Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Archiwum świadectw

Strona 302 z 450

  1. daneczka

    Jezu, ufam Tobie! Ufam Tobie z chwilą, gdy otwieram rano oczy i kiedy zamykam je przed moim snem. Ufam Tobie, kiedy usłyszę o jakimkolwiek nieszczęściu i chorobie innych. Ufam Tobie, polecam ich zawsze Twojej opiece i Twojemu miłosierdziu. 22 kwietnia 2015 roku miałam urlop i byłam w domu. Nie zwróciłam na to uwagi, więc nie pamiętam, która była to godzina, ale chyba przed południem. Mąż i syn obserwowali pole...

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu, ufam Tobie! Ufam Tobie z chwilą, gdy otwieram rano oczy i kiedy zamykam je przed moim snem. Ufam Tobie, kiedy usłyszę o jakimkolwiek nieszczęściu i chorobie innych. Ufam Tobie, polecam ich zawsze Twojej opiece i Twojemu miłosierdziu. 22 kwietnia 2015 roku miałam urlop i byłam w domu. Nie zwróciłam na to uwagi, więc nie pamiętam, która była to godzina, ale chyba przed południem. Mąż i syn obserwowali pole niedaleko nas, ponieważ zauważyli, jak lądował helikopter. Domyślali się, że po kogoś chorego ,tylko nie wiedzieliśmy czy z wypadku czy innej przyczyny. Zadzwoniłam do koleżanek, aby zapytać, co się stało, ponieważ helikopter długo nie startował, ale w pracy jeszcze o niczym nie wiedziano. Była to środa, dzień, w którym w naszym kościele odprawiana jest Litania do Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Zanim poszłam do kościoła, już dostałam telefon, że z wypadku zabrano dziecko do szpitala, że zostało potrącone przez samochód - miało wyrwać się mamie i wpaść prosto pod nadjeżdżające auto. Była to dziewczynka mająca 3 latka (od bliźniaków). Zawsze modlę się za chorych, kiedy usłyszę syrenę pogotowia, tym razem też tak było. Dodatkowo jeszcze poleciłam dziecko Matce Najświętszej w czasie Litanii - prosząc Ją i Pana Jezusa, aby wszystko zakończyło się szczęśliwie. Wiedziałam, że helikopter jest wzywany do ciężkich przypadków, ale miałam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. 30 kwietnia gazeta miejscowa opisała zdarzenie informując, że dziecko ma się dobrze - skończyło się na potłuczeniach i strachu. Dziecko przebywało w szpitalu, gdzie zostało przewiezione helikopterem. Ktoś powie: zbieg szczęśliwych okoliczności. Ja wiem, że jest inaczej. Odkąd polecam Bogu wszystkich chorych i cierpiących tych szczęśliwych zbiegów okoliczności jest coraz więcej. Dziękuję Ci Jezu, że tak nagradzasz moją ufność w Twoje miłosierdzie. Dziękuję Ci, św. Siostro Faustyno, dziękuję Ci, Kochana Mateczko Maryjo, dziękuję Ci, św. Krzysztofie, patronie kierowców i podróżujących, dziękuję Ci, św. Janie Pawle II. Dziękuję Wam Wszyscy święci i święte Boże za to , że czuwacie nad nami i opiekujecie się nami. Dziękuję za wszystkie łaski mnie i innym wyświadczone. Nadal polecam opiece Tobie, kochany Jezu, wszystkich, których kocham i tych, za których się modlę i proszę. Amen.

  2. Bozena

    Moja siostra, Jolanta, skonała wczoraj w dzień św. Józefa, patrona dobrej śmierci. Odeszła do lepszego świata, pojednana z Bogiem. Do końca w niewyobrażalnym bólu, bo miała raka. Modliliśmy się Koronką do Milosierdzia Bożego, przez wiele miesięcy i nadal się modlimy!!! Dziękuję, Kochanym Siostrom ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia za modlitwę za Jolkę! Jezu, ufam Tobie! Święta Faustyno, módl się za nami.

    Czytaj całe świadectwo

    Moja siostra, Jolanta, skonała wczoraj w dzień św. Józefa, patrona dobrej śmierci. Odeszła do lepszego świata, pojednana z Bogiem. Do końca w niewyobrażalnym bólu, bo miała raka. Modliliśmy się Koronką do Milosierdzia Bożego, przez wiele miesięcy i nadal się modlimy!!! Dziękuję, Kochanym Siostrom ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia za modlitwę za Jolkę! Jezu, ufam Tobie! Święta Faustyno, módl się za nami.

  3. Kasia

    Dziękuję Ci, ukochany, dobry Jezu, że przeszłam ten trudny czas. Nie wiem, jakbym sobie poradziła bez Ciebie. Ty naprawdę jesteś, dziękuję! Proszę, powiedz, że na mnie czekasz, aż przyjadę przed Twój cudowny obraz. Św Faustyno, proszę o Twe wstawiennictwo u Jezusa, proszę o moje uzdrowienie z choroby, która nie pozwala mi normalnie żyć. Dziękuję!

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, ukochany, dobry Jezu, że przeszłam ten trudny czas. Nie wiem, jakbym sobie poradziła bez Ciebie. Ty naprawdę jesteś, dziękuję! Proszę, powiedz, że na mnie czekasz, aż przyjadę przed Twój cudowny obraz. Św Faustyno, proszę o Twe wstawiennictwo u Jezusa, proszę o moje uzdrowienie z choroby, która nie pozwala mi normalnie żyć. Dziękuję!

  4. daneczka

    Jezu, ufam Tobie! Ufam Twojemu miłosierdziu! Niedawno prosiłam o modlitwę i polecałam Jezusowi Miłosiernemu Damiana i jego rodzinę. Prosiłam o pomoc dla nich i o siłę do przetrwania w trudnych dla nich chwilach. Dziękuję Ci, Jezu, za okazane miłosierdzie, a Siostrom za modlitwę w ich intencji. Dziękuję Ci, św. Siostro Faustyno i św.Janie Pawle II. Dziękuję Tobie, kochana Mateczko Maryjo. Problem ich został ujawniony...

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu, ufam Tobie! Ufam Twojemu miłosierdziu! Niedawno prosiłam o modlitwę i polecałam Jezusowi Miłosiernemu Damiana i jego rodzinę. Prosiłam o pomoc dla nich i o siłę do przetrwania w trudnych dla nich chwilach. Dziękuję Ci, Jezu, za okazane miłosierdzie, a Siostrom za modlitwę w ich intencji. Dziękuję Ci, św. Siostro Faustyno i św.Janie Pawle II. Dziękuję Tobie, kochana Mateczko Maryjo. Problem ich został ujawniony - dzieci poniosą konsekwencje - ale jest tak cichutko, nie ma plotkowania na ich temat, nie ma wyśmiewania się. A szkoła podeszła do tego problemu bardzo pedagogicznie. Kończy się rok szkolny - a dzieci w wieku 16 lat zostały przez własną głupotę i tak srodze ukarane. Dziękuję Bogu za to, że mnie wysłuchał i siostry. A teraz proszę o dalszą opiekę nad ich rodzinami, o szczęśliwe narodziny i o zdrowe dzieciątko. Proszę także o moc dla ich rodziców, aby pomogli w wychowaniu tego dziecka. Amen.

  5. Ania

    Dostałam dobrą ocenę z egzaminu, o którą się modliłam. Jezu mój, dziękuję, że czuwasz nade mną. Tak bardzo Cię kocham, mój Jezu! Dziękują Wam też, Drogie Siostry, za modlitwę za mnie. Bóg zapłać!

    Czytaj całe świadectwo

    Dostałam dobrą ocenę z egzaminu, o którą się modliłam. Jezu mój, dziękuję, że czuwasz nade mną. Tak bardzo Cię kocham, mój Jezu! Dziękują Wam też, Drogie Siostry, za modlitwę za mnie. Bóg zapłać!

  6. Julia

    Mam piętnaście lat i czasami nachodzą mnie myśli, czy Bóg rzeczywiście istnieje... Wtedy zawsze przypominam sobie, jak w zeszłym roku moja kuzynka urodziła synka w ósmym miesiącu ciąży. Były komplikacje, a mama powiedziała mi, że może nawet umrzeć... Modliłam się za niego przed snem i kiedy tylko mogłam. Gdy dostał zapalenia płuc, błagam Ojca by zabrał moje zdrowie dla niego. Było to przed snem. Płakałam, chciałam...

    Czytaj całe świadectwo

    Mam piętnaście lat i czasami nachodzą mnie myśli, czy Bóg rzeczywiście istnieje... Wtedy zawsze przypominam sobie, jak w zeszłym roku moja kuzynka urodziła synka w ósmym miesiącu ciąży. Były komplikacje, a mama powiedziała mi, że może nawet umrzeć... Modliłam się za niego przed snem i kiedy tylko mogłam. Gdy dostał zapalenia płuc, błagam Ojca by zabrał moje zdrowie dla niego. Było to przed snem. Płakałam, chciałam, by żył. Moja kuzynka nie odstępowała go na krok w szpitalu. Pamiętam, że wieczorem stan nie był najlepszy, ale rano zadzwoniła, powiedziała, że jest znaczna poprawa, że niedługo wróci. Wiedziałam, że może to być jedynie pomoc Boga. Cieszyłam się, że mnie wysłuchał i ocalił jego maleńkie życie. Dziś nie ma już tego mizernego wcześniaka. Jest za to duży chłopczyk, który przerasta swoich rówieśników. Nie ma żadnych wad, po tamtym okresie pozostają jedynie wspomnienia. Od tamtej pory odmawiam pacierz codziennie przed snem, bo wiem, że Ojcu zawdzięczam mojego małego siostrzeńca :)

  7. Ewa

    Czytając świadectwa na tej stronie, uświadomiłam sobie, że i ja mam dług wdzięczności wobec Pana Jezusa Miłosiernego. Mając 18 lat dowiedziałam się, że mam nieuleczalną chorobę nerek. Prowadzący mnie nefrolog powiedział, że w moim stanie nie powinnam decydować się na posiadanie dzieci. Pamiętam, że po tej trudnej dla mnie diagnozie, postanowiłam modlić się Koronką do Bożego Miłosierdzia. Wielokrotnie odmawiałam ją w...

    Czytaj całe świadectwo

    Czytając świadectwa na tej stronie, uświadomiłam sobie, że i ja mam dług wdzięczności wobec Pana Jezusa Miłosiernego. Mając 18 lat dowiedziałam się, że mam nieuleczalną chorobę nerek. Prowadzący mnie nefrolog powiedział, że w moim stanie nie powinnam decydować się na posiadanie dzieci. Pamiętam, że po tej trudnej dla mnie diagnozie, postanowiłam modlić się Koronką do Bożego Miłosierdzia. Wielokrotnie odmawiałam ją w tej intencji o godzinie 15.00. Dzisiaj mam już 40 lat, mój syn ma lat 16, a córka 10. Obie ciąże przebiegły bez żadnych komplikacji, mimo że lekarze spodziewali się trudności. Niech będzie uwielbione miłosierdzie Pana naszego Jezusa Chrystusa! Dziękuję Ci, Jezu!

  8. daneczka

    Kochany Jezu, ufam Tobie! Dziękuję Ci, Jezu, za opiekę nad moim starszym synem. Dziękuję Ci za jego 26 lat życia - dzisiaj obchodzi urodziny. Proszę Cię o dalsze błogosławieństwo dla niego. Tak jak rok temu w Rzymie na placu św. Piotra prosiłam Ciebie w jego imieniu o łaski dla niego tak i teraz proszę, a zarazem dziękuję za wysłuchanie mojej prośby. Chcę również podziękować niezmierzonej miłości Maryi i za jej...

    Czytaj całe świadectwo

    Kochany Jezu, ufam Tobie! Dziękuję Ci, Jezu, za opiekę nad moim starszym synem. Dziękuję Ci za jego 26 lat życia - dzisiaj obchodzi urodziny. Proszę Cię o dalsze błogosławieństwo dla niego. Tak jak rok temu w Rzymie na placu św. Piotra prosiłam Ciebie w jego imieniu o łaski dla niego tak i teraz proszę, a zarazem dziękuję za wysłuchanie mojej prośby. Chcę również podziękować niezmierzonej miłości Maryi i za jej opiekę także oraz za opiekę św. Janowi Pawłowi II. Wiem, że nadal jest pod opieką Boga Najwyższego. Dziękuję za mądrość, jakiej udzielił mu Duch Święty. Dobry Boże, teraz proszę Cię za moim młodszym synem Dariuszem. Moja miłość do niego jest matczyna i bardzo cierpi, gdy widzi porażki. Proszę Cię, kochany Jezu, opiekuj się nim i nie pozwól mu zbłądzić. A Duch święty niech czuwa nad nim i ma go w swojej opiece. Amen.

  9. Lidka

    Londżina napisała, że ma sny. Ja też miałam. Już od paru lat należę do żywego różańca i odmawiam prawie codziennie 10 różańca. Piszę: prawie, bo czasami omijałam. Przyśnił mi się mój proboszcz i powiedział do mnie - "PRZECIEZ MIAŁAS ODMAWIAĆ CODZIENNIE 10 RÓŻANCA". Pomyślałam, poczułam, że to tak jakby sam Jezus chciał mnie upomnieć.

    Czytaj całe świadectwo

    Londżina napisała, że ma sny. Ja też miałam. Już od paru lat należę do żywego różańca i odmawiam prawie codziennie 10 różańca. Piszę: prawie, bo czasami omijałam. Przyśnił mi się mój proboszcz i powiedział do mnie - "PRZECIEZ MIAŁAS ODMAWIAĆ CODZIENNIE 10 RÓŻANCA". Pomyślałam, poczułam, że to tak jakby sam Jezus chciał mnie upomnieć.

  10. Lidka

    Prosiłam o łaski dla mojej córeczki Natalii - na razie wszystko dobrze się układa - dziękuję Tobie, Faustynko i Panie Jezusie. Chrońcie moją córcię, prosze Was. Niech wszyscy niemili ludzie nie dokuczają jej, a na jej drodze będą tylko dobre Aniołki, takie jak wczoraj Zosia. Za naszych wrogów modlimy się i powiem, że pomaga, cudownie pomaga - złość mija, a dobro przychodzi samo. Dziękuję - zatroskana mama.

    Czytaj całe świadectwo

    Prosiłam o łaski dla mojej córeczki Natalii - na razie wszystko dobrze się układa - dziękuję Tobie, Faustynko i Panie Jezusie. Chrońcie moją córcię, prosze Was. Niech wszyscy niemili ludzie nie dokuczają jej, a na jej drodze będą tylko dobre Aniołki, takie jak wczoraj Zosia. Za naszych wrogów modlimy się i powiem, że pomaga, cudownie pomaga - złość mija, a dobro przychodzi samo. Dziękuję - zatroskana mama.

  11. Marlena

    Byłam po dużej operacji. Po wypisaniu ze szpitala mialam ogromne bóle, gdyż wdało się zapalenie. Nawet morfina miala niewielki efekt. Uklękłam wiec i zaczęłam modlić sie przed obrazem Miłosierdzia Bożego. Już w czasie modlitwy bóle ustąpiły i nigdy nie wróciły. Dziękuję Jezusowi za to, że okazał mi tak wielką łaskę.

    Czytaj całe świadectwo

    Byłam po dużej operacji. Po wypisaniu ze szpitala mialam ogromne bóle, gdyż wdało się zapalenie. Nawet morfina miala niewielki efekt. Uklękłam wiec i zaczęłam modlić sie przed obrazem Miłosierdzia Bożego. Już w czasie modlitwy bóle ustąpiły i nigdy nie wróciły. Dziękuję Jezusowi za to, że okazał mi tak wielką łaskę.

  12. Londżina

    Alleluja! PAN Jest WIELKI. Koronka do Miłosierdzia jest cudowna a Nowenna Pompejańska DZIAŁA :) Królowo Różańca Świętego dziękuję za wstawiennictwo - Syn zdrowieje. Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu. Nowennę Pompejańską, znalazłam w gazecie "Katolik", oj była to długa, to droga. Ale od początku. Gazetę wyjęłam z makulatury (nie swojej), bo nie miałam co czytać, ot tak po prostu. W gazecie znalazłam Nowennę...

    Czytaj całe świadectwo

    Alleluja! PAN Jest WIELKI. Koronka do Miłosierdzia jest cudowna a Nowenna Pompejańska DZIAŁA :) Królowo Różańca Świętego dziękuję za wstawiennictwo - Syn zdrowieje. Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu. Nowennę Pompejańską, znalazłam w gazecie "Katolik", oj była to długa, to droga. Ale od początku. Gazetę wyjęłam z makulatury (nie swojej), bo nie miałam co czytać, ot tak po prostu. W gazecie znalazłam Nowennę Pompejańską - Od razu myśl, to nie dla mnie. Ale?! tam też znalazłam, Koronkę do Miłosierdzia Bożego. I to już był sukces, że przeczytałam, co to właściwie jest ta cała Koronka. A tu niespodzianka w 10 minutek można pomóc i sobie i innym. Czytaj poniżej. Cyt.  Dzienniczek św. Siostry Faustyny 811: "Każdą duszę, która odmawiać będzie tę Koronkę, bronię w godzinie śmierci jako swej chwały. (...) Kiedy przy konającym inni odmawiają tę koronkę, uśmierza się gniew Boży, a miłosierdzie niezgłębione ogarnia duszę". Nie miałam różańca, gazetka do szafy i tak skończyła się przygoda z modlitwą i Panem Bogiem. Bóg był, gdy czegoś było mi potrzeba. A w tamtym momencie nic nie potrzebowałam. Choć syna miałam już od 7 lat chorego na wszystko, co związane jest z psychiką. Po około pół roku, szukałam w moich świecidełkach korali, z których mogłabym coś ekstra wyczarować. I zauważyłam korale tak zaświeciły mi w oczki, były koloru niebieskiego od jasnego do najciemniejszego koloru. To był różaniec święty. Ja nigdy nie miałam różańca, skąd ON tam się wziął? Nie wiem, ale jest piękny. Różaniec jest, gazeta też, to znowu czasu nie miałam. Odmawiałam Koronkę do Miłosierdzia Bożego, sporadycznie ok. 3 miesiące z myślą, że teraz to już prosto do nieba trafię na pewno. Zauważyłam także wokół mnie zmiany na plus. Żyło mi się lepiej, jak puzzle wszystko się nagle fajnie układało. Wiedziałam, że to Koronka do Miłosierdzia Bożego sprawia cuda. W dowód wdzięczności, chciałam odmawiać ją codziennie, ale cóż nie miałam czasu. W komputerze znalazłam modlitwę błagalną o znalezienie czasu. Nomen - omen modliłam się o znalezienie czasu na modlenie się. Dziwne co? Pan Bóg ma plan na Każdego z nas. Modliłam się ze 3 razy i tak następne 3 miesiące, znajdowałam te 10 minutek, dla Pana Boga. I zaczęły dziać się rzeczy dziwne, wtedy Pana Boga nie prosiłam o nic. Ale ON jest od tego czasu koło mnie, np. Podczas snu dostaje info, jak to działa? Nie wiem, po prostu budzę się i już wiem, komu mam pomóc. Dzwonię do tej osoby /mieszkam dość daleko/ robię mały wywiad i wiem, że to jest to, po co dzwonię. Wtedy wyjaśniam cel rozmowy, a w słuchawce słyszę: Skąd widziałaś że nie wybaczyłam jeszcze mężowi? Lub: Skąd wiedziałaś, że obraziłam się na Pana Boga? Lub: Skąd wiedziałaś, że przy stole wigilijnym się kłóciliśmy? Mówię jak jest, od twojego śp. pamięci ojca lub śp. teściowej, po prostu mówię prawdę, kto dał mi cynk. Szok i szacunek od osób, którym miałam coś do przekazania... Do tej pory pomogłam 6 razy. A moja śp. teściowa i śp. jej matka w moim śnie poprosiły mnie, raczej zapytały się, czy zechciałabym się za nie pomodlić? Oczywiście, modlę się. Odmawiam wtedy litanie za dusze czyśćcowe, czasem Koronkę za dusze w czyśću cierpiące. Mimo że odmawiałam Nowennę Pompejańską każdego dnia nie zapominam o Koronce do Miłosierdzia Bożego. Mam tyle radości, Pan nasz rozdaje co tylko kto chce. Poproś dostaniesz. Nowenna Pompejańska.- UZDRAWIA MOJEGO SYNA - roznosi mnie SZCZĘŚCIE. Nigdy nie wątpiłam, że Bóg istnieje, Ja raczej pytałam kilka razy: czy MNIE SŁYSZY-sz, PANIE? W pół śnie nad ranem usłyszałam: "Kto ci przebaczy, jak nie JA", "Kto cię poprowadzi, jak nie JA", "Kto ci pokaże drogę, jak nie JA''? A wtedy ja zaczęłam mówić: "Wiem już, skończ mówić, proszę Cię, już wiem, że mnie słyszysz. I zatkałam sobie uszy, aby dalej tego nie słuchać, bo tak wstydziłam się, że wątpiłam w PANA. Sama zaczęłam mówić zdania... Kto mnie wysłucha, jak nie TY?...Kto mi pomoże, jak nie TY? Bóg jest i słucha i wszystko słyszy. Poproś, a będzie Ci dane, daj coś z siebie, a Pan się po 100-kroć Tobie odwdzięczy... Napisałam szczerą prawdę.... Dziękuję, że dotrwałaś/łeś/ do końca. Proszę, zacznij odmawiać tę Nowennę, każdemu pomoże, więc tobie też. I teraz właśnie to rozpoczęła się moja przygoda z Bogiem... Już odmówiłam Nowennę 9-dniowa z wdzięczności do Pana Naszego i Maryi w podzięce, że zechcieli zaistnieć w moim życiu. Londżina

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina