Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Archiwum świadectw

Strona 425 z 449

  1. Ania

    Nie wiem, czy nie za szybko, ale chciałam napisać o małym cudzie, który dotyczy mojej mamy.Choruje ona na schizofrenię, nigdy leków nie brała sama, od lat podrzucałam jej je w herbacie. Niedawno wyjechalam ze swoją rodziną zagranicę i nie mogłam jej już pomagać. Natychmiast jej stan zdrowia się pogorszył, rodzina pisała mi, że mama ma myśli samobójcze, że nie śpi po nocach. Modliłam się z mężem Koronką, ale i...

    Czytaj całe świadectwo

    Nie wiem, czy nie za szybko, ale chciałam napisać o małym cudzie, który dotyczy mojej mamy.Choruje ona na schizofrenię, nigdy leków nie brała sama, od lat podrzucałam jej je w herbacie. Niedawno wyjechalam ze swoją rodziną zagranicę i nie mogłam jej już pomagać. Natychmiast jej stan zdrowia się pogorszył, rodzina pisała mi, że mama ma myśli samobójcze, że nie śpi po nocach. Modliłam się z mężem Koronką, ale i prosiłam Maryję o opiekę nad moją mamą. Dostałam wiadomość od rodziny, a także sama mama mówi mi, że bierze leki.Czuje się lepiej psychicznie, chociaż nie do końca dobrze fizycznie. Dzisiaj dopiero natchnęło mnie, że przecież to cud. Moja mama nigdy nie brała leków dobrowolnie.Nigdy.

  2. Marzena

    Kochany Panie Jezu, przychodzę błagać o światło w moim życiu...zupełnie nie wiem, co mam robić. Ufam Ci, że mnie poprowadzisz, wyciągam do Ciebie swoje marne dłonie...

    Czytaj całe świadectwo

    Kochany Panie Jezu, przychodzę błagać o światło w moim życiu...zupełnie nie wiem, co mam robić. Ufam Ci, że mnie poprowadzisz, wyciągam do Ciebie swoje marne dłonie...

  3. kamila

    Byłam samotna i niechciana jak pies, pogrążyłam się w grzechu. Mam już rodzinę i znalazłam pracę na rok, którą już zakończyłam. Ale znalazłam. Nie jest źle.

    Czytaj całe świadectwo

    Byłam samotna i niechciana jak pies, pogrążyłam się w grzechu. Mam już rodzinę i znalazłam pracę na rok, którą już zakończyłam. Ale znalazłam. Nie jest źle.

  4. anna

    Dziękuję za otrzymane łaski,zdanie egzaminu przez dyslektyka,uzdrowienia i cuda, które dają mi nadzieję na każdy dzień mojego życia. (..cierpliwie czekam na kolejne...:) Chwała Panu!!!

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję za otrzymane łaski,zdanie egzaminu przez dyslektyka,uzdrowienia i cuda, które dają mi nadzieję na każdy dzień mojego życia. (..cierpliwie czekam na kolejne...:) Chwała Panu!!!

  5. Małgorzata

    Panie Jezu Miłosierny, dziękuję Ci za łaskę powrotu do Ciebie, za Twoją obecność, za uwolnienie i wszystkie inne łaski! Chwała Panu!

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu Miłosierny, dziękuję Ci za łaskę powrotu do Ciebie, za Twoją obecność, za uwolnienie i wszystkie inne łaski! Chwała Panu!

  6. doris

    Kochany Panie, dziękuję Ci, dziękuję Ci, że wczoraj pomogłeś mi uświadomić, że mimo moich ogromnych problemów, są inni ludzi, których krzyż jest o wiele cięższy.Zawierzam ich Tobie, a także moją rodzinę oddaję Tobie, Panie.Jezu, ufam Tobie!

    Czytaj całe świadectwo

    Kochany Panie, dziękuję Ci, dziękuję Ci, że wczoraj pomogłeś mi uświadomić, że mimo moich ogromnych problemów, są inni ludzi, których krzyż jest o wiele cięższy.Zawierzam ich Tobie, a także moją rodzinę oddaję Tobie, Panie.Jezu, ufam Tobie!

  7. Joanna

    Dziś jechałam na rowerze i byłam świadkiem wypadku. Auto minęło mnie, gdy dojeżdżałam do ronda i na moich oczach wypadło z zakrętu, dachowało i skończyło w rowie. Brawura i prędkość. Gdybym jechała wtedy przez skrzyżowanie, była o 5 sekund wcześniej na tym miejscu, auto chyba zmiotło by mnie stamtąd. Boże Miłosierny, dziękuję Ci za opiekę i dar życia, zachowałeś mnie przy nim. Uzmysłowiłam sobie, że wcale nie...

    Czytaj całe świadectwo

    Dziś jechałam na rowerze i byłam świadkiem wypadku. Auto minęło mnie, gdy dojeżdżałam do ronda i na moich oczach wypadło z zakrętu, dachowało i skończyło w rowie. Brawura i prędkość. Gdybym jechała wtedy przez skrzyżowanie, była o 5 sekund wcześniej na tym miejscu, auto chyba zmiotło by mnie stamtąd. Boże Miłosierny, dziękuję Ci za opiekę i dar życia, zachowałeś mnie przy nim. Uzmysłowiłam sobie, że wcale nie byłabym dziś gotowa na spotkanie z Tobą. Odkładam spowiedź z tygodnia na tydzień, a niebezpieczeństwo czyha na każdym kroku.

  8. Agnieszka

    Dziękuję za otrzymane łaski. Agnieszka

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję za otrzymane łaski. Agnieszka

  9. Agnieszka

    Dziękuję, kochanemu Bogu, że urodziłam się tego samego dnia, co święta Faustyna.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję, kochanemu Bogu, że urodziłam się tego samego dnia, co święta Faustyna.

  10. Magdalena

    Dziękuję Ci, Jezu, za to że w najgorszych chwilach mojego życia jesteś zawsze przy mnie. Za to, że tak długo na mnie czekaleś. Dziękuję Ci za Twoją obecność i Twoje miłosierdzie, za Twoją odwieczną miłość do mojej nędznej, niegodnej Ciebie osoby. Zawierzam Ci wszystkie moje troski, radości, moje plany, prowadź Ty mnie! Już nie chcę więcej żyć bez Ciebie, proszę Cię troszcz się o mnie, mój ukochany Jezu, bo sama nie...

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Jezu, za to że w najgorszych chwilach mojego życia jesteś zawsze przy mnie. Za to, że tak długo na mnie czekaleś. Dziękuję Ci za Twoją obecność i Twoje miłosierdzie, za Twoją odwieczną miłość do mojej nędznej, niegodnej Ciebie osoby. Zawierzam Ci wszystkie moje troski, radości, moje plany, prowadź Ty mnie! Już nie chcę więcej żyć bez Ciebie, proszę Cię troszcz się o mnie, mój ukochany Jezu, bo sama nie dam rady! Jezu, ufam Tobie!!!

  11. Justyna

    Byłam wtedy zrozpaczona. Tak ze mną się dzieje od ponad 1,5 roku. Bardzo cierpię z powodu wyrządzonej mi krzywdy - zredukowania mojego etatu i tym samym zwolnienia mnie z pracy po 18 latach pracy. Zwyciężyły fałsz, pogarda i nienawiść. Podupadłam na zdrowiu z wyniku bezsilności, przepracowania, stosowano od długiego czasu wobec mnie różne formy mobbingu, bezkarnie, podstępnie. Sąd rozstrzygnął sprawę na korzyść...

    Czytaj całe świadectwo

    Byłam wtedy zrozpaczona. Tak ze mną się dzieje od ponad 1,5 roku. Bardzo cierpię z powodu wyrządzonej mi krzywdy - zredukowania mojego etatu i tym samym zwolnienia mnie z pracy po 18 latach pracy. Zwyciężyły fałsz, pogarda i nienawiść. Podupadłam na zdrowiu z wyniku bezsilności, przepracowania, stosowano od długiego czasu wobec mnie różne formy mobbingu, bezkarnie, podstępnie. Sąd rozstrzygnął sprawę na korzyść tego, kto kłamał i któremu w kłamstwach pomagali świadkowie, dowiedziałam się przed rozstrzygnięciem, że sprawa w sądzie pracy jest już załatwiona i nie wygram. Organy nadrzędne dla pracodawcy wyciszają sprawę, chociaż proszę o pomoc. Jestem już bezrobotna bez prawa do zasiłku. Modlę się i tracę nadzieję, tak na przemian. Ci, co wyrządzili mi krzywdę, z radością na twarzy, dobrze się mają. To skomplikowana historia, długo by o tym mówić. Można stracić wiarę w Boga. Codziennie modlę się do Bożego Miłosierdzia za pośrednictwem www.faustyna.pl., odmawiam różaniec, nowenny, modlę się za dusze w czyśćcu cierpiące, ofiaruję za nie swoje cierpienia. Nic na lepsze w mojej sprawie się nie zmienia, czasem jest jeszcze gorzej. Beznadzieja, rozpacz. W tym dniu (niedziela po południu), kiedy zrozpaczona, w jakiejś dziwnej niemocy z powodu złego samopoczucia położyłam się i z wielką boleścią patrzyłam przez chwilę na Obraz Jezusa Miłosiernego wiszący naprzeciw mnie na ścianie, skarżyłam się Jezusowi na bezsens mojego życia, zasnęłam. Po niedługim czasie obudziło mnie dziwne uczucie ciepła padającego na mnie. Kiedy otworzyłam oczy, szybko uświadomiłam sobie, Jezus Miłosierny stał we śnie przy moim łóżku, tak dokładnie widziałam Jego szatę i promienie bijące z Jego Serca prosto na mnie w okolice mojego serca, to było tak bardzo miłe uczucie ciepła bijące z tych Promieni, jakaś dziwna jasność. Przez kilka minut, kiedy leżałam jeszcze po przebudzeniu, czułam to ciepło i dziwny spokój, ciszę. Trudno to opisać. Kiedy o tym myślę, to odnoszę wrażenie, jakby to nie był sen, chociaż spałam, ale obecność Pana Jezusa i to ciepło były tak realne, jakby rzeczywiście Pan Jezusstał przy mnie, a ja bym we śnie miała tego świadomość. Pewna Siostra Klaryska znająca moją sprawę powiedziała mi, że to, co ja cierpię jest podobne do Męki Pana, choć Jezus o wiele więcej wycierpiał, nieporównywalnie więcej - i Pan Jezus jest bardzo blisko w moim cierpieniu, chociaż ja tego nie czuję. Ja w to nie uwierzyłam. Pomyślałam, że to taka mowa Czcigodnej Siostry na pocieszenie dla mnie, a ja i tak wiem swoje. Cierpienie wyniszcza prawidłową ostrość widzenia, zamyka w bólu, rodzi bunt nawet przeciw Bogu. Wtedy w niedzielę coś się stało, ja tego nie rozumiem. Nie znam planów Pana Boga wobec mnie, wciąż jestem jakby w martwym punkcie, ale ciągle się modlę, aby Pan Bóg dał mi szczęśliwie odzyskać pracę i poukładał moje chyba na dziś przegrane życie. Jemu zawierzam siebie i moją przyszłość, i tę tak bolesną dla mnie sprawę, aby On prześwietlił ją swoim światłem i przywrócił mnie do pracy. Trudną drogą mnie Bóg prowadzi przez życie, niezrozumiałą, może sprawdza moją wiarę. Tego nie wiem, ale chcę Jemu zaufać.

  12. Łukasz

    Dziękuję Ci, Panie Jezu, i Tobie, św. Faustyno, że mogłem w tak wczesnym wieku odkryć to wspaniałe powołanie do głoszenia orędzia o miłosierdziu Bożym.Dzięki \"Dzienniczkowi\" moja miłość do Pana Boga wzrosła i stała się bardzo głęboka.Wszczepiono mi w serce ten niesamowity dar, abym niósł go do innych ludzi.Niech będzie chwała i cześć Bożemu Miłosierdziu!

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Panie Jezu, i Tobie, św. Faustyno, że mogłem w tak wczesnym wieku odkryć to wspaniałe powołanie do głoszenia orędzia o miłosierdziu Bożym.Dzięki \"Dzienniczkowi\" moja miłość do Pana Boga wzrosła i stała się bardzo głęboka.Wszczepiono mi w serce ten niesamowity dar, abym niósł go do innych ludzi.Niech będzie chwała i cześć Bożemu Miłosierdziu!

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina