Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Archiwum świadectw

Strona 315 z 449

  1. Anna

    Kochany Jezu Miłosierny, dziękuję, że czuwasz nade mną i prostujesz moje ścieżki. Wiem,że jestem grzesznikiem, ale staram się iść za Tobą, Panie. Dziękuję Ci, Jezu, za mojego kochanego męża i moje dziecko, co jest takie mądre i rozsądne. Daj, Panie Jezu, całej mojej rodzinie zdrowie i wiarę i wytrwałość w podążaniu za Tobą, Jezu. Proszę Cię, Panie Jezu, żebym była szczęśliwa na uczelni i żebym bardzo dobrze się...

    Czytaj całe świadectwo

    Kochany Jezu Miłosierny, dziękuję, że czuwasz nade mną i prostujesz moje ścieżki. Wiem,że jestem grzesznikiem, ale staram się iść za Tobą, Panie. Dziękuję Ci, Jezu, za mojego kochanego męża i moje dziecko, co jest takie mądre i rozsądne. Daj, Panie Jezu, całej mojej rodzinie zdrowie i wiarę i wytrwałość w podążaniu za Tobą, Jezu. Proszę Cię, Panie Jezu, żebym była szczęśliwa na uczelni i żebym bardzo dobrze się uczyła. Ojcze Święty Janie Pawle II i święta Siostro Faustyno, wstawcie się w mojej modlitwie do Pana Jezusa Miłosiernego za mnie i całą moją rodzinkę. Panie Jezu, bądź zawsze z nami. Jezu, ufam Tobie.

  2. daneczka

    Dziękuję Ci Jezu, za to, że jesteś w moim życiu. Za to, że w przeciwieństwie do mnie nigdy mnie nie zostawiłeś, za to, że mi przebaczasz moje winy, za to, że mnie kochasz, za to, że dałeś mi rodzinę, za to, że umarłeś dla mojego zbawienia na krzyżu, za to, że mnie doświadczasz, za to, że stworzyłeś świat taki piękny, za to, że dałeś nam świętą Faustynę i świętego Jana Pawła II, za to, że mogłam żyć podczas życia...

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci Jezu, za to, że jesteś w moim życiu. Za to, że w przeciwieństwie do mnie nigdy mnie nie zostawiłeś, za to, że mi przebaczasz moje winy, za to, że mnie kochasz, za to, że dałeś mi rodzinę, za to, że umarłeś dla mojego zbawienia na krzyżu, za to, że mnie doświadczasz, za to, że stworzyłeś świat taki piękny, za to, że dałeś nam świętą Faustynę i świętego Jana Pawła II, za to, że mogłam żyć podczas życia naszego kochanego Jana Pawła II, za to, że mamy Kochaną Mateczkę Maryję, która każdego dnia wstawia się za nami, za to, że chronisz Polskę przed atakami zbrojnymi -przed wojną. Za to, że dałeś mi mądrych rodziców, za mojego męża i synów, za moje rodzeństwo, za przyjaciół, znajomych, sąsiadów. Dziękuję Ci za dobre i złe chwile, za milczenie i za słowa, które trafiają w głąb serca. Dziękuję za zdrowie i za choroby, bo dzięki nim jestem bliżej Ciebie, kochany Jezu, dzięki nim staję się lepsza, cichsza i pokorniejsza. Dzięki nim ukazujesz mi, jak wiele możesz dla mnie zrobić i ile mogę od Ciebie wyprosić dla innych. Chwalę Ciebie, Boże, i uwielbiam, bo wielkiś Ty, wielkie dzieła czynisz dziś, nie dorówna Tobie nikt, nie dorówna Tobie nikt. Kocham Cię, Jezu! Amen.

  3. antoni

    Miłosierdzie Boże, św. Janie Pawle II, św. Faustynko, św. O. Pio, dziękuję za łaski, które spływają na mnie i rodzinę. Warto prosić, błagać i otrzymywać. Modlitwa i wiara czynią cuda, a dni są bardziej radosne. Jezu, ufam Tobie! Amen.

    Czytaj całe świadectwo

    Miłosierdzie Boże, św. Janie Pawle II, św. Faustynko, św. O. Pio, dziękuję za łaski, które spływają na mnie i rodzinę. Warto prosić, błagać i otrzymywać. Modlitwa i wiara czynią cuda, a dni są bardziej radosne. Jezu, ufam Tobie! Amen.

  4. Dorota

    Kochani! Pragnę podzielić się z Wami moim spotkaniem z Jezusem, aby rozpalić jeszcze bardziej w Waszych sercach wiarę, nadzieję i miłość. Spotkaniem, które ciągle trwa. Nazywam się Dorota, jestem żoną i mamą 2 chłopców, mam lat 37. Mieszkam w Gdyni, z zawodu jestem księgową. Był poranek 8 maja 2013 r. Uroczystość św. bp Stanisława. Tego dnia czytana była Ewangelia o Jezusie Dobrym Pasterzu. Jechałam pociągiem do...

    Czytaj całe świadectwo

    Kochani! Pragnę podzielić się z Wami moim spotkaniem z Jezusem, aby rozpalić jeszcze bardziej w Waszych sercach wiarę, nadzieję i miłość. Spotkaniem, które ciągle trwa. Nazywam się Dorota, jestem żoną i mamą 2 chłopców, mam lat 37. Mieszkam w Gdyni, z zawodu jestem księgową. Był poranek 8 maja 2013 r. Uroczystość św. bp Stanisława. Tego dnia czytana była Ewangelia o Jezusie Dobrym Pasterzu. Jechałam pociągiem do pracy i odmawiałam różaniec, III Tajemnicę Chwalebną ? Zesłanie Ducha Św. Zbliżaliśmy się do przystanku - Gdynia Wzgórze św.Maksymiliana - do wysiadania przygotowywała się mama, babcia i dziewczynka - chora umysłowo i fizycznie, siedząca na wózku. Na chwilkę przerwałam modlitwę różańcową i westchnęłam do Jezusa, żeby wspomógł tę rodzinę. W tym momencie babcia i mama przesunęły się i ujrzałam twarz dziewczynki. Miała około siedmiu lat, okulary. Spotkanie naszych spojrzeń trwało kilka sekund, ale nigdy go nie zapomnę. W tym spojrzeniu była najczystsza miłość, jaką w życiu spotkałam. Zostałam przebita strzałą miłości. W umyśle słyszałam Jego Imię - Jezus. Jakby wołał do mnie: Ja jestem, Ja żyję ! Od tego momentu zmieniło się w moim życiu wszystko. Kolory, smaki, które nas otaczają są mdłe, nijakie, wszystko w porównaniu z tą miłością jest słabe, kruche, nieudolne. Zmieniło się moje patrzenie, słuchanie, myślenie. Nie da się tego opisać, bo nie mam z czym porównać. Była tam moc, głębia, czystość i przeogromna miłość. Pragnę biec za tą Miłością, wołać: Weź mnie ze sobą! Moje życie jest teraz tęsknotą, czekaniem na dzień naszego spotkania, kiedy cała zostanę zanurzona w tej Miłości. To czekanie przeplata się z trudami dnia codziennego i nie jest łatwiej, ale jest na pewno piękniej. Nie chce żyć jak kiedyś. Chcę żyć mądrzej, czyściej, piękniej. Zrozumiałam, że tylko czysta miłość może spotkać czystą miłość, więc tego szukam w myślach, mowie, patrzeniu, czynach. Szukam Go wszędzie w Sakramentach, Adoracjach, modlitwach, w drugim człowieku, w milczeniu, dzień i w nocy. Wiele razy potykam się i upadam w grzech, widzę jak bardzo jestem słaba, ale wiem, po prostu już wiem dokąd zmierzam i za Kim idę. W tym czasie chodziłam w każdy wtorek na Adorację Najświętszego Sakramentu do Wspólnoty Uwielbienia Krwi Chrystusa. Przez ten czas, około 10 m-cy Jezus bardzo oczyszczał mnie swoją Krwią, pouczał mnie, jak wychodzić z grzechów ciężkich, co nie oznacza, że obecnie umiem. To był bardzo intensywny czas oczyszczania, uwalniania i gojenia ran z całego życia. Wszystkie rany zostały najpierw oczyszczone, a następnie wypełnione miłością. Na ostatniej Adoracji zrozumiałam w duszy, że mam oddać/opowiedzieć Jezusowi całe moje życie. Usłyszałam głos: ? Daj mi pić. Usiadłam z Jezusem przy studni i wszystko, co pamiętałam od dziecka, to Mu opowiedziałam i zawołałam - Daj mi pić z Twojego źródła, żebym już nie pragnęła. Po tym dniu, czułam, że umarłam. Odeszłam od wspólnoty, przestałam chodzić na Adorację, nie mogłam wejść do kościoła. Miałam obrzydzenie do ciszy, milczenia, Pisma św., kapłanów, spowiedzi, kościoła. Byłam u lekarza i upierałam się, że jestem chora. Wykonałam wiele różnych badań i nic (zostawiłam je sobie na pamiątkę). Zdrowa, wyglądająca na ciężki stan depresji. Nie wiedziałam, co mi jest, nie mogłam jeść, nie mogłam spać i ciągle przepraszałam Boga za wszystko i płakałam, ale Go nigdzie nie mogłam odnaleźć. Po ponad 3 miesiącach u spowiedzi usłyszałam słowa kapłana: ?Duch Św. na tobie spoczywa? i to zdanie spowodowało, że się ocknęłam, Jezus mnie przebudził i podniósł. Dał mi nowe serce, tchnął nowe życie. I dziś wiem, że trzeba odrzucać to co nieczyste, choć jest to bardzo, bardzo trudne, a zwłaszcza nieczyste myśli i mowę, tego jest najwięcej w naszym życiu, a podążać tylko za czystością. Zakochałam się! Zakochałam się w Bogu i Jego Matce. Ona do mnie przyszła ze swoim Synem. Niech będzie uwielbione Święte Oblicze Boga! Dziękuję Ci Mario!

  5. Katarzynka

    Panie Jezu, dziękuję, że mnie wysłuchałeś. To, co uczyniłeś, to cud. Inaczej nie da się tego wytłumaczyć. Proszę, pomóż nam w tych 2 kolejnych trudnych sprawach. Wybacz nam wszystko i prowadź nas. Proszę, pomóż nam na naszej drodze. Ofiaruję Ci za to moje cierpienia, smutki. Kocham Cię nad życie! Sw. Faustynko, proszę wstaw się za nami.

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu, dziękuję, że mnie wysłuchałeś. To, co uczyniłeś, to cud. Inaczej nie da się tego wytłumaczyć. Proszę, pomóż nam w tych 2 kolejnych trudnych sprawach. Wybacz nam wszystko i prowadź nas. Proszę, pomóż nam na naszej drodze. Ofiaruję Ci za to moje cierpienia, smutki. Kocham Cię nad życie! Sw. Faustynko, proszę wstaw się za nami.

  6. antoni

    Miłosierdzie Boże, św. Faustynko, dziękuję za towarzyszenie w niedzielnej pielgrzymce i podjęcie tak ważnej decyzji. Znów piękne świadectwo Opatrzności Bożej. Jezu, ufam Tobie! Miej mnie dalej w opiece pielgrzymowania ziemskiego - nie opuszczaj - czuwaj. Dziękuję. Amen.

    Czytaj całe świadectwo

    Miłosierdzie Boże, św. Faustynko, dziękuję za towarzyszenie w niedzielnej pielgrzymce i podjęcie tak ważnej decyzji. Znów piękne świadectwo Opatrzności Bożej. Jezu, ufam Tobie! Miej mnie dalej w opiece pielgrzymowania ziemskiego - nie opuszczaj - czuwaj. Dziękuję. Amen.

  7. Edyta

    Wczoraj bardzo gorąco modliłam się za pośrednictwem Jana Pawła II i Ojca Pio o wyproszenie miłosierdzia Bożego dla mnie i całej mojej rodziny. 8-10 lat temu dokonałem dwóch aborcji, byłam już u spowiedzi 2 lata temu. Uzyskałam rozgrzeszenie. Zanim pojechałam się wypowiadać, bardzo się modliłam za wstawiennictwem Jana Pawła i Ojca Pio, bym trafiła na dobrego spowiednika i o siłę do spowiedzi. Ojciec franciszkanin był...

    Czytaj całe świadectwo

    Wczoraj bardzo gorąco modliłam się za pośrednictwem Jana Pawła II i Ojca Pio o wyproszenie miłosierdzia Bożego dla mnie i całej mojej rodziny. 8-10 lat temu dokonałem dwóch aborcji, byłam już u spowiedzi 2 lata temu. Uzyskałam rozgrzeszenie. Zanim pojechałam się wypowiadać, bardzo się modliłam za wstawiennictwem Jana Pawła i Ojca Pio, bym trafiła na dobrego spowiednika i o siłę do spowiedzi. Ojciec franciszkanin był bardzo dobrym kapłanem, powiedział, że Bóg mi wybaczył i zadał mi pokutę. Uwierzyłam w Miłosierdzie Boże, byłam tak szczęśliwa, że płakałam jak dziecko. Niestety od jakiś 2 m-cy zły duch mnie dręczył myślami, że Bóg mi nie przebaczy. Poszłam do spowiedzi. Wczoraj bardzo mocno modliłam się za pośrednictwem Jana Pawła II i Ojca Pio oraz odmówiłam Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Modliłam się o uzdrowienie duszy. Rano usłyszałam na Mszy ukochaną pieśń Jana Pawła II "Barka". Wróciłam do domu, włączyłam tę pieśń na tablecie i płakałam znowu jak dziecko, upadłam na kolana i oddałam swoje życie całkowicie Bogu, tak jak w tej pieśni. O Panie, to Ty na mnie spojrzałeś... Poczułam miłość Boga i myślę, że Jan Paweł II chciał mi przekazać, bym zaufała i całkowicie powierzyła się Bogu, tak jak w słowach tej pieśni. Trafiłam też przypadkiem na pieśń "Czarna Madonno, jak dobrze dzieckiem Twym być..., otul nas Swoim płaszczem". Jan Paweł wskazał mi, abym całkowicie zawierzyła Miłosierdziu Bożemu, że Bóg mnie poprowadzi. Klęczałam i płakałam, bo czułam, że Bóg mnie naprawdę bardzo kocha i pragnie mojego zbawienia. Miłosierdzie Boże jest nie zgłębione. Odnośnie Czarnej Madonny... Od wielu lat modlę się codziennie na różańcu i myślę, że to Matka Boża przyszła mi z pocieszeniem. To Ona zawiodła mnie do spowiedzi, razem z Janem Pawłem i Ojcem Pio. Akurat był w kościele wystawiony obraz Matki Bożej z Guczelnie i to Ona mnie tam zawiodła do spowiedzi. Kilka dni temu był obraz Matki Bożej Niepokalanego Poczęcia. Odczuwałam ogromną potrzebę, by pójść i podziękować jej za wstawiennictwo. Dziś Ona upewniła mnie słowami pieśni "Czarna Madonna", że jestem jej dzieckiem i mi pomaga. Niech moje świadectwo będzie pomocą dla innych i wskazaniem, że modlitwa i wiara w miłosierdzie Boga czyni cuda. Szczęść Boże..

  8. Gadael

    +Dziękuję za modlitwy - prosiłem w tym miejscu o ważną łaskę dla siebie i zostałem wysłuchany. Któż jak Bóg!

    Czytaj całe świadectwo

    +Dziękuję za modlitwy - prosiłem w tym miejscu o ważną łaskę dla siebie i zostałem wysłuchany. Któż jak Bóg!

  9. Adam

    Chciałbym się z Siostrami podzielić dobrą nowiną - moja żona jest obecnie w siódmym miesiącu ciąży. Żona czuje się nadzwyczajnie dobrze i według tego co mówi lekarz prowadzący chłopiec rośnie zdrowo. Jestem z żoną już prawie siedem lat po ślubie i mamy za sobą długie, bolesne pasmo niepowodzeń w zakresie starań o dziecko w tym kilka poronień. Na początku lipca przeczytałem biografię św. Faustyny (którą mnie...

    Czytaj całe świadectwo

    Chciałbym się z Siostrami podzielić dobrą nowiną - moja żona jest obecnie w siódmym miesiącu ciąży. Żona czuje się nadzwyczajnie dobrze i według tego co mówi lekarz prowadzący chłopiec rośnie zdrowo. Jestem z żoną już prawie siedem lat po ślubie i mamy za sobą długie, bolesne pasmo niepowodzeń w zakresie starań o dziecko w tym kilka poronień. Na początku lipca przeczytałem biografię św. Faustyny (którą mnie zaciekawiła) i zacząłem sie modlić w wiadomej intencji Koronką do Miłosierdzia Bożego w tym prosząc Was o modlitwę. Chciałbym Siostrom bardzo, bardzo mocno podziękować. Żadne słowa nie wyrażą mojej ogromnej radości. Bóg zapłać!

  10. Gabriela

    Pisać o doświadczeniu Boga w sercu... Trudne zadanie. To tak osobiste, że słowo staje się ciałem. Nie da się tego wyrazić słowami. Dla mnie chwile sam na sam z Bogiem to momenty, kiedy czuję się najbardziej bezpieczna, kiedy jestem utajona w bezpiecznych ramionach Ojca. Kocham Boga bardzo, mimo że wcale nie mam z Nim łatwej relacji. On od dwóch lat jest dla mnie najważniejszy. Pomimo tego, że jestem słaba i...

    Czytaj całe świadectwo

    Pisać o doświadczeniu Boga w sercu... Trudne zadanie. To tak osobiste, że słowo staje się ciałem. Nie da się tego wyrazić słowami. Dla mnie chwile sam na sam z Bogiem to momenty, kiedy czuję się najbardziej bezpieczna, kiedy jestem utajona w bezpiecznych ramionach Ojca. Kocham Boga bardzo, mimo że wcale nie mam z Nim łatwej relacji. On od dwóch lat jest dla mnie najważniejszy. Pomimo tego, że jestem słaba i ograniczona, On i tak chce i posługuje. Ja jestem gotowa iść gdziekolwiek mnie pośle... Relacja z Nim jest najlepsza przygodą, jaka mnie kiedykolwiek spotkała. Mam na imię Gabriela i mam 34 lata. Moja droga przemiany życia rozpoczęła się od 16 stycznia 2014 roku. Nigdy tego dnia nie zapomnę. To była niedziela. W tym dniu miałam umówioną modlitwę uwolnienia z ks. Marcinem, który taką modlitwą posługuje... Samo dotarcie na miejsce graniczyło z cudem. Zwyczajnie nie było połączenia autobusowego. Postanowiłam dotrzeć na to spotkanie za wszelką cenę. Piszę do ks. Marcina, że idę na autostop i proszę o modlitwę, żebym bezpiecznie dotarła na 16.30. Czekałam ponad godzinę przy -10 stopniach mrozu. W końcu zaczęłam krzyczeć do Jezusa, żeby mi pomógł, bo inaczej nie mam szans. Gdy wypowiedziałam te słowa, znikąd pojawia się samochód, który się zatrzymuje. Koniec końców docieram na czas. Gdy weszłam do mieszkania ks. Marcina, wszystko było przygotowane. Największe wrażenie zrobił na mnie obraz Jezusa Miłosiernego wielkości dorosłego człowieka. Sama modlitwa nade mną ks. Marcina spowodowała, że zaczęłam drżeć jak listek na wietrze. Pamiętam też, że dużo łez ze mnie wtedy popłynęło. Tak się bardzo wahałam, że ks. Marcin położył mi swoje gorące jak ogień dłonie w dwóch miejscach. W końcu poczułam, że jestem w bezpiecznych ramionach Ojca. Dwa dni po tej modlitwie zobaczyłam w trakcie wieczornej modlitwy coś, co mnie zaniepokoiło. Więc piszę do ks. Marcina, że gadam na modlitwie słowa, których nie rozumiem i w ogóle nie znam. Ksiądz Marcin dzwoni do mnie i pyta się, co czuję po takiej modlitwie. Ja mówię, że spokój i radość. To on mi mówi, że to dar języków i że to bonus od Ducha Świętego. Po miesiącu znalazłam wspólnotę Odnowy w Duchu świętym, której od pól roku jestem animatorką. Nie jestem wstanie opisać wszystkich spotkań z Panem, ale wiem jedno, że to najlepsza droga. W październiku 2014 rzuciłam masturbację z dnia na dzień. Nie jest łatwo, ale i na to Pan dał mi pomoc. Przysłał mi bardzo młodego kapłana w osobie ks. Tomka, który jest dla mnie ogromną pomocą i wsparciem. Od samego porządku naszej ścieżki jestem obecna w jego modlitwie. Wiem teraz, że nic nie dzieje się przypadkowo. Wszystko jest łaską. Chcę tylko jednego, żeby Ojciec Niebieski był w moim życiu i przez moje życie znany i kochany w Duchu i Prawdzie... Amen. Gabriela Grzeszak

  11. daneczka

    Dziękuję również Duchowi Świętemu za Jego dary oraz za to, że modli się razem ze mną. Amen.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję również Duchowi Świętemu za Jego dary oraz za to, że modli się razem ze mną. Amen.

  12. Ola

    Panie Jezu, dziękuję Ci za wszystko, co dla mnie czynisz. Za uzdrowienie męża z choroby nowotworowej, za powolne wyrywanie syna z sideł szatańskich uzależnień. Za to, że mogę codziennie odkrywać Twoje niezgłębione miłosierdzie poprzez wstawiennictwo Twojej ukochanej Matki, Ducha Świętego. Na co dzień czuję opiekę. Proszę o dalsze wstawiennictwo w prośbie o nawrócenie syna, córki, o dobre, dalsze wyniki badań w...

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu, dziękuję Ci za wszystko, co dla mnie czynisz. Za uzdrowienie męża z choroby nowotworowej, za powolne wyrywanie syna z sideł szatańskich uzależnień. Za to, że mogę codziennie odkrywać Twoje niezgłębione miłosierdzie poprzez wstawiennictwo Twojej ukochanej Matki, Ducha Świętego. Na co dzień czuję opiekę. Proszę o dalsze wstawiennictwo w prośbie o nawrócenie syna, córki, o dobre, dalsze wyniki badań w chorobie nowotworowej męża, o pokorę i spokój dla mnie i dobro w rodzinie. Proszę o opiekę nad wnukami i zdrowie dla nich. Proszę Cię o gorliwą modlitwę. Jezu, ufam Tobie, Twojej Matce i całej Trójcy Przenajświętszej za codzienne otrzymywane łaski i proszę o ciągłą przemianę serc dla bliskich.

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina