Maria S.
W "Dzienniczku" Siostry Faustyny, kiedy czytam o ciarpieniu, to mi pomaga zaakceptować swoje cierpienie, nawet to, co nie do zniesienia po ludzku. Wydaje mi się, żer wiem, co znaczy wziąć krzyż i pójść za Jezusem (jak pisze w Ewangelii). I naprawdę, kiedy przyjmuję cierpienie, wtedy doświadczam pewne zwolnienie, jak pisze w Ewangelii: "Brzemię Moje jest lekkie". W momentach, kiedy przeżyłam bardzo ciężke zranienia...
Czytaj całe świadectwo
W "Dzienniczku" Siostry Faustyny, kiedy czytam o ciarpieniu, to mi pomaga zaakceptować swoje cierpienie, nawet to, co nie do zniesienia po ludzku. Wydaje mi się, żer wiem, co znaczy wziąć krzyż i pójść za Jezusem (jak pisze w Ewangelii). I naprawdę, kiedy przyjmuję cierpienie, wtedy doświadczam pewne zwolnienie, jak pisze w Ewangelii: "Brzemię Moje jest lekkie". W momentach, kiedy przeżyłam bardzo ciężke zranienia, kłamstwo, poniżanie, i to nie mogę zaakceptować... to mnie blokuje, zatrzymuje..., wtedy z całego serca proszę Boga, by pomógł to zaakceptować. I Bóg pomaga. "Proście i otrzymacie" - pisze w Piśmie Świętym. Dziękuję Bogu za św. Siostrę Faustynę, która jest wspaniałą nauczycielką na drodze życiowej. Dziękuję Bogu za wszystkie łaski!
Niech będzie wysławiane Boże Miłosierdzie w chrześcijańskich rodzinach!