Ukochany Panie Jezu! Najdroższa Siostro Faustynko! Już dawno prosiłam Cię Faustynko, byś została moją siostrą niebieską, bo nie mam rodzonej. Jesteś mi bliska od kilku lat. Mam wrażenie, że Pan Jezus nakazał Ci, byś mnie szukała i sprowadziła na Jego Świętą drogę. W pewnym okresie dosłownie "rzucałaś" mi się w oczy wszędzie- we śnie, w skrzynce na listy, w kościele na drugim końcu Polski i wciąż przypominałaś o Miłosierdziu naszego Pana Jezusa. Gdy na łamach strony www.faustyna.pl poprosiłam Cię, byś była mi siostrą, a ja pomogę Ci w ocalaniu dusz czyśćcowych. Nawet nie przyszło mi do głowy, że znalazłaś mi drogę "siostrzaną" - przecież jestem żoną i matką. Zatroszczyłaś się o to, bym mogła nadal wypełniać swoje powołanie do życia w rodzinie i jednocześnie wskazałaś drogę do życia w zakonie świeckich! Trzeci Zakon Św. Franciszka, o którego istnieniu nawet nie miałam bladego pojęcia, przyjął mnie, mojego męża wraz z dzieckiem i teraz spotykamy się także w Twojej kaplicy wraz z braćmi i siostrami z FZŚ!!! Kocham Cię, Faustynko!!! UFAM CI, PANIE JEZU!!! Jesteśmy szczęśliwi i spokojni, bo wiemy, że wraz ze św. Franciszkiem jesteście nieustannie z nami!!! Bogu niech będą dzięki:)