Chcę dać świadectwo tego, że nawet jeśli coś po ludzku wydaje się niemożliwe, to dla Boga nie ma nic niemożliwego. Prosiłam Boga w pewnej trudnej sprawie, adorując Go całym sercem w tygodniu, w wolnej chwili, odmawiając Nowennę Pompejańską, Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Prosiłam też jedną z modlitw, która, jak powiedział ks. Chmielewski, ma szczególne upodobanie u Jezusa. A mianowicie modlitwa w nocy. Tak, dokładnie, w czasie, gdy człowieka jedynym marzeniem jest się porządnie wyspać. Niestety potrzebuję wiele godzin snu, mimo młodego wieku, ale stwierdziłam, że oddam Bogu właśnie to, co mam. Moje zmęczenie. Gdy budzilam się w nocy, wstawałam i choć przez kilka minut dziękowałam mu za wszystko, za ofiarę Jego Syna i Koronką prosiłam o pomoc. I On dał mi tę pomoc. Dał więcej, aniżeli prosiłam. Boże, dziękuję Ci. Wszyscy załamani, z depresją, samotni, bez pracy, bez nadziei, jakiekolwiek problemy Was dotykają, oddajcie wszystko Jemu, On może wszystko. Tylko całym sercem ufajcie Jemu! Proście całym sercem.