Robert
W 1990 r. przez wstawiennictwo Siostry Faustyny (później ogłoszonej świętą) - straciłem już wszelkie nadzieje - Pan wybawił mnie z potwornej opresji. Jest to przez długie lata ostoją mojej nadziei w chwilach ciemności. Kilka lat temu dzięki modlitwie do Miłosierdzia Bożego (Koronka) nagle nawróciła się moja siostra, która wcześniej nie chciała uwierzyć i miała myśli samobójcze. Teraz regularnie uczestniczy w życiu...
Czytaj całe świadectwo
W 1990 r. przez wstawiennictwo Siostry Faustyny (później ogłoszonej świętą) - straciłem już wszelkie nadzieje - Pan wybawił mnie z potwornej opresji. Jest to przez długie lata ostoją mojej nadziei w chwilach ciemności. Kilka lat temu dzięki modlitwie do Miłosierdzia Bożego (Koronka) nagle nawróciła się moja siostra, która wcześniej nie chciała uwierzyć i miała myśli samobójcze. Teraz regularnie uczestniczy w życiu Kościoła.