Św. Filip Neri to wspaniały święty, to za jego przyczyną pierwsze poznanie miłosierdzia i miłości względem bliźniego oraz samej siebie doświadczyłam mocno ok. 2014 roku To on poszerzył moje choryzonty wiary, bym w miejscu nie stała, a otwarła ducha swego na radość Jego bez względu na to, co się w przyszłości wydarzy... A wydarzyło się wiele i tych super doświadczeń i tych trudnych, jak poronienie, ale gdyby nie pierwsza radość, to dziś była bym w ciężkiej depresji... Ufam Jezusowi pomimo trudności. UFAM. I śmierć nie jest końcem, ale początkiem wszystkiego, co dobre... Ufam wbrew temu, co świat narzuca i tempo, jakie nadaje. Ufam Jezusowi, a w internecie jest przepiękny film o św. Filippo Neri. Lubie bardzo wykorzystywać jego pieśń preferisco PARADISO... w tym roku córka ma Matkę Bożą oraz św. Józefa ,ja mam św. Jana Apostoła.