Archiwum

Lud stał i przyglądał się. Przełożeni zaś drwili sobie z Niego: „Innych wybawiał, niech uratuje samego siebie, jeśli On jest tym wybranym, Chrystusem Boga”. Także żołnierze szydzili z Niego. Podchodzili, podawali Mu ocet i mówili: „Jeśli jesteś królem Żydów, wybaw samego siebie”. Był też nad Nim napis: „To jest król Żydów”.

Jeden z powieszonych na krzyżu złoczyńców bluźnił Mu, mówiąc: Czy Ty nie jesteś Chrystusem? Wybaw siebie i nas!”. Drugi natomiast, upominając go, powiedział: „Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż ponosisz tę samą karę? My przecież sprawiedliwie zostaliśmy ukarani. Zasłużyliśmy na to. Ale On nic złego nie zrobił”. I dodał: „Jezu, wspomnij na mnie, gdy wejdziesz do swego królestwa”. Odpowiedział mu: „Zapewniam cię: dzisiaj ze Mną będziesz w raju” (Łk 23, 35-43).

 Z „Dzienniczka” św. Faustyny

O Królu chwały, choć taisz swą piękność, jednak wzrok mej duszy rozdziera zasłonę. Widzę anielskie chóry, które nieustannie oddają Ci cześć, i wszystkie Moce niebieskie, które Cię nieustannie wielbią i nieustannie mówią: Święty, Święty, Święty. O, kto pojmie Twoją miłość i Twoje niezgłębione miłosierdzie ku nam. O Więźniu Miłości, zamykam swoje biedne serce w tym tabernakulum, aby Cię nieustannie, dzień i noc, adorowało. Nie znam przeszkody w tej adoracji i chociaż będę fizycznie oddalona, serce moje zawsze jest z Tobą. Nic tamy miłości mojej ku Tobie położyć nie może. Nie istnieją dla mnie przeszkody. O Jezu mój, będę Cię pocieszać za wszystkie niewdzięczności, bluźnierstwa, oziębłość, nienawiść bezbożnych, świętokradztwa. O Jezu, pragnę płonąć jako ofiara czysta i wyniszczona przed tronem Twojego utajenia. Nieustannie Cię błagam za konającymi grzesznikami (Dz. 80).

Takie pytanie zadała Siostra Faustyna na cmentarzu zakonnym w Krakowie-Łagiewnikach swoim zmarłym współsiostrom, które poprzedziły ją do wieczności. Wtedy otrzymała odpowiedź: O tyle jesteśmy szczęśliwe, o ile spełniłyśmy wolę Bożą (Dz. 515 i 518). Po tych słowach Święta długo się zastanawiała nad tym, jak wypełnia wolę Bożą i jak korzysta z czasu ziemskiego życia. Warto o tym pomyśleć, gdy w tych dniach nawiedzamy groby swoich bliskich. Każdy cmentarz kryje niezwykłe historie ludzi, a jednocześnie przypomina o przemijalności ludzkiego życia, przywołuje refleksję nad jego sensem i celem. Bóg, który pragnie szczęścia doczesnego i wiecznego każdego człowieka, przez życie św. Faustyny i jej doświadczenia mistyczne z mocą przypomina, gdzie ono jest i jak je osiągnąć.

Dar dla Jezusa Miłosiernego to duchowa inicjatywa w ramach Wielkiej Nowenny, która przygotowuje nas do 100. rocznicy objawienia obrazu Jezusa Miłosiernego św. Siostrze Faustynie Kowalskiej. To objawienie miało miejsce w Płocku 22 lutego 1931 roku w klasztorze Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia przy Starym Rynku. Każdy, kto pragnie wyrazić wdzięczność Jezusowi Miłosiernemu i powierzyć swoją intencję, zaproszony jest do odmówienia 92. Koronek do Bożego Miłosierdzia. Na stronie dostępny jest folder, który ułatwi ich policzenie (można odmówić więcej niż jedną Koronkę dziennie). Wypełnione i nadesłane do płockiego klasztoru foldery zostaną złożone u stóp Jezusa Miłosiernego w czasie uroczystej Eucharystii upamiętniającej 92. rocznicę objawienia tego obrazu.

Można się zdziwić, że w „Dzienniczku” św. Faustyny, który jest perłą literatury mistycznej, dziełem o tematyce religijnej, duchowej, pojawia się w ogóle temat Ojczyzny i to tak często. A co jeszcze dziwniejsze, że o Polsce mówi Jezus i Matka Boża. Słowo Polska pojawia się w tym dziele 12 razy, a Ojczyna ziemska – aż 15 razy. W konferencji s. M. Elżbiety Siepak z klasztoru Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach można usłyszeć, co Jezus i Maryja mówią po polsku o Polsce, w jaki sposób św. Faustyna miłowała swą Ojczyznę i jakie jest miejsce Polski na mapie religijnej Europy i świata.

W wydawnictwie ZAEX na Słowacji ukazała się nowa publikacja zatytułowana „Rok so Svätým písmom a s Denníčkom sv. Faustíny”. Książka jest swoistym przewodnikiem na każdy dzień roku liturgicznego począwszy od najbliższego Adwentu. Jest również pomocą do pogłębienia lub odnalezienia relacji z Bogiem Miłosierdzia w Jego słowie. Służy także jako podręcznik do formacji permamentnej członków Stowarzyszenia „Faustinum”.

Pod tym tytułem, z okazji 104. rocznicy odzyskania przez Polskę Niepodległości, 18 listopada br. w Sanktuarium Bożego  Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach odbędzie się konferencja organizowana przez Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy im św. Siostry Faustyny przy wsparciu finansowym Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej – Funduszu Sprawiedliwości. W programie wykłady pracowników Instytutu Pamięci Narodowej Cezarego Pałki i Kamila Szkaradka, psycholog Wandy Papugowej oraz s. M. Elżbiety Siepak ISMM, która mówić będzie o miłości do człowieka i Ojczyzny aż po ofiarę ze swego życia sióstr ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia. Ponadto  świadectwa, prezentacje oraz program artystyczny „Polska Niepodległa – serca mojego umiłowanie”. Podczas konferencji będzie także czas na wymianę doświadczeń,  dotyczących  pracy resocjalizacyjnej z młodzieżą w ośrodkach wychowawczych.

Taki tytuł nosi 24 odcinek w serii spotów filmowych z Jezusowym orędziem Miłosierdzia, zapisanym w „Dzienniczku” św. Siostry Faustyny. Każdy odcinek ma formę dialogu między Jezusem i św. Siostrą Faustyną. W tym odcinku Jezus mówi: „O, gdyby znali grzesznicy miłosierdzie Moje, nie ginęłaby ich tak wielka liczba. Mów duszom grzesznym, aby się nie bały zbliżyć do Mnie. Mów o Moim wielkim miłosierdziu” (Dz. 1396). „Niech nikt nie wątpi o dobroci Bożej; choćby grzechy jego były jak noc czarna, miłosierdzie Boże mocniejsze jest niż nędza nasza. Jednego trzeba, aby grzesznik uchylił choć trochę drzwi serca swego na promień łaski miłosierdzia Bożego, a resztę już Bóg dopełni” (Dz. 1507).

Scenariusz do serii spotów filmowych z Jezusowym orędziem Miłosierdzia napisała s. M. Elżbieta Siepak ISMM. To orędzie odsłania miłosierną miłość Boga i wzywa do odpowiedzi na nią postawą ufności wobec Boga, czyli pełnienia Jego woli, oraz świadczenia dobra bliźnim przez czyn, słowo i modlitwę. Teksty czytają: ks. Canon Jason Ashleigh Jones i s. M. Teresa de la Fuente ISMM, a muzykę napisał krakowski kompozytor i muzyk Paweł Bębenek. Jednominutowe spoty z pięknymi plenerami realizuje Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia wspólnie z TVP. Wszystkie można zobaczyć na Yoy Tube w kanale: Faustyna.pl.

Taki tytuł nosi 25 odcinek w serii spotów filmowych z Jezusowym orędziem Miłosierdzia, zapisanym w „Dzienniczku” św. Siostry Faustyny. Każdy odcinek ma formę dialogu między Jezusem i św. Siostrą Faustyną. W tym odcinku Jezus mówi: „Daj Mi dusze. Wiedz, że zadaniem twoim jest zdobywać Mi dusze modlitwą i ofiarą, zachęcaniem do ufności w miłosierdzie Moje” (Dz. 1690). „Pali mnie pragnienie ratowania dusz. Przebiegam cały świat wszerz i wzdłuż, by ratować dusze. Czynię to przez modlitwę i ofiarę. Pragnę, aby każda dusza wysławiała miłosierdzie Boże, bo każdy doznaje skutków tego miłosierdzia na sobie” (Dz. 745).

Scenariusz do serii spotów filmowych z Jezusowym orędziem Miłosierdzia napisała s. M. Elżbieta Siepak ISMM. To orędzie odsłania miłosierną miłość Boga i wzywa do odpowiedzi na nią postawą ufności wobec Boga, czyli pełnienia Jego woli, oraz świadczenia dobra bliźnim przez czyn, słowo i modlitwę. Teksty czytają: ks. Canon Jason Ashleigh Jones i s. M. Teresa de la Fuente ISMM, a muzykę napisał krakowski kompozytor i muzyk Paweł Bębenek. Jednominutowe spoty z pięknymi plenerami realizuje Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia wspólnie z TVP. Wszystkie można zobaczyć na Yoy Tube w kanale: Faustyna.pl.

W sobotę 12 listopada z okazji 6. rocznicy konsekracji kościoła Bożego Miłosierdzia w Tepličanoch na Słowacji (parafia Kostoľany nad Hornádom) odbędzie się dzień skupienia. Na zaproszenie ks. dziekana Miroslava Kyšeľu konferencje o Bożym i ludzkim miłosierdziu wzgłosi s. M. Benediktína Fečová ISMM z koszyckiej wspólnoty naszego Zgromadzenia. W programie również wspólna modlitwa Koronką do Bożego miłosierdzia, uczczenie relikwii św. Siostry Faustyny i uroczysta Msza św. o godz. 17.00.

W dniach 12-13 listopada br. s. Donata Farbaniec i s. Inga Kvassayová z waszyngtońskiej wspólnoty Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia podzielą się duchowym dziedzictwem św. Siostry Faustyny, zwłaszcza orędziem Miłosierdzia, z wiernymi w polsko-amerykańskiej parafii pw.  Krzyża Świętego w New Britain. Do głoszenia tego orędzia zaproszeni są wszyscy, a można to czynić w zwyczajnych warunkach i w każdej sytuacji przez świadectwo życia, dobre czyny, słowa i przez modlitwę, zwłaszcza w intencji nawrócenia grzeszników.

W niedzielę 13 listopada odbędzie się spotkanie formacyjne członków i woluntariuszy Stowarzyszenia „Faustinum” w Sabinove na wschodzie Słowacji. Grupa działa przy parafii Męczeńskiej śmierci św. Jana Chrzciciela. Spotkanie rozpocznie wspólna modlitwa w Godzinie Miłosierdzia. Grupa rozpocznie formację permanentną w rytmie lectio divina połączoną z dzieleniem słowem Bożym. Formację w tym roku prowadzi ks. Jozef Nemašik, a sr. M. Benediktína Fečová z koszyckiej wspólnoty Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia.

Kiedy niektórzy mówili o świątyni, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami, On powiedział: „Nastaną dni, kiedy z tego wszystkiego, czemu się przyglądacie, nie pozostanie kamień na kamieniu. Wszystko legnie w gruzach”. Zapytali Go: „Nauczycielu, kiedy to się stanie i jaki będzie znak, że to wszystko już nadchodzi?”. On zaś odpowiedział: „Uważajcie, abyście nie zostali wprowadzeni w błąd! Pojawi się bowiem wielu takich, którzy w moje imię będą mówić: «Ja jestem» oraz «Nadchodzi czas». Nie idźcie za nimi! A kiedy usłyszycie o wojnach i rozruchach, nie trwóżcie się. To bowiem musi się najpierw wydarzyć, ale jeszcze nie zaraz będzie koniec”. I mówił do nich: „Powstanie naród przeciwko narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będą też wielkie trzęsienia ziemi, a w różnych miejscach klęski głodu i zarazy. Pojawią się straszne zjawiska i znaki wielkie na niebie. Ale zanim to wszystko się stanie, wystąpią przeciwko wam i będą was prześladować, wydając synagogom i wtrącając do więzień. Ze względu na Moje imię poprowadzą was przed królów i namiestników. Będzie to dla was okazja do dawania świadectwa. Weźcie to sobie do serca, by nie przygotowywać wcześniej swojej obrony. Ja wam dam wymowę i mądrość, której nie będzie mógł się oprzeć ani przeciwstawić żaden wasz przeciwnik. Będą was wydawać nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele. A niektórych z was zabiją. Będziecie znienawidzeni przez wszystkich z powodu Mojego imienia. Ale nie zginie nawet włos z waszej głowy. Dzięki swej wytrwałości zyskacie wasze życie  (Łk 21, 5-19). 

Z „Dzienniczka” św. Faustyny

Nim przyjdę jako Sędzia sprawiedliwy, otwieram wpierw na oścież drzwi miłosierdzia Mojego. Kto nie chce przejść przez drzwi miłosierdzia, ten musi przejść przez drzwi sprawiedliwości Mojej… (Dz. 1146).

W dniach 7-11 listopada br. w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach w pełnym milczeniu, na pogłębionej modlitwie słowem Bożym odbędą się rekolekcje dla kapłanów pod hasłem: „Bądźcie miłosierni, jak Ojciec was jest miłosierny”. W oparciu o teksty Pisma Świętego poprowadzi je ks. Marcin Ciunel MS, biblista, rektor Seminarium Księży Misjonarzy Saletynów w Krakowie, rekolekcjonista i kierownik duchowy. Uczestnicy tych rekolekcji będą także zaproszeni do refleksji nad tekstami z „Dzienniczka” św. Siostry Faustyny. Szczegółowy program i zapisy na stronie: www.faustinum.pl .

Ojczyzno moja kochana, Polsko, o gdybyś wiedziała, ile ofiar i modłów za ciebie do Boga zanoszę (Dz. 1038). Nie ma dnia, w którym bym się nie modliła za ciebie (Dz. 1188) – pisała św. Siostra Faustyna w swym „Dzienniczku”. A gdy błagała Jezusa o błogosławieństwo dla Polski, powiedział do niej: Dla ciebie błogosławię krajowi całemu (Dz. 39), dla ciebie błogosławię ziemi (Dz. 980, 1078). Innym razem dodał: Dla ciebie błogosławię światu (Dz.1061). Teraz, gdy ma większe możliwości działania, nie zaprzestała swego wstawiennictwa w Niebie. Niech więc dzisiaj w blasku tajemnicy miłosierdzia Bożego ukazuje współczesnym pokoleniom ten skarb, jakim jest Ojczyzna z całym jej dziedzictwem, i niech wspiera nasz naród we wszystkich wysiłkach na rzecz dobra wspólnego i moralnego odrodzenia Polaków, aby z ufnością zwrócili się do Boga, w którym świat odnajduje pokój, a człowiek szczęście.

Taki tytuł nosi 23 odcinek w serii spotów filmowych z Jezusowym orędziem Miłosierdzia, zapisanym w „Dzienniczku” św. Siostry Faustyny. Każdy odcinek ma formę dialogu między Jezusem i św. Siostrą Faustyną. W tym odcinku Jezus mówi: Jeżeli dusza nie czyni miłosierdzia w jakikolwiek sposób, nie dostąpi miłosierdzia Mojego w dzień sądu (Dz. 1317). „Pragnę się cała przemienić w miłosierdzie Twoje i być żywym odbiciem Ciebie, o Panie. Niech ten największy przymiot Boga, to jest niezgłębione miłosierdzie Jego, przejdzie przez serce i duszę moją do bliźnich” (Dz. 163).

Scenariusz do serii spotów filmowych z Jezusowym orędziem Miłosierdzia napisała s. M. Elżbieta Siepak ISMM. To orędzie odsłania miłosierną miłość Boga i wzywa do odpowiedzi na nią postawą ufności wobec Boga, czyli pełnienia Jego woli, oraz świadczenia dobra bliźnim przez czyn, słowo i modlitwę. Teksty czytają: ks. Canon Jason Ashleigh Jones i s. M. Teresa de la Fuente ISMM, a muzykę napisał krakowski kompozytor i muzyk Paweł Bębenek. Jednominutowe spoty z pięknymi plenerami realizuje Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia wspólnie z TVP. Wszystkie można zobaczyć na Yoy Tube w kanale: Faustyna.pl.

W dniach 7-10 listopada 2022 roku z domu rekolekcyjnym Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia na Krzeptówkach 172 (w pobliżu Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej) odbędą się rekolekcje dla kapłanów, które poprowadzi ks. dr Krzysztof Czapla SAC. Zasadniczym tematem konferencji i medytacji będzie Niepokalane Serce Maryi jako naczynie miłosierdzia Boga. Zgłoszenia należy dokonać telefonicznie na numer: 797 907 286 lub 797 766 333.

W ramach tygodnia powołań w Stanach Zjednoczonych 9 listopada br. s. Faustia Szabóová z waszyngtońskiej wspólnoty Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia spotka się ze studentami w katolickiej szkole Świętego Jana Ewangelisty w stanie Virginia. W czasie spotkania przybliży im postać św. Siostry Faustyny, jej powołanie na proroka naszych czasów, którego Jezus wysłał do całego świata z misją przypomnienia mu biblijnej prawdy o miłości miłosiernej Boga i wezwaniu do głoszenia jej świadectwem życia, czynem, słowem i modlitwą.

8 listopada (we wtorek) o godzinie 18 w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach (w Auli im. Jana Pawła II) odbędzie się premierowe spotkanie wraz z prezentacją książki Wojciecha Balińskiego „Kapłan Bożego miłosierdzia. Ksiądz Zygmunt Golian (1824-1885)”. Zapraszają na nie: prezes Księgarni Akademickiej Adam Lejczak oraz prezes formacji Centrum Dokumentacji Czynu Niepodległościowego w Krakowie Andrzej Dróżdż.

Ksiądz Zygmunt Golian należy do wybitnych postaci XIX wieku, choć niestety zapomnianych, ale w tamtym czasie odgrywających znaczącą rolę w historii Kościoła i Ojczyzny pod zaborami. Był znakomitym kaznodzieją, spowiednikiem i kierownikiem duchowym, profesorem Akademii Duchownej w Warszawie i Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Jego działalność duszpasterska ściśle związana jest także ze Zgromadzeniem Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w jego początkach i pierwszych dziesięcioleciach. Był kierownikiem duchowym sióstr i ich wychowanek, a także przyjacielem Zgromadzenia zatroskanym o rozwój tego dzieła miłosierdzia, w którym do godnego życia prowadzono dziewczęta i kobiety potrzebujące głębokiej odnowy moralnej.

Taki tytuł nosi 22 odcinek w serii spotów filmowych z Jezusowym orędziem Miłosierdzia, zapisanym w „Dzienniczku” św. Siostry Faustyny. Każdy odcinek ma formę dialogu między Jezusem i św. Siostrą Faustyną. W tym odcinku Jezus mówi: Podaję ci trzy sposoby czynienia miłosierdzia bliźnim: pierwszy – czyn, drugi – słowo, trzeci – modlitwa. W tych trzech stopniach zawiera się pełnia miłosierdzia i jest niezbitym dowodem miłości ku Mnie (Dz. 742). „Uczę się być dobrą od Jezusa, od Tego, który jest dobrocią samą, abym mogła być nazwana córką Ojca Niebieskiego. Cokolwiek uczynił Jezus – dobrze uczynił. Przeszedł dobrze czyniąc” (Dz. 669, 1175).

Scenariusz do serii spotów filmowych z Jezusowym orędziem Miłosierdzia napisała s. M. Elżbieta Siepak ISMM. To orędzie odsłania miłosierną miłość Boga i wzywa do odpowiedzi na nią postawą ufności wobec Boga, czyli pełnienia Jego woli, oraz świadczenia dobra bliźnim przez czyn, słowo i modlitwę. Teksty czytają: ks. Canon Jason Ashleigh Jones i s. M. Teresa de la Fuente ISMM, a muzykę napisał krakowski kompozytor i muzyk Paweł Bębenek. Jednominutowe spoty z pięknymi plenerami realizuje Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia wspólnie z TVP. Wszystkie można zobaczyć na Yoy Tube w kanale: Faustyna.pl.

W łagiewnickim Sanktuarium jest jedna z najstarszych nekropolii Krakowa – cmentarz zakonny założony pod koniec XIX wieku w głębi dawnego ogrodu Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. Spoczywają na nim ciała sióstr, kapelanów, wychowanek Zgromadzenia i osób związanych z klasztorem w Łagiewnikach. Na tym cmentarzu przez 28 lat spoczywały także doczesne szczątki św. Siostry Faustyny. Tutaj pochowana jest m.in. jej przełożona generalna m. Michaela Moraczewska, s. Kaliksta Piekarczyk, która swoje życie złożyła w ofierze w intencji ocalenia Krakowa w latach drugiej wojny światowej, m. Ksawera Olszamowska ofiarująca swe życie w intencji ustanowienia w Kościele święta Bożego Miłosierdzia i szerzenia orędzia Miłosierdzia, oraz inne siostry, które złożyły w ofierze swe życie w różnych intencjach. Cmentarz zakonny od strony południowej sąsiaduje z bazyliką w łagiewnickim Sanktuarium i często jest nawiedzany przez pielgrzymów. Natomiast od strony wschodniej, czyli za bazyliką, znajduje się cmentarz wojenny z czasów pierwszej wojny światowej. Nie ma tutaj osobnych mogił, lecz duży krzyż oraz obelisk z tablicą, która mówi, że spoczywa tutaj 266 żołnierzy z 15 krajów europejskich. W latach pierwszej wojny światowej część posesji klasztornej została zajęta na potrzeby dużego szpitala wojskowego na ponad 1000 łóżek. Mieścił się on także w kilku postawionych barakach, w których pielęgnowano żołnierzy różnych narodowości chorych na tyfus, cholerę, czerwonkę, ospę i szkarlatynę, a więc choroby zakaźne. Niektórych żołnierzy nie udało się uratować, zmarli w tym szpitalu, więc chowano ich na cmentarzu za murem klasztoru.

6 listopada o godzinie 15.00 modlitwą w Godzinie Miłosierdzia i Eucharystią sprawowaną pod przewodnictwem abp Władysława Ziółka rozpocznie się kolejne wydarzenie w ramach obchodów stulecia pobytu św. Siostry Faustyny w Łodzi i 5-lecia posługi Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia przy ul. Krośnieńskiej, w domu, w którym mieszkała Apostołka Bożego Miłosierdzia. W tym dniu o godzinie 16.30  odbędzie się koncert uwielbienia, który poprowadzą Marta i Krzysztof Łatwińscy, po nim agapa i o 17.30 – wykład ks. prał Wiesława Potakowskiego pt. „Krośnieńska 9 przed 5. laty”.

Patronat honorowy nad tym wydarzeniem objęli: abp Grzegorz Ryś, metropolita łódzki, i m. Miriam Janiec, przełożona generalna Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia.

 

W dniach 4-6 listopada stycznia 2022 roku w Kokszetau odbędzie się diecezjalne spotkanie Ruchu Czystych Serc. Poprowadzą je ks. Tomasz Dadеk, ks. Dawid Sładek i s. Anastasis Omelchenko z pietropawłowskiej wspólnoty Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia. Temat spotkania: „Ciało – świątynia Ducha Świętego”. W programie konferencje, wieczór modlitwy, prace w grupach, świadectwa, pogodne wieczory.

Wtedy przyszli niektórzy z saduceuszów, którzy twierdzą, że nie m zmartwychwstania, i zapytali Go: „Nauczycielu, Mojżesz nam tak napisał: «Jeśli ktoś żonaty umrze bezdzietnie, to jego brat niech poślubi wdowę i da potomstwo swemu bratu». Otóż było siedmiu braci. Pierwszy ożenił się i umarł bezdzietnie. Potem drugi i trzeci ożenił się z wdową. I podobnie następni, aż do siódmego. Lecz nie pozostawili po sobie potomstwa i pomarli. Po nich umarła i ta kobieta. Gdy nastąpi zmartwychwstanie, którego z nich będzie żoną? Siedmiu bowiem miało ją za żonę”. Jezus im odpowiedział: „Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. Lecz ci, którzy zostają uznani za godnych osiągnięcia wieczności i powstania z martwych, ani się nie żenią, ani za mąż nie wychodzą. Gdyż już nie mogą umrzeć, są bowiem równi aniołom i jako uczestnicy zmartwychwstania są synami Bożymi. O tym zaś, że umarli zmartwychwstają, zaznaczył także Mojżesz w opowiadaniu o krzewie. Nazywa tam Pana «Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba». Przecież Bóg nie jest Bogiem umarłych, ale żywych. Wszyscy bowiem dla Niego żyją” (Łk 20, 27-38).

 Z „Dzienniczka” św. Faustyny

Zmartwychwstanę w Jezusie, ale muszę wpierw w Nim żyć. Jeżeli nie rozłączę się z krzyżem, wtenczas okaże się we mnie Ewangelia. Wszystkie moje niedostatki uzupełnia Jezus we mnie – Jego łaska, która działa nieustannie. Trójca Święta udziela mi swego życia w obfitości przez dar Ducha Świętego. Trzy Boskie Osoby we mnie mieszkają (Dz. 392).

23 października rozpoczyna się nowenna przed 160. rocznicą powstania Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, które w uroczystość Wszystkich Świętych, 1 listopada 1862 roku w Warszawie, założyła m. Teresa Ewa z książąt Sułowskich hrabina Potocka. Do tego Zgromadzenia Bóg powołał św. Siostrę Faustynę Kowalską (duchową współzałożycielkę), której przekazał orędzie Miłosierdzia i wysłał z prorocką misją głoszenia go światu. W tej nowennie siostry we wszystkich klasztorach Zgromadzenia w Polsce i na świecie dziękować będą za łaski otrzymane w całej historii Wspólnoty Zakonnej, prosić będą o łaskę uobecniania  Bożego miłosierdzia dzisiaj i ufne zawierzenie miłosierdziu Trójcy Świętej na kolejne lata dawania świadectwa i posługi apostolskiej.

W Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach ta nowenna będzie odprawiana w dni powszednie o godzinie 19.00, a w niedziele o 18.20, a po niej będzie październikowe nabożeństwo różańcowe.

Pierwszy dzień listopada obchodzony jest w Zgromadzeniu Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia nie tylko jako dzień, w którym Kościół oddaje cześć wszystkim Świętym, ale także jako rocznica powstania Zgromadzenia w Polsce. Tego dnia 1862 roku abp Zygmunt Szczęsny Feliński poświęcił kaplicę i pierwszy Dom Miłosierdzia w Warszawie przy ul. Żytniej. Siostry w tym dniu w sposób szczególny wracają do początków historii swego Zgromadzenia. Wspominają jego założycielkę m. Teresę Ewę z książąt Sułkowskich hrabinę Potocką, która przyjęła zaproszenie abp. Szczęsnego Felińskiego i przybyła do Warszawy, by „upadłym” kobietom pomagać w powrocie do godnego życia, zakładając dzieło na wzór Domu Miłosierdzia w Laval (Francja), skąd zaczerpnęła wzory do pracy apostolskiej i życia zakonnego. Wraz z całym Kościołem siostry czczą też wszystkich, którzy osiągnęli cel swego życia – zjednoczenie z Bogiem na wieki. W ich gronie jest wyniesiona do chwały ołtarzy znana w całym świecie apostołka Bożego Miłosierdzia, św. Siostra Faustyna Kowalska – duchowa współzałożyciela Zgromadzenia, św. abp Zygmunt Szczęsny Feliński, a także zmarłe siostry, wychowanki, apostołowie Bożego Miłosierdzia ze stowarzyszenia „Faustinum”, którzy uczestniczyli w misji Zgromadzenia poprzez uobecnianie w świecie miłosiernej miłości Boga swym życiem, czynem, słowem i modlitwą. W tym dniu siostry dziękują za „wczoraj” Zgromadzenia, powierzają Bożemu Miłosierdziu  jego „teraz” i „przyszłość”, by w niej wypełniły się wszystkie Boże plany.

W uroczystość Wszystkich Świętych Kościół czci, nie tylko osoby wyniesione do chwały ołtarzy, znane z imienia i biografii, ale także kapłanów, osoby konsekrowane i wiernych świeckich, którzy osiągnęli cel życia – zjednoczenie z Bogiem w miłości na wieki. Świętych, którzy żyją pośród nas, jest więcej niż się wydaje. Świadczy o tym także historia Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, które szczyci się nie tylko św. Siostrą Faustyną Kowalską. Na przestrzeni ponad 160 lat istnienia i działalności Zgromadzenia w jego historię wpisało się wiele osób niezwykłych, niektóre Kościół wyniósł do chwały ołtarzy. Są wśród nich m.in. św. abp. Zygmunt Szczęsny Feliński, który stanął u samych początków Zgromadzenia, św. Jan Paweł II, który tak często bywał w Łagiewnikach, beatyfikował i kanonizował Siostrę Faustynę i tak wiele uczynił dla misji głoszenia orędzia Miłosierdzia, bł. bp Julian Nowowiejski, który zaprosił siostry do Płocka i napisał pierwszą historię Zgromadzenia, bł. Jan Balicki, który zapoczątkował pracę Zgromadzenia w Przemyślu i przez 3 lata służył siostrom i wychowankom, bł. Maria Karwowska, która przebywała na formacji w łagiewnickim klasztorze, bł. ks. Michał Sopoćko – wileński spowiednik klasztoru na Antokolu i kierownik duchowy św. Siostry Faustyny. Wśród kandydatów na ołtarze trzeba wspomnieć choćby spowiedników posługujących w klasztorze w Krakowie-Łagiewnikach: sługę Bożego o. Wojciecha Baudiss SJ, ks. Bernarda Łubieńskiego (redemptorystę), o. Stanisława Bednarskiego SJ,  o. Stanisława Podoleńskiego SJ, o. Mariana Morawskiego SJ, o. Józefa Cyrka SJ czy sługę Bożego o. Jacka Woronieckego OP, autora  książki „Tajemnica miłosierdzia Bożego”, którą siostry z rękopisu przepisywały w Łagiewnikach. Lista świętych, błogosławionych i sług Bożych jest znacznie większa, zwłaszcza gdy uwzględni się nie tylko stałą współpracę ze Zgromadzeniem, ale inne okoliczności i kontakty. Także dzisiaj pośród nas żyją święci, ludzie zafascynowani miłosierną miłością Jezusa, uczestniczący w Jego życiu i misji objawiania światu tajemnicy Bożego miłosierdzia.

W jaki sposób – nawet nie wyjeżdżając na misje – można być misjonarzem i głosić orędzie Miłosierdzia? Na to pytanie w najnowszym 124 numerze „Orędzia Miłosierdzia” odpowiada ks. Wojciech Rebeta.

Życie św. Faustyny dostarcza nam pięknego przykładu, w jaki sposób można zaangażować się w sprawy misyjne. Zagadnienia te rozsiane są w kilku różnych miejscach „Dzienniczka” i współgrają z nauką Kościoła na ten temat.

Misja Kościoła

Pan Jezus założył Kościół jako wspólnotę wierzących w Niego uczniów. Przykazał Apostołom, aby nauczali wszystkich ludzi tej prawdy, którą oni sami otrzymali. Była to misja poszerzania Kościoła o nowych wyznawców Chrystusa, zgodnie z zamysłem Pana, aby każdy człowiek dostąpił zbawienia (por. Mt 28, 19-20).

Kluczową sprawą jest zatem budzenie do wiary i przekazywanie jej kolejnym pokoleniom. Sedno tej misji określił Jezus mówiąc: A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa (J 17, 3). Bóg chce, aby Go ludzie poznali. Ta znajomość przekracza zwykłe rozpoznawanie kogoś, ale jest wejściem w serdeczną bliskość, której finałem jest absolutne zjednoczenie, czyli komunia miłości.

Realizacja tego celu jest podstawowym zadaniem chrześcijan, dlatego ciągle potrzeba sobie przypominać naukę II Soboru Watykańskiego, że Kościół (…) jest misyjny ze swej natury („Ad gentes”, 2). Odwoływał się do tej prawdy św. Jan Paweł II stwierdzając, że program życia na trzecie tysiąclecie polega na tym, aby Chrystusa poznawać, kochać i naśladować („Novo Millennio Ineunte”, 29).

Serce św. Faustyny poddane Duchowi Świętemu odnajdywało zawsze to, czego chciał Chrystus. Pełna misyjnego zapału zapisała: O Miłości Wiekuista, pragnę, aby Cię poznały wszystkie dusze, które stworzyłeś (…) i nieść światło wiary w dzikie kraje, by duszom dać poznać Ciebie (Dz. 302). To wyznanie prawdziwego misjonarza, który mając Chrystusa w sercu chce iść do ludzi, aby wszyscy Go poznali, kochali i naśladowali.

Miłosierdzie a misje

Co głosi Kościół, o czym mówi misjonarz, na czym polega dawanie świadectwa? Odpowiedź na to pytanie zwięźle ujął papież Franciszek: Misją Kościoła jest głoszenie miłosierdzia Boga („Misericordiae vultus”, 12). Ta wypowiedź uczy nas tego, co jest najważniejszą treścią wiary. Ostatecznie nie chodzi o to, by tylko być z drugim człowiekiem, ale o to, by Bóg był poznawany. A jest to Bóg miłości, to podpowiada jednocześnie, jaki ma być charakter nauczania i dzielenia się wiarą. Wyraziła to św. Faustyna w słowach: Pragnę mówić duszom o Twojej dobroci i zachęcać do ufności w miłosierdzie Twoje. I zaraz dodała z przekonaniem: Jest to misja moja, którąś mi sam przeznaczył, Panie, w tym i przyszłym życiu (Dz. 1325).

Misja Kościoła, która jest jedna – bo polega na poznawaniu i przyjmowaniu Boga do swojego życia – wyraża się w jego różnorodnej działalności misyjnej. Dlatego mówimy, że jest misja Kościoła i są misje, czyli wszelkie konkretne sposoby realizacji tego powszechnego zadania. Jest ono obowiązkiem każdego wierzącego człowieka, o czym przypomina nauczanie papieskie: Misje dotyczą wszystkich chrześcijan, wszystkich diecezji i parafii, instytucji i organizacji kościelnych (Jan Paweł II, „Redemtoris missio”, 2). Na mocy otrzymanego chrztu, każdy członek Ludu Bożego stał się uczniem misjonarzem („Evangelii gaudium”, 120).

Oprócz tego, że treścią przekazu wiary jest Bóg i Jego miłosierdzie, to również samo Miłosierdzie jest powodem do głoszenia Dobrej Nowiny i źródłem łaski, która to umożliwia. Miłosierdzie bowiem czyni serce człowieka wrażliwym na potrzeby innych ludzi i dlatego jest motorem napędowym do stawania się świadkiem prawdy o Jezusie i Jego darze zbawienia. Uczynkiem miłosierdzia jest zadbanie o autentyczne dobro bliźniego.

Życie pokazuje, że każdy chrześcijanin jest misjonarzem w takiej mierze, w jakiej spotkał się z miłością Boga w Chrystusie Jezusie (Franciszek, „Evangelii gaudium”, 120). Doświadczenie przez św. Faustynę miłosierdzia Bożego rozpalało w niej płomień gorliwości o chwałę Pańską. Wyznała: O Boże mój, wszystko, co we mnie jest, niech uwielbia Ciebie, Stwórco mój i Panie, a każdym uderzeniem serca swego pragnę wysławić niezgłębione miłosierdzie Twoje (Dz. 1325).

Apostolstwo – Modlitwa – Ofiara

Duszą misji jest pragnienie, które rodzi się w sercu człowieka z łaski Pana. Ono zapala do świętej gorliwości. Daje temu wyraz św. Faustyna mówiąc: Pragnęłabym być misjonarzem. Wyznaje przy tym Bogu jednocześnie: Pragnęłabym się stać kapłanem, mówiłabym o miłosierdziu Twoim duszom grzesznym, pogrążonym w rozpaczy (Dz. 302).

Myśląc o zastępach sióstr jako dusz oddanych sprawom misyjnym apeluje, aby każda odznaczała się z tego powodu duchem apostolstwa. Ten wewnętrzny zapał sprawia, że nawet będąc poza krajem misyjnym, można wspierać dzieło rozkrzewiania wiary na odległość. Duch apostolski pokonuje bowiem granice fizyczne, geograficzne i pomaga tym, którzy trudzą się głoszeniem Ewangelii. Święta Faustyna czyni tu porównanie do wspierania żołnierzy na froncie, którzy bez pomocy z zewnątrz nie mogą długo wytrwać na polu walki (por. Dz. 539).

Konkretnymi czynami, które umożliwiają aktywność misyjną, są modlitwa i ofiara. Święta Faustyna jest tego pewna i wyraża to wprost zamiarem, jaki chciałaby wcielać w życie wraz z innymi towarzyszkami z klasztoru Miłosierdzia Bożego: Modlitwą i umartwieniem docierać będziemy do najdzikszych krajów, torując drogę misjonarzom (Dz. 539). Innym razem wspomina, że modliła się także za misje (Dz. 346).

Sam Jezus wskazuje swojej Sekretarce miłosierdzia na sposób jej zaangażowania misyjnego i zapewnia o jego skuteczności: Córko Moja, chcę cię pouczyć, ja masz ratować dusze ofiarą i modlitwą. Modlitwą i cierpieniem więcej zbawisz dusz, aniżeli misjonarz przez same tylko nauki i kazania. Nauka Jezusa jest wymagająca, bo Pan zaznacza, że składana ofiara musi być czysta i pełna pokory, a wszystkie cierpienia trzeba przyjąć z miłością. Jednak na końcu pokrzepia: Nie bój się, łaska Moja będzie z tobą (Dz. 1767).

Chrystus wskazuje także św. Faustynie, za kim ma się wstawiać czwartego dnia nowenny do Miłosierdzia Bożego: Dziś sprowadź Mi pogan i tych, którzy Mnie jeszcze nie znają, i o nich myślałem w gorzkiej swej męce, a przyszła ich gorliwość pocieszyła serce Moje. Zanurz ich w morzu miłosierdzia Mojego (Dz. 1216). Odpowiedzią na to polecenie jest jej modlitwa zgodnie z podaną intencją (por. Dz. 1217).

Zaangażowanie misyjne św. Faustyny wpisuje się w tradycję innych świętych niewiast, które podobnie jak ona nie wyjechały do krajów misyjnych. Mimo tego są wśród nich Patronki dzieł misyjnych: św. Teresa od Dzieciątka Jezus, bł. Maria Teresa Ledóchowska; bł. Paulina Jaricot.

Spojrzenie na życie św. Faustyny pod kątem misyjnym stanowi zachętę do podejmowania apostolstwa misyjnego. Jest przy tym wspaniałą podpowiedzią dla wszystkich chorych, którzy mogą wymiernie przyczyniać się do rozkrzewiania wiary poprzez ofiarowanie swoich modlitw i cierpliwości w znoszeniu utrapień, sami zyskując dzięki temu poczucie sensu swojego życia. Kościół jest misją Miłosierdzia. Głosi Miłosierdzie i z Miłosierdzia czerpie siłę do swej aktywności.

ks. Wojciech Rebeta

W najnowszym 124 numerze „Orędzia Miłosierdzia” zostały opublikowane świadectwa Luciany z Włoch, Ani i Rafała oraz Mileny. Każde z nich opowiada o miłości miłosiernej Boga, której oni doświadczyli w konkretnych sytuacjach życia. Ich świadectwa zachęcają do zaufania Bogu, który jest Ojcem bogatym w miłosierdzie, troszczy się o nasze codzienne sprawy i pragnie przychodzić nam z pomocą, bylebyśmy tylko z ufnością, wytrwale o nią prosili i spełniali Jego wolę, bo ona jest dla nas samym miłosierdziem – jak mawiała św. Faustyna. Więcej świadectw na stronie: faustyna pl. i możliwość podzielenia się swoim doświadczeniem miłosiernej miłości Boga.

Jestem świadkiem Jego miłości

Byłam duszą zagubioną, niezdolną do niczego, wielkim grzesznikiem… Pewnego dnia podeszłam do obrazu Jezusa Miłosiernego i wydarzył się cud: uznałam swoje grzechy. Dużo płakałam, ale potem zostałam ogarnięta tak wielką miłością, że nie sposób tego opisać. Nie czułam się już sierotą, nie byłam już sama… Moje grzechy nie były już przeszkodą w dążeniu do świętości. Jezus przyjął mnie w swojej miłości i Luciany sprzed lat już nie ma… Przyjął mnie Kościół, odkryłam Ewangelię i po 7 latach animuję kult Miłosierdzia Bożego. Z łaski Bożej stałam się dzieckiem, które szerzy orędzie miłosierdzia Bożego tam, gdzie go nie znają, jestem świadkiem Jego miłości… A na zakończenie dodam: kochajcie Boga, bo On was kocha, postawcie Go na pierwszym miejscu i zaufajcie Mu, zdajcie się na Jego miłość, uciekajcie od grzechu, kiedy go widzicie, zostawcie go, a będziecie płakać z radości… Dziękuję Ci, Jezu, i dziękuję Ci, Święta Faustyno, za wszystko.

Luciana z Włoch

Bóg przytula ludzi

Krzyś ma 8,5 miesiąca jest piękny, zdrowy, silny, bardzo pogodny, nie płacze, jak nie musi. Mój mąż Rafał ma 48 lat, a ja mam 47 lat. Bóg nas obdarzył wielką łaską. Pobraliśmy się 8 lat temu i po 2,5 roku zaczęliśmy się starać o dziecko. Przegapiliśmy swoją młodość z różnych powodów. Dzieliła nas odległość, byliśmy zaangażowani w swoje sprawy zawodowe, a kiedy chcieliśmy to wszystko naprawić i kiedy marzyliśmy o założeniu rodziny, okazało się, że nie jest to takie proste. Zaczęliśmy korzystać z naprotechnologii. Niedługo potem poczęła się nasza córeczka Krysia. Umarła, zanim się urodziła. Ma grób, takie dziecko można pochować, można nadać mu imię. Dowiedzieliśmy się tego wszystkiego od naszego lekarza, wspaniałego człowieka, który nigdy nie powiedział nam, że jest za późno, i nigdy nas nie odesłał, ale starał się bardzo pomóc, tylko że po poronieniu było już coraz gorzej. Moje wyniki były tragiczne, a lekarze zaczęli proponować coraz bardziej agresywne leczenie, które mogłoby mieć negatywne konsekwencje dla zdrowia, i szereg coraz bardziej specjalistycznych badań. W tym czasie wybuchła pandemia, wiele ośrodków było zamkniętych, a nam też raczej nie uśmiechało się chodzenie po szpitalach. I powoli zaczęliśmy tracić nadzieję. Leczenie agresywne jakoś też do nas nie przemawiało, nie podjęliśmy go. Było nam bardzo ciężko, bardzo ciężko.

Pewnego dnia w kościele powiedziałem Bogu, że to już jest ponad moje siły, że to już jest sprawa dla Niego, że tutaj to, co może człowiek, to wszystko zrobił. Powiedziałam też Bogu, że jeśli mam być mamą, to jestem gotowa, a jeżeli nie, to proszę o siły, żeby to przyjąć. To był też czas, kiedy miałam bardzo trudny okres w pracy: spałam po 3, 4, 5 godzin na dobę i wtedy właśnie począł się Krzyś. Po ludzku to jest niemożliwe. Ciąża była wspaniała, bez żadnych komplikacji. Nie robiliśmy żadnych badań prenatalnych, no bo przecież nie można wybierać w darach Boga, przyjęlibyśmy jakiekolwiek dziecko, które Bóg by nam dał, czy zdrowe, czy chore, i kochalibyśmy je tak samo. Zupełnie przypadkiem na mojej drodze Pan Bóg postawił wspaniałego lekarza, ginekologa z dużym doświadczeniem na emeryturze, ale przecież przypadek to drugie imię Boga. Przyjął nas bardzo ciepło, prowadził całą ciążę; ciąża była donoszona. Krzyś się urodził w 40. tygodniu. Ten lekarz z własnej woli poszedł do szpitala – po tym, jak mnie sam tam skierował – i rozmawiał z lekarzami o mojej sytuacji. Przedstawiał całą sprawę, choć nie musiał tego robić. Dziwnym zbiegiem okoliczności podłączono mi KTG później niż zwykle, ale przecież przypadek to drugie imię Boga. Wtedy puls Krzysia zaczął słabnąć, trzeba było rodzić natychmiast. Bóg uratował to dziecko, Krzyś mógł nie przeżyć.

Po porodzie Krzysia przywiozła mi go pielęgniarka. Zaczęłyśmy rozmawiać i okazało się, że jest naszą sąsiadką, która mieszka kilka domów dalej. To była kobieta z mojego snu, kiedy jeszcze nie było wiadomo, czy będzie chłopczyk czy dziewczynka. Miałam taki sen:  po porodzie przynosi mi dziecko pielęgniarka, też ciemnowłosa, i pytam w tym śnie, kto to jest? I usłyszałam: To jest Krzysiu. I jest Krzysiu. Bóg wybrał mu imię. Krzysztof to znaczy przynoszący Boga. Mamy nadzieję, że swoim życiem zaniesie Boga wielu, może robi to już teraz. Pan Bóg dal mi tę łaskę, że po porodzie mogłam i wciąż mogę karmić w naturalny sposób, to się nie zdarza w moim wieku; często młode osoby mają z tym problem.

W czasie ciąży, w czasie porodu, jak i w czasie poronienia Pan Bóg otoczył nas ludźmi, którzy nas najbardziej kochają. Moja mama i siostra, którym chcę bardzo podziękować za opiekę, miłość. O dziecko dla nas modliło się bardzo dużo osób: rodzina, ale też osoby nieznajome, konsekrowane. Moc modlitwy wstawienniczej jest ogromna. Nasza przygoda z Matemblewem, gdzie co miesiąc są organizowane adoracje Jezusa w Najświętszym Sakramencie z modlitwą o uzdrowienie i potomstwo, zaczęła się 3 lata temu. Byliśmy tam pierwszy raz po poronieniu i wracaliśmy kilkakrotnie. Uczestniczyliśmy też w modlitwach o dar potomstwa, w modlitwach o uzdrowienie, a kiedy nie mogliśmy tego robić, osobiście staraliśmy się w miarę możliwości śledzić relacje w Internecie. To tutaj właśnie, w Matemblewie, u stóp Matki Bożej Brzemiennej pod jej cudowną figurą powierzyłam jeszcze niepoczęte dziecko Bogu, przez ręce Matki Bożej. Myślę, że ta cała nasza historia wskazuje na to, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych, że Bóg nie pokazuje, kto tu rządzi, tylko wybacza, przytula ludzi, którzy nawet przegapili swoją młodość. Miłość Boga jest nieskończona, Jego dary są obfite, a doświadczenie cudu rzuca na kolana. Bóg prowadzi, tylko trzeba wyciągnąć do Niego rękę.

Ania i Rafał

Pan wynagrodzi nam wszystko

Od razu po ślubie z mężem pragnęliśmy potomstwa. Szybko zaszłam w ciążę. Cóż to była za radość! Każde usg to szczęście przeogromne. Niestety, dziecko urodziło się martwe. To, co przeżyłam, było dla mnie tak wielkim szokiem, że nie wierzyłam, że dzieje się to naprawdę. Płacz, rozpacz, łzy, ale i nadzieja. Lekarze powiedzieli, że czasami tak się zdarza i że mamy walczyć dalej. Po pół roku od śmierci małej kolejna ciąża. Córeczka żyła 2,5 miesiąca (zmarła przez zaniedbanie w szpitalu). Cała rodzina była przy nas, wspólnie pożegnaliśmy nasz mały cud. Ja straciłam wiarę i nadzieję. Obwiniałam Boga za to, że pozwolił na to zaniedbanie, obwiniałam także siebie, że nie zostałam dłużej w szpitalu. Musiałam leczyć się psychiatrycznie. Gdy już trochę mi się polepszyło, podjęliśmy kolejne starania. Niestety, ciąża biochemiczna, kolejne dziecko nas opuściło. Nadal walczyliśmy. Po pewnym czasie byłam w czwartej ciąży. Jednak od 17 tygodnia jeździliśmy po całej Polsce, aby ją uratować, lecz lekarze nie dawali szans… W pewnym momencie powiedziałam: Panie, niech się dzieje Twoja wola, jeśli małej będzie lepiej u Ciebie, niech tak będzie. Nasza córeczka odeszła w nocy po tych słowach. Po tej śmierci modliłam się głównie o to, abym miała siłę po prostu żyć, gdyż w pewnym momencie miałam myśli samobójcze, nie dawałam rady. Podczas modlitw często słyszałam, abym się nie poddawała, że będę miała dziecko na ziemi. Po leczeniu immunologicznym przyszła już piąta ciąża i kolejne poronienie. Modliłam się jednak nieustannie i kolejną ciążę oddałam całkowicie Panu Bogu i Matce Przenajświętszej. Ta ciąża to cud bez wątpienia. Wierzę, że Pan Bóg wynagrodzi nam wszystko. Nie można się poddawać, należy wierzyć i ufać, a Pan wie najlepiej, co jest dla nas najlepsze.

Milena

28 października o godzinie 15.00 modlitwą w Godzinie Miłosierdzia i Koronką do Miłosierdzia Bożego rozpocznie się nowy rok formacyjny we wspólnocie członków i wolontariuszy „Faustinum”, działającej w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Koszycach na osiedlu KVP na Słowacji. Spotkania poprowadzą s. M. Benediktína Fečová ISMM z koszyckiej wspólnoty Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia i ks. Tomáš Svat. W programie konferencje na temat  miłosierdzia Bożego w Biblii i „Dzienniczku” św. Siostry Faustyny oraz Eucharystia o godzinie 18.00, która zakończy miesięczne spotkanie apostołów Bożego Miłosierdzia.

Taki tytuł nosi 21 odcinek w serii spotów filmowych z Jezusowym orędziem Miłosierdzia, zapisanym w „Dzienniczku” św. Siostry Faustyny. Każdy odcinek ma formę dialogu między Jezusem i św. Siostrą Faustyną. W tym odcinku Jezus mówi: Żądam od ciebie uczynków miłosierdzia, które mają wypływać z miłości ku Mnie. Miłosierdzie masz okazywać zawsze i wszędzie bliźnim, nie możesz się od tego usunąć ani wymówić, ani uniewinnić (Dz. 742). „O Jezu mój, naucz mnie otwierać wnętrzności miłosierdzia i miłości każdemu, kto mnie o to prosi, aby wszystkie modlitwy i uczynki moje miały na sobie wyciśniętą pieczęć miłosierdzia Twojego” (Dz. 755).

Scenariusz do serii spotów filmowych z Jezusowym orędziem Miłosierdzia napisała s. M. Elżbieta Siepak ISMM. To orędzie odsłania miłosierną miłość Boga i wzywa do odpowiedzi na nią postawą ufności wobec Boga, czyli pełnienia Jego woli, oraz świadczenia dobra bliźnim przez czyn, słowo i modlitwę. Teksty czytają: ks. Canon Jason Ashleigh Jones i s. M. Teresa de la Fuente ISMM, a muzykę napisał krakowski kompozytor i muzyk Paweł Bębenek. Jednominutowe spoty z pięknymi plenerami realizuje Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia wspólnie z TVP. Wszystkie można zobaczyć na Yoy Tube w kanale: Faustyna.pl