Kinga
Jezu, ufam Tobie. Nic z tego nie rozumiem, ale ufam.
Czytaj całe świadectwo
Jezu, ufam Tobie. Nic z tego nie rozumiem, ale ufam.
Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.
Archiwum
Strona 51 z 450
Jezu, ufam Tobie. Nic z tego nie rozumiem, ale ufam.
Jezu, ufam Tobie. Nic z tego nie rozumiem, ale ufam.
Dziękuję Ci, Święta Siostro Faustyno, za uratowanie mojej mamy! W przededniu Twojego święta mama przeszła poważną operację, a dziś dowiedzieliśmy się, że groźny nowotwór został doszczętnie usunięty, a zmęczony wiekiem i trudami życia organizm, wytrzymał ciężki, chirurgiczny zabieg. Stało się tak dzięki Twojemu wstawiennictwu, droga święta Siostro Faustyno. Dzięki Bożemu miłosierdziu moja mamusia będzie żyć i będzie...
Dziękuję Ci, Święta Siostro Faustyno, za uratowanie mojej mamy! W przededniu Twojego święta mama przeszła poważną operację, a dziś dowiedzieliśmy się, że groźny nowotwór został doszczętnie usunięty, a zmęczony wiekiem i trudami życia organizm, wytrzymał ciężki, chirurgiczny zabieg. Stało się tak dzięki Twojemu wstawiennictwu, droga święta Siostro Faustyno. Dzięki Bożemu miłosierdziu moja mamusia będzie żyć i będzie jeszcze z nami. Jezu, ufam Tobie!
Dziękuję Ci, św. Siostro Faustyno, za łaskę, którą uprosiłam. Jesteś moją największą "przyjaciółką". Tak wiele Ci zawdzięczam.
Dziękuję Ci, św. Siostro Faustyno, za łaskę, którą uprosiłam. Jesteś moją największą "przyjaciółką". Tak wiele Ci zawdzięczam.
Chciałam poprzez to świadectwo podziękować świętej Siostrze Faustynie w dniu jej święta. Tym, co dodało mi odwagi przed spowiedzią z całego życia, były słowa św. Faustyny, że podczas spowiedzi grzechy są rzucane w ogień miłosierdzia Bożego. Wtedy przypadkiem trafiłam do spowiednika o imieniu Faustyn. Po czasie poszłam ponownie do spowiedzi w innym miejscu, a moim spowiednikiem okazał się ksiądz, który miał stułę z...
Chciałam poprzez to świadectwo podziękować świętej Siostrze Faustynie w dniu jej święta. Tym, co dodało mi odwagi przed spowiedzią z całego życia, były słowa św. Faustyny, że podczas spowiedzi grzechy są rzucane w ogień miłosierdzia Bożego. Wtedy przypadkiem trafiłam do spowiednika o imieniu Faustyn. Po czasie poszłam ponownie do spowiedzi w innym miejscu, a moim spowiednikiem okazał się ksiądz, który miał stułę z siostrą Faustyną i Jezusem Miłosiernym, o czym dowiedziałam się dopiero podczas Komunii Świętej. Dziękuję Ci, Faustyno, za Twoją pomoc.
Jak byłem mały, to mój tata pił. Czasami trochę, a czasami strasznie. Dzisiaj jest trzeźwy. Nie pije od 23 lat, przestał pić 5 października 1998 roku. Datę po latach odkryłem. Dowiedziałem się, że Siostra Faustyna do samego momentu śmierci ofiarowywała cierpienia za grzeszników. Jakoś widzę w tym ozdrowieniu taty jej rękę. Mój tata nie jest jakąś osobą szczególnie religijną. Chodzi do kościoła, ale nie jest jakoś...
Jak byłem mały, to mój tata pił. Czasami trochę, a czasami strasznie. Dzisiaj jest trzeźwy. Nie pije od 23 lat, przestał pić 5 października 1998 roku. Datę po latach odkryłem. Dowiedziałem się, że Siostra Faustyna do samego momentu śmierci ofiarowywała cierpienia za grzeszników. Jakoś widzę w tym ozdrowieniu taty jej rękę. Mój tata nie jest jakąś osobą szczególnie religijną. Chodzi do kościoła, ale nie jest jakoś zanurzony w modlitwie itd. Ale któregoś dnia zauważyłem w jego portfelu obrazek Faustyny. Dziękuję za ten cud, bo tak się bałem, że przez picie umrze, a jest w moim życiu od tylu lat, zawsze mi pomagał finansowo, wspierał, dzwonił. Bez niego również i mnie by nie było, bo też piłem i szedłem na dno. Dziękuję Bożemu Miłosierdzia, że wyrwał mnie z paszczy diabła.
Jezu, ufam Tobie ❤ Zawierzam Tobie moje życie.
Jezu, ufam Tobie ❤ Zawierzam Tobie moje życie.
Jezu, ufam Tobie.
Jezu, ufam Tobie.
Jezu Miłosierny, ufam Tobie nadal. Czuję się dobrze i wierzę, że wyniki TK będą dobre. Błogosław mnie i mojej rodzinie. Kochamy Cię całym sercem za Twoją miłość, całym sercem.
Jezu Miłosierny, ufam Tobie nadal. Czuję się dobrze i wierzę, że wyniki TK będą dobre. Błogosław mnie i mojej rodzinie. Kochamy Cię całym sercem za Twoją miłość, całym sercem.
Jezu, ufam Tobie i ❤
Jezu, ufam Tobie i ❤
Panie Jezu, dziękuję Ci za Twą dobroć i miłosierdzie . Dziękuję za okazane mnie, grzesznikowi, Twojego miłosierdzia. Dziękuję za otrzymaną łaskę.
Panie Jezu, dziękuję Ci za Twą dobroć i miłosierdzie . Dziękuję za okazane mnie, grzesznikowi, Twojego miłosierdzia. Dziękuję za otrzymaną łaskę.
Jezus, nasz Miłosierny, nie raz pokazał mi, że czuwa nade mną. Ostatnio włożyłam córce do portfelika mały obrazek; Jezu, ufam Tobie, aby czuwał nad nią na wycieczce szkolnej. Gdy wróciła, nie było tam obrazka. Nie wiedziałam, co się z nim stało, czy jej wypadł, czy sama wyrzuciła, nie wiedząc, co to jest. Szukałam w jej torebce i gdy miałam już iść się jej zapytać, czy nie widziała małego obrazka z Jezusem...
Jezus, nasz Miłosierny, nie raz pokazał mi, że czuwa nade mną. Ostatnio włożyłam córce do portfelika mały obrazek; Jezu, ufam Tobie, aby czuwał nad nią na wycieczce szkolnej. Gdy wróciła, nie było tam obrazka. Nie wiedziałam, co się z nim stało, czy jej wypadł, czy sama wyrzuciła, nie wiedząc, co to jest. Szukałam w jej torebce i gdy miałam już iść się jej zapytać, czy nie widziała małego obrazka z Jezusem, schyliłem się i obrazek leżał w mojej torebce. Dla mnie to znak, że Jezus bezpiecznie zaprowadził moje dziecko do domu. Dzięki Ci, Jezu, że codziennie idziesz o krok przede mną i masz w opiece moich bliskich.
Po pierwsze bardzo kocham Tatę, mojego Boga, i Pana Jezusa Chrystusa. Początek roku był dla mnie bardzo złym czasem: dostałem bardzo silną depresję, lęk, doszło do tego, że chciałam się zabić, rzucając pod autobus. Coś strasznego. Ale w duszy usłyszałam: idź do szpitala, nie lękaj się, Ja jestem z tobą. I te słowa każdego dnia stawiały mnie na nogi. Dziś się leczę, jest super i jestem opiekunką chorych ludzi...
Po pierwsze bardzo kocham Tatę, mojego Boga, i Pana Jezusa Chrystusa. Początek roku był dla mnie bardzo złym czasem: dostałem bardzo silną depresję, lęk, doszło do tego, że chciałam się zabić, rzucając pod autobus. Coś strasznego. Ale w duszy usłyszałam: idź do szpitala, nie lękaj się, Ja jestem z tobą. I te słowa każdego dnia stawiały mnie na nogi. Dziś się leczę, jest super i jestem opiekunką chorych ludzi. Dziękuję Tacie Niebieskiemu za życie i miłość.