Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Archiwum świadectw

Strona 98 z 449

  1. Monika

    Mój tata bardzo poważnie zachorował. W czasie wirusa nie mogliśmy znaleźć lekarza. W noc poprzedzającą zabranie go do szpitala byl już w tragicznym stanie. Zapadłam się w sobie, płakałam tak bardzo jak jeszcze nigdy, nie mogłam się uspokoić, paniczny lęk i bezradność mnie pokonały. Zaczęłam wzywać Siostrę Faustynkę o pomoc bardzo żarliwie. W jednej chwili całkiem się uspokoiłam, przestałam płakać i ogarnął mnie...

    Czytaj całe świadectwo

    Mój tata bardzo poważnie zachorował. W czasie wirusa nie mogliśmy znaleźć lekarza. W noc poprzedzającą zabranie go do szpitala byl już w tragicznym stanie. Zapadłam się w sobie, płakałam tak bardzo jak jeszcze nigdy, nie mogłam się uspokoić, paniczny lęk i bezradność mnie pokonały. Zaczęłam wzywać Siostrę Faustynkę o pomoc bardzo żarliwie. W jednej chwili całkiem się uspokoiłam, przestałam płakać i ogarnął mnie totalny spokój. Miałam przekonanie, że przeżyje i wszystko będzie dobrze. Zasnęłam. Choroba nie znikła, ale najgorsze za nami! Bogu niech będą dzięki, Siostrze Faustynce oddaj swój lęk! JEZU, UFAM TOBIE.

  2. elżbieta

    Jezu Miłosierny, dziękuję za wszystkie łaski.

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu Miłosierny, dziękuję za wszystkie łaski.

  3. Agnieszka

    Dziękuję za moją córeczkę, o którą modliłam się za wstawiennictwem św. Siostry Faustyny i którą zawierzyłam w Łagiewnikach Panu Jezusowi Miłosiernemu.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję za moją córeczkę, o którą modliłam się za wstawiennictwem św. Siostry Faustyny i którą zawierzyłam w Łagiewnikach Panu Jezusowi Miłosiernemu.

  4. Dorota

    Dziękuję, Jezu Miłosierny, za wysłuchanie moich próśb. Twoje miłosierdzie nie zna granic!

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję, Jezu Miłosierny, za wysłuchanie moich próśb. Twoje miłosierdzie nie zna granic!

  5. Małgorzata Maria

    + Miłosierdzie Boże, całym sercem i duszą dziękuję za uratowanie mego życia i mojej rodziny z wypadku samochodowego. Dziękuję, dziękuję, dziękuję i komu tylko mogę Twe miłosierdzie głosiłam głoszę i nadal pragnę głosić oraz o zawierzenie się JEMU ciągle zachęcam i proszę, gdyż to Ty o to proszisz. Przeogromnie dziękuję za wstawiennictwo św Faustyny i wszystkich Świętych Patronów i blogo i Nieba całego. Miłosierny...

    Czytaj całe świadectwo

    + Miłosierdzie Boże, całym sercem i duszą dziękuję za uratowanie mego życia i mojej rodziny z wypadku samochodowego. Dziękuję, dziękuję, dziękuję i komu tylko mogę Twe miłosierdzie głosiłam głoszę i nadal pragnę głosić oraz o zawierzenie się JEMU ciągle zachęcam i proszę, gdyż to Ty o to proszisz. Przeogromnie dziękuję za wstawiennictwo św Faustyny i wszystkich Świętych Patronów i blogo i Nieba całego. Miłosierny Boże, Miłości Prawdziwa, jesteś taki dobry i wysłuchałeś naszej modlitwy. Moja Siostra cioteczna pracuje w szpitalu i niestety zachorowała na koronawirusa, to było jeszcze przed Świętami Wielkiej Nocy. Teraz jest już zdrowiutka i może znów pomagać i leczyć chorych. Modliliśmy się jak tylko mogliśmy, zamawiając też Mszę Świętą. Eucharystia to najcenniejszy dar. Miała robione kilka testów i po Niedzieli Bożego Miłosierdzia powróciła do domu. Dziękuję też w imieniu w mojej najbliższej Rodzinki za to uzdrowienie, wszelkie dobro i łaski, i światło Ducha Świętego, a najbardziej Twą obecność i radość, i pokój duszy i serca, pomimo różnych przeciwności i trudności w tej tzw. "szarej codzienności", która dzięki Tobie staje się różnobarwna i mieni się tysiącami, a może nawet wiecej barwami Twej miłości. Bardzo dziękuję, że jesteś z nami i posyłasz nam wciąż swego Ducha i umacniasz w wierze nadziei i miłości. Opiekuj się nami nadal czule i prowadź najlepszą z dróg do świętości. JEZU, ufam Tobie, Ty to wiesz i powierzam moje serce, niechaj będzie Ci najwspanialszym mieszkaniem na świecie i niebie. Jezus zmartwychwstał i żyje jak zapowiedział od dawna. Totus Tuus, AVE MARIA. AMEN +

  6. Karolina

    01 kwietnia ochrzciliśmy wodą w domu naszego 2-miesięcznego synka, gdyż miał 40 stopni gorączki. Oficjalnie chrzest był zaplanowany na marzec, ale z powodu pandemii został odwołany. Zaczęłam wtedy też Nowennę Pompejańską. Później spędziliśmy 5 dni w szpitalu: dożylnie antybiotyki, zapalenie nerek. 2 dni temu znów gorączka, ale nie wysoka. Pomimo modlitwy ogarniał mnie lęk. Jestem pewna, że to Duch Święty...

    Czytaj całe świadectwo

    01 kwietnia ochrzciliśmy wodą w domu naszego 2-miesięcznego synka, gdyż miał 40 stopni gorączki. Oficjalnie chrzest był zaplanowany na marzec, ale z powodu pandemii został odwołany. Zaczęłam wtedy też Nowennę Pompejańską. Później spędziliśmy 5 dni w szpitalu: dożylnie antybiotyki, zapalenie nerek. 2 dni temu znów gorączka, ale nie wysoka. Pomimo modlitwy ogarniał mnie lęk. Jestem pewna, że to Duch Święty podpowiedział mi, żebym odmówiła Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Gdy skończyłam, to wypowiedziałam 3 razy: Jezu, ufam Tobie i dodałam: pomóż mi zaufać, bo jestem słaba. W ciągu kilku minut byłam jak nowonarodzona. Nasze dziecko już 3 miesiąc, zaczęło się uśmiechać i oczywiście gorączki też nie ma! Bóg jest wielki! Dzięki Ci, Faustyno, że wstawiasz się za nami!

  7. Monika

    Zawierzyłam siebie, swoje życie i wszystkich bliskich Jezusowi i dzięki temu dzieją się rzeczy niesamowie, rozwiązują się problemy, trudne zadania okazują się proste. Czasami się dziwię i mówię: Jezu, Ty naprawdę to rozwiązałeś, bez Ciebie by się to nie udało. Dzięki Jezusowi załatwiłam całą masę trudnych spraw, które po ludzku wydawały się niemożliwe do ogarnięcia. Przejechałam także 980 km z Holandii do Polski, a...

    Czytaj całe świadectwo

    Zawierzyłam siebie, swoje życie i wszystkich bliskich Jezusowi i dzięki temu dzieją się rzeczy niesamowie, rozwiązują się problemy, trudne zadania okazują się proste. Czasami się dziwię i mówię: Jezu, Ty naprawdę to rozwiązałeś, bez Ciebie by się to nie udało. Dzięki Jezusowi załatwiłam całą masę trudnych spraw, które po ludzku wydawały się niemożliwe do ogarnięcia. Przejechałam także 980 km z Holandii do Polski, a nie jestem wybitnym kierowcą, obawiałam się zmęczenia, awarii auta, że po prostu nie dam rady. Zawierzyłam to Jezusowi i dzięki temu nawet nie stresowałam się jazdą, przyjechałam na czas, bez większych opóźnień, bez żadnych stresujących sytuacji. Nie mogę w to uwierzyć, bo dla mnie wyzwaniem jest ruszyć się gdziekolwiek autem, w nieznane miejsca, nawet jeśli jest to parę kilometrów. I nagle, dzięki Jezusowi wszystko było proste. Naprawdę nie mogę w to uwierzyć, jak Bóg działa w moim życiu, w którym była cała masa ciężkich doświadczeń. Wiem jednak, że bez Boga nic nie znaczę, moje życie jest niczym.

  8. Irena

    Wołałam do Pana, prosząc o cud zmniejszenia ciśnienia dla mamy Cecylii... i cud się stał. Ciśnienie się unormowało, chociaż było bardzo wysokie i nie mogłysmy sobie z nim poradzić. Pragnęłabym wołać na świat cały ze łzami: kochajcie Boga, bo dobry jest i wielkiego miłosierdzia...

    Czytaj całe świadectwo

    Wołałam do Pana, prosząc o cud zmniejszenia ciśnienia dla mamy Cecylii... i cud się stał. Ciśnienie się unormowało, chociaż było bardzo wysokie i nie mogłysmy sobie z nim poradzić. Pragnęłabym wołać na świat cały ze łzami: kochajcie Boga, bo dobry jest i wielkiego miłosierdzia...

  9. Carolina Ortiz V.

    A causa de la pandemia, gracias a Dios he encontrado este sitio para hacer oración y adoración a cualquier hora del día, estoy muy feliz y agradecida, vivo en Colombia pero todos los días los visito, este fue un regalo que me dejo la cuarentena por el corona virus. Dios los bendiga.

    Czytaj całe świadectwo

    A causa de la pandemia, gracias a Dios he encontrado este sitio para hacer oración y adoración a cualquier hora del día, estoy muy feliz y agradecida, vivo en Colombia pero todos los días los visito, este fue un regalo que me dejo la cuarentena por el corona virus. Dios los bendiga.

  10. Kinga

    Witam! Nie umiem pięknie pisać tak jak inni, ale opiszę prostymi słowami po swojemu. Jestem skromną dziewczyną raczej z biednego domu i dużo w życiu przeszłam, przez co nie byłam za bardzo wierzącą osobą. Ale znalazłam się w tym cudownym i świętym miejscu całkiem przypadkiem, bo dostałam pracę u sióstr i pracują w tym miejscu. Zaczęłam się modlić i chodzić do kaplicy. Jednym słowem: nawróciłem się i zaczęłam...

    Czytaj całe świadectwo

    Witam! Nie umiem pięknie pisać tak jak inni, ale opiszę prostymi słowami po swojemu. Jestem skromną dziewczyną raczej z biednego domu i dużo w życiu przeszłam, przez co nie byłam za bardzo wierzącą osobą. Ale znalazłam się w tym cudownym i świętym miejscu całkiem przypadkiem, bo dostałam pracę u sióstr i pracują w tym miejscu. Zaczęłam się modlić i chodzić do kaplicy. Jednym słowem: nawróciłem się i zaczęłam wierzyć. Byłam przekreślona przez wszystkich lekarzy, nie dawali mi szans na macierzyństwo, byłam po 3 operacjach na sprawy kobiece i tak naprawdę pogodziłam się już z tym wyrokiem. Ale Bóg jest wielki, On wszystko może i wiem, że za wstawiennictwem św. Siostry Faustyny wysłuchał próśb, i mając 37 lat zaszłam w ciążę. Teraz moja cudowna córeczka ma już 5 miesięcy i wiem, że będziemy już zawsze razem. To jest cud! To jest dar! Będę dziękować Bogu i św. Faustynie do końca moich dni i będę odwiedzać to cudowne święte miejsce razem z moją córeczką Natalią Faustyną, bo tak ma na imię. Zawsze będę to czynić, kiedy tylko będę mogła. To miejsce jest cudowne, napełnia mnie jeszcze większa miłością i jeszcze większą wiarą. Nigdy wcześniej w cuda nie wierzyłam, zawsze mówiłam: cuda się nie zdążają, a teraz wiem, że jest inaczej. Że warto wierzyć i nigdy nie tracić nadziei i wiary, bo Bóg jest miłosierny i warto wierzyć i w tym miejscu być. Kinga

  11. Evandro Silva de Carvalho

    Obrigado senhor Emanuel por minha vida quando eu nasci tive meningite e tinha convuls?es e fiquei em coma e um padre da minha religi?o católica rezou por mim no hospital e com sua ajuda e da virgem Maria voltei a vida n?o tI\'ve sequela alguma e sou homem crist?o católico técnico de mecânico e quero ser pai e casar com uma mulher bonita e fazer família eu gosto muito das mulheres alem?s da Europa mais nunca fiz uma...

    Czytaj całe świadectwo

    Obrigado senhor Emanuel por minha vida quando eu nasci tive meningite e tinha convuls?es e fiquei em coma e um padre da minha religi?o católica rezou por mim no hospital e com sua ajuda e da virgem Maria voltei a vida n?o tI\'ve sequela alguma e sou homem crist?o católico técnico de mecânico e quero ser pai e casar com uma mulher bonita e fazer família eu gosto muito das mulheres alem?s da Europa mais nunca fiz uma viagem para fora do meu país o Brasil,obrigado Senhor Emanuel e a minha m?e Nossa Senhora das Graças a Virgem Maria eu sou batisado na igreja da Nossa Senhora das Graças e fiz comunh?o e Crisma por que eu gosto muito da minha m?e Nossa Senhora das Graças eu gosto dela como ela é e recebi os dons dela e seus senhor Emanuel.

  12. Małgosia

    + Miłosierny Boże, wraz z Niebem całym modlilismy się i modlimy, odpowiadając na Boży apel także o deszcz i całym sercem dziękuję wraz z moją Rodziną za wysłuchanie zanoszonych modlitw. Kiedy piszę to podziękowanie, słyszę jak spokojnie, krople deszczu uderzają o parapet, nawadniając wysuszoną ziemię. Doskonale wiem, urodziłam się na wsi, że każda kropla, kiedy jest susza, jest na wagę złota. Zapewne rankiem wiosna...

    Czytaj całe świadectwo

    + Miłosierny Boże, wraz z Niebem całym modlilismy się i modlimy, odpowiadając na Boży apel także o deszcz i całym sercem dziękuję wraz z moją Rodziną za wysłuchanie zanoszonych modlitw. Kiedy piszę to podziękowanie, słyszę jak spokojnie, krople deszczu uderzają o parapet, nawadniając wysuszoną ziemię. Doskonale wiem, urodziłam się na wsi, że każda kropla, kiedy jest susza, jest na wagę złota. Zapewne rankiem wiosna jeszcze mocniej rozkwitnie barwą i zapachem trawy. Przez Niepokalane Serce i Poczęcie NMP zawsze Dziewicy i świętej Faustyny, która kilkanaście lat temu swym "Dzienniczkiem" zachwyciła mnie i poruszyła moje serce. Początkowo były to pojedyncze sekwencje. Potem zapragnęłam głębiej i zaczęłam przepisywać odręcznie i wręczać osobom, często tzw. "przypadkowych", a jak się okazywało później potrzebującym wsparcia, rozmowy czy po prostu chwili zdrowej bliskości drugiego człowieka, które Jezus Miłosierny stawiał na mojej drodze. Za każdą tę osobę, wspólną modlitwę, rozmowę, czasami tylko spojrzenie bez słów. Chwała Tobie, Miłosierny Boże, w swym niepojętym miłosierdziu. I przeogromnie dziękuję, że kiedy sama zachorowałam, zaopiekowałeś, się mną i opiekujesz się, podnosząc do swego policzka, pocieszając napełniasz jeszcze większą nadzieją i przymnażasz wiary, prowadząc przez życie do wieczności w świetle Twego oblicza. Bądź uwielbiona i wywyższona Miłości Miłosierna w każdym miejcu i czasie przez wszystkie ludy i narody i niechaj nastanie jedna owczarnia, jeden Pasterz, który z Miłości do owiec oddaje swoje życie i niechaj zakróluje w sercu każdego z nas umiłowanego i upragnionego przecież dziecka Bożego najlepszego Ojca, który jest w niebie. Jezu, ufam Tobie! Amen. Alleluja, Alleluja Alleluja +

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina