Halina
Jeśli ktoś ma wątpliwości, czy Pan Bóg wysłuchuje naszych modlitw, to mam własny przykład. Byliśmy małżeństwem 31 lat, mąż nie chodził do kościoła, pił. Było dużo trudnych chwil w naszym życiu. Umarła nam córeczka z powodu trudnego porodu, drugie dziecko poroniłam. Zaufałam Bogu. Urodziłam córeczkę, która za dwa dni skończy 24 lata. W rodzinie było coraz trudniej z powodu alkoholizmu, a potem raka, na którego...
Czytaj całe świadectwo
Jeśli ktoś ma wątpliwości, czy Pan Bóg wysłuchuje naszych modlitw, to mam własny przykład. Byliśmy małżeństwem 31 lat, mąż nie chodził do kościoła, pił. Było dużo trudnych chwil w naszym życiu. Umarła nam córeczka z powodu trudnego porodu, drugie dziecko poroniłam. Zaufałam Bogu. Urodziłam córeczkę, która za dwa dni skończy 24 lata. W rodzinie było coraz trudniej z powodu alkoholizmu, a potem raka, na którego zachorował mąż. Ja modliłam się wcześniej o wiarę i niepicie. Kiedy było jasne, że mąż niedługo umrze, to pytałam go, czy chce, żeby przyszedł ksiądz. Odpowiadał, że nie, ale po jakimś czasie się zgodził. Po zaopatrzeniu na ostatnią drogę wyznał, że wierzy w Boga i Maryję. Powiedział też, że w Maryję wierzył całe życie. Ze dwadzieścia lat temu poproszono go, żeby namalował Niepokalaną do wiejskiej kapliczki. Udało się. Obraz wisi do dzisiaj. Mam pewność, że Maryja wstawiła się za moim mężem. W tym roku wylosowałam Matkę Chrystusa i mam w modlitwie dziękować. Bóg jest miłosierny i trzeba Mu zaufać, i modlić się za bliskich, choćby i 30 lat. Dziękuję Panu Bogu za wszelkie łaski, którymi obdarza moją rodzinę. Dziękuję kochanym Siostrom za modlitwę. A Maryi, Matce Chrystusa, dziękuję i kłaniam się nisko.