Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Archiwum świadectw

Strona 78 z 449

  1. Edyta

    Dziękuję Ci, Panie Jezu, za tegorocznego patrona; św. Siostrę Faustynę. Święta Siostro Faustyno, zaprowadź mnie przez uczynki miłosierdzia do Jezusa. Amen

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Panie Jezu, za tegorocznego patrona; św. Siostrę Faustynę. Święta Siostro Faustyno, zaprowadź mnie przez uczynki miłosierdzia do Jezusa. Amen

  2. Aldona

    Koronkę do Bożego Miłosierdzia odmawiam z chorym synem od momentu, w którym dowiedziałam się, że jest chory nieuleczalnie. Oboje zawierzyliśmy jego uzdrowienie miłosiernemu Jezusowi Chrystusowi. Dzieją się cuda Boże w życiu nas oboje. Chwała Ci, Jezu Chryste, za to, że działasz w naszym życiu. Nadal będziemy modlić się i ufamy, że pewnego dnia mój syn Mikołaj wstanie z wózka i będzie chodził. Wierzę w to całym...

    Czytaj całe świadectwo

    Koronkę do Bożego Miłosierdzia odmawiam z chorym synem od momentu, w którym dowiedziałam się, że jest chory nieuleczalnie. Oboje zawierzyliśmy jego uzdrowienie miłosiernemu Jezusowi Chrystusowi. Dzieją się cuda Boże w życiu nas oboje. Chwała Ci, Jezu Chryste, za to, że działasz w naszym życiu. Nadal będziemy modlić się i ufamy, że pewnego dnia mój syn Mikołaj wstanie z wózka i będzie chodził. Wierzę w to całym sercem i ufamy Bogu. Amen

  3. Marianna

    W tym roku wylosowałam: Jezus Prawda, Droga, Życie Tak bardzo się cieszę, że to sam Jezus będzie moim szczególnym Patronem.

    Czytaj całe świadectwo

    W tym roku wylosowałam: Jezus Prawda, Droga, Życie
    Tak bardzo się cieszę, że to sam Jezus będzie moim szczególnym Patronem.

  4. Tomasz

    Dziękuję Ci, Maryjo, Matko Miłosierdzia, że w tym roku ponownie Ciebie wylosowałem jako moją Patronkę Roku. Proszę czuwaj nade mną, ale też spraw, bym z Ciebie brał przykład w codziennym życiu z innymi ludźmi, mi najbliższymi w domu, w pracy. I proszę też, ucz mnie adorować Jezusa w moim sercu. Totus Tuus, Maryjo,

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Maryjo, Matko Miłosierdzia, że w tym roku ponownie Ciebie wylosowałem jako moją Patronkę Roku. Proszę czuwaj nade mną, ale też spraw, bym z Ciebie brał przykład w codziennym życiu z innymi ludźmi, mi najbliższymi w domu, w pracy. I proszę też, ucz mnie adorować Jezusa w moim sercu. Totus Tuus, Maryjo,

  5. Elzbieta

    Codziennie zanim wyjdę z domu, pochylam głowe przed obrazem Najświętszego Serca Jezusowego i proszę o blogoslawienstwo dla calej rodziny. Czuję duchowo ręce, które mi błogosławią. Jesteśmy bezpieczni.

    Czytaj całe świadectwo

    Codziennie zanim wyjdę z domu, pochylam głowe przed obrazem Najświętszego Serca Jezusowego i proszę o blogoslawienstwo dla calej rodziny. Czuję duchowo ręce, które mi błogosławią. Jesteśmy bezpieczni.

  6. Adam

    Wiele lat żyłem z dala od Kościoła jako dziecko wychowane w rodzinie niewierzącej, często atakującej Kościół święty. Dobry Bóg poprzez swoje nieskończone miłosierdzie zesłał mi wspaniałą kobietę, która jest teraz moją żoną i matką dwójki naszych cudownych dzieci. To dzięki niej się nawróciłem, a wszystko przez Jezusa Miłosiernego i Sanktuarium Miłosierdzia. Pozdrawiam i życzę Bożego błogosławieństwa.

    Czytaj całe świadectwo

    Wiele lat żyłem z dala od Kościoła jako dziecko wychowane w rodzinie niewierzącej, często atakującej Kościół święty. Dobry Bóg poprzez swoje nieskończone miłosierdzie zesłał mi wspaniałą kobietę, która jest teraz moją żoną i matką dwójki naszych cudownych dzieci. To dzięki niej się nawróciłem, a wszystko przez Jezusa Miłosiernego i Sanktuarium Miłosierdzia. Pozdrawiam i życzę Bożego błogosławieństwa.

  7. Joanna

    Na początku roku zaczęłam codziennie odmawiać Koronkę do Miłosierdzia Bożego i jak się rozpoczęła pandemia to zawierzyłam moją rodzinę Jezusowi. W grudniu mój mąż zachorował na covid. Przeszedł bardzo lekko, chociaż miał wiele chorób współistniejących, a ja mieszkając z nim nie zachorowałam, chociaż do tej pory łapałam wszystkie infekcje. Potem zachorowała córka, też lekko, a zięcia wcale. Pan Jezus nas ochronił...

    Czytaj całe świadectwo

    Na początku roku zaczęłam codziennie odmawiać Koronkę do Miłosierdzia Bożego i jak się rozpoczęła pandemia to zawierzyłam moją rodzinę Jezusowi. W grudniu mój mąż zachorował na covid. Przeszedł bardzo lekko, chociaż miał wiele chorób współistniejących, a ja mieszkając z nim nie zachorowałam, chociaż do tej pory łapałam wszystkie infekcje. Potem zachorowała córka, też lekko, a zięcia wcale. Pan Jezus nas ochronił. Zaufajcie Jezusowi, bo Jego miłosierdzia jest bez granic. Jezu, ufam Tobie!

  8. Sylwia

    Dziękuję Ci, Panie Jezu i najukochańsza moja Mamo Niebieska, za łaskę wyrwania mojego brata Adama z grzechu wieloletniego cudzołóstwa i alkoholizmu. Miej nas zawsze w swej opiece.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Panie Jezu i najukochańsza moja Mamo Niebieska, za łaskę wyrwania mojego brata Adama z grzechu wieloletniego cudzołóstwa i alkoholizmu. Miej nas zawsze w swej opiece.

  9. Dominika

    Dziękuję za wysłuchanie mojej prośby, o którą modliłam się za wstawiennictwem św. Siostry Faustyny do Bożego Miłosierdzia.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję za wysłuchanie mojej prośby, o którą modliłam się za wstawiennictwem św. Siostry Faustyny do Bożego Miłosierdzia.

  10. Halina

    Koronkę do Bożego Miłosierdzia poznałam jakiś czas temu. Często ją odmawiałam, jednak kiedy w Polsce panuje pandemia covid, odmawiałam ją codziennie. Jezusowi i Świętej Faustynie zawierzyłam całą moją rodzinę, jednak kiedy mój brat zaraził się wirusem szczególnie błagałam świętą Faustynę o opiekę nad nim i wstawiennictwo. Brat mój przebywa w zakładzie opiekuńczym, jest od 30 lat bardzo schorowany, chorował na...

    Czytaj całe świadectwo

    Koronkę do Bożego Miłosierdzia poznałam jakiś czas temu. Często ją odmawiałam, jednak kiedy w Polsce panuje pandemia covid, odmawiałam ją codziennie. Jezusowi i Świętej Faustynie zawierzyłam całą moją rodzinę, jednak kiedy mój brat zaraził się wirusem szczególnie błagałam świętą Faustynę o opiekę nad nim i wstawiennictwo. Brat mój przebywa w zakładzie opiekuńczym, jest od 30 lat bardzo schorowany, chorował na gruźlicę, ma nieczynne jedno płuco, ściąganą kilkakrotnie wodę z płuc oraz podniesioną po wypadku przeponę, która uciska płuco. W niedługim czasie zaraziła się wirusem moja siostrzenica, z którą mieszka moja siostra chora na astmę oskrzelową. Dzięki mojej modlitwie i prośbą skierowanym do świętej Faustyny, brat przeszedł chorobę spokojnie, siostrzenica wyzdrowiała a siostra nawet się nie zaraziła. Jestem wdzięczna świętej Faustynie za wstawiennictwo u Jezusa za moją rodzinę i wiem, że to nie był jedyny raz, kiedy mnie osobiście wsparła swoją opieką.

  11. Angelika

    Panie Jezu, dziękuję, że jesteś ze mną, że Jesteś z nami. Proszę, miej w opiece naszego brata i syna Karola.

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu, dziękuję, że jesteś ze mną, że Jesteś z nami. Proszę, miej w opiece naszego brata i syna Karola.

  12. Iza

    Mój mąż w 2020 roku miał poważną operację, która skończyła się śpiączką kliniczną od kwietnia do czerwca. W tym czasie zawierzyłam męża Maryi, a za jej pomocą poznałam Faustynkę. Ona doprowadziła mnie do Jezusa Miłosiernego. Z dziećmi spędzałam czas w Łagiewnikach na modlitwie. W domu odmawiałam Koronkę o 15. Prosiłam kogo tylko mogłam o modlitwę w tej właśnie godzinie. Lekarze nie dawali szans, ale my się...

    Czytaj całe świadectwo

    Mój mąż w 2020 roku miał poważną operację, która skończyła się śpiączką kliniczną od kwietnia do czerwca. W tym czasie zawierzyłam męża Maryi, a za jej pomocą poznałam Faustynkę. Ona doprowadziła mnie do Jezusa Miłosiernego. Z dziećmi spędzałam czas w Łagiewnikach na modlitwie. W domu odmawiałam Koronkę o 15. Prosiłam kogo tylko mogłam o modlitwę w tej właśnie godzinie. Lekarze nie dawali szans, ale my się modliliśmy mocno, wierząc. Nie da się tego opisać, co widziałam. Bóg istnieje i niech nikt nie wątpi w to. W rocznicę kanonizacji Siostry Faustyny na święta, wiedziałam, że muszę tam być w Łagiewnikach W setną rocznicę urodzin ojca świętego Jana Pawła II powiedziałam lekarzowi, że zobaczy Pani: teraz mu się poprawi. Bardzo dziwnie na mnie patrzyła, powiedziała niech Pani robi, co może, my robimy swoje. Ja mogłam się tylko modlić, a może aż tyle. Na drugi dzień, gdy zadzwoniłam do szpitala, usłyszałam dziś jest trochę lepiej. I było co dzień lepiej aż do dnia, gdy go wybudzili. Mąż był po operacji wycięcia całego żołądka i śledziony z powodu nowotworu złośliwego; doszło do komplikacji niewydolności wielonarządowej. Lekarze nie dawali szans wcześniej chemia paliatywna. To nie mogło się udać, a jednak cud. Mąż wrócił do domu funkcjonuje dobrze. Pamiętam, jak lekarz powiedział: Tu tylko cud może pomóc. I pomógł. Dziś święta, a mój mąż jest ze mną. Lekarze na wizytach kontrolnych mówią: cud medycyny, a ja wiem, że to cud, ale Boży. Odkąd mąż zachorował, tj. sierpień 2019, codziennie mówię różaniec, bo usłyszałam od Maryi: Odmawiajcie codziennie różaniec. Bo zapytałam, co mam robić, jak mu pomóc. Przez różaniec doszłam do Faustyny, a potem do Jezusa. Modlę się często o 15 na Koronce. Polecam wytrwałą modlitwę i częste rozmowy z moimi świętymi. Dziękuję serdecznie pewnej siostrze z Łagiewnik, która wzięła zdjęcie mojego męża, gdy się tam modliłam, powiedziała że będzie się też modlić. Wierzę ze ją kiedyś znów spotkam. Wiem, że mąż będzie z nami jeszcze długie lata, a ma dopiero 44. Długie życie przed nami. Zawierzcie Maryi, a potem prosto do Jezusa. Nie zapominajcie też o Siostrze Faustynie.

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina