Sławek
W święto Miłosierdzia ofiarowałem Msze i przyjąłem Komunię za brata od 7 lat pogrążonego w nałogu alkoholowym, okultyzmie i życiu pełnym chaosu. W ten dzień w godzinach mniej więcej równych Mszy mój brat nie był w stanie przełknąć porannego piwa na uśmierzenie kaca. Po mniej więcej dwóch tygodniach odczułem wyraźny głos w duszy, że mam mu powiedzieć, kto to uczynił. Tak też się stało, mimo mojego trudu pojednania...
Czytaj całe świadectwo
W święto Miłosierdzia ofiarowałem Msze i przyjąłem Komunię za brata od 7 lat pogrążonego w nałogu alkoholowym, okultyzmie i życiu pełnym chaosu. W ten dzień w godzinach mniej więcej równych Mszy mój brat nie był w stanie przełknąć porannego piwa na uśmierzenie kaca. Po mniej więcej dwóch tygodniach odczułem wyraźny głos w duszy, że mam mu powiedzieć, kto to uczynił. Tak też się stało, mimo mojego trudu pojednania się z nim. Gdy czytałem mu Pismo, rozpłakał się i przyjął Pana jako Zbawiciela. Pierwszy raz od I Komunii wyspowiadał się i przyjął Komunię. Dziś jest totalnie innym człowiekiem. Przemienił go Pan, jak mnie kiedyś... JEZU, KOCHAMY CIĘ :)