Elżbieta
Pragnę podzielić się świadectwem szczególnej łaski, którą otrzymałam podczas odmawiania Koronki do Miłosierdzia Bożego. Koronkę odmawiam codziennie w intencji zbawienia dusz w czyśćcu cierpiących, proszę o szczęśliwą śmierć dla konających i o odpust zupełny dla duszy wybranej przez Matkę Najświętszą. W listopadzie 2021 roku bardzo się przeziębiłam, nasiliły się problemy reumatyczne, zapalenie stawów. Mimo...
Czytaj całe świadectwo
Pragnę podzielić się świadectwem szczególnej łaski, którą otrzymałam podczas odmawiania Koronki do Miłosierdzia Bożego. Koronkę odmawiam codziennie w intencji zbawienia dusz w czyśćcu cierpiących, proszę o szczęśliwą śmierć dla konających i o odpust zupełny dla duszy wybranej przez Matkę Najświętszą. W listopadzie 2021 roku bardzo się przeziębiłam, nasiliły się problemy reumatyczne, zapalenie stawów. Mimo dolegliwości chodziłam na Różaniec, Mszę Świętą, odwiedzałam cmentarze, modląc się za zmarłych. Pewnego dnia, gdy zaczęła się transmisja Koronki z Krakowa-Łagiewnik pomyślałam sobie, że po odmówieniu Koronki wezmę jakiś środek przeciwzapalny, bo ból jest nie do zniesienia. Pomyślałam też trochę z żalem, że nigdy nie proszę o nic dla siebie, zawsze się modłę za zmarłych lub żyjących i w tym momencie poczułam bardzo delikatny dotyk wzdłuż całej ręki od ramienia po nadgarstek i ten bardzo dotkliwy ból minął w jednej sekundzie. Od tego cudownego wydarzenia minął rok. Jak wielka jest moc modlitwy Koronką do Miłosierdzia Bożego przekonałam się wiele lat temu. "Dzienniczek" Siostry Faustyny był zawsze obecny w moim rodzinnym domu. Po rozmowie z księdzem postanowiłam opisać to cudowne wydarzenie i podziękować za wszystkie otrzymane łaski.