Maria
Kochani, pragnę podzielić się z Wami świadectwem obecności Jezusa Milosiernego w moim życiu. W roku 2005 przeszłam poważny zabieg na sercu.Wowczas nie wiedziałam jeszcze, że pod tym sercem, rośnie moje dziecko.Gdy po dwóch tygodniach po zabiegu okazało się, że jestem w drugim miesiącu ciąży, ogarnęło mnie przerażenie i lęk, bo z medycznego punktu widzenia istniało realne zagrożenie dla płodu.Bardzo się martwiłam...
Czytaj całe świadectwo
Kochani, pragnę podzielić się z Wami świadectwem obecności Jezusa Milosiernego w moim życiu. W roku 2005 przeszłam poważny zabieg na sercu.Wowczas nie wiedziałam jeszcze, że pod tym sercem, rośnie moje dziecko.Gdy po dwóch tygodniach po zabiegu okazało się, że jestem w drugim miesiącu ciąży, ogarnęło mnie przerażenie i lęk, bo z medycznego punktu widzenia istniało realne zagrożenie dla płodu.Bardzo się martwiłam. Mieliśmy już wtedy 8-letniego synka i ze względu na nasz wiek nie planowaliśmy więcej dzieci. Pan jednak ma swoje plany, a ja Jemu gorąco zaufałam. Codziennie wówczas o godzinie 3 padałam na kolana i odmawiałam Koronkę do Miłosierdzia Bożego.Przestałam się lękać o życie mojego dziecka, zawierzyłam Jezusowi moją córeczkę, Wiktorię-Marię.Wiktoria, jest śliczna, zdrowa dziewczynka.Obecnie jako już szesciolatkaśpiewa w scholii dzieciecej przy Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Lombard USA i uczęszcza do polonijnej szkoły im. św. Siostry Faustyny.Jezus Miłosierny prowadzi naszą rodzinę i już się niczego nie obawiam i pragnę wołać na cały świat: nie lękajcie się, powierzcie swoje życie Miłosiernemu Jezusowi i pozwólcie, aby On Was prowadził i zaufajcie!!!