Ania
Kochana Faustyno, brak mi jakichkolwiek słów, aby wyrazić podziękowania za to, iż pojawiłaś się w moim życiu i mnie prowadzisz. Wiesz doskonale, że bez Ciebie i Jezusa nie byłabym w stanie uczynić nic. Dziękuję Wam za wszelkie łaski, a przede wszystkim za łaskę cierpienia, którą znoszę od dłuższego czasu, ale wiem, że jest ona niezbędna i wprowadzona w moje życie nie bez powodu, macie w tym jakiś cel i doświadczacie...
Czytaj całe świadectwo
Kochana Faustyno, brak mi jakichkolwiek słów, aby wyrazić podziękowania za to, iż pojawiłaś się w moim życiu i mnie prowadzisz. Wiesz doskonale, że bez Ciebie i Jezusa nie byłabym w stanie uczynić nic. Dziękuję Wam za wszelkie łaski, a przede wszystkim za łaskę cierpienia, którą znoszę od dłuższego czasu, ale wiem, że jest ona niezbędna i wprowadzona w moje życie nie bez powodu, macie w tym jakiś cel i doświadczacie mnie w ten sposób. Prowadź mnie, Święta Faystynko, dalej swoimi niepojętymi pięknymi słowami, które zawarłaś w "Dzienniczku", a Ty, Jezusku, miej mnie zawsze pod swoją opieką i chroń od wszelkiego zła, jakie może na mnie czekać. Oddaję Wam całą swoją istotę, każdą sekundę, każdą minutę mojego życia, każdą godzinę, każdy dzień. Należę cała do WAS. JEZU, UFAM TOBIE.