Chciałam złożyć swoje świadectwo, w jaki sposób grzech zaciemnia obraz „rzeczywistości”. Mam syna już nastolatka, z którym rozwijaliśmy bardzo piękną relację. Niestety, któregoś razu bardzo źle zaczął się do mnie odnosić, a poprzedniego dnia było wszystko w porządku. Niestety, grzech spowodował, że on nie pamiętał jak długo jesteśmy pokłóceni i co było powodem, więc poprosiłam go o to, żeby poszedł jak najszybciej do spowiedzi, tłumacząc mu, że nie będzie wiedział dlaczego i jak długo odczuwa wrogość. Uwierzył moim słowom i relacja nasza po spowiedzi wróciła do normy, ale widziałam w trakcie rozmowy, że był skołowany i nie potrafił już określić, jak długo mnie nie lubi. Jest dobrze rozwiniętym chłopcem z bardzo dobrymi wynikami w szkole. Staramy się odmawiać różaniec każdego dnia. Dziękujemy, Panie Jezu, za powołania stare i nowe w rodzinach wytrwałej modlitwy. Jezu, ufam Tobie.