Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Archiwum świadectw

Strona 288 z 449

  1. Agnieszka

    Panie Jezu Miłosierny, dziękuję Tobie i Matce Najświętszej za wszelkie łaski, którymi mnie obdarzasz, za spokój w sercu i coraz większe zaufanie, jakie pokładam w Tobie. Dziękuję za łaskę wytrawłości w wymagającej modlitwie - Nowennie Pompejańskiej, którą odmawiam w inencji mojego męża. Proszę o opiekę nad nim i nade mną. Pobłogosław nasze trudne małżeństwo, Panie. Jezu, ufam Tobie.

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu Miłosierny, dziękuję Tobie i Matce Najświętszej za wszelkie łaski, którymi mnie obdarzasz, za spokój w sercu i coraz większe zaufanie, jakie pokładam w Tobie. Dziękuję za łaskę wytrawłości w wymagającej modlitwie - Nowennie Pompejańskiej, którą odmawiam w inencji mojego męża. Proszę o opiekę nad nim i nade mną. Pobłogosław nasze trudne małżeństwo, Panie. Jezu, ufam Tobie.

  2. Kasia

    Dzięki Bożemu Miłosierdziu i św. Faustynie od 5 lat nie piję, nie palę, nie przeklinam i zmieniłam się o 200 procent. Miałam silną depresję, chciałam odejść z tego świata, ale Pan Jezus wybawił mnie od tego złego. Jestem dziś bardzo szczęśliwa duchowo, kocham Pana Jezusa i nigdy nie przestanę aż po mnie przyjdzie. JEZU, UFAM CI. Dziękuję Siostrze Fustynie za wsparcie też.

    Czytaj całe świadectwo

    Dzięki Bożemu Miłosierdziu i św. Faustynie od 5 lat nie piję, nie palę, nie przeklinam i zmieniłam się o 200 procent. Miałam silną depresję, chciałam odejść z tego świata, ale Pan Jezus wybawił mnie od tego złego. Jestem dziś bardzo szczęśliwa duchowo, kocham Pana Jezusa i nigdy nie przestanę aż po mnie przyjdzie. JEZU, UFAM CI. Dziękuję Siostrze Fustynie za wsparcie też.

  3. daneczka

    Ukochany Jezu i Wszyscy Święci dziękuję za deszcz!!! właśnie zaczął padać .Chwała Panu w Trójcy Przenajświętszej Jedynemu. Amen.

    Czytaj całe świadectwo

    Ukochany Jezu i Wszyscy Święci dziękuję za deszcz!!! właśnie zaczął padać .Chwała Panu w Trójcy Przenajświętszej Jedynemu. Amen.

  4. PAULINA

    Pragnę podziękować Jezusowi Miłosiernemu za opiekę nad naszym małżeństwem. Niestety, nasze małżeństwo przechodzi kryzys, ale to dzięki wierze w Miłosierdzie Boże trafiliśmy na terapię do teologa, zupełnie przez przypadek, który szerzy Miłosierdzie Boże. Walka o małżeństwo trwa, ale tajemnica Miłosierdzia, której ja doświadczam jest cudem.

    Czytaj całe świadectwo

    Pragnę podziękować Jezusowi Miłosiernemu za opiekę nad naszym małżeństwem. Niestety, nasze małżeństwo przechodzi kryzys, ale to dzięki wierze w Miłosierdzie Boże trafiliśmy na terapię do teologa, zupełnie przez przypadek, który szerzy Miłosierdzie Boże. Walka o małżeństwo trwa, ale tajemnica Miłosierdzia, której ja doświadczam jest cudem.

  5. Kamilla

    Dziękuję Ci, Jezu, za moje nawrócenie i za wszelkie Twe łaski!

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Jezu, za moje nawrócenie i za wszelkie Twe łaski!

  6. KATARZYNA

    Dziękuję Ci, Jezu, za to, że dostałam się do lekarza, na którego czeka się nawet rok. Kocham Cię i ufam Ci! Ufam, że moja sytuacja ulegnie zmianie. Kocham Cię i dziękuję za wszystko. Jezu Miłosierny i św. Faustynko, bądźcie przy mnie, kocham Was.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Jezu, za to, że dostałam się do lekarza, na którego czeka się nawet rok. Kocham Cię i ufam Ci! Ufam, że moja sytuacja ulegnie zmianie. Kocham Cię i dziękuję za wszystko. Jezu Miłosierny i św. Faustynko, bądźcie przy mnie, kocham Was.

  7. anna

    Dziękuję Ci, Jezu, za pomoc dla mojego męża. Za niesamowite rozwiązanie jego problemów zawodowych. To Ty nam pomogłeś, jak zawsze. Jezu, ufamy Tobie. Nie opuszczaj nas.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Jezu, za pomoc dla mojego męża. Za niesamowite rozwiązanie jego problemów zawodowych. To Ty nam pomogłeś, jak zawsze. Jezu, ufamy Tobie. Nie opuszczaj nas.

  8. Gosia

    Jezu Miłosierny! Dziękuję, że Wioleta wypudziła się ze śpiączki po wylewie. Miej ją w swojej opiece.

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu Miłosierny! Dziękuję, że Wioleta wypudziła się ze śpiączki po wylewie. Miej ją w swojej opiece.

  9. M

    Panie Jezu, dziękuję Ci za pomyślny wynik badania okulistycznego. Jezu, ufam Tobie. Marzenna

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu, dziękuję Ci za pomyślny wynik badania okulistycznego. Jezu, ufam Tobie. Marzenna

  10. antoni

    Święta Faustynko, dziękuję za pomoc w zdaniu egzaminu praktycznego, którego się bałem. Ufam Twej świętej mocy z niebios. Proszę o pomoc w codziennej drodze pielgrzymiej. Jezu, ufam Tobie.

    Czytaj całe świadectwo

    Święta Faustynko, dziękuję za pomoc w zdaniu egzaminu praktycznego, którego się bałem. Ufam Twej świętej mocy z niebios. Proszę o pomoc w codziennej drodze pielgrzymiej. Jezu, ufam Tobie.

  11. Joanna

    Kochany Jezu, dziękuję za Twoje wielkie miłosierdzie, jakie okazałeś mi w kościele w Jarosławcu. Jestem taka szczęśliwa, że mogłam Cię tam spotykać. Oddaję się Tobie, Najdroższy, cała - nie chcę już bez Ciebie żyć.

    Czytaj całe świadectwo

    Kochany Jezu, dziękuję za Twoje wielkie miłosierdzie, jakie okazałeś mi w kościele w Jarosławcu. Jestem taka szczęśliwa, że mogłam Cię tam spotykać. Oddaję się Tobie, Najdroższy, cała - nie chcę już bez Ciebie żyć.

  12. Maria

    Moja historia zaczęła się odkąd zaczęłam się starać o prawo jazdy, było to dla mnie ogromne marzenie i wielkie wydarzenie, pieniądze z osiemnastki przeznaczyłam głównie na ten cel. Wszystko zaczęło się w porządku, miło, a potem.... Potem okazało się, że jestem strasznie kiepska za kierownicą, robiłam takie rzeczy na 20 godzinie że nawet nie wiem, czy ktoś na 6 takie powinien robić, instuktorowi opadały ręce, ciągle...

    Czytaj całe świadectwo

    Moja historia zaczęła się odkąd zaczęłam się starać o prawo jazdy, było to dla mnie ogromne marzenie i wielkie wydarzenie, pieniądze z osiemnastki przeznaczyłam głównie na ten cel. Wszystko zaczęło się w porządku, miło, a potem.... Potem okazało się, że jestem strasznie kiepska za kierownicą, robiłam takie rzeczy na 20 godzinie że nawet nie wiem, czy ktoś na 6 takie powinien robić, instuktorowi opadały ręce, ciągle się modliłam, aby wszystko było dobrze, abym nauczyła się jeździć, ale tak na prawdę nie szło mi dobrze... Moje marzenie dalej było wielkie, ale miałam coraz mniej nadziei, że się uda, i opadałam z sił, uważałam, że do niczego się nie nadaję. Modliłam się do Boga, prosząc, aby ON mi pomógł zdać, aby ON zrobił coś, aby ON mnie prowadził.... Pewnego razu moja jazda poszła całkiem nieźle, nawet instuktor był ździwiony, myślałam, że to koniec moich problemów. Zapominając, że Bóg mi pomógł, wszystkim się chwaliłam, jak to dałam radę, i jak super mi szło... byłam podekscytowana cały dzień. Szybko jednak dobra passa się skończyła, na kolejnych jazdach było tylko gorzej... Wielki nacisk miałam od strony rodziny, żeby zdać, znajomym zazdrościłam, bo pozdawali, a bałam uwierzyć się w siebie, bo uważałam, że to będzie pycha. I właśnie wtedy Bóg mi pokazał, jak bardzo się mylę... Wszystkie moje modlitwy wysłuchwał, ale ja tego nie zauważałam... Prosiłam o zmianę instruktora, bo ten pierwszy był zbyt wybuchowy, to dostałam drugiego bardzo miłego i sympatycznego człowieka; prosiłam, by się nie poddać i miałam na tyle sił, by walczyć dalej... Wykupiłam bardzo dużo dodatkowych godzin około 20.... i z każdym dokupywaniem moja rodzina nie była zadowolona, gdyż nie przelewa się u nas z pieniędzmi..., ale przejdźmy do sedna! Mój upragniony dłuuugo oczekiwany dzień nadszedł, EGZAMIN PRAKTYCZNY! (Teoretyczny zdałam bez problemu). Modliłam się codziennie, prosiłam kilka razy dziennie o pomoc, prosiłam o nowennę w różnych kościołach, pojechałam na Jasną Górę prosić o pomoc, ale moja prośba brzmiała: PANIE BOŻE, PROSZĘ POMÓZ MI ZDAĆ EGZAMIN, JEDŹ ZA MNIE, ZRÓB TO ZA MNIE, BO JA JESTEM NIKIM, uniżałam się jak mogłam, bo uważałam, że tak trzeba, że jak zacznę wierzyć w siebie, to Bóg każe mi polegać tylko na sobie..., a ponad to już podświadomie przed moim pierwszym egzaminem czułam, że zdam, już myślałam, jak to powiem znajomym, już czułam się kierowcą, chciałam świętować itd.... I przejechałam większość egzmainu, i niestety na samym końcu oblałam... O rany! Jak się załamałam, przecież tak Boga prosiłam, tak błagałam, czemu mi to zrobił!!! Wszyscy w okół w międzyczasie powtarzali: UWIERZ W SIEBIE! Nie stresuj się: W SIEBIE UWIERZ! I jeszcze wtedy nie wiedziałam, że to są wskazówki od Boga... Po pierwszym egzaminie zbuntowałam się totalnie, nie chciałam się modlić, ani w ogóle nic związanego z chrześcijaństwem mnie nie interesowało... niby byłam u spowiedzi, ale po spowiedzi to samo... Tak zbuntowana, zdesperowana, obrażona na Boga poszłam na 2 egzamin z nadzieją, że zdam, i uważałam, że przestanę być taka pobożna, jak Bóg chce; zrobię to po swojemu, trochę poprosiłam o pomoc tylko..., i cóż.... nie wyjechałam nawet z placu manewrowego. Poczułam wtedy, że swoją postawą bardzo obraziłam Boga i źle się zachowałam... Nie mogło mi to pójść płazem... Nadszedł trzeci egzamin, po drugim dalej byłam zbuntowana, natomiast zapytałam Boga, czego ode mnie oczekuje, co mam zrobić, co robię nie tak? Tak źle, i tak nie dobrze. Przystąpiłam do spowiedzi, ze szczerego serca znów chciałam się pojednać, godzinę spędziłam przed Najświętszym Sakrementem, i dotarło do mnie, że ci wszyscy ludzie, którzy mówili: UWIERZ W SIEBIE, NIE STRESUJ SIĘ, mówili jako Bóg do mnie, On też tego oczekiwał. Nawet jak mówiłam różaniec dzień przed trzecim egzminem, w tajemnicy MODLITWA PANA JEZUSA W OGRÓJCU, pomyślałam, że Jezus nie mówił tam: Panie, znieś ten ból za mnie, tylko: Ojcze, jeżeli taka Twoja wola, to wypiję ten kielich! I dotarło do mnie, że Bóg ma nie robić za mnie wszystkiego, tylko dać mi siłę, abym ja mogła realizować to, czego pragne, i to, co zgodne z Jego wolą, i zaczęłam modlić się o wiarę w siebie. Posłuchałam w końcu Boga, który był u mnie 2 razy przed egzaminami, a nie poszłam tym śladem .... Egzamin trzeci został zaliczony POZYTYWNIE, spełniałam swoje marzenie, popłakałam się aż, a piszę to świadectwo, aby pokazać, że Bóg ma nas nie wyręczać, lecz pomagać, i dawać siłę, i nie bójmy się uwierzyć w siebie, jesteśmy narzędziami w rękach Boga, te narzędzia mają być sprawne, pewne swoich działań, a tę wiarę, trzeba opierać na Panu, który nam ją daje. CHWAŁA CI, BOŻE, I DZIĘKUJĘ, ŻE SPEŁNIŁAM SWOJE MARZENIE ! Ty też możesz! Ty, który to czytasz! Nie ważne, czy na drodze do marzeń ci się nie udaje, że nie wychodzi, że jesteś w patowej sytuacji, że właśnie wszystko legło w gruzach. PROŚ BOGA O WIARE, O SIŁĘ, O MOC I WYTRWANIE,a osiągniesz więcej niż pragniesz!!! Oprócz zdanego prawda jazdy, dostałam cenną naukę od Boga, którą zapamiętam na bardzo długo, i zanim podejmiesz, jakieś działania, spróbuj się wsłuchać w Boga, który mówi do naszych serc, bo potem, jak ja, będziesz uczyć się na błędach, w moim wypadku było to 429 zł za egzaminy...

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina