Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Archiwum świadectw

Strona 413 z 449

  1. Grzegorz

    Dziękuję Ci, Panie Jezu,że dałeś mi drugie życie po tym zderzeniu z pociągiem 14 lat temu,kiedy po moich gorących prośbach,wręcz krzyku rozpaczy prosiłem Ciebie,że nie, że nie teraz,jestem młody, mam dwoje małych dzieci,że oni nie mogą mnie stracić,że i tak jestem Twój.Ty właśnie, Jezu, wtedy uratowałeś mnie i dałeś mi właśnie drugie życie.Nie miałem żadnych szans z rozpędzonym kolosem.Ty pokierowałeś moje myśli...

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Panie Jezu,że dałeś mi drugie życie po tym zderzeniu z pociągiem 14 lat temu,kiedy po moich gorących prośbach,wręcz krzyku rozpaczy prosiłem Ciebie,że nie, że nie teraz,jestem młody, mam dwoje małych dzieci,że oni nie mogą mnie stracić,że i tak jestem Twój.Ty właśnie, Jezu, wtedy uratowałeś mnie i dałeś mi właśnie drugie życie.Nie miałem żadnych szans z rozpędzonym kolosem.Ty pokierowałeś moje myśli tak,że w ułamku sekundy skierowałem samochód wzdłuż torów, aby pociąg nie zagarnął mnie pod siebie(uderzył mnie w w słupek tylnych prawych drzwi i wyrzucił mnie z samochodem na łąkę, nawet samochód nie koziołkował). Wyszedłem bez szwanku,miałem tylko małe skaleczenie ręki i siniaka,a samochód roztrzaskany. I jakiś czas temu prosiłem Ciebie, Jezu,byś pomógł mi być znowu tym człowiekiem, jakim byłem przed paru laty,kiedy załamałem się,przyszedł moment słabości, dużej depresji(prowadziłem działalność iklient podszedł mnie, a ja chciałem mu pomóc, by wyszedł na prostą,sprzedałem mu towar,za który nigdy nie zapłacił na ponad 200 tys.zł).Sięgnąłem po alkohol,a Ty, po mojej modlitwie do Ciebie i prośbach, mi pomógłeś i wyrwałeś ze szpon złego (a małżeństwo wisiało na włosku, dzieci nie poznawały mnie i nie rozumiały tego, co się ze mną dzieje).Myślę,że powoli znowu zdobywam zaufanie moich bliskich,nie mówiąc o kochanych wnuczętach,które (tak twierdzi cała rodzina łącznie z ich rodzicami)wszystkie są tylko dziadka Grześka.Ta chwila jest najpiękniejsza dla mnie,że mogę znowu cieszyć się normalnym życiem.Jeszcze raz dziękuję Ci, Panie Jezu, za to wszystko, co dla mnie zrobiłeś.Jestem cały Twój.Acha i za mojego Anioła Atróża,który jest cały czas ze mną.Grzegorz.

  2. Dominika

    Drogi Panie Jezu, dziękuję Ci za wszelkie dobro,które mi zsyłasz. Proszę, umacniaj naszą czystą miłość małżeńską,obdarz nas-małżonków i rodziców, spokojem i zrozumieniem; i wspomagaj w budowaniu dobrych relacji z teściami... Napełnij nasze serca miłością i Twoim pokojem. Jezu, ufam Tobie.

    Czytaj całe świadectwo

    Drogi Panie Jezu, dziękuję Ci za wszelkie dobro,które mi zsyłasz. Proszę, umacniaj naszą czystą miłość małżeńską,obdarz nas-małżonków i rodziców, spokojem i zrozumieniem; i wspomagaj w budowaniu dobrych relacji z teściami... Napełnij nasze serca miłością i Twoim pokojem. Jezu, ufam Tobie.

  3. Małgosia

    Dziękuję Ci, Jezu,że po 25 latach od odebrania słuchu w obu moich uszach i sprawienia,że moje życie usłane zostało tylko ostrymi kolcami, cierniami,bólem,cierpieniem,walką o przetrwanie,przywróciłeś mi słuch.Gorące podziękowania za nieustanne modlitwy KOCHANYCH sióstr zakonnych z klasztorów Karmelitanek Bosych i innych zakonów klauzurowych, które nieustannie modliły się za moje uzdrowienie.Dziękuję Ci za ten...

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Jezu,że po 25 latach od odebrania słuchu w obu moich uszach i sprawienia,że moje życie usłane zostało tylko ostrymi kolcami, cierniami,bólem,cierpieniem,walką o przetrwanie,przywróciłeś mi słuch.Gorące podziękowania za nieustanne modlitwy KOCHANYCH sióstr zakonnych z klasztorów Karmelitanek Bosych i innych zakonów klauzurowych, które nieustannie modliły się za moje uzdrowienie.Dziękuję Ci za ten bezcenny dar słuchu.Operacje powiodły się.Jezu, ufam Tobie!

  4. PATRYCJUSZ

    Panie Jezu, dziękuję Ci, że wczorajszego dnia zachowałeś mnie za pomocą mego Anioła Stróża od strasznego wypadku samochodowego.DZIĘKUJĘ CI, PANIE.JEZU, UFAM TOBIE.

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu, dziękuję Ci, że wczorajszego dnia zachowałeś mnie za pomocą mego Anioła Stróża od strasznego wypadku samochodowego.DZIĘKUJĘ CI, PANIE.JEZU, UFAM TOBIE.

  5. Dominika

    Dziękuję Ci, Boże, za to, co mi dajesz, że poznałam dobrego człowieka. I za dobre koleżanki. Dominika.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Boże, za to, co mi dajesz, że poznałam dobrego człowieka. I za dobre koleżanki. Dominika.

  6. tomek

    Panie Jezu, dziękuję Ci za wszystko. Umacniaj mnie w swojej wierze. Proszę o małżeństwo z Agusią, tak bardzo ją kocham.Jezu, proszę.Tomek

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu, dziękuję Ci za wszystko. Umacniaj mnie w swojej wierze. Proszę o małżeństwo z Agusią, tak bardzo ją kocham.Jezu, proszę.Tomek

  7. kasia

    Panie Jezu, dziękuję Ci za moje nawrócenie,za wiarę,za moje kochane dzieci,za mojego zagubionego męża. Bez Ciebie nie dałabym sobie rady w życiu! Błagam o nawrócenie Rafała i odbudowanie naszego małżeństwa. Jezu, ufam Tobie!

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu, dziękuję Ci za moje nawrócenie,za wiarę,za moje kochane dzieci,za mojego zagubionego męża. Bez Ciebie nie dałabym sobie rady w życiu! Błagam o nawrócenie Rafała i odbudowanie naszego małżeństwa. Jezu, ufam Tobie!

  8. asia

    Poprzedni rok był dla mnie trudny: zmagałam się z depresją i złą fascynacją pewnym mężczyzną. Nie wierzyłam, że można zostać z tego wyzwolonym. Bóg okazał mi wielkie miłosierdzie: uleczył z depresji i niszczącego uczucia. Poza tym nie tylko uleczył, lecz dał szansę poznania kogoś dobrego. Nie zasługiwałam na to, nawet o to nie prosiłam, nie jestem dziewczyną o klarownej przeszłości. Nie śmiałam oczekiwać budującej...

    Czytaj całe świadectwo

    Poprzedni rok był dla mnie trudny: zmagałam się z depresją i złą fascynacją pewnym mężczyzną. Nie wierzyłam, że można zostać z tego wyzwolonym. Bóg okazał mi wielkie miłosierdzie: uleczył z depresji i niszczącego uczucia. Poza tym nie tylko uleczył, lecz dał szansę poznania kogoś dobrego. Nie zasługiwałam na to, nawet o to nie prosiłam, nie jestem dziewczyną o klarownej przeszłości. Nie śmiałam oczekiwać budującej relacji i uczuć ze strony drugiego człowieka. Ale Bóg zesłał mi tę łaskę, za darmo. Czuję się jak marnotrawny syn, który oczekiwał tylko przebaczenia, a Bóg niezasłużenie wyprawił mu ucztę. To wielkie błogosławieństwo doświadczyć biblijnej łaski. Panie, spraw, bym nie zmarnowała daru dobrej relacji z mężczyzną.

  9. Magdalena

    Kochana Święta Siostro Faustyno,pragniemy Ci podziękować za laski, którymi nas obdarowałaś w ostatnim czasie... W październiku byliśmy w Łagiewnikach w niedzielę, nic nie wiedząc, iż za dwa dni dowiemy się o chorobie naszego syna Franciszka... Czułam wewnętrzny niepokój i szukając spokoju modliłam się przy Twoim grobie, nie wiedząc, czym jest on spowodowany... Za dwa dni już wszystko stało się jasne- choroba syna...

    Czytaj całe świadectwo

    Kochana Święta Siostro Faustyno,pragniemy Ci podziękować za laski, którymi nas obdarowałaś w ostatnim czasie... W październiku byliśmy w Łagiewnikach w niedzielę, nic nie wiedząc, iż za dwa dni dowiemy się o chorobie naszego syna Franciszka... Czułam wewnętrzny niepokój i szukając spokoju modliłam się przy Twoim grobie, nie wiedząc, czym jest on spowodowany... Za dwa dni już wszystko stało się jasne- choroba syna, oddzial hematologii i onkologii USD w Krakowie. Nieobliczalny strach, co dalej... I tu powierzyłam Frania pod Twoja opiekę. Zaczęłam odmawiać Koronkę do Miłosierdzia. Ilekroć jechaliśmy do szpitala, po drodze wstępowaliśmy do Ciebie i dziękowaliśmy za opiekę nad Franiem. 30 października Franio miał operację wycięcia guza. 1 listopada, kiedy przyjechał z sali operacyjnej, czułam, że to, co złego, jest poza nim... Spokój ducha wrócił... Ponadto, kiedy modląc się w nocy przy obrazie (na stronie internetowej) Jezusa Miłosiernego poczułam nieprawdopodobny wewnętrzny spokój, już kolejnego dnia byłam pewna, że Franio jest zdrowy. Wracając ze szpitala, byliśmy pochylić szytą głowę Frania przy Twoim grobie... Rana szybko się zagoiła, dzisiaj dostaliśmy wyniki scyntografii kości i są zdrowe. Nie ma żadnego śladu po chorobie. Teraz czeka nas obserwacja..., ale jestem przekonana, że ufając w Miłosierdzie pokonaliśmy chorobę. Wiem, że bez św. Faustyny, bł. Jana Pawla II, św. Franciszka, św. Ojca Pio, których błagalam o wstawiennictwo u Boga, nie mielismy szans na takie szybkie wyleczenie. Serdecznie dziękujemy.

  10. iwona i piotr

    Kochany Jezu, dziękujemy Ci,że zatroszczyłeś się o nas. Dziękujemy Ci,że pozwalasz nam odczuwać Twój palec Boży w naszym codziennym życiu.Dziękujemy Ci szeczgólnie za Siostry Zakonne,dzięki którym zapraszasz nas do wiary w Ciebie i Twe miłosierdzie.Kochana Siostro Faustyno, dziękujemy i Tobie, za Twoją obecność w naszym życiu.Jezu, ufamy Tobie,błogosław nam i prowadż.Z serca dziękuję Panie,Ty wiesz najlepiej,co...

    Czytaj całe świadectwo

    Kochany Jezu, dziękujemy Ci,że zatroszczyłeś się o nas. Dziękujemy Ci,że pozwalasz nam odczuwać Twój palec Boży w naszym codziennym życiu.Dziękujemy Ci szeczgólnie za Siostry Zakonne,dzięki którym zapraszasz nas do wiary w Ciebie i Twe miłosierdzie.Kochana Siostro Faustyno, dziękujemy i Tobie, za Twoją obecność w naszym życiu.Jezu, ufamy Tobie,błogosław nam i prowadż.Z serca dziękuję Panie,Ty wiesz najlepiej,co czuję...

  11. krystyna

    Modliłam się o pracę dla syna i otrzymał. Wierzę w miłosierdzie Boże i modlę się.

    Czytaj całe świadectwo

    Modliłam się o pracę dla syna i otrzymał. Wierzę w miłosierdzie Boże i modlę się.

  12. małe narzędzie

    Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Chciałabym się podzielić cudem Jezusa, w którym pozwolił mi brać udział, a który był spełnieniem Jego obietnicy dotyczącej cudownego obrazu Jezusa Miłosiernego. Jechałam wieczorem dość smutna i zdruzgotana, przytłoczona swoją nędzą tramwajem, gdy zbliżałam się już do przystanku, na którym miałam wysiąść, usiadł przede mną mężczyzna, pijany, pobity i zdruzgotany, pełen bólu i...

    Czytaj całe świadectwo

    Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Chciałabym się podzielić cudem Jezusa, w którym pozwolił mi brać udział, a który był spełnieniem Jego obietnicy dotyczącej cudownego obrazu Jezusa Miłosiernego. Jechałam wieczorem dość smutna i zdruzgotana, przytłoczona swoją nędzą tramwajem, gdy zbliżałam się już do przystanku, na którym miałam wysiąść, usiadł przede mną mężczyzna, pijany, pobity i zdruzgotany, pełen bólu i myśli samobójczych po utracie kobiety, nie wiem czy słaniał się przez ból serca, czy przez alkohol, ale prosił mnie, żebym mu pomogła, żebym z nim porozmawiała. Opowiadał mi o sobie, aż się pogubił, gdzie w ogóle jest, więc pokładając ufność w Panu, wysadziłam go na moim przystanku, a że chciał się dostać w miejsce gdzieś w tych okolicach, zaproponowałam, że pomogę mu się dostać do domu. Jednak był dość ciężki i słaniał się w stronę jezdni, bałam się, że wyskoczy pod samochód (bo trochę pomysły samobójcze pod wpływem alkoholuznałam). Posadziłam go na przystanku, i za chyba natchnieniem Pańskim zadzwoniłam po mojego brata, żeby zszedł do nas i pomógł mi zająć się tym człowiekiem. Pocieszałam go, choć wiedziałam, że tylko Pan może mu pomóc, w sercu czułam, że Jezus wybrał ten czas na "ewangelizację". Wzięliśmy go do samochodu, sam nie wiedział, gdzie miał jechać i błagał o nocleg. Miał jakieś pomięte dokumenty i co chwilę powtarzał, że jest bezdomny, strasznie majaczył. Nie wiedzieliśmy w ogóle, kto to jest, a ciężko było się z nim porozumieć. Więc postanowiliśmy na policji zapytać o jakąś pomoc dla niego, jakiś nocleg itd. Kupiliśmy mu ciepłe picie i jedzenie, bo było zimno, a ja starałam się cały czas słuchać, modląc się w sercu i swoją obecnością, nie wiedziałam, który będzie moment dobry, by powiedzieć mu o Jezusie, więc prosiłam Pana o odwagę itd., a że opowiadał mi różne rzeczy i nieco mam wiedzy o zniewoleniach, bałam się, czy czasem nie ma tego problemu i sakralia nie wywołają w nim agresji, ale ciągle błagał o pomoc. Trzymał mnie za ręce, płakał, opowiadał swoje życie, a ja czułam się bezradna, bo wiedziałam, że mogę jedynie słuchać, że zwykłe: będzie dobrze, nie pomoże. Mówił, że się modli, że potrafi się modlić, więc prosiłam go, że jeśli teraz może, to żeby się modlił teraz. Pan pokierował moje spojrzenie na ręce, wyciągnęłam różaniec i zawinęłam mu na dłoni. Kiedy zauważył to ucałował go, a dla mnie był to sygnał jakby jego otwartości na łaskę Bożą. Po chwili włożyłam mu w dłoń obrazek z Jezusem Miłosiernym. Popatrzył na mnie dziwnym wzrokiem, przez moment nieprzyjemnym i nagle stał się cud. Jego oczy zrobiły się spokojniejsze, zapytał się, czemu mu to pokazuję? Duch Święty mówił przeze mnie, że tam jest jego ratunek, rozmawialiśmy o Jezusie, Jego miłości bezwarunkowej, miłości nie za coś, ale pomimo wszystko. Siedziałwpatrzony w obrazek, a jego oczy robiły się coraz spokojniejsze i jakby trzeźwiał, sama byłam zadziwiona tą subtelną i delikatną, a jednak tak cudowną i wszechpotężną mocą Bożą. Poprosił, żebym mu zostawiła obrazek, schował go do folii z dokumentami, już szedł normalnie, był zmęczony, ale spokojny, trzeźwy, bardziej ufny i otwarty. Pytał, co ma Mu powiedzieć, czy Jezus w ogóle istnieje, ale im dłużej trwał wpatrzony w Jezusa, w tym lepszym stanie się znajdował. Wystraszył się, że ma iść na policję. Spytałam się go wprost, czy czegoś nie ukrywa, że tak się boi i uspokajałam go, że załatwimy wszystko tak, żeby miał ciepły nocleg, że nic mu nie zrobią i na fajnych policjantów trafiliśmy. Ufnie, spokojniejszy i trochę radośniejszy poszedł z nimi, a Jezus dał głębokie poczucie w sercu, że jest w Jego rękach i że Pan się nim zajmie. Gdy wracaliśmy, zmówiliśmy jeszcze Koronkę do Miłosierdzia Bożego, żeby Jezus załatwił munocleg i wszystko, bo bardzo zależało mi, żeby trafił na ludzi, którzy obejdą się z nim delikatnie i mu pomogą, mając większe możliwości. Po wszystkim odczułam bliskość św. Faustyny i cieszyłam się, że Jezus jest taki dobry. Chwała Panu! Wszyscy uciekajmy się do Niego, bo On na każdego czeka z otwartym Sercem, Miłością i łaską, każdy z osobna jest Jego umiłowanym jedynym dzieckiem. Bardzo też proszę o modlitwę za tego człowieka, żeby Pan doprowadził go w pełni do Siebie i nie dał mu zginąć?

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina