą z Bożym darem i również modlę się za zmarłych oraz innych ludzi. W dniu uroczystości Bożego Ciała Pan dał mi piękny prezent, otrzymałam łaskę spoczynku w Duchu Świętym tuż po przeistoczeniu. Jestem wdzięczna Panu Jezusowi za tą łaskę. Niech Pan Jezus siostrom Bożego Miłosierdzia błogosławi. Chwała Panu Jezusowi i Duchowi Świętemu, że dotknął mnie Bożym działaniem w tym pięknym dniu.

  2. Barbara

    Ten, kto zna Pana Jezusa, kto dokopał się do Jego miłosierdzia przez wyznanie swoich grzechów, dostał łaskę prostoty serca. Ta prostota to widzenie na ulicy potrzebujących i ludzkie podejście. Nie trzeba z niczego rezygnować, bo łaska działa i nic nieznaczące rzeczy po prostu nie przechodzą dalej. Błogosławię Ci, Polsko, w twojej prostocie.

    Czytaj całe świadectwo

    Ten, kto zna Pana Jezusa, kto dokopał się do Jego miłosierdzia przez wyznanie swoich grzechów, dostał łaskę prostoty serca. Ta prostota to widzenie na ulicy potrzebujących i ludzkie podejście. Nie trzeba z niczego rezygnować, bo łaska działa i nic nieznaczące rzeczy po prostu nie przechodzą dalej. Błogosławię Ci, Polsko, w twojej prostocie.

  3. Ela

    Powierzyłam Siostrom, Maryi i Jezusowi intencję, żeby syn dostał się na wyższe studia. I dostał się na kierunek, który chciał, Poszedł też z kilkoma kolegami w tej intencji na pielgrzymkę. Jezus wybrał dla niego drogę i prowadzi go jak Ojciec. Dziękujemy za obdarzenie nas łaską i radością. Łączę się online z Siostrami o 15.00. Jezu, ufam Tobie. Amen.

    Czytaj całe świadectwo

    Powierzyłam Siostrom, Maryi i Jezusowi intencję, żeby syn dostał się na wyższe studia. I dostał się na kierunek, który chciał, Poszedł też z kilkoma kolegami w tej intencji na pielgrzymkę. Jezus wybrał dla niego drogę i prowadzi go jak Ojciec. Dziękujemy za obdarzenie nas łaską i radością. Łączę się online z Siostrami o 15.00. Jezu, ufam Tobie. Amen.

  4. Mariusz

    Szczęść Boże, W październiku 2017 roku zacząłem pluć krwią. W związku z czym poszedłem zrobić rentgen płuc oraz badania tomografii komputerowej. Okazało się, że mam bardzo przerośniętą grasicę. W Polsce nie mogłem liczyć na szybką operację, więc udałem się do kliniki w Niemczech. Profesor kliniki w Fuerth poinformował mnie, że przyjechałem w ostatnim momencie, gdyż za 2-3 tygodnie byłoby już za późno na operację i...

    Czytaj całe świadectwo

    Szczęść Boże,
    W październiku 2017 roku zacząłem pluć krwią. W związku z czym poszedłem zrobić rentgen płuc oraz badania tomografii komputerowej. Okazało się, że mam bardzo przerośniętą grasicę. W Polsce nie mogłem liczyć na szybką operację, więc udałem się do kliniki w Niemczech. Profesor kliniki w Fuerth poinformował mnie, że przyjechałem w ostatnim momencie, gdyż za 2-3 tygodnie byłoby już za późno na operację i zostałoby mi być może ok. 2 lat życia. Aby operacja była wykonana, musiałem podpisać dokumenty, że nie będę wnosił roszczeń, jeżeli coś by się nie powiodło i po operacji jeździłbym na wózku inwalidzkim lub stracił na zawsze głos.
    Spojrzałem na swoje ręce i zobaczyłem, że nie mam w nich za wiele dobrych uczynków, które mógłbym zabrać ze sobą na "drugą stronę". Zawierzyłem siebie miłosiernemu Jezusowi i Jego Matce za wstawiennictwem św. Siostry Faustyny. Modliłem się gorąco Koronką do Miłosierdzia Bożego i powtarzałem słowa psalmu nr 23: "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną."
    Operacja dzięki Bogu się udała, chodzę i mówię, a po paromiesięcznej rehabilitacji wróciłem do pracy. Teraz patrzę na życie z innej perspektywy, cieszę się każdą chwilą i dziękuję miłosiernemu Jezusowi oraz Jego Matce - za wstawiennictwem Św. Siostry Faustyny i innych moich patronów -
    za wszystkich, którzy pomogli mi w tamtym bardzo trudnym dla mnie czasie oraz dziękuję za to, że mogę dalej zbierać dobre uczynki "niebieskie dolary",
    aby moje ręce nie były puste, gdy mój Zbawiciel zapyta się kiedyś, co zrobiłem dla innych i jak zdałem egzamin z miłości, którą zostałem przez Niego obdarzony. Chwała Panu,
    Mariusz z Krakowa

  5. Monika

    Dziękuję za Twoje miłosierdzie, Jezu, które to dokonało cudu - pojednanie z mamą za oświeceniem, że słuchać mamę to wysłuchać jej opowieści, kiedy jest w dobrym nastroju, a uciekać, kiedy jest w złym. Dziękuję za serce Matki Bożej z Fatimy, która to wskazuje na to serce, jako na nowe miejsce dla ducha Bożego, który każe siebie kochać jak bliźniego z rozsądkiem, czyli z rozumem do zarzutów. Dziękuję też za inne...

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję za Twoje miłosierdzie, Jezu, które to dokonało cudu - pojednanie z mamą za oświeceniem, że słuchać mamę to wysłuchać jej opowieści, kiedy jest w dobrym nastroju, a uciekać, kiedy jest w złym. Dziękuję za serce Matki Bożej z Fatimy, która to wskazuje na to serce, jako na nowe miejsce dla ducha Bożego, który każe siebie kochać jak bliźniego z rozsądkiem, czyli z rozumem do zarzutów. Dziękuję też za inne pojednania, a szczególnie z Kościołem świętym po drodze do tego pojednania z mamą. Niech uwielbione będzie Miłosierdzie Boże teraz i na wieki wieków. Amen.

  6. Ewa

    Dziękuję, Jezu Miłosierny i Matko Boża Fatimska, za pomoc w pracy . Modlitwa Koronką do Miłosierdzia Bożego odmawiana o 15 z telewizją Republika pomogła mi rozwiązać problem w pracy jak i modlitwa do Fatimskiej i uczestnictwo nabożeństwie mszalnym do Maryi Fatimskiej

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję, Jezu Miłosierny i Matko Boża Fatimska, za pomoc w pracy . Modlitwa Koronką do Miłosierdzia Bożego odmawiana o 15 z telewizją Republika pomogła mi rozwiązać problem w pracy jak i modlitwa do Fatimskiej i uczestnictwo nabożeństwie mszalnym do Maryi Fatimskiej

  7. Anonimowa

    Dziękuję Ci Boże, że obdarzyłeś nas św. Siostrą Faustyną, która jest Twoim kolejnym miłosiernym świadectwem Twego życia. Kilka miesięcy temu przyśniłeś mi się, o Jezu, i dałeś mi łagodnie do zrozumienia, że nie mogę zapominać o Twej Matce. Że mam się zwracać także do Niej. Nie tylko do Ciebie, o Jezu, bezpośrednio. Że masz tez Matkę i że ja też mogę mieć tę samą Matkę. Że mimo śmierci mojej biologicznej matki...

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci Boże, że obdarzyłeś nas św. Siostrą Faustyną, która jest Twoim kolejnym miłosiernym świadectwem Twego życia.
    Kilka miesięcy temu przyśniłeś mi się, o Jezu, i dałeś mi łagodnie do zrozumienia, że nie mogę zapominać o Twej Matce. Że mam się zwracać także do Niej. Nie tylko do Ciebie, o Jezu, bezpośrednio. Że masz tez Matkę i że ja też mogę mieć tę samą Matkę. Że mimo śmierci mojej biologicznej matki (pozwól, o Jezu, na radość nieba dla niej i innych pragnących), mam szczególne pozwolenie zwracać się do Twej Matki… Bądź, Boże, pochwalony. Uzdalniaj nas do szerzenia Twego miłosierdzia.

  8. mARIUSZ

    Kochana św. Siostro Faustyno, to Ty uratowałaś mnie wraz z Przenajświętszą Matką Bożą i wyrwałaś mnie ze szpon nałogu alkoholizmu. U Twoich kolan poczułem tchnienie i radość z życia. Bądź pochwalona na wieki,... Trwaj przy mnie na zawsze,...

    Czytaj całe świadectwo

    Kochana św. Siostro Faustyno, to Ty uratowałaś mnie wraz z Przenajświętszą Matką Bożą i wyrwałaś mnie ze szpon nałogu alkoholizmu. U Twoich kolan poczułem tchnienie i radość z życia. Bądź pochwalona na wieki,... Trwaj przy mnie na zawsze,...

  9. Ilona

    Pragnę podzielić się moim dowodem pomocy świętej Faustyny. Była mi ona i nadal jest bliska, chociażby poprzez to, co przeżyła w swoim życiu, a także poprzez wybór jej imienia w sakramencie bierzmowania. Całą szkołę podstawową, gimnazjum byłam uznawana przez rówieśników za inną, gdyż byłam zamknięta w sobie, wiele razy słyszałam od koleżanek głupie odzywki. Poniżana byłam za to, że moja mama jest chora, mój tata jest...

    Czytaj całe świadectwo

    Pragnę podzielić się moim dowodem pomocy świętej Faustyny. Była mi ona i nadal jest bliska, chociażby poprzez to, co przeżyła w swoim życiu, a także poprzez wybór jej imienia w sakramencie bierzmowania. Całą szkołę podstawową, gimnazjum byłam uznawana przez rówieśników za inną, gdyż byłam zamknięta w sobie, wiele razy słyszałam od koleżanek głupie odzywki. Poniżana byłam za to, że moja mama jest chora, mój tata jest gospodarzem domowym. Pamiętam jak dziś sprzątanie, pielenie przy różach przed szkołą na dzień Ziemi, kiedy to kolega przytoczył butem zatwardziałą kupę i powiedział: "Tyle jesteś warta, bo jesteś dzieckiem gospodarza". Potem bardzo tego żałował. Przyjaciółka, tak sądziłam zawsze, mi mówiła, że nie zasługuje na pewnego chłopaka, bo jestem z niższej półki. Bardzo cierpiałam, bo ten chłopak można powiedzieć był taką moją niespełnioną miłością, czego się domyślał, lecz wtedy po prostu nie był jakby do tego ,,dorośnięty". Próbowałam jakby znaleźć sobie też sympatię, ale zawsze trafiałam nie na tego chłopaka. Na wsi byłam wyszydzana też przez niektórych chłopaków, którzy także uważali mnie za dziwną. Moja siostra cioteczna była ich ideałem, którego zazdrościłam. Ja natrafiłam na różnych chłopaków.
    Sądzę także, że jak mieliśmy wypadek w fiacie 125 p. Jechaliśmy z wujkiem, drugim wujkiem chorym i bratem drogą (wtedy) żwirową .
    Żwir spowodował poślizg i ,,koziołkowaliśmy" dwa razy.Kiedy wyszliśmy z auta, okazało się, że pod spodem był jakby pożar, "podpalone", na dodatek jakbyśmy bliżej zaczęli się przewracać, to byśmy wybuchnęli w powietrze ..
    Powiem tylko tyle: biegnąc wtedy, aby powiedzieć mojej babci i mamie, co się stało, zobaczyłam jakieś nie wiem może z 20 metrów od wypadku, może więcej, figurkę Krzyża Świętego z Jezusem. Potem zawsze idąc tamtędy kładłam kwiaty polne.
    Też było wiele innych sytuacji, kiedy Bóg mnie przestrzegł. Siostra Faustyna dawała mi siłę, kiedy inni wyśmiewali się ze mnie z powodu wiary w Boga w szkole średniej czy też wtedy sądząc powołania do życia zakonnego...
    Cóż ci ludzie zniszczyli moją psychikę, popadłam w depresję, a kolejno w nerwicę lękową. Następstwem tej choroby potem była psychoza (po urodzeniu dziecka), jednak mimo tego pragnęłam skończyć tę szkołę, którą rozpoczęłam. Jednak Bóg miał inne plany. Poznałam tam mojego obecnego męża właśnie w tej szkole, a maturę zdawałam już w innej, gdyż były warunki podyktowane przez prof. od języka polskiego. 13 osób nie dopuszczonych do matury z powodu ,,widzi mi się " tej Pani...
    Cóż, idąc dalej życie nie było mi lekko. Zaszłam w ciążę w wieku 20 lat, wyszłam za mąż, a to, co przechodziłam to była jedna wielka walka gehenna. Wraz z lekarzem ustaliliśmy jak tylko się (dowiedziałam o poczęciu dziecka), że muszę odstawić leki, aby ono się urodziło zdrowe.
    Też tak było. Przez 9 miesięcy wszystko we mnie się buntowało: ciało, umysł... Moje ciało reagowało bardzo źle na płód. Napiszę to wprost: po prostu umysł traktował je jako ciało obce do zwalczenia. Przez 3 miesiące ciągłe mdłości, brak siły, ciężkość, w 4 miesiącu ciąży rozwarcie na 4 palce, problemy z sercem pod koniec. Dodatkowo dochodziły sytuacje z hormonami, z psychiką, zmienne nastroje i ataki śp. teściowej: poniżanie wyzwiska... Po ciąży przez pół roku - anemia, nawrót choroby, depresja przechodząca w nerwicę, nerwica w psychozę... Nie miałam już sił. Leki i leki... jedne działały z korzyścią, drugie dawały nadwagę czy mlekotok, spadek libido do zera... Nastrój mój był różny, nawet były ataki nienawiści do całego świata. Kiedy ustawiono mi leki, które zaczęły powoli działać, musiałam także w międzyczasie nauczyć się pokonywać lęk. W końcu powoli, małymi kroczkami próbowałam się ,,podnieść", jechać gdziekolwiek, zrobić coś.... I tak krok po kroku. Też mój brat mówił, że to specjalnie, że udaję... 8 czy 9 lat walki z tym, co było okropne:. lęk, ból, strach, bieda...
    Brat nie wierzył w moją chorobę, uznawał, że to moje widzi mi się ,aby nie iść do pracy. Także bratowa podchodziła do tego sceptycznie. Były różne myśli, mimo mojej głębokiej wiary.
    W końcu byłam na skraju i było święto Miłosierdzia Bożego, jakie co roku w naszej parafii na ulicy K.K Baczyńskiego w Łodzi. Na koniec Mszy o 12.00 czy 13.00, głównej, odpustowej, zawsze siostry dają do ucałowania wiernym relikwie z kości św. Faustyny. Wtedy to powiedziałam: Boże, ja już nie mam siły tak dalej żyć. Wtedy to kiedy jedna z sióstr zbliżyła się, trzymając w dłoni relikwiarz świętej Faustyny. Ucałowałam z serdecznością i przytuliłam do siebie. Proszę mi wierzyć, że w tym czasie od głowy aż po stopy przeszło przeze mnie takie ciepło. Nie wiem, jak to opisać, w jaki sposób, jakich użyć słów. To ciepło nie było palące, tylko takie miłe, jakbyśmy kogoś przytulili. Po tym wydarzeniu moja choroba, owszem, jest ze mną nadal, ale mniej się objawia, jeśli mogę tak to ująć.
    Dziękuję świętej za ten dar. Proszę ją, aby teraz, kiedy moje życie nadal ma różne sytuacje, nie zostawiała mnie. Myślę, że jakoś ona tam czuwa nade mną.

  10. Justyna

    Panie Jezu, Ty wiesz jak bardzo wdzięczna jestem za Twoje miłosierdzie okazane w sposób szczególny mnie i mojej mamie w ciągu 5 minionych lat. Dziękuję, że byłeś przy nas każdego dnia i dziękuję Ci, że słowa ,,Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych" są rzeczywistością w naszym życiu .Jezu, ufam Tobie. Justyna.

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu, Ty wiesz jak bardzo wdzięczna jestem za Twoje miłosierdzie okazane w sposób szczególny mnie i mojej mamie w ciągu 5 minionych lat. Dziękuję, że byłeś przy nas każdego dnia i dziękuję Ci, że słowa ,,Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych" są rzeczywistością w naszym życiu .Jezu, ufam Tobie. Justyna.

  11. Marzena

    Drogi Jezu, Ty wiesz, że za pośrednictwem tej strony wielokrotnie prosiłam o Twoje miłosierdzie. Okazałeś je zawsze. Wracam tu i błagam miej miłosierdzie dla mnie ponownie, uratuj mnie ponownie, nie potrafię sobie sama poradzić. Bądź moim zmiłowaniem, miłosierdziem, ratunkiem. Błagam Cię, Jezu, błagam.

    Czytaj całe świadectwo

    Drogi Jezu, Ty wiesz, że za pośrednictwem tej strony wielokrotnie prosiłam o Twoje miłosierdzie. Okazałeś je zawsze. Wracam tu i błagam miej miłosierdzie dla mnie ponownie, uratuj mnie ponownie, nie potrafię sobie sama poradzić. Bądź moim zmiłowaniem, miłosierdziem, ratunkiem. Błagam Cię, Jezu, błagam.

  12. Dorota

    Z całego serca dziękuję Panu Jezusowi, Matce Bożej i wstawiennictwu św. Faustyny i św. Józefa w intencji mojego syna Michała (o znalezienie i podjęcie upragnionej pracy). Syn od lipca 2022 roku codziennie wysyłał od kilku do kilkunastu maili z CV w sprawie pracy - niestety bez skutku i bez odpowiedzi.. Załamywał się i tracił poczucie swojej wartości, gasł w oczach.. Mimo że skończył techniczne studia (2 fakultety)...

    Czytaj całe świadectwo

    Z całego serca dziękuję Panu Jezusowi, Matce Bożej i wstawiennictwu św. Faustyny i św. Józefa w intencji mojego syna Michała (o znalezienie i podjęcie upragnionej pracy). Syn od lipca 2022 roku codziennie wysyłał od kilku do kilkunastu maili z CV w sprawie pracy - niestety bez skutku i bez odpowiedzi.. Załamywał się i tracił poczucie swojej wartości, gasł w oczach.. Mimo że skończył techniczne studia (2 fakultety), nie mógł znaleźć zatrudnienia (nawet na kasie w Kauflandzie. Ja mimo wszystko nie traciłam nadziei i rozpoczęłam z mężem modlitewny szturm do nieba! I udało się! Modlitwy, dzięki Bogu, zostały wysłuchane! Syn właśnie podjął upragnioną pracę zgodnie z wykształceniem! Wiem, że to nie przypadek, tylko działanie Boga i moc modlitwy! Miłosierdzie Boże, niewyczerpane źródło cudów - ufamy Tobie!!!

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina