Sylwia
Chciałabym podzielić się krótkim świadectwem. Mój syn urodził się z poważną, bardzo rzadką wadą serca. W 2007 r. właśnie w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach modliłam się o to, by skomplikowana operacja się udała, by mój syn mógł żyć. Zostałam wysłuchana. Niedziela Miłosierdzia Bożego była przełomem w powrocie do sił po operacji, niedługo po niej synek został wypisany do domu. 3 lata później potrzebna...
Czytaj całe świadectwo
Chciałabym podzielić się krótkim świadectwem. Mój syn urodził się z poważną, bardzo rzadką wadą serca. W 2007 r. właśnie w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach modliłam się o to, by skomplikowana operacja się udała, by mój syn mógł żyć. Zostałam wysłuchana. Niedziela Miłosierdzia Bożego była przełomem w powrocie do sił po operacji, niedługo po niej synek został wypisany do domu. 3 lata później potrzebna była kolejna operacja, również się udała, wierzę, że dzięki Miłosierdziu Bożemu. W tym roku pojawiły się kolejne komplikacje. Prosiłam w sanktuarium, by nie była potrzebna kolejna operacja. Okazało się, że wystarczył zabieg, dużo mniej inwazyjny. Dziękuję Ci, Miłosierny Jezu!