Ks. Jerzy
Do dziś zastanawiam sie, kto latem 2017 roku, wieczorem, oprowadzał mnie po klasztorze i obszernie opowiadał mi o św. Siostrze Faustynie i jej życiu. Czy była ta moja przewodniczka. czcigodna s. Maria Vianneya ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia, czy sama św. Siostra Faustyna? Powiedziała wówczas do mnie, cytując słowa z "Dzienniczka", iż miłosierny Pan Jezus nie potrafi mi niczego odmówić, o co Go proszę...
Czytaj całe świadectwo
Do dziś zastanawiam sie, kto latem 2017 roku, wieczorem, oprowadzał mnie po klasztorze i obszernie opowiadał mi o św. Siostrze Faustynie i jej życiu. Czy była ta moja przewodniczka. czcigodna s. Maria Vianneya ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia, czy sama św. Siostra Faustyna? Powiedziała wówczas do mnie, cytując słowa z "Dzienniczka", iż miłosierny Pan Jezus nie potrafi mi niczego odmówić, o co Go proszę [jeśli to jest zgodne z jego wolą]. Jako kaplan proszę dość często o łaski i nigdy mi mój Pan i Bog nie odmawia. Potwierdzają mi o tym wdzięczni wierni.