Archiwum

Wy jesteście solą ziemi. Lecz jeśli sól straci swoją właściwość, czym się ją posoli? Nie nadaje się do niczego, chyba tylko na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi. Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się też lampy po to, by ją schować pod garncem, lecz stawia się ją na świeczniku, żeby świeciła wszystkim, którzy są w domu. Tak też niech świeci wasze światło dla ludzi, aby widzieli wasze dobre czyny i chwalili waszego Ojca, który jest w niebie  (Mt 5, 13-16). 

„Dzienniczek” św. Faustyny

W sercu czystym i pokornym mieszka Bóg, który jest światłością samą, a wszystkie cierpienia i przeciwności są na to, aby się okazała świętość duszy (Dz. 573).

 

Pod takim hasłem, które odnosi się do słów: „Jezu, ufam Tobie”, w dniach 6-8 lutego w Badinie koło Bańskiej Bystrzycy na Słowacji odbędą się rekolekcje. Poprowadzą je: ks. Peter Staroštík i s. Jana Maria Krnáčová z koszyckiej wspólnoty Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia.

7 lutego br. w Bergamo  o. Attilio Guelli, kapucyn, i s. Wincenta Mąka ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia poprowadzą dzień skupienia dla członków stowarzyszenia „Faustinum” oraz dla chętnych czcicieli Bożego Miłosierdzia w tym mieście. W programie: Msza św., konferencje: o. Attilio na temat „Moje spotkanie z Miłosiernym” i  s. Wincenty – „Obraz i przesłanie Jezusa dla mnie” oraz modlitwa w Godzinie Miłosierdzia i Koronka do Miłosierdzia Bożego, adoracja eucharystyczna, możliwość rozmowy, a także braterskie spotkanie.

To temat rekolekcji – z cyklu „Miłosierni w codzienności” – które odbędą się w dniach 6-8 lutego 2026 roku w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Mottem będą słowa św. Faustyny: „Wystarcza mi to, że wiem, że jestem kochana i ja kocham” (Dz. 293). Każdy z nas nosi w sobie pragnienie bycia zauważonym, zrozumianym i kochanym. W naszych codziennych zmaganiach potrzebujemy przestrzeni, w której nasze cierpienie i ból zostaną usłyszane i przyjęte. Osobiste spotkanie z Jezusem i Jego słowem podczas rekolekcji może stać się miejscem głębokiego uzdrowienia naszego serca. A wtedy, napełnieni Jego miłością, będziemy potrafili podarować innym swój czas, uwagę, zrozumienie i prawdziwą miłość. Rekolekcje poprowadzą: ks. Radosław Czerwiński z archidiecezji warmińskiej, wicerektor WSD MW Hosianum w Olsztynie, kapelan naczelny ZHR, opiekun Wspólnoty „Faustinum” w Olsztynie, wychowawca młodzieży, rekolekcjonista, oraz s. M. Diana Kuczek ISMM.

W święto Ofiarowania Pańskiego, 2 lutego, obchodzony jest w Kościele Dzień Życia Konsekrowanego, który pozwala coraz głębiej poznawać ten dar Bożego miłosierdzia, jakim jest powołanie do życia w czystości, ubóstwie i posłuszeństwie. Jest to dzień dziękczynienia za każde powołanie do służby Bożej i za wielość charyzmatów, którymi zostały obdarzone instytuty życia konsekrowanego. Siostry ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia, dzięki charyzmatom, jakie otrzymały założycielka m. Teresa Potocka i duchowa współzałożyciela św. Siostra Faustyna Kowalska, uczestniczą w życiu i zbawczej misji Jezusa przez głoszenie światu miłosiernej miłości Boga do każdego człowieka przez świadectwo życia, czyny, słowa i modlitwę. W duchowości i misji apostolskiej Zgromadzenia na różne sposoby uczestniczą kapłani i wierni świeccy, w sposób szczególny członkowie i wolontariusze Stowarzyszenia Apostołów Bożego Miłosierdzia „Faustinum” z 89 krajów świata.

 

Z serca Sanktuarium Bożego-Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach, czyli z kaplicy łaskami słynącego obrazu Jezusa Miłosiernego i grobu św. Faustyny Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia przez całą dobę prowadzi transmisję on-line (24 godziny) na stronie: www.faustyna.pl i jej 8 wersjach językowych, na You Tube w kanale: Faustyna.pl. W roku 2025 kanał Youtube odnotował ponad 5 100 000 wyświetleń. Ponadto z transmisji korzystają także stacje telewizyjne (m.in. TV Shalom), rozgłośnie radiowe i aplikacja: Faustyna.pl. Poranną Mszę św. transmitowało radio Doxa i radio Droga z Wiednia, a modlitwę w Godzinie Miłosierdzia i Koronkę do Miłosierdzia Bożego transmituje kilkanaście stacji radiowych i telewizyjnych. Dzięki tym transmisjom radiowym i telewizyjnym oraz internetowym miliony osób każdego dnia o tej samej porze jednym głosem wołają do Boga: „miej miłosierdzie dla nas i całego świata”.

Wiele razy można przeczytać “Dzienniczek” Siostry Faustyny i za każdym razem otrzymujemy światło poznania nowych horyzontów. Szczególnie ludzie nawracający się do Boga i ofiarujący Jemu całe swe życie czasami przeżywają coś, co nadaje mu nowy kierunek. Ogromna część ludzkości, która żyje i cierpi w początkach nowego stulecia i zarazem trzeciego tysiąclecia, nie zna dobrze swej wiary. A jednak przybywa tutaj do źródeł ufności, szukając czegoś, co jako jedyne może pomóc odnaleźć sens lub przywrócić jakiś zapomniany wymiar życia.

Jednym z takich ciekawych opisów doświadczeń duchowych Siostry Faustyny jest pomoc w zbawianiu świata. Poniższy fragment z “Dzienniczka” każe się na moment zatrzymać, a nawet – wciągnąć do wewnątrz. Przeczytajmy razem jeszcze raz:

„Dziś wszedł do mnie Pan – i rzekł: «Córko Moja, dopomóż Mi zbawiać dusze. Pójdziesz do konającego grzesznika i będziesz odmawiać tę koroneczkę, a przez to wyprosisz mu ufność w Moje miłosierdzie, gdyż już jest w rozpaczy». Nagle znalazłam się w nieznanej chacie, gdzie konał starszy już człowiek w strasznych mękach. Wkoło łoża było mnóstwo szatanów i płacząca rodzina. Gdym się zaczęła modlić, rozpierzchły się duchy ciemności z sykiem i odgrażaniem mi; dusza ta uspokoiła się i pełna ufności spoczęła w Panu. W tej samej chwili ujrzałam się w swym pokoju. Jak się to dzieje – nie wiem” (Dz. 1797).

Ten dość mocny tekst nie jest zapisem snu ani halucynacji. Z niezwykłą ascezą słowa i precyzją godną największych teologów i doktorów Kościoła opisuje przeżycie wewnętrzne, ale widziane niejako od zewnątrz. Inicjatywa należała do Jezusa. Po prostu przyszedł On do swej oblubienicy i poprosił o pomoc. Wszechmocny Bóg, który prosi o pomoc człowieka? Tak, właśnie tak. Bóg mógł starszego mężczyznę sam zbawić. Ale poprosił o pomoc. Faustyna pisze, że stanem wewnętrznym umierającego była rozpacz. To skrajne odczucie bezradności, bezsilności i niemożliwości usprawiedliwienia inaczej jak przez wiarę. Ów konający o mało nie stracił życia wiecznego. Sądził, że to już koniec. Nie ufał. A mimo to dla Boga nie ma żadnych przeszkód. To do Jezusa należała w tej mini-historii cała inicjatywa. Jednak to nie wystarczyło. Jezus zwraca się do stworzenia. Nie działa sam, lecz jako Trójjedyny wchodzi w relację z Faustyną, opartą tylko na samej ufności.

Jeśli ufność nasza będzie wielka, zaczną się dziać rzeczy boże. Ale trzeba zaufać. Im więcej zaufamy, tym większa jest hojność Boga. Ów człowiek, mieszkający gdzieś zapewne w Polsce, był z pewnością grzesznikiem. W innym miejscu Faustyna podaje, że rozpacz jest skrajną nieufnością. Tak działa zło i moralna wina. Najpierw czujemy się tylko niegodni. Potem uznajemy, trochę w pysze, że nie zasługujemy na miłość Pana. Na końcu wpadamy w rozpacz, która, odrzucając pomoc Boga, jest grzechem przeciw Duchowi Świętemu. Wszystko, co można wyciągnąć z tej lekcji jest jasne: ludzie są często pod koniec życia w takim stanie, że sami z siebie już nic nie mogą zrobić. Życie przeminęło. Winy pozostały. Może nieodpuszczone nawet sakramentalnie, może zapomniane albo zatajone.

Tak czy owak, człowiek ten został zbawiony. Nie utracił życia wiecznego. Jednak do tego potrzebna była także pomoc ludzka. I pamięć o tym, jak bardzo umierający potrzebują pomocy duchowej, a nie tylko samej fizycznej obecności. I wnioski, jakie płyną z życia duchowego: nikt nie zbawia się sam. Na nic pozytywne myślenie, afirmacje i inne pseudo-psychologiczne teorie. Jezus w innym fragmencie mówi, żeby człowiek, który wreszcie stanie “twarzą w twarz” z bolesną prawdą o sobie, nie rozpaczał, lecz zwrócił się z ufnością do Niego. Agonia i śmierć dotyczą wszystkich. Bez wyjątku. I w tym szczególnym momencie jest właśnie bycie między rozpaczą a ufnością.

Można powiedzieć tak: skoro tyle w życiu udało się nam osiągnąć bez Boga, to ile byśmy zrobili dobrego, zdając się na zaufanie. Dlatego trzeba być wdzięcznym. Ile łask byśmy otrzymali, gdyby nie brak zaufania. Warto nad tym reflektować. Warto. Bo jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą.

Rafał Sulikowski

W 101 roku życia 4 lutego o godzinie 19.00 zmarła s. Honoria, Janina Adamska, w godzinie gdy siostry w walendowskiej kaplicy Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia odmawiały Litanię do św. Siostry Faustyny.

Siostra Honoria, Janina Adamska urodziła się 19 grudnia 1925 roku we wsi Gniła koło Białegostoku w rolniczej rodzinie Jana i Franciszki z domu Grzegorczyk. Kilka dni później, 26 grudnia, została ochrzczona w kościele parafialnym pw. Zwiastowania NMP w Dobrzyniewie Kościelnym. Sakrament bierzmowania przyjęła 30 kwietnia 1937 roku z rąk ks. bp. Romana Jałbrzykowskiego.

Jako młoda dziewczyna należała do Sodalicji Mariańskiej, powstałej przy rodzimej parafii. Pielgrzymka na Jasną Górę – zorganizowana w kręgach Sodalicji w czerwcu 1947 roku – stała się okazją do poznania Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. Kapłan moderator grupy, zaprowadził wówczas sodalistki do wspólnoty sióstr w Częstochowie. Tam przyjęto dziewczęta bardzo serdecznie. Janina wraz z koleżanką były jedynymi, które nie zadeklarowały chęci wstąpienia do zakonu. Jednak tego samego roku 7 września późniejsza s. Honoria zgłosiła się jako kandydatka i 10 września rozpoczęła postulat w domu częstochowskim.

Obłóczyny odbyły się 30 kwietnia 1948 roku w Krakowie i tym samym s. Honoria rozpoczęła 2 letnią formację w nowicjacie pod okiem mistrzyni s. Konsolaty Romańskiej. Również w Krakowie 29 kwietnia 1950 roku  złożyła śluby roczne, a 2 sierpnia 1955 roku – śluby wieczyste.

Siostra Honoria przez całe swe życie pełniła posługę kucharki w różnych domach Zgromadzenia: Derdach, Wrocławiu, Kaliszu, Gdańsku, Zakopanem, Częstochowie i Walendowie. Po raz trzeci wróciła do Walendowa w roku 1990, gdzie jeszcze przez 2 lata pracowała w kuchni. Choć  w 1992 roku przeszła na emeryturę, to jeszcze wiele lat – na miarę sił – pomagała w utrzymaniu walendowskiego parku.

Przez ostatnie kilka lat – ze względu wiek i chorobę – służyła Bogu i ludziom cierpieniem i modlitwą, wypraszając miłosierdzie dla świata. Miała duże nabożeństwo do Męki Pana Jezusa, którą często rozważała. Kochała Różaniec i Godzinki do Niepokalanej Maryi Panny, które codziennie starała się wysłuchać w Radiu Maryja. Była bardzo wierna modlitwie brewiarzowej, której nie przerwała mimo bardzo słabego wzroku. Tu również wielką pomocą było radio, z którym łączyła się w odmawianiu godzin brewiarzowych.

Podejmowała wręcz heroiczne wysiłki, by codziennie w oratorium uczestniczyć we wspólnotowej Mszy Świętej. Udawało jej się to aż do dnia wyjazdu do szpitala.

Swoje setne urodziny s. Honoria przeżyła w szpitalu, podsumowując: „A jednak doczekałam…”. Ostatnie miesiące Jej ziemskiej pielgrzymki upłynęły w cierpieniu i częstych pobytach w szpitalu. Ogromnym Jej pragnieniem było, by wynagrodzić za swoje grzechy już tu na ziemi, a przez to uniknąć cierpień czyśćcowych i pójść prosto do nieba.

Wieczyste

„Zaślubiam cię Jezusowi Chrystusowi” – takie słowa usłyszą dwie siostry ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia z ust bp. Jana Zająca, który 1 lutego o 11.00 przewodniczyć będzie ceremoniom ślubów wieczystych w kaplicy z łaskami słynącym obrazem Jezusa Miłosiernego i grobem św. Siostry Faustyny w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Śluby czystości, ubóstwa i posłuszeństwa siostry złożą na ręce przełożonej generalnej m. Miriam Janiec, a w uroczystości biorą udział nie tylko siostry z wielu klasztorów Zgromadzenia, ale także kapłani, rodziny, krewni i przyjaciele. Jest to bowiem jedno z najważniejszych wydarzeń w życiu sióstr, Zgromadzenia i Kościoła: zaślubiny Boga z człowiekiem.

 

1 lutego przypada 63. rocznica śmierci sługi Bożego o. Józefa Andrasza, krakowskiego spowiednika i kierownika duchowego św. Siostry Faustyny, wielkiego apostoła Bożego Miłosierdzia, który zapoczątkował nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego w Sanktuarium w Krakowie-Łagiewnikach i przez publikacje rozszerzył nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego w formach przez nią przekazanych w bardzo wielu krajach świata. O nim św. Faustyna pisała, że jest „wodzem duchownym”, „słupem świetlanym” oświecającym drogę do ścisłego zjednoczenia z Bogiem i ubolewała, że mało jest takich kapłanów. Pisała, że jest to kapłan, który ma wielkiego ducha Bożego, że jest człowiekiem świątobliwym i światłym, poznała, jak bardzo jest miły Bogu i miała dla niego szacunek jak dla świętego. Jego proces beatyfikacyjny sługi Bożego o. Józefa Andrasza SJ został oficjalnie rozpoczęty przez abp. Marka Jędraszewskiego, metropolitę krakowskiego, 17 listopada 2024 roku.

W związku z tą rocznicą 1 lutego br. Msze św. w intencji beatyfikacji Sługi Bożego sprawowane będą w bazylice Najświętszego Serca Pana Jezusa w Krakowie o godzinie 15.30, w bazylice św. Małgorzaty w Nowym Sączu (parafia rodziny Andraszów)  o godzinie 9.00 i kościele św. Panteleona w Courmayeur (Italia) o godzinie 11.

Taki tytuł nosi film o słudze Bożym o. Józefie Andraszau SJ, krakowskim kierowniku duchowym św. Siostry Faustyny i innych świątobliwych osób, w reżyserii Bogusławy Stanowskiej-Cichoń. Premierę tego filmu zaplanowana na 1 lutego – w rocznicę śmierci o. Andrasza – w sali wspólnoty akademickiej jezuitów przy ul. Kopernika w Krakowie o godzinie 18.00. Film został zrealizowany w ramach programu „Filmoteka Małopolska”. Wstęp na premię jest wolny. Przed filmem w bazylice Najświętszego Serca Pana Jezusa w Krakowie o godzinie 15.30 będzie Msza św. z modlitwą o rychłą beatyfikację sługi Bożego o. Józefa Andrasza SJ.

Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. Gdy usiadł, zbliżyli się do Niego uczniowie. Wtedy odezwał się i zaczął nauczać:
„Błogosławieni ubodzy w duchu,
ponieważ do nich należy królestwo niebieskie.
Szczęśliwi, którzy cierpią udrękę,
ponieważ będą pocieszeni.
Szczęśliwi łagodni,
ponieważ oni odziedziczą ziemię.
Szczęśliwi, którzy są głodni i spragnieni sprawiedliwości,
ponieważ oni będą nasyceni.
Szczęśliwi miłosierni,
ponieważ oni dostąpią miłosierdzia.
Szczęśliwi, którzy mają czyste serce,
ponieważ oni będą oglądać Boga.
Szczęśliwi, którzy zabiegają o pokój,
ponieważ oni zostaną nazwani synami Bożymi.
Szczęśliwi, którzy są prześladowani za sprawiedliwość,
ponieważ do nich należy królestwo niebieskie.
Jesteście szczęśliwi, gdy was znieważają i oczerniają z mojego powodu. Cieszcie się i radujcie, bo wielka jest wasza zapłata w niebie”
(Mt 5, 1-12a). 

„Dzienniczek” św. Faustyny

Otrzymałam taką naukę: Staraj [się] o to, ażeby ktokolwiek się zetknie z tobą, odchodził uszczęśliwiony. Rozsiewaj w koło siebie woń szczęścia, boś od Boga wzięła wiele, a więc i dawaj innym wiele. Niech odchodzą wszyscy szczęśliwi od ciebie, chociażby się tylko dotknęli skraju szaty twojej (Dz. 55).

Osoby z wielu krajów świata, uczestniczące w dziele „Nieustannej Koronki do Miłosierdzia Bożego”, modlą się nie tylko we własnych potrzebach, ale także proszą o „miłosierdzie dla nas i całego świata”. Intencja szczegółowa na styczeń: o Boże błogosławieństwo dla nas i naszych rodzin w każdym dniu 2026 roku oraz o miłosierdzie i pokój dla świata.

Dzieło „Nieustannej Koronki” jest odpowiedzią na prośbę Jezusa, by nieustannie błagać o „miłosierdzie dla nas i całego świata”. Prowadzi je Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia na stronie: www.faustyna.pl od 2011 roku. Może w nim uczestniczyć każdy internauta, który wypełni krótki formularz wpisowy i choćby jeden raz zadeklaruje odmówienie Koronki do Miłosierdzia Bożego, którą Jezus podyktował św. Siostrze Faustynie.

Losowanie Patrona to bardzo dobry pomysł, każdy los wygrywa” – napisał Łukasz po losowaniu Patrona roku na stronie: faustyna.pl. W tym roku do 17 stycznia w tej akcji na wszystkich stronach językowych  Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia wzięło udział ponad 331 200 osób. Wielu losowało Patrona kolejny raz i wielu po raz pierwszy. Swymi świadectwami dzielą się m.in. na stronie: faustyna.pl.

Trafiłem na losowanie Patronów. Początkowo nie wierzyłem, że to coś więcej niż przypadek, los, statystyka, ot taki totolotek duchowy. Najpierw nie wiedziałem, jaką cyfrę czy liczbę wpisać, ale pomodliłem się modlitwą Jezusa („Ojcze Nasz”), żebym wylosował nie to, co ja chcę, ale co chce Bóg. Chciałem wpisać ulubioną cyfrę, ale coś mnie natchnęło, żeby wpisać cyfrę, którą nie bardzo lubię. Wylosowałem Patronkę – Maryję, Królową Męczenników ze słowami z „Dzienniczka”: „Cierpienie będzie ci znakiem, że Ja jestem z tobą” (Dz.669). A od 30 lat cierpię na zaburzenia neurologiczne, po ludzku  nieuleczalne. Intencja – modlić się za wszystkich prześladowanych chrześcijan na świecie, aby byli mężni i wytrwali. Coś niesamowitego!

W tym losowaniu nie ma przegranych, każdy los wygrywa. Patrona można losować cały rok, jeśli tylko pragniemy świętego towarzystwa i pomocy z Nieba.

Czasami w życiu zdarzają się rzeczy, które nas przerastają, których znaczenia nie rozumiemy. Naszą pierwszą reakcją jest często rozczarowanie i opór. Latami żyjemy przeszłością, bojąc się zrobić krok naprzód. Boimy się zaakceptować bieg wydarzeń, bo nie zgadzają się one z naszą wizją szczęśliwego życia. Dlaczego tak się dzieje, co hamuje nas na naszej drodze i jak z tym żyć, by zaczęło to działać dla naszego dobra? O tym będą rekolekcje dla kobiet pt. „Maryja – uczennica swego Syna”, które odbędą się  w dniach 23-25 stycznia w diecezjalnym domu rekolekcyjnym Fides et ratio w Szczucińsku.  Rekolekcje prowadzą: s. Anastasis Omelchenko ISMM, s. Kazimiera Wanat CSFN, o. Lucjan Pocałuń.

Gdy Jezus posłyszał, że Jan został uwięziony, usunął się do Galilei. Opuścił jednak Nazaret, przyszedł i osiadł w Kafarnaum nad jeziorem, na pograniczu ziem Zabulona i Neftalego. Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza: «Ziemia Zabulona i ziemia Neftalego, na drodze ku morzu, Zajordanie, Galilea pogan! Lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie, i mieszkańcom cienistej krainy śmierci wzeszło światło». Odtąd począł Jezus nauczać i mówić: «Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie».

Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, Jezus ujrzał dwóch braci: Szymona, zwanego Piotrem, i brata jego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. I rzekł do nich: «Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi». Oni natychmiast, zostawiwszy sieci, poszli za Nim. A idąc stamtąd dalej, ujrzał innych dwóch braci: Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, jak z ojcem swym Zebedeuszem naprawiali w łodzi swe sieci. Ich też powołał. A oni natychmiast zostawili łódź i ojca i poszli za Nim. I obchodził Jezus całą Galileę, nauczając w tamtejszych synagogach, głosząc Ewangelię o królestwie i lecząc wszelkie choroby i wszelkie słabości wśród ludu (Mt 4, 12-17).

„Dzienniczek” św. Faustyny

Dziękuję Ci, Boże, za łaskę powołania
Do wyłącznej służby swojej.
Dając mi możność wyłącznego Ciebie kochania –
Wielki to zaszczyt dla duszy mojej.

Dziękuję Ci, Panie, za śluby wieczyste,
Za ten związek czystej miłości,
Żeś raczył złączyć z moim swe Serce czyste,
I zjednoczyłeś me serce ze swoim związką nieskazitelności (Dz. 1286).

22 stycznia br.  w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach odbędzie się spotkanie młodych „Łagiewnicka 22”. Rozpocznie się ono o godzinie 19.00 w kaplicy z łaskami słynącym obrazem Jezusa Miłosiernego i grobem św. Faustyny, a poprowadzą je siostry z krakowskiej wspólnoty Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia. W programie tekst z „Dzienniczka” o św. Józefie (Dz. 1203) i komentarz do niego s. Marii Faustyny Ciborowskiej, następnie chwila modlitwy w ciszy i uwielbienie Miłosierdzia Bożego podczas adoracji Najświętszego Sakramentu.

.

22 stycznia 2026 roku w kościele Santo Spirito in Sassia w Rzymie odbędzie się kolejne spotkanie wspólnoty stowarzyszenia „Faustinum”, w czasie którego mowa będzie o ufności w szkole św. Faustyny. Spotkanie poprowadzą siostry z rzymskiej wspólnoty Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia i o. Fabio Nardelli, franciszkanin i profesor na uniwersytecie franciszkańskim „Antonianum” w Rzymie, a tematem będzie: „Skrucha i nawrócenie a postawa ufności”. Spotkanie rozpocznie się modlitwą w Godzinie Miłosierdzia (15.00) i Koronką do Miłosierdzia Bożego, po niej o 15.20 Msza św. Nadto programie: konferencje, adoracja Jezusa w Najświętszym Sakramencie i modlitwa różańcowa.

W spotkaniu można uczestniczyć także przez transmisję przez Google Meet.

Tak prosił Jezus św. Faustynę (Dz. 1565), a przez nią prosi także nas. Tę prośbę Jezusa możemy spełnić, wpisując się do dzieła „Koronki za konających”, które prowadzi Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Sanktuarium w Krakowie-Łagiewnikach. W ubiegłym roku osoby uczestniczące w tym dziele wsparły prawie 50 000 osób umierających, odmawiając w wybranym dniu i godzinie Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Obecnie system komputerowy obsługujący to dzieło notuje więcej osób konających, dlatego potrzeba więcej osób, zwłaszcza w ciągu dnia, które otoczą je modlitwą w tej najważniejszej i najtrudniejszej godzinie w życiu. Wystarczy wybrać choć jeden dzień w tygodniu i jedna godzinę, w której przyjedzie sms lub e-mail z prośba o modlitwę za pewną osobę konającą. Po otrzymaniu takiego powiadomienia należy w ciągu 15 minut odpowiedzieć zwrotnie: amen lub kliknąć link podany w wiadomości, a następnie odmówić  jedną Koronkę do Miłosierdzia Bożego. U ubiegłym roku do dzieła wpisały się osoby z 37 krajów świata. Więcej informacji oraz formularze: wpisowy, wypis z dzieła oraz do sprawdzania dni i godzin czuwania.

W tygodniu od poniedziałku 19 stycznia 2026 roku będą przeszkody w przekazywaniu obrazu z Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach, gdyż w kaplicy z łaskami słynącym obrazem Jezusa Miłosiernego i grobem św. Faustyny trwają prace związane z żyrandolami. Na środku kaplicy pojawią się rusztowania, które  mogą wchodzić w kadr kamery. Bardzo przepraszamy za te utrudnienia, ale nie ma innego rozwiązania, by te konieczne prace przeprowadzić dla lepszego funkcjonowania i bezpieczeństwa nawiedzających to święte miejsce.

Następnego dnia, gdy Jan zobaczył zbliżającego się Jezusa, oświadczył: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. On jest Tym, o którym powiedziałem: ‘Po mnie przyjdzie mężczyzna, który istniał przede mną, ponieważ był wcześniej ode mnie’. Ja Go nie znalem, lecz dlatego przyszedłem chrzcić wodą, aby tak został objawiony Izraelowi”. Jan zaświadczył również: „Ujrzałem Ducha, który zstępował z nieba jakby gołębica i pozostał na Nim. Ja wprawdzie Go nie znałem, lecz Ten, który posłał mnie chrzcić wodą, zapowiedział mi: „Gdy zobaczysz, że na kogoś zstępuje Duch i na nim pozostaje, wiedz, że on będzie chrzcił Duchem Świętym”. I zobaczyłem to, więc poświadczam: „On jest Synem Bożym” (J 1, 29-34).

Z „Dzienniczka” św. Faustyny

O ludzkości, czemuż tak mało myślisz o tym, że Bóg jest prawdziwie pośród nas. O Baranku Boży, nie wiem, co wpierw podziwiać w Tobie: czy Twą cichość, ukrycie i wyniszczenie się dla człowieka, czy też ten nieustanny cud miłosierdzia Twego, który przeistacza dusze i wskrzesza je do życia wiekuistego. Choć jesteś tak ukryty, to wszechmoc Twoja objawia się tu więcej niż w stworzeniu człowieka; chociaż działa wszechmoc miłosierdzia Twego w usprawiedliwieniu grzesznika, jednak działanie Twoje jest tak ciche, ukryte (Dz. 1584).

Na stronie internetowej: www.faustyna.pl i jej wersjach językowych, w roku 2024 zanotowano ponad 2 257 000 użytkowników. Internauci w czasie ponad 5 100 000 sesji spędzili na stronie 1 600 000 godzin.

Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia dziękuje wszystkim Współpracownikom, Ofiarodawcom, Informatykom i Tłumaczom, bez których to dzieło nie mogło by się rozwijać, oraz wszystkim Internautom, bez których nie mogłaby się dokonywać ta cudowna wymiana w świadczeniu dobra oraz niesienie światu orędzia Miłosierdzia i całego dziedzictwa duchowego św. Siostry Faustyny.

Na stronie: www.faustyna.pl  i jej 8. wersjach językowych trwa losowanie Patronów na rok 2026. W pierwszych dwóch dniach stycznia patrona wylosowało ponad 220 tysięcy osób, najwięcej z Polski, bo ponad 140 tysięcy, dalej Słowacy i osoby hiszpańsko-języczne. Jak uczą świadectwa, wylosowani Patroni wyjątkowo odpowiadają na potrzeby i życiowe sytuacje ludzi. Warto mieć takie święte Towarzystwo, bo Mieszkańcy Nieba chcą i pomagają, jeśli ich o to prosimy. O skuteczności ich działania świadczą liczne świadectwa.

Pod takim hasłem ojcowie jezuici w Europejskim Centrum Komunikacji i Kultury w Warszawie-Falenicy organizują trzydniowe rekolekcje w dniach 9-11 stycznia 2026, które poprowadzą: s. Gaudia Skass z krakowskiej wspólnoty  Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia oraz dr Monika Guzewicz. Uczestnicy rekolekcji razem ze św. Faustyną świadomie przyglądać się będą swoim przestrzeniom wiary i życia codziennego, by wzrastać w miłości i miłosierdziu. W programie codzienna Eucharystia, Adoracja Najświętszego Sakramentu, możliwość spowiedzi, konferencje z elementami pracy własnej.

Jezus przyszedł z Galilei do Jana nad Jordan, aby przyjąć od niego chrzest. Lecz Jan wzbraniał się, mówiąc: „To ja powinienem przyjąć chrzest od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie?”. Jezus mu odpowiedział: „Zgódź się na to, gdyż teraz trzeba nam wypełnić całą te powinność”. Wtedy się zgodził. Zaraz po chrzcie Jezus wyszedł z wody. Wtedy otworzyło się Mu niebo i zobaczył Ducha Bożego, który zstępował na Niego jakby gołębica. Rozległ się też głos z nieba: „On jest moim Synem umiłowanym, którego sobie upodobałem” (Mt 3, 13-17).

Z „Dzienniczka” św. Faustyny

Dzięki Ci, Boże, za chrzest święty,
Który mnie wszczepił w rodzinę Bożą,
Jest to dar łaski wielki i niepojęty,
Który nam dusze przeobraża (Dz. 1286).

W piątek, 9 stycznia, s. Tobiana i s. Agnes z krakowskiej wspólnoty Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia spotkają się z dziećmi z Katolickiej Szkoły Podstawowej im. św. Joanny Beretty Molli w Krakowie. Spotkanie odbędzie się w kościele Chrystusa Odkupiciela Człowieka w Krakowie. Będzie to jedno spotkanie dla całej szkoły – dzieci z klas 1-8 (około 370 dzieci).

Po Bożym Narodzeniu rozpoczął się czas duszpasterskiej kolędy w parafiach. Obejmuje ona również klasztory. Niezależnie od kolędy parafialnej, która wypada w różnych terminach, w Zgromadzeniu Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w uroczystość Objawienia Pańskiego (Trzech Króli) tradycyjnie odbywa się kolęda klasztorna. Wówczas kapłani pełniący posługę kapelanów w towarzystwie „kolędników” obchodzą wszystkie miejsca w klasztorze: salę Zgromadzenia i inne pomieszczenia wspólnego użytku, cele zakonne, pracownie, pokoje gościnne…, by je na nowo skropić święconą wodą, napełnić dymem kadzidła i przez modlitwę uprosić Boże błogosławieństwo dla wszystkich mieszkańców oraz gości na kolejny rok życia i posługi apostolskiej.

 

Tradycyjnie 1 stycznia każdego roku we wszystkich klasztorach Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia odbywa się losowanie rocznych Patronów. Losowanie dla internautów rozpocznie się 31 grudnia 2025 roku o godzinie 15.00.

Z „Dzienniczka” wiemy, jak wielką wagę przywiązywała do tego św. Siostra Faustyna. Chciała, aby Ktoś z Nieba w sposób szczególny towarzyszył jej dniom w nowym roku, aby ją wspierał. W czasie medytacji – zapisała – obudziło mi się jedno z takich tajnych pragnień: żeby Jezus Eucharystyczny był mi szczególnym patronem i na ten rok – jak dawniej. Jednak tając się przed swym Umiłowanym z tym pragnieniem, mówiłam z Nim o wszystkim z wyjątkiem tego, że Go chcę mieć za patrona. Kiedy przyszłyśmy do refektarza na śniadanie, po przeżegnaniu zaczęło się ciągnienie patronów. Kiedy się zbliżyłam do obrazeczków, na których są napisani patroni, wzięłam bez namysłu, jednak nie czytając zaraz, chciałam się przez parę minut umartwić. – Wtem słyszę głos w duszy: „Jestem twoim patronem, czytaj”. W tej chwili spojrzałam na napis i przeczytałam: „Patron na rok 1935 – Najświętsza Eucharystia”. Serce mi zadrgało z radości (Dz. 360).

Patronów losują także osoby związane ze Zgromadzeniem: kapłani, współpracownicy, członkowie i wolontariusze „Faustinum”, przyjaciele, goście…, a także  internauci na stronie: faustyna.pl.  Wraz z Patronem otrzymują przesłanie najczęściej z „Dzienniczka’ św. Siostry Faustyny oraz praktykę miłosierdzia, najczęściej intencję do modlitwy.

Niech święci Patronowie wspierają nas, niech pomagają pięknie żyć, coraz pełniej uczestniczyć w życiu i misji Jezusa, objawiającego światu miłosierną miłość Boga.

Na początku było Słowo,
a Słowo było u Boga –
i Bogiem było Słowo.
Ono było na początku u Boga.
Wszystko zaistniało dzięki Niemu.
Bez Niego zaś nic nie zaistniało.
To, co zaistniało,
w Nim było życiem.
A życie to było światłością dla ludzi.
Światłość świeci w ciemności,
lecz ciemność jej nie ogarnęła.
Pojawił się człowiek posłany przez Boga –
miał na imię Jan.
Przybył on, aby dać świadectwo:
miał świadczyć o światłości,
aby dzięki niemu wszyscy uwierzyli.
On sam nie był światłością,
lecz miał świadczyć o światłości.
Była światłość prawdziwa,
która oświeca każdego człowieka,
gdy przychodzi na świat.
Na świecie było Słowo,
świat dzięki Niemu zaistniał,
lecz świat Go nie rozpoznał.
Przyszło do swojej własności,
lecz swoi Go nie przyjęli.
Tych zaś, którzy Je przyjęli
obdarzyło mocą, aby się stali dziećmi Bożymi.
To są ci, którzy wierzą w Jego imię,
którzy narodzili się nie z krwi
ani z pragnienia ciała, ani z woli mężczyzny,
lecz z Boga.
Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas.
Oglądaliśmy Jego chwałę,
chwałę, którą jako Jednorodzony,
pełen łaski i prawdy, ma od Ojca.
Jan daje o nim świadectwo i głosi:
„To Ten, o którym powiedziałem:Ten, który przychodzi po mnie,
istniał już przede mną, ponieważ był wcześniej ode mnie”.
Z Jego pełni otrzymaliśmy wszyscy
łaskę zamiast łaski.|
Mojżesz bowiem przekazał Prawo,
a łaska i prawda zaistniały przez Jezusa Chrystusa.
Boga nikt nigdy nie widział;
Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca,
On sam nam Go objawił (J 1, 1-18).

Z „Dzienniczka” św. Faustyny

Nim stworzyłem świat, kochałem cię miłością, jakiej serce twoje dziś doświadcza, i przez wieki całe miłość Moja się nigdy nie zmieni (Dz. 1754).

Gdy Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: «Gdzie jest nowo narodzony Król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać Mu pokłon». Skoro to usłyszał król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz. Ci mu odpowiedzieli: «W Betlejem judzkim, bo tak zostało napisane przez Proroka: a ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela». Wtedy Herod przywołał potajemnie mędrców i wywiedział się od nich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do Betlejem, rzekł: «Udajcie się tam i wypytajcie starannie o dziecię, a gdy Je znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon». Oni zaś, wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę. A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, postępowała przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli dziecię z Matką Jego, Maryją; padli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się z powrotem do swojego kraju (Mt 2, 1-12).

Z „Dzienniczka” św. Faustyny

 Mieszkam w tabernakulum jako Król miłosierdzia, pragnę obdarzać dusze łaskami, ale [one] nie chcą ich przyjąć. Przynajmniej ty przychodź do Mnie jak najczęściej i bierz te łaski, których oni przyjąć nie chcą, a tym pocieszysz serce Moje. O, jak wielką jest obojętność dusz za tyle dobroci, za tyle dowodów miłości. Serce Moje napawa się samą niewdzięcznością, zapomnieniem od dusz żyjących w świecie; na wszystko mają czas, tylko nie mają czasu na to, aby przyjść do Mnie po łaski. (Dz. 367).