Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Archiwum świadectw

Strona 7 z 449

  1. Klara

    Dziękuję, Panie Jezu, za uratowanie małżeństwa Weroniki i Marcina, mojej siostry i szwagra . Odnawiałam codziennie kilka razy Koronkę do Bożego Miłosierdzia. .

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję, Panie Jezu, za uratowanie małżeństwa Weroniki i Marcina, mojej siostry i szwagra . Odnawiałam codziennie kilka razy Koronkę do Bożego Miłosierdzia. .

  2. Łukasz Maziarz

    Kiedyś byłem człowiekiem nieuczciwym. Byłem nawet lekarzem rodzinnym. Wyrządziłem wiele krzywd ludziom. Leżałem też w szpitalu psychiatrycznym. Rodzice zawozili mnie tam, bo widzieli, że dzieje się ze mną coś złego. Rozpoznali u mnie schizofrenię paranoidalną. To bardzo smutna sytuacja. Mimo wszystko prowadziłem pamiętniki, w których opisywałem swoje przeżycia. W pamiętniku nazwałem Pana Boga dziadem, bandytą i...

    Czytaj całe świadectwo

    Kiedyś byłem człowiekiem nieuczciwym. Byłem nawet lekarzem rodzinnym. Wyrządziłem wiele krzywd ludziom. Leżałem też w szpitalu psychiatrycznym. Rodzice zawozili mnie tam, bo widzieli, że dzieje się ze mną coś złego. Rozpoznali u mnie schizofrenię paranoidalną. To bardzo smutna sytuacja. Mimo wszystko prowadziłem pamiętniki, w których opisywałem swoje przeżycia. W pamiętniku nazwałem Pana Boga dziadem, bandytą i pijawką. Teraz się tego wstydzę, bo staram się nawrócić. Szykuję się do dłuższej spowiedzi, aby ze spokojnym sumieniem wyznać grzechy przed kapłanem, który zastępuje Pana Jezusa na ziemi. Pan Jezus był dla ludzi bardzo wyrozumiały. Piszą o tym w książce: ,,Oczami Jezusa". Jest tam napisane, że przebaczał najgorszym bandytom, a nawet ludziom zaburzonym seksualnie. Pan Bóg uczy kochać każdego człowieka, nawet tego zagubionego. Jeżeli ktoś został ochrzczony, był u pierwszej Komunii Świętej i był bierzmowany powinien przed spowiedzią przemyśleć swoje życie i postępowanie, aby otrzymać dar rozumu. Pan Bóg działa w ludzkich sercach i czasem czyni niesamowite cuda, nawet dla największych grzeszników. Gdy ktoś nie może pójść do spowiedzi lub Komunii Świętej, powinien chociaż chodzić na Mszę Świętą lub pomyśleć przed Najświętszym Sakramentem na przykład w kaplicy. Pan Bóg nigdy nikogo nie odrzucił. Sami skazujemy się na niepotrzebny stres, na przykład: robiąc zakupy w niedzielę, pracując w niedzielę, a zapominamy, że Msza Święta jest odprawiana za wszystkich ludzi. Można też czynić miłosierdzie, ofiarowując swoje pieniądze ludziom ubogim, być po prostu człowiekiem dobrym. Jako były lekarz myślę, że leki są skuteczne, ale na wiele depresji pomaga właśnie lektura duchowa i słuchanie spokojnej muzyki.

  3. Tomasz Adrian Jan Pawlikowski

    Byłem od dzieciństwa nazista, białym supremistą, czyli taką osobą, która uważała, że biała rasa jest najlepsza i warta walki o jej przetrwanie. Nienawidziłem Kościoła, Żydów, innych ras. Mając 27 albo 28 lat szukałem, jak być dobrym ojcem, którego sam nie miałem. Jako nacjonalista słuchałem felietonów Stanisława Michalkiewicza, który mówił o tym, że Jezus się objawiał Siostrze Faustynie i ona to zapisywała. Nie wiem...

    Czytaj całe świadectwo

    Byłem od dzieciństwa nazista, białym supremistą, czyli taką osobą, która uważała, że biała rasa jest najlepsza i warta walki o jej przetrwanie. Nienawidziłem Kościoła, Żydów, innych ras. Mając 27 albo 28 lat szukałem, jak być dobrym ojcem, którego sam nie miałem. Jako nacjonalista słuchałem felietonów Stanisława Michalkiewicza, który mówił o tym, że Jezus się objawiał Siostrze Faustynie i ona to zapisywała. Nie wiem dlaczego, ale postanowiłem znaleźć audiobook na Youtube. Słuchałem tego chyba cały miesiąc od poniedziałku to piątku po 12h w pracy na nocnej zmianie. Kompletnie nie rozumiałem, o czym była mowa w tym "Dzienniczku", sam zadawałem sobie pytanie: Jeżeli Jezus jest Bogiem, co by mógł powiedzieć zwyklej zakonnicy?
    Nie wiem czemu, ale uwierzyłem tak po prostu. Pewnego dnia wróciłem i uklęknąłem w sypialni, wyszukałem modlitwy. O, dziwo wyskoczyła modlitwa przeprosin za grzechy. Nie umiałem się nawet żegnać ani modlić, więc to po prostu przeczytałem i czułem czyjąś obecność obok mnie w tym samym pokoju, choć nikogo nie było. Zapomniałem o tym wszystkim i wróciłem do swojego życia. Nie wiem, ile czasu minęło od tego momentu, być może 2 albo 3 tygodnie. Po tym budzę się w nocy i słyszę glos Boga. Nie przedstawił się, ale ja wiedziałem, że to Bóg, chociaż sam nie rozumiem, jak to możliwe. Wiem, że o czymś z Nim rozmawiałem, chociaż nie wiem o czym. Chyba była to rozmowa jakby chyba mojej duszy z Bogiem, ale ja nie byłem jej świadomy. Potem usłyszałem już świadomie: ''Tomaszu, daję Ci serce nowe, bo Twoje jest bardzo złe''. W tym momencie uczułem dotyk na moim sercu, w środku ciała mego. Rozpaliła się cala klatka piersiowa, jakby ogniem żywym, świętym, świeżym, czymś nowym, gorącym, pełnym miłości tak potężnej, że nie mogłem tego wytrzymać. Zaczęły lać się strumienie łez z mych oczu, a ja nie mogłem pojąć wielkości miłości, jaką Bóg ma do mnie. Powiedział do mnie Bóg jeszcze: ''Już nic nie będzie takie samo''. Później przypomniał mi coś, co zrobiłem i chciałem, żebym to naprawił. Kiedy się zapytałem:
    - Czy chcesz żebym to oddal?
    Wtedy moja córeczka na cały glos powiedziała głośne: ''TAK''.
    Dostałem gęsiej skóry na całym ciele.
    Po tym spotkaniu świat był niesamowicie piękny, kolory, rodzina, wszystko wydawało się idealne . Ale po chyba 3 miesiącach wszystko zaczęło się walić. Nie będę tutaj już wszystkiego opisywać. Ale jeżeli jest tutaj jakiś mój brat, który nienawidzi Żydów i Kościoła, słucha pogan, metalu, black metalu, albo NS czy po prostu R.A.C, proszę Cię, Bracie, zawołaj do Jezusa. On wybrał Żydów spośród różnych ras. Jezus jako Bóg tworzy rasy ludzkie i narody. On jest Zbawcą i Twórcą całej rzeczywistości.
    Jezu Chryste, modlę się, abyś wszystkich - czytających to moje świadectwo - napełnił łaskami szczególnymi i dal im zbawienie swoje.

  4. Marianna

    Jezu Miłosierny proszę Cię o uzdrowienie mojego męża z choroby nowotworowej. Jezu Ufam Tobie.

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu Miłosierny proszę Cię o uzdrowienie mojego męża z choroby nowotworowej. Jezu Ufam Tobie.

  5. Gosia

    Jezu, dziękuję za opiekę i miłosierdzie w 2025 roku.

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu, dziękuję za opiekę i miłosierdzie w 2025 roku.

  6. Lukasz

    Dziękuję, Panie Jezu, za dar małżeństwa, rodzicielstwa, za dach nad głową, dar pracy i zdrowia. Panie Jezu, Ty jesteś moją Drogą, Światłem i Zmartwychwstaniem. Jezu, ufam Tobie.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję, Panie Jezu, za dar małżeństwa, rodzicielstwa, za dach nad głową, dar pracy i zdrowia. Panie Jezu, Ty jesteś moją Drogą, Światłem i Zmartwychwstaniem. Jezu, ufam Tobie.

  7. Clemencia

    Zdecydowaliśmy się z mężem uczcić nasze 25-lecie małżeństwa pielgrzymką do Polski. Była to podróż pełna błogosławieństw i znaków miłości od naszego Ojca Niebieskiego. Odwiedzenie sanktuarium św. Faustyny niedaleko Krakowa było wyjątkowym doświadczeniem. Spacerowaliśmy po całym miejscu — kaplica jest przepiękna, a stojąc przed jej grobem, poczuliśmy pokój, który głęboko poruszył nasze serca. Zwiedziliśmy miejsca, w...

    Czytaj całe świadectwo

    Zdecydowaliśmy się z mężem uczcić nasze 25-lecie małżeństwa pielgrzymką do Polski. Była to podróż pełna błogosławieństw i znaków miłości od naszego Ojca Niebieskiego. Odwiedzenie sanktuarium św. Faustyny niedaleko Krakowa było wyjątkowym doświadczeniem.

    Spacerowaliśmy po całym miejscu — kaplica jest przepiękna, a stojąc przed jej grobem, poczuliśmy pokój, który głęboko poruszył nasze serca. Zwiedziliśmy miejsca, w których żyła i modliła się, nawet jej pokój! Każdy zakątek był przepełniony niesamowitym spokojem i ciszą. To było jak spacer u jej boku, jakby jej obecność otulała nas czułością i miłością.

    Najpiękniejsze było to, że mogliśmy dzielić tę pielgrzymkę z bardzo życzliwymi polskimi przyjaciółmi, którzy z wielką troską i oddaniem towarzyszyli nam w odwiedzinach różnych sanktuariów. Byli jak aniołowie stróże — prowadzili nas z cierpliwością i miłością, sprawiając, że każdy moment był jeszcze bardziej wyjątkowy.

    Dodatkowo mieliśmy błogosławieństwo spotkać przyjaciółkę z naszej parafii w Houston, dokładnie w dzień święta św. Faustyny. Dla niej było to głęboko znaczące, ponieważ należy do posługi szerzenia kultu Bożego Miłosierdzia. Widząc jej wzruszenie i dzieląc z nią te szczególne chwile, nasza pielgrzymka stała się jeszcze bardziej niezapomniana.

    Cała nasza pielgrzymka była wielkim darem z nieba. Dziękujemy Bogu za tyle miłości i błogosławieństw!

  8. Marzena

    Zostałam uwolniona od uzależniającej mocy pieniędzy i wygody i od fałszywości . Chwała Panu Jezusowi miłosiernemu. Amen

    Czytaj całe świadectwo

    Zostałam uwolniona od uzależniającej mocy pieniędzy i wygody i od fałszywości . Chwała Panu Jezusowi miłosiernemu. Amen

  9. Marta

    Niech będzie uwielbiony Pan. W sierpniu było mi dane odwiedzić Sanktuarium w Łagiewnikach. Jadąc tam, miałam problemy z kolanem, właściwie dzień przed wyjazdem zaczęłam nawet trochę utykać na nogę. W ostatni dzień pobytu ból minął, nawet pobiegłam żeby zdążyć poświęcić różaniec w bazylice ;). Co więcej, ja od zawsze miałam problem z klęczeniem, a teraz klęczałam na wszystkich modlitwach i w ogóle nie sprawiało mi to...

    Czytaj całe świadectwo

    Niech będzie uwielbiony Pan.
    W sierpniu było mi dane odwiedzić Sanktuarium w Łagiewnikach. Jadąc tam, miałam problemy z kolanem, właściwie dzień przed wyjazdem zaczęłam nawet trochę utykać na nogę. W ostatni dzień pobytu ból minął, nawet pobiegłam żeby zdążyć poświęcić różaniec w bazylice ;). Co więcej, ja od zawsze miałam problem z klęczeniem, a teraz klęczałam na wszystkich modlitwach i w ogóle nie sprawiało mi to trudności! Tak mi już zostało. Ale to jeszcze nie koniec. Miałam problemy z podwyższonym cholesterolem (mimo raczej zdrowego stylu życia i szczupłej sylwetki). Stosowałam więc dietę i zażywałam suplementy. Wyniki nadal nie były dobre, miałam przed sobą widmo brania już konkretnych leków, czego bardzo nie chciałam. Ten mój cholesterol to była jedna z gorących próśb, z jaką pojechałam przed obraz Jezusa Miłosiernego. Po powrocie szybko poszłam na badania krwi (w tym czasie nie stosowałam już suplementu i tak restrykcyjnej diety jak wcześniej). Wyniki cholesterolu mieściły się w normie!!! Tu nawet nie trzeba było wiary, żeby uwierzyć w Bożą interwencję, tu są fakty czarno na białym. Patrząc realnie, takie wyniki nie miały prawa mieć miejsca:). Bóg zabrał mi też 2 inne dolegliwości, o które nawet nie pomyślałam, że mogłabym prosić... były dosyć krępujące więc nie będę ich tu opisywać, ale z całą pewnością ich zabranie poprawiło mi komfort bycia). W czasie pobytu jakoś bardziej zbliżyłam się do Maryi... Pewnie otrzymałam jeszcze wiele innych łask, których nie dostrzegam "okiem". Za wszystko, Boże, dziękuję Ci

  10. Damian

    Chcę dać świadectwo działania Boga na wskutek modlitwy – Nowenny Pompejańskiej. Wiele lat temu odmówiłem Nowennę Pompejańska w intencji mojego syna. Syn potrzebował pomocy w szkole, bo sytuacja stawała się coraz cięższa. Problemy były tak duże, że naprawdę trzeba było prawdziwego cudu, aby sytuacja się unormowała. Podejmując decyzję o odmówieniu tej nowenny, wiedziałem, że tylko prawdziwy cud – i to nie jeden, może...

    Czytaj całe świadectwo

    Chcę dać świadectwo działania Boga na wskutek modlitwy – Nowenny Pompejańskiej. Wiele lat temu odmówiłem Nowennę Pompejańska w intencji mojego syna. Syn potrzebował pomocy w szkole, bo sytuacja stawała się coraz cięższa. Problemy były tak duże, że naprawdę trzeba było prawdziwego cudu, aby sytuacja się unormowała. Podejmując decyzję o odmówieniu tej nowenny, wiedziałem, że tylko prawdziwy cud – i to nie jeden, może dopomóc mojemu synowi ukończyć szkołę w terminie, a o zdanej maturze syna to nawet nie marzyłem w najśmielszych snach. Tak było ciężko. Dlatego chwyciłem się ostatniej deski ratunku i dlatego zdecydowałem się odmówić tę cudowną modlitwę – Nowennę Pompejańską. W intencji mojej modlitwy poprosiłem wówczas Matkę Bożą, Maryję, aby dopomogła mojemu synowi ukończyć szkołę średnią w terminie oraz zdać szczęśliwie egzamin maturalny, a także poprosiłem też, aby dopomogła synowi dostać się na studia. To wszystko było w ramach jednej intencji i jednej Nowenny. Za każdym razem, gdy odmawiałem Nowennę Pompejańską to właśnie tak formułowałem moją intencję modlitewną – zawsze tak samo, w jednym zdaniu wkładając te niejako trzy prośby. I teraz nadszedł czas aby dotrzymać słowa danego Najświętszej Maryi Pannie i dać świadectwo prawdzie. Dać świadectwo działania Najświętszej Maryi Panny, która mojemu synowi dopomogła we wszystkich sprawach, o które prosiłem w tej modlitwie. Mój syn otrzymywał promocję do następnych klas w szkole średniej każdego roku w terminie – bez żadnych dodatkowych egzaminów, zdał bardzo dobrze egzamin maturalny i został przyjęty na studia do renomowanej polskiej, państwowej uczelni. Maryja, Matka Boża, tak układała okoliczności spraw i tak pokierowała umysłami ludzkimi, że wszystko, o co błagałem w swojej modlitwie, zostało mi dane – mi, jako rodzicowi w rozpaczy i na krawędzi utraty wiary w pomoc Bożą. Choć nigdy nie utraciłem wiary w pomoc Bożą, to muszę przyznać, że był tak ciężki czas, że nawet do mego serca zaczynała wkradać się wątpliwość, czy tym razem, w tym konkretnym roku szkolnym wszystko się synowi powiedzie. Ale powiedziałem sobie, że podstawą pomocy Maryi mojemu synowi jest przede wszystkim moja wiara; jeśli ja będę wierzył do samego końca – choćby czas był najcięższy – to Maryja mnie nie zostawi … ja w to wierzyłem do samego końca. Wiedziałem, że jestem poddawany próbie – dla mnie ciężkiej – ale tak widocznie musi być. Tak sobie niebo zażyczyło i tak być musi. Nie utraciłem wiary nigdy i myślę, że dzięki temu Maryja dopomogła mojemu synowi aż trzy razy. Wszystko, o co prosiłem Maryję, się spełniło. Do teraz z żoną przeżywamy tę pomoc Bożą i rozpamiętujemy te trzy cuda Boże. Tylko ja z moją żoną wiem, jak beznadziejna była to sytuacja. Katastrofalnie beznadziejna, ponieważ pomóc można komuś, kto tej pomocy chce – a mój syn jej po prostu nie chciał i tu był prawdziwy kłopot. Nie da się pomóc człowiekowi, który nie chce pomocy, bo ktoś taki nawet nie chce o tej pomocy rozmawiać, ktoś taki już często godzi się z porażką i przestaje mu zależeć - a gdy człowiekowi przestaje zależeć, to często ten ktoś już się poddaje i przestaje walczyć o siebie. Więc to, co zrobiła Najświętsza Maryja Panna dla mojego syna, było prawdziwym cudem i ja nie znajduję na to, co się wydarzyło, innego określenia. Ja to tłumaczę tylko w jeden sposób. Nie ma rzeczy niemożliwych dla Boga, Jezusa, Maryi. Nie ma. Ja to już wiedziałem wcześniej, a ta sytuacja z otrzymaną pomocą od Matki Bożej Maryi tylko mnie w tym utwierdziła. Muszę uczciwie nadmienić, że to już drugie moje świadectwo dane na tej stronie. Pierwsze dałem kilka lat temu i też otrzymałem pomoc w sytuacji beznadziejnej. Pamiętajcie, że jeśli wszystko inne zawodzi, to jeszcze jest Bóg i modlitwa. To próba dla tych, którzy wierzą do końca. Jeśli nie zwątpimy w pomoc Bożą i będziemy szczerze prosić z czystym sercem – bo to jest bardzo ważne – to Bóg nas nie zostawi bez pomocy. Pozdrawiam wszystkich bardzo ciepło. Niech Bóg, Syn Boży, Maryja Jego Matka, Aniołowie i wszyscy Święci i Święte Boże będą z Wami wszystkimi zawsze i wszędzie. Amen.

  11. Klara

    Dziękuję Ci, Panie Jezu, że mogłam dziś Cię odwiedzić w Łagiewnikach i prosić Cię o potrzebne laski. Dziękuję za dar potomstwa dla moich sióstr Katarzyny i Weroniki. Za Laurę, Maksymiliana i Tymoteusza - dzieci są zdrowe. Dziękuję jeszcze raz i proszę o dar dobrego męża dla mnie i dar potomstwa.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Panie Jezu, że mogłam dziś Cię odwiedzić w Łagiewnikach i prosić Cię o potrzebne laski. Dziękuję za dar potomstwa dla moich sióstr Katarzyny i Weroniki. Za Laurę, Maksymiliana i Tymoteusza - dzieci są zdrowe. Dziękuję jeszcze raz i proszę o dar dobrego męża dla mnie i dar potomstwa.

  12. Anonim

    Chciałam złożyć świadectwo potęgi Bożego Miłosierdzia. Przez wiele lat mimo leczenia nie mogłam zajść w ciążę. Lekarze oceniali szansę na ciążę nawet z in vitro na ok. 2%. Skończyło się to wszystko załamaniem i depresją. Stał się cud, gdy zawierzyłam wszystko Panu Bogu. Bardzo pomogła mi w tym lektura religijna, z wielką wiarą odmawiałam Koronkę do Miłosierdzia Bożego oraz koronkę do Ran Pana Jezusa. Odmawiałam...

    Czytaj całe świadectwo

    Chciałam złożyć świadectwo potęgi Bożego Miłosierdzia. Przez wiele lat mimo leczenia nie mogłam zajść w ciążę. Lekarze oceniali szansę na ciążę nawet z in vitro na ok. 2%. Skończyło się to wszystko załamaniem i depresją. Stał się cud, gdy zawierzyłam wszystko Panu Bogu. Bardzo pomogła mi w tym lektura religijna, z wielką wiarą odmawiałam Koronkę do Miłosierdzia Bożego oraz koronkę do Ran Pana Jezusa. Odmawiałam również modlitwę: "O, Jezu Cudowny, któryś tyle razy strapionych pocieszał ....". Zdałam się na Jego wolę, bo On wie, co jest najlepsze dla mojego życia wiecznego. Odbyłam również szczerą spowiedź generalną z całego życia. W tym samym miesiącu zaszłam naturalnie w ciążę. Dzięki Bożemu Miłosierdziu mam dziś dwie zdrowe córeczki. Najmłodszą urodziłam w wieku 40 lat. Jestem bardzo wdzięczna Panu Jezusowi... Jeśli macie problem, rzućcie się w raniona Jezusa Miłosiernego, a On poprowadzi zgodnie ze swoją wolą. Panie Jezu, proszę: pobłogosław mojej rodzinie i nas prowadź. Jezu, ufam Tobie i kocham Ciebie.

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina