Archiwum

W uroczystość Wszystkich Świętych Kościół czci, nie tylko osoby wyniesione do chwały ołtarzy, znane z imienia i biografii, ale także kapłanów, osoby konsekrowane i wiernych świeckich, którzy osiągnęli cel życia – zjednoczenie z Bogiem w miłości na wieki. Świętych, którzy żyją pośród nas, jest więcej niż się wydaje. Świadczy o tym także historia Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, które szczyci się nie tylko św. Siostrą Faustyną Kowalską. Na przestrzeni ponad 160 lat istnienia i działalności Zgromadzenia w jego historię wpisało się wiele osób niezwykłych, niektóre Kościół wyniósł do chwały ołtarzy. Są wśród nich m.in. św. abp. Zygmunt Szczęsny Feliński, który stanął u samych początków Zgromadzenia, św. Jan Paweł II, który tak często bywał w Łagiewnikach, beatyfikował i kanonizował Siostrę Faustynę i tak wiele uczynił dla misji głoszenia orędzia Miłosierdzia, bł. bp Julian Nowowiejski, który zaprosił siostry do Płocka i napisał pierwszą historię Zgromadzenia, bł. Jan Balicki, który zapoczątkował pracę Zgromadzenia w Przemyślu i przez 3 lata służył siostrom i wychowankom, bł. Maria Karwowska, która przebywała na formacji w łagiewnickim klasztorze, bł. ks. Michał Sopoćko – wileński spowiednik klasztoru na Antokolu i kierownik duchowy św. Siostry Faustyny. Wśród kandydatów na ołtarze trzeba wspomnieć choćby spowiedników posługujących w klasztorze w Krakowie-Łagiewnikach: sługę Bożego o. Wojciecha Baudiss SJ, ks. Bernarda Łubieńskiego (redemptorystę), o. Stanisława Bednarskiego SJ,  o. Stanisława Podoleńskiego SJ, o. Mariana Morawskiego SJ, o. Józefa Cyrka SJ czy sługę Bożego o. Jacka Woronieckego OP, autora  książki „Tajemnica miłosierdzia Bożego”, którą siostry z rękopisu przepisywały w Łagiewnikach. Lista świętych, błogosławionych i sług Bożych jest znacznie większa, zwłaszcza gdy uwzględni się nie tylko stałą współpracę ze Zgromadzeniem, ale inne okoliczności i kontakty. Także dzisiaj pośród nas żyją święci, ludzie zafascynowani miłosierną miłością Jezusa, uczestniczący w Jego życiu i misji objawiania światu tajemnicy Bożego miłosierdzia.

W jaki sposób – nawet nie wyjeżdżając na misje – można być misjonarzem i głosić orędzie Miłosierdzia? Na to pytanie w najnowszym 124 numerze „Orędzia Miłosierdzia” odpowiada ks. Wojciech Rebeta.

Życie św. Faustyny dostarcza nam pięknego przykładu, w jaki sposób można zaangażować się w sprawy misyjne. Zagadnienia te rozsiane są w kilku różnych miejscach „Dzienniczka” i współgrają z nauką Kościoła na ten temat.

Misja Kościoła

Pan Jezus założył Kościół jako wspólnotę wierzących w Niego uczniów. Przykazał Apostołom, aby nauczali wszystkich ludzi tej prawdy, którą oni sami otrzymali. Była to misja poszerzania Kościoła o nowych wyznawców Chrystusa, zgodnie z zamysłem Pana, aby każdy człowiek dostąpił zbawienia (por. Mt 28, 19-20).

Kluczową sprawą jest zatem budzenie do wiary i przekazywanie jej kolejnym pokoleniom. Sedno tej misji określił Jezus mówiąc: A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa (J 17, 3). Bóg chce, aby Go ludzie poznali. Ta znajomość przekracza zwykłe rozpoznawanie kogoś, ale jest wejściem w serdeczną bliskość, której finałem jest absolutne zjednoczenie, czyli komunia miłości.

Realizacja tego celu jest podstawowym zadaniem chrześcijan, dlatego ciągle potrzeba sobie przypominać naukę II Soboru Watykańskiego, że Kościół (…) jest misyjny ze swej natury („Ad gentes”, 2). Odwoływał się do tej prawdy św. Jan Paweł II stwierdzając, że program życia na trzecie tysiąclecie polega na tym, aby Chrystusa poznawać, kochać i naśladować („Novo Millennio Ineunte”, 29).

Serce św. Faustyny poddane Duchowi Świętemu odnajdywało zawsze to, czego chciał Chrystus. Pełna misyjnego zapału zapisała: O Miłości Wiekuista, pragnę, aby Cię poznały wszystkie dusze, które stworzyłeś (…) i nieść światło wiary w dzikie kraje, by duszom dać poznać Ciebie (Dz. 302). To wyznanie prawdziwego misjonarza, który mając Chrystusa w sercu chce iść do ludzi, aby wszyscy Go poznali, kochali i naśladowali.

Miłosierdzie a misje

Co głosi Kościół, o czym mówi misjonarz, na czym polega dawanie świadectwa? Odpowiedź na to pytanie zwięźle ujął papież Franciszek: Misją Kościoła jest głoszenie miłosierdzia Boga („Misericordiae vultus”, 12). Ta wypowiedź uczy nas tego, co jest najważniejszą treścią wiary. Ostatecznie nie chodzi o to, by tylko być z drugim człowiekiem, ale o to, by Bóg był poznawany. A jest to Bóg miłości, to podpowiada jednocześnie, jaki ma być charakter nauczania i dzielenia się wiarą. Wyraziła to św. Faustyna w słowach: Pragnę mówić duszom o Twojej dobroci i zachęcać do ufności w miłosierdzie Twoje. I zaraz dodała z przekonaniem: Jest to misja moja, którąś mi sam przeznaczył, Panie, w tym i przyszłym życiu (Dz. 1325).

Misja Kościoła, która jest jedna – bo polega na poznawaniu i przyjmowaniu Boga do swojego życia – wyraża się w jego różnorodnej działalności misyjnej. Dlatego mówimy, że jest misja Kościoła i są misje, czyli wszelkie konkretne sposoby realizacji tego powszechnego zadania. Jest ono obowiązkiem każdego wierzącego człowieka, o czym przypomina nauczanie papieskie: Misje dotyczą wszystkich chrześcijan, wszystkich diecezji i parafii, instytucji i organizacji kościelnych (Jan Paweł II, „Redemtoris missio”, 2). Na mocy otrzymanego chrztu, każdy członek Ludu Bożego stał się uczniem misjonarzem („Evangelii gaudium”, 120).

Oprócz tego, że treścią przekazu wiary jest Bóg i Jego miłosierdzie, to również samo Miłosierdzie jest powodem do głoszenia Dobrej Nowiny i źródłem łaski, która to umożliwia. Miłosierdzie bowiem czyni serce człowieka wrażliwym na potrzeby innych ludzi i dlatego jest motorem napędowym do stawania się świadkiem prawdy o Jezusie i Jego darze zbawienia. Uczynkiem miłosierdzia jest zadbanie o autentyczne dobro bliźniego.

Życie pokazuje, że każdy chrześcijanin jest misjonarzem w takiej mierze, w jakiej spotkał się z miłością Boga w Chrystusie Jezusie (Franciszek, „Evangelii gaudium”, 120). Doświadczenie przez św. Faustynę miłosierdzia Bożego rozpalało w niej płomień gorliwości o chwałę Pańską. Wyznała: O Boże mój, wszystko, co we mnie jest, niech uwielbia Ciebie, Stwórco mój i Panie, a każdym uderzeniem serca swego pragnę wysławić niezgłębione miłosierdzie Twoje (Dz. 1325).

Apostolstwo – Modlitwa – Ofiara

Duszą misji jest pragnienie, które rodzi się w sercu człowieka z łaski Pana. Ono zapala do świętej gorliwości. Daje temu wyraz św. Faustyna mówiąc: Pragnęłabym być misjonarzem. Wyznaje przy tym Bogu jednocześnie: Pragnęłabym się stać kapłanem, mówiłabym o miłosierdziu Twoim duszom grzesznym, pogrążonym w rozpaczy (Dz. 302).

Myśląc o zastępach sióstr jako dusz oddanych sprawom misyjnym apeluje, aby każda odznaczała się z tego powodu duchem apostolstwa. Ten wewnętrzny zapał sprawia, że nawet będąc poza krajem misyjnym, można wspierać dzieło rozkrzewiania wiary na odległość. Duch apostolski pokonuje bowiem granice fizyczne, geograficzne i pomaga tym, którzy trudzą się głoszeniem Ewangelii. Święta Faustyna czyni tu porównanie do wspierania żołnierzy na froncie, którzy bez pomocy z zewnątrz nie mogą długo wytrwać na polu walki (por. Dz. 539).

Konkretnymi czynami, które umożliwiają aktywność misyjną, są modlitwa i ofiara. Święta Faustyna jest tego pewna i wyraża to wprost zamiarem, jaki chciałaby wcielać w życie wraz z innymi towarzyszkami z klasztoru Miłosierdzia Bożego: Modlitwą i umartwieniem docierać będziemy do najdzikszych krajów, torując drogę misjonarzom (Dz. 539). Innym razem wspomina, że modliła się także za misje (Dz. 346).

Sam Jezus wskazuje swojej Sekretarce miłosierdzia na sposób jej zaangażowania misyjnego i zapewnia o jego skuteczności: Córko Moja, chcę cię pouczyć, ja masz ratować dusze ofiarą i modlitwą. Modlitwą i cierpieniem więcej zbawisz dusz, aniżeli misjonarz przez same tylko nauki i kazania. Nauka Jezusa jest wymagająca, bo Pan zaznacza, że składana ofiara musi być czysta i pełna pokory, a wszystkie cierpienia trzeba przyjąć z miłością. Jednak na końcu pokrzepia: Nie bój się, łaska Moja będzie z tobą (Dz. 1767).

Chrystus wskazuje także św. Faustynie, za kim ma się wstawiać czwartego dnia nowenny do Miłosierdzia Bożego: Dziś sprowadź Mi pogan i tych, którzy Mnie jeszcze nie znają, i o nich myślałem w gorzkiej swej męce, a przyszła ich gorliwość pocieszyła serce Moje. Zanurz ich w morzu miłosierdzia Mojego (Dz. 1216). Odpowiedzią na to polecenie jest jej modlitwa zgodnie z podaną intencją (por. Dz. 1217).

Zaangażowanie misyjne św. Faustyny wpisuje się w tradycję innych świętych niewiast, które podobnie jak ona nie wyjechały do krajów misyjnych. Mimo tego są wśród nich Patronki dzieł misyjnych: św. Teresa od Dzieciątka Jezus, bł. Maria Teresa Ledóchowska; bł. Paulina Jaricot.

Spojrzenie na życie św. Faustyny pod kątem misyjnym stanowi zachętę do podejmowania apostolstwa misyjnego. Jest przy tym wspaniałą podpowiedzią dla wszystkich chorych, którzy mogą wymiernie przyczyniać się do rozkrzewiania wiary poprzez ofiarowanie swoich modlitw i cierpliwości w znoszeniu utrapień, sami zyskując dzięki temu poczucie sensu swojego życia. Kościół jest misją Miłosierdzia. Głosi Miłosierdzie i z Miłosierdzia czerpie siłę do swej aktywności.

ks. Wojciech Rebeta

W najnowszym 124 numerze „Orędzia Miłosierdzia” zostały opublikowane świadectwa Luciany z Włoch, Ani i Rafała oraz Mileny. Każde z nich opowiada o miłości miłosiernej Boga, której oni doświadczyli w konkretnych sytuacjach życia. Ich świadectwa zachęcają do zaufania Bogu, który jest Ojcem bogatym w miłosierdzie, troszczy się o nasze codzienne sprawy i pragnie przychodzić nam z pomocą, bylebyśmy tylko z ufnością, wytrwale o nią prosili i spełniali Jego wolę, bo ona jest dla nas samym miłosierdziem – jak mawiała św. Faustyna. Więcej świadectw na stronie: faustyna pl. i możliwość podzielenia się swoim doświadczeniem miłosiernej miłości Boga.

Jestem świadkiem Jego miłości

Byłam duszą zagubioną, niezdolną do niczego, wielkim grzesznikiem… Pewnego dnia podeszłam do obrazu Jezusa Miłosiernego i wydarzył się cud: uznałam swoje grzechy. Dużo płakałam, ale potem zostałam ogarnięta tak wielką miłością, że nie sposób tego opisać. Nie czułam się już sierotą, nie byłam już sama… Moje grzechy nie były już przeszkodą w dążeniu do świętości. Jezus przyjął mnie w swojej miłości i Luciany sprzed lat już nie ma… Przyjął mnie Kościół, odkryłam Ewangelię i po 7 latach animuję kult Miłosierdzia Bożego. Z łaski Bożej stałam się dzieckiem, które szerzy orędzie miłosierdzia Bożego tam, gdzie go nie znają, jestem świadkiem Jego miłości… A na zakończenie dodam: kochajcie Boga, bo On was kocha, postawcie Go na pierwszym miejscu i zaufajcie Mu, zdajcie się na Jego miłość, uciekajcie od grzechu, kiedy go widzicie, zostawcie go, a będziecie płakać z radości… Dziękuję Ci, Jezu, i dziękuję Ci, Święta Faustyno, za wszystko.

Luciana z Włoch

Bóg przytula ludzi

Krzyś ma 8,5 miesiąca jest piękny, zdrowy, silny, bardzo pogodny, nie płacze, jak nie musi. Mój mąż Rafał ma 48 lat, a ja mam 47 lat. Bóg nas obdarzył wielką łaską. Pobraliśmy się 8 lat temu i po 2,5 roku zaczęliśmy się starać o dziecko. Przegapiliśmy swoją młodość z różnych powodów. Dzieliła nas odległość, byliśmy zaangażowani w swoje sprawy zawodowe, a kiedy chcieliśmy to wszystko naprawić i kiedy marzyliśmy o założeniu rodziny, okazało się, że nie jest to takie proste. Zaczęliśmy korzystać z naprotechnologii. Niedługo potem poczęła się nasza córeczka Krysia. Umarła, zanim się urodziła. Ma grób, takie dziecko można pochować, można nadać mu imię. Dowiedzieliśmy się tego wszystkiego od naszego lekarza, wspaniałego człowieka, który nigdy nie powiedział nam, że jest za późno, i nigdy nas nie odesłał, ale starał się bardzo pomóc, tylko że po poronieniu było już coraz gorzej. Moje wyniki były tragiczne, a lekarze zaczęli proponować coraz bardziej agresywne leczenie, które mogłoby mieć negatywne konsekwencje dla zdrowia, i szereg coraz bardziej specjalistycznych badań. W tym czasie wybuchła pandemia, wiele ośrodków było zamkniętych, a nam też raczej nie uśmiechało się chodzenie po szpitalach. I powoli zaczęliśmy tracić nadzieję. Leczenie agresywne jakoś też do nas nie przemawiało, nie podjęliśmy go. Było nam bardzo ciężko, bardzo ciężko.

Pewnego dnia w kościele powiedziałem Bogu, że to już jest ponad moje siły, że to już jest sprawa dla Niego, że tutaj to, co może człowiek, to wszystko zrobił. Powiedziałam też Bogu, że jeśli mam być mamą, to jestem gotowa, a jeżeli nie, to proszę o siły, żeby to przyjąć. To był też czas, kiedy miałam bardzo trudny okres w pracy: spałam po 3, 4, 5 godzin na dobę i wtedy właśnie począł się Krzyś. Po ludzku to jest niemożliwe. Ciąża była wspaniała, bez żadnych komplikacji. Nie robiliśmy żadnych badań prenatalnych, no bo przecież nie można wybierać w darach Boga, przyjęlibyśmy jakiekolwiek dziecko, które Bóg by nam dał, czy zdrowe, czy chore, i kochalibyśmy je tak samo. Zupełnie przypadkiem na mojej drodze Pan Bóg postawił wspaniałego lekarza, ginekologa z dużym doświadczeniem na emeryturze, ale przecież przypadek to drugie imię Boga. Przyjął nas bardzo ciepło, prowadził całą ciążę; ciąża była donoszona. Krzyś się urodził w 40. tygodniu. Ten lekarz z własnej woli poszedł do szpitala – po tym, jak mnie sam tam skierował – i rozmawiał z lekarzami o mojej sytuacji. Przedstawiał całą sprawę, choć nie musiał tego robić. Dziwnym zbiegiem okoliczności podłączono mi KTG później niż zwykle, ale przecież przypadek to drugie imię Boga. Wtedy puls Krzysia zaczął słabnąć, trzeba było rodzić natychmiast. Bóg uratował to dziecko, Krzyś mógł nie przeżyć.

Po porodzie Krzysia przywiozła mi go pielęgniarka. Zaczęłyśmy rozmawiać i okazało się, że jest naszą sąsiadką, która mieszka kilka domów dalej. To była kobieta z mojego snu, kiedy jeszcze nie było wiadomo, czy będzie chłopczyk czy dziewczynka. Miałam taki sen:  po porodzie przynosi mi dziecko pielęgniarka, też ciemnowłosa, i pytam w tym śnie, kto to jest? I usłyszałam: To jest Krzysiu. I jest Krzysiu. Bóg wybrał mu imię. Krzysztof to znaczy przynoszący Boga. Mamy nadzieję, że swoim życiem zaniesie Boga wielu, może robi to już teraz. Pan Bóg dal mi tę łaskę, że po porodzie mogłam i wciąż mogę karmić w naturalny sposób, to się nie zdarza w moim wieku; często młode osoby mają z tym problem.

W czasie ciąży, w czasie porodu, jak i w czasie poronienia Pan Bóg otoczył nas ludźmi, którzy nas najbardziej kochają. Moja mama i siostra, którym chcę bardzo podziękować za opiekę, miłość. O dziecko dla nas modliło się bardzo dużo osób: rodzina, ale też osoby nieznajome, konsekrowane. Moc modlitwy wstawienniczej jest ogromna. Nasza przygoda z Matemblewem, gdzie co miesiąc są organizowane adoracje Jezusa w Najświętszym Sakramencie z modlitwą o uzdrowienie i potomstwo, zaczęła się 3 lata temu. Byliśmy tam pierwszy raz po poronieniu i wracaliśmy kilkakrotnie. Uczestniczyliśmy też w modlitwach o dar potomstwa, w modlitwach o uzdrowienie, a kiedy nie mogliśmy tego robić, osobiście staraliśmy się w miarę możliwości śledzić relacje w Internecie. To tutaj właśnie, w Matemblewie, u stóp Matki Bożej Brzemiennej pod jej cudowną figurą powierzyłam jeszcze niepoczęte dziecko Bogu, przez ręce Matki Bożej. Myślę, że ta cała nasza historia wskazuje na to, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych, że Bóg nie pokazuje, kto tu rządzi, tylko wybacza, przytula ludzi, którzy nawet przegapili swoją młodość. Miłość Boga jest nieskończona, Jego dary są obfite, a doświadczenie cudu rzuca na kolana. Bóg prowadzi, tylko trzeba wyciągnąć do Niego rękę.

Ania i Rafał

Pan wynagrodzi nam wszystko

Od razu po ślubie z mężem pragnęliśmy potomstwa. Szybko zaszłam w ciążę. Cóż to była za radość! Każde usg to szczęście przeogromne. Niestety, dziecko urodziło się martwe. To, co przeżyłam, było dla mnie tak wielkim szokiem, że nie wierzyłam, że dzieje się to naprawdę. Płacz, rozpacz, łzy, ale i nadzieja. Lekarze powiedzieli, że czasami tak się zdarza i że mamy walczyć dalej. Po pół roku od śmierci małej kolejna ciąża. Córeczka żyła 2,5 miesiąca (zmarła przez zaniedbanie w szpitalu). Cała rodzina była przy nas, wspólnie pożegnaliśmy nasz mały cud. Ja straciłam wiarę i nadzieję. Obwiniałam Boga za to, że pozwolił na to zaniedbanie, obwiniałam także siebie, że nie zostałam dłużej w szpitalu. Musiałam leczyć się psychiatrycznie. Gdy już trochę mi się polepszyło, podjęliśmy kolejne starania. Niestety, ciąża biochemiczna, kolejne dziecko nas opuściło. Nadal walczyliśmy. Po pewnym czasie byłam w czwartej ciąży. Jednak od 17 tygodnia jeździliśmy po całej Polsce, aby ją uratować, lecz lekarze nie dawali szans… W pewnym momencie powiedziałam: Panie, niech się dzieje Twoja wola, jeśli małej będzie lepiej u Ciebie, niech tak będzie. Nasza córeczka odeszła w nocy po tych słowach. Po tej śmierci modliłam się głównie o to, abym miała siłę po prostu żyć, gdyż w pewnym momencie miałam myśli samobójcze, nie dawałam rady. Podczas modlitw często słyszałam, abym się nie poddawała, że będę miała dziecko na ziemi. Po leczeniu immunologicznym przyszła już piąta ciąża i kolejne poronienie. Modliłam się jednak nieustannie i kolejną ciążę oddałam całkowicie Panu Bogu i Matce Przenajświętszej. Ta ciąża to cud bez wątpienia. Wierzę, że Pan Bóg wynagrodzi nam wszystko. Nie można się poddawać, należy wierzyć i ufać, a Pan wie najlepiej, co jest dla nas najlepsze.

Milena

28 października o godzinie 15.00 modlitwą w Godzinie Miłosierdzia i Koronką do Miłosierdzia Bożego rozpocznie się nowy rok formacyjny we wspólnocie członków i wolontariuszy „Faustinum”, działającej w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Koszycach na osiedlu KVP na Słowacji. Spotkania poprowadzą s. M. Benediktína Fečová ISMM z koszyckiej wspólnoty Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia i ks. Tomáš Svat. W programie konferencje na temat  miłosierdzia Bożego w Biblii i „Dzienniczku” św. Siostry Faustyny oraz Eucharystia o godzinie 18.00, która zakończy miesięczne spotkanie apostołów Bożego Miłosierdzia.

Taki tytuł nosi 21 odcinek w serii spotów filmowych z Jezusowym orędziem Miłosierdzia, zapisanym w „Dzienniczku” św. Siostry Faustyny. Każdy odcinek ma formę dialogu między Jezusem i św. Siostrą Faustyną. W tym odcinku Jezus mówi: Żądam od ciebie uczynków miłosierdzia, które mają wypływać z miłości ku Mnie. Miłosierdzie masz okazywać zawsze i wszędzie bliźnim, nie możesz się od tego usunąć ani wymówić, ani uniewinnić (Dz. 742). „O Jezu mój, naucz mnie otwierać wnętrzności miłosierdzia i miłości każdemu, kto mnie o to prosi, aby wszystkie modlitwy i uczynki moje miały na sobie wyciśniętą pieczęć miłosierdzia Twojego” (Dz. 755).

Scenariusz do serii spotów filmowych z Jezusowym orędziem Miłosierdzia napisała s. M. Elżbieta Siepak ISMM. To orędzie odsłania miłosierną miłość Boga i wzywa do odpowiedzi na nią postawą ufności wobec Boga, czyli pełnienia Jego woli, oraz świadczenia dobra bliźnim przez czyn, słowo i modlitwę. Teksty czytają: ks. Canon Jason Ashleigh Jones i s. M. Teresa de la Fuente ISMM, a muzykę napisał krakowski kompozytor i muzyk Paweł Bębenek. Jednominutowe spoty z pięknymi plenerami realizuje Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia wspólnie z TVP. Wszystkie można zobaczyć na Yoy Tube w kanale: Faustyna.pl

Potem przybył do Jerycha i przechodził przez miasto. A pewien bogaty człowiek, imieniem Zacheusz, który był przełożonym celników, chciał zobaczyć Jezusa, kto to jest. Nie mógł jednak z powodu tłumu, gdyż był małego wzrostu. Pobiegł więc naprzód i wszedł na sykomorę, żeby Go zobaczyć, gdyż tamtędy miał przechodzić. A gdy Jezus przyszedł na to miejsce, spojrzał w górę i powiedział do niego: „Zacheuszu, zejdź! Pospiesz się, bo dziś muszę zatrzymać się w twoim domu”. Zszedł więc szybko i przyjął Go z radością. A wszyscy, widząc to, szemrali: „Poszedł w gościnę do grzesznika”. Zacheusz zaś stanął i powiedział do Pana: „Panie, połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli na kimś coś wymusiłem, oddaję poczwórnie”. Wtedy Jezus powiedział do niego: „Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i ten człowiek jest synem Abrahama. Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło” (Łk 19, 1-10).

 Z „Dzienniczka” św. Faustyny

Powiedz duszom, aby nie stawiały tamy Mojemu miłosierdziu we własnym sercu, które tak bardzo pragnie w nich działać. Pracuje Moje miłosierdzie we wszystkich sercach, które Mu otwierają swoje drzwi; jak grzesznik, tak i sprawiedliwy potrzebuje Mojego miłosierdzia. Nawrócenie i wytrwanie jest łaską Mojego miłosierdzia (Dz. 1577).

Tym, którzy byli przekonani o swej sprawiedliwości, a innymi gardzili, powiedział taką przypowieść: „Dwóch ludzi weszło do świątyni, aby się modlić: jeden był faryzeuszem, a drugi celnikiem. Faryzeusz skupiony na sobie tak się modlił: «Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie; zdziercy, niesprawiedliwi, cudzołożnicy, albo jak ten celnik. Poszczę dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam». Celnik natomiast stał z daleka i nie śmiał nawet oczu podnieść ku niebu, ale bił się w piersi, mówiąc: «Boże, bądź miłosierny dla mnie, grzesznego». Mówię wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Bo każdy, kto się wywyższa będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony” Łk 18, 9-14). 

Z „Dzienniczka” św. Faustyny

W czasie Mszy świętej ujrzałam Jezusa, który mi powiedział te słowa: Tyś Mi radością wielką, miłość i pokora twoja sprawiają, że opuszczam trony nieba, a łączę się z tobą. Miłość wyrównuje przepaść, jaka jest między wielkością Moją a nicością twoją (Dz. 512).

Z okazji 208. rocznicy urodzin m. Teresy, Ewy z książąt Sułkowskich hrabiny Potockiej, 22 października w Warszawie spotkają się siostry z wielu klasztorów Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, by dziękować za dar jej życia i dzieło założenia Zgromadzenia. W programie adoracja Jezusa w Najświętszym Sakramencie, Eucharystia w Sanktuarium św. Siostry Faustyny i modlitwa przy grobie Założycielki na Powązkach. To spotkanie sióstr wpisuje się w obchody 160. rocznicy Zgromadzenia, która przypada 1 listopada tego roku.

Aplikacja Hallow, która powstała w 2018 roku w Chicago i jest obecnie numerem jeden wśród katolickich aplikacji na świecie (z 3,5 mln pobrań i ponad 75 mln ukończonych modlitw), do tej pory dostępna była w języku angielskim, hiszpańskim i portugalskim. Teraz także w języku polskim. „Na początku naszej drogi w Polsce – piszą jej twórcy – rozpoczynamy od październikowego wyzwania modlitewnego poświęconego Bożemu Miłosierdziu! Od 5 października (wspomnienia św. Faustyny) do 22 października (wspomnienia Św. Jana Pawła II) zapraszamy naszych użytkowników w Polsce na 18-dniową Podwójną Nowennę Miłosierdzia”, którą współtworzyła i poprowadzi s. Gaudia Skass z łagiewnickiego klasztoru Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia! Każdego dnia rozważany będzie inny fragment „Dzienniczka” św. Faustyny lub encykliki/homilii św. Jana Pawła II oraz Koronka do Miłosierdzia. Nowenna będzie dostępna w formie audio.

Hallow jest katolicką aplikacją do modlitwy i medytacji. Jej misją jest pomaganie wiernym w budowaniu relacji z Bogiem i rozwijaniu systematycznego życia duchowego dzięki modlitwie, głównie kontemplacyjnej i medytacyjnej. Treści w aplikacji to medytacje i modlitwy audio, rachunek sumienia, Lectio Divina, treści do snu, sesje poświęcone zdrowiu psychicznemu, lektury duchowe w formie audiobooków, rekolekcje, wyzwania wspólnotowe i wiele innych.

W dniach 13-16 października w 6 parafiach Toronto odbędzie się Kongres o Bożym miłosierdziu, którego tematem przewodnim będą bieżące światowe wydarzenia – pandemia Covid, wojna na Ukrainie, zwiększająca się liczba ubogich – w świetle Bożego miłosierdzia. Wśród zaproszonych gości są: bp Radosław Zmitrowicz z diecezji kamieńsko-podolskiej na Ukrainie, ks. Mariusz Kasperski, misjonarz z Madagaskaru, oraz s. Faustia Szabóova i s. Confida Gilera z waszyngtońskiej wspólnoty Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, które w każdej parafii dzielić się będą duchowym dziedzictwem św. Siostry Faustyny, szczególnie orędziem Miłosierdzia, które jest lekarstwem na wszystkie choroby współczesnego świata.

W dniach 14-16 października br. w grekokatolickiej parafii Vasila Hopka w Stropkove na Słowacji odbędą się rekolekcje parafialne o Bożym miłosierdziu. Na zaproszenie ks. dziekana Slavomíra Tarasoviča poprowadzi je s. M. Benediktína Fečová z koszyckiej wspólnoty Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia. W programie konferencje (w sobotę szczególnie dla kobiet i matek), adoracje, modlitwa w Godzinie Miłosierdzia i Koronka do Miłosierdzia Bożego oraz uczczenie relikwii św. Siostry Faustyny.

Taki tytuł nosi 19 odcinek w serii spotów filmowych z Jezusowym orędziem Miłosierdzia, zapisanym w „Dzienniczku” św. Siostry Faustyny. Każdy odcinek ma formę dialogu między Jezusem i św. Siostrą Faustyną. W tym odcinku Jezus mówi: „Kiedy jesteś posłuszna, odbieram ci słabość twoją, a natomiast daję ci moc Moją. Dziwi Mnie to bardzo, że dusze nie chcą uczynić tej zamiany ze Mną” (Dz. 381). A św. Siostra Faustyna odpowiada: „Z tym jednym się zawsze liczę, tym żyję i z tym umieram, a to jest święta wola Boża. Cała dusza moja jest wsłuchana w życzenia Boże. Pełnię zawsze to, czego Bóg ode mnie żąda, chociaż nieraz drży natura moja” (Dz. 652).

Scenariusz do serii spotów filmowych z Jezusowym orędziem Miłosierdzia napisała s. M. Elżbieta Siepak ISMM. To orędzie odsłania miłosierną miłość Boga i wzywa do odpowiedzi na nią postawą ufności wobec Boga, czyli pełnienia Jego woli, oraz świadczenia dobra bliźnim przez czyn, słowo i modlitwę. Teksty czytają: ks. Canon Jason Ashleigh Jones i s. M. Teresa de la Fuente ISMM, a muzykę napisał krakowski kompozytor i muzyk Paweł Bębenek. Jednominutowe spoty z pięknymi plenerami realizuje Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia wspólnie z TVP. Wszystkie można zobaczyć na Yoy Tube w kanale: Faustyna.pl.

Pod takim hasłem w dniach 14-16 października w Cesenatico odbędą się pierwsze we Włoszech rekolekcje formacyjne dla członków i wolontariuszy „Faustinum”. Poprowadzą je w oparciu o teksty Pisma Świętego i „Dzienniczka” św. Siostry Faustyny: s. M. Emanuela Gemza ISMM, przewodnicząca Stowarzyszenia  Apostołów Bożego Miłosierdzia „Faustinum”, oraz o. Attilio Gueli OFM Cap.

We Włoszech bardzo dynamicznie rozwija się Stowarzyszenie, które swoją siedzibę ma w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach, a zrzesza kapłanów, osoby konsekrowane i świeckich z prawie 90 krajów świata. Jego zasadniczym zassaniem jest formacja apostołów Bożego Miłosierdzia, by sami wzrastali w świętości i w swoich środowiskach owocnie nieśli światu orędzie Miłosierdzia i w ten sposób uczestniczyli w prorockiej misji św. Faustyny.

Powiedział im też przypowieść o tym, że zawsze powinni się modlić i nie zniechęcać: „W pewnym mieście żył sędzia, który nie bał się Boga i nie szanował ludzi. W tym mieście mieszkała też wdowa, która stale przychodziła do niego z prośbą: «Obroń mnie przed moim przeciwnikiem». Przez pewien czas nie chciał, ale potem pomyślał sobie: «Chociaż Boga się nie boję ani nie szanuję ludzi, to uczynię zadość sprawiedliwości, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa. Niech w końcu przestanie przychodzić i mnie zadręczać». Pan powiedział: „Posłuchajcie, co mówi ten niesprawiedliwy sędzia! Bóg natomiast, czy nie weźmie w obronę swoich wybranych,  którzy wołają do Niego dniem i nocą? Czyż będzie zwlekał w ich sprawie? Mówię wam, że szybko uczyni zadość sprawiedliwości. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?” (Łk 18, 1-8).

 Z „Dzienniczka” św. Faustyny

W jakimkolwiek dusza jest stanie, powinna się modlić. Musi się modlić dusza czysta i piękna, bo inaczej utraciłaby swą piękność; modlić się musi dusza dążąca do tej czystości, bo inaczej nie doszłaby do niej; modlić się musi dusza dopiero co nawrócona, bo inaczej upadłaby z powrotem; modlić się musi dusza grzeszna, pogrążona w grzechach, aby mogła powstać. I nie ma duszy, która by nie była obowiązana do modlitwy, bo wszelka łaska spływa przez modlitwę (Dz. 146).

11 października odbędzie się doroczne spotkanie członków żywego różańca w „Ogrodzie różańcowym” w Vyšnej Šebastovej na wschodzie Słowacji. W tegorocznym spotkaniu wezmą udział siostry z koszyckiej wspólnoty Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia, które poprowadzą jedną cześć różańca św. oraz modlitwę w Godzinie Miłosierdzia i Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Pielgrzymi będą mogli uczcić również relikwie św. Siostry Faustyny.

11 października o 17.00  w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach przed łaskami słynącym obrazem Jezusa Miłosiernego i przy grobie św. Faustyny celebrowana będzie Msza św. w intencjach wszystkich, którzy się zaangażowali w dzieło „Koronki za konających” oraz „Nieustannej Koronki” z prośbą o to, aby kolejne osoby włączyły się w te dzieła, niosąc miłosierdzie najbardziej potrzebującym. Eucharystia jest wyrazem wdzięczności Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia za wspólne niesienie światu orędzia o miłosiernej miłości Boga do człowieka. Niech ona przyniesie wielką chwałę Miłosierdziu Bożemu w duszach ludzkich.

W drodze do Jeruzalem przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei. Gdy wchodził do pewnej wioski, spotkało go dziesięciu trędowatych mężczyzn. Stanęli w oddali i wołali: „Jezusie, Mistrzu! Zmiłuj się nad nami!”. A gdy ich zobaczył, powiedział: „Idźcie, pokażcie się kapłanom!”. Gdy oni szli, zostali oczyszczeni. Wtedy jeden z nich, widząc, że został uzdrowiony, wrócił, głośno chwaląc Boga. Upadł na twarz do Jego stóp i dziękował Mu. Był to Samarytanin. Jezus zapytał: „Czy nie dziesięciu zostało uzdrowionych? Gdzie jest dziewięciu? I nie znalazł się nikt, kto by wrócił oddać chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec?”. A jemu powiedział: „Wstań, idź! Twoja wiara cię uzdrowiła”  (Łk 17, 11-19).

 Z „Dzienniczka” św. Faustyny

Poszłam przed Najświętszy Sakrament i jako największa nędza i nicość prosiłam Go o miłosierdzie, aby raczył uleczyć i oczyścił moją biedną duszę. – Wtem usłyszałam te słowa: Córko Moja, wszystkie nędze twoje spłonęły w ogniu Mojej miłości, jakoby jedno źdźbło wrzucone w niepojęty żar. A tym uniżeniem ściągasz na siebie i inne dusze całe morze miłosierdzia Mojego. I odpowiedziałam: Jezu, kształtuj moje biedne serce według Twojego Boskiego upodobania (Dz. 178).

Pan Jezus powiedział do św. Faustyny: „Oddaję ci w opiekę dwie perły drogocenne sercu Mojemu, a nimi są dusze kapłanów i dusze zakonne, za nich szczególnie modlić się będziesz, ich moc będzie w wyniszczeniu waszym” (Dz. 531). 8 października br., uczestnicy Apostolatu Margaretka z całej Polski spotkają się w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Pielgrzymka rozpocznie się w Sanktuarium św. Jana Pawła II i procesją różańcową przejdzie do Sanktuarium Miłosierdzia Bożego. O godzinie 11.15 konferencja ks. Wojciecha Węgrzyniaka, a po niej uroczysta Eucharystia o godzinie 12.00, której przewodniczyć będzie abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski. Gościem specjalnym będzie prof. Louise Ward z Kanady – założycielka ruchu margaretek. Pielgrzymi nawiedzą kaplicę z łaskami słynącym obrazem Jezusa Miłosiernego i grobem św. Faustyny, a pielgrzymkę zakończy modlitwa w Godzinie Miłosierdzia (15.00) i Koronka do Miłosierdzia Bożego.

W apostolacie margaretek uczestniczą także osoby i wspólnoty, które modlą się za kapłanów przez przyczynę o. Józefa Andrasza SJ, krakowskiego spowiednika i kierownika duchowego św. Siostry Faustyny.

9 października br. w Sanktuarium św. Siostry Faustyny w Kiekrzu odbędzie się uroczystość odpustowa. Eucharystii o godzinie 12:00 nad Małym Jeziorem Kierskim, czyli w miejscu objawienia Jezusa św. Siostrze Faustynie, przewodniczyć będzie bp Jan Glapiak. Poprzedzi ją procesja z relikwiami św. Siostry Faustyny, która wyruszy z klasztoru Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia do ołtarza nad małym Jeziorem Kierskim (11.45). Przygotowaniem do tego wydarzenia jest triduum od 6 do 8 października. Msze św. w ramach triduum z kazaniami będą odprawiane o godzinie 18.00.

Taki tytuł nosi kolejne wydanie specjalne „Gościa Niedzielnego”, które zostało poświęcone Bożemu Miłosierdziu i św. Siostrze Faustynie. Inspiracją były słowa Jezusa zapisane w „Dzienniczku” św. Siostry Faustyny: Nie zazna ludzkość spokoju, dopóki nie zwróci się z ufnością do miłosierdzia Mojego. W numerze:

  • o siostrze Faustynie – świętej z charakterem
  • o teologii Koronki do Miłosierdzia Bożego
  • o najpopularniejszych i mniej znanych obrazach Jezusa Miłosiernego oraz o burzliwych losach ich twórców
  • o licznych formach kultu Miłosierdzia Bożego
  • o trzech papieżach miłosierdzia
  • o sanktuarium w Łagiewnikach jako światowym centrum Bożego Miłosierdzia
  • o zakonnicach, które ufają za tych, co nie potrafią ufać, i ratują kapłańskie powołania
  • czy Pan Bóg jest bardziej sprawiedliwy, czy miłosierny
  • dlaczego Jan Paweł II zawierzył świat Bożemu Miłosierdziu i do czego ten akt zobowiązuje

Najnowsze wydanie „Gościa Extra” do nabycia w parafiach, sieci Empik oraz w sklepie „Gościa”: sklep.gosc.pl

9 października br. s. Paschalisa i s. Rachela z płockiej wspólnoty Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia podzielą się duchowym dziedzictwem św. Siostry Faustyny, zwłaszcza orędziem Miłosierdzia, z wiernymi w Sanktuarium Matki Bożej Sierpeckiej Pani Niezawodnej Nadziei. Kościół znajduje się na wzgórzu Loret w Sierpcu i wraz z XVIII-wiecznym budynkiem klasztoru benedyktynek stanowi największy zespół architektoniczny w tym mieście. Sanktuarium należy do diecezji płockiej.

W uroczystość liturgiczną św. Siostry Faustyny – 5 października – w kaplicy z cudownym obrazem Jezusa Miłosiernego i i przy jej grobie Msze św. celebrowane będą o godzinie: 6.30, 17.00 i 19.00. Modlitwa w Godzinie Miłosierdzia i Koronka do Miłosierdzia Bożego o 15.00, jak każdego dnia i nabożeństwo różańcowe o godzinie 18.30. Od godziny 20.30 adoracja Jezusa w Najświętszym Sakramencie, którą poprowadzą siostry ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia. Wieczór łaski i uwielbienia zakończy się o 22.45, czyli w godzinie przejścia św. Faustyny do domu Ojca Niebieskiego.

W bazylice Msze św. celebrowane będą w porządku niedzielnym bez Mszy św. 13.30, czyli o godzinie: 9.00, 10.30, 12.00, 15.20, 18.00. W czasie Eucharystii o godzinie 12.00 odbędą się ceremonie przyjęcia nowych członków stowarzyszenia „Faustinum”.

5 października br., z okazji rocznicy narodzin dla nieba św. Siostry Faustyny, można będzie nawiedzić miejsce, w którym Apostołka Bożego Miłosierdzia odeszła z tej ziemi do domu Ojca Niebieskiego. Na co dzień jest ono niedostępne dla pielgrzymów, bo jest za zakonną klauzurą. Wchodząc do Sanktuarium, można zobaczyć tylko tablicę informacyjną i ubrane kwiatami okno od dawnej infirmerii, a w tym dniu oratorium, w którym spoczywają relikwie z ciała św. Siostry Faustyny i relikwie ponad stu świętych i błogosławionych, jest udostępnione pielgrzymom w godzinach: 10.00-18.00.

5 października przypada 84. rocznica narodzin dla nieba Apostołki Bożego Miłosierdzia – dzień, w którym obchodzone jest jej liturgiczne wspomnienie, a we wszystkich klasztorach Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia – liturgiczna uroczystość. Należy go grona wielkich mistyków Kościoła, jest prorokiem, którego posłał Jezus do całego świata z orędziem Miłosierdzia. Z jej szkoły duchowości zapisanej w „Dzienniczku” korzystają miliony ludzi na całym świecie. Święty Jan Paweł II powiedział o niej po prostu, że „jest darem Boga dla naszych czasów, darem polskiej ziemi dla całego Kościoła”.

Jej wpływ na życie Kościoła wyraża się choćby w powszechnej praktyce nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego w formach, które przekazała. Dziś nie ma już chyba kraju, w którym nie byłoby obrazu Jezusa Miłosiernego, święto Miłosierdzia w pierwszą niedzielę po Wielkanocy w roku 2000 zostało wpisane do kalendarza całego Kościoła, Koronka do Miłosierdzia Bożego odmawiana jest nawet w językach plemiennych, choć była podyktowana po polsku, jak całe orędzie Miłosierdzia; coraz większą popularność zdobywa sobie praktyka modlitwy w chwili konania Jezusa na krzyżu, czyli Godzina Miłosierdzia, oraz szerzenie czci Miłosierdzia. Apostolski Ruch Bożego Miłosierdzia, owo „zgromadzenie”, którego założenia domagał się Jezus, należy do największych ruchów we współczesnym Kościele.

Wpływ jej życia i misji głoszenia światu orędzia Miłosierdzia widoczny jest także w wezwaniach nadawanych kościołom. Święta Faustyna patronuje Łodzi i innym miejscom, szkołom, dziełom miłosierdzia, różnym stowarzyszeniom i wspólnotom. Jej imię nadawane jest dziewczynkom przy chrzcie św. i wybierane przez młodzież przy sakramencie bierzmowania. Była Patronką Światowych Dni Młodzieży w Sydney i Krakowie. Inspiruje naukowców, teologów, ludzi kultury, sztuki i mediów, należy do grona najbardziej znanych i lubianych świętych Kościoła katolickiego. Jej relikwie są w prawie 130 krajach świata, także w cerkwi prawosławnej w Bukareszcie i anglikańskim Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Wielkiej Brytanii. Na całym świecie odbywają się sympozja teologiczne, kongresy diecezjalne, narodowe, kontynentalne i światowe, które swój dynamizm czerpią właśnie z życia i misji św. Siostry Faustyny. Promieniowanie tego „daru Boga” ogarnia cały Kościół i świat, ale ma on dotrzeć do każdego człowieka i przygotować świat na powtórne przyjście Chrystusa.

Uroczystości odpustowe ku czci Świętej Faustyny Kowalskiej, patronki miasta Łodzi, odbędą się w sobotę, 5 października, w kościele parafialnym pod Jej wezwaniem na Placu Niepodległości. O godzinie 18.00 Msza św. koncelebrowana w intencji dziękczynnej za patronat Apostołki Bożego Miłosierdzia nad Miastem z prośbą o Boże błogosławieństwo dla mieszkańców ziemi łódzkiej. Po Eucharystii z kościoła wyruszy procesja z relikwiami św. Faustyny, która przejdzie ulicą Piotrkowską do bazyliki archikatedralnej, gdzie zostanie odnowiony Akt Zawierzenia Archidiecezji Bożemu Miłosierdziu.

Liturgiczna uroczystość św. Faustyny w Płocku, 5 października, celebrowana będzie w sanktuarium Bożego Miłosierdzia przy Starym Rynku. Msze św. w tym dniu odprawiane będą o godzinie: 6.30, 12.00 i uroczysta suma o 17.00 pod przewodnictwem bp. Mirosława Milewskiego. Po Mszy św. adoracja Jezusa w Najświętszym Sakramencie do 20.30, a po niej modlitwa różańcowa i Apel Maryjny. Jak każdego dnia o godzinie 15.00 – modlitwa w Godzinie Miłosierdzia i Koronka do Miłosierdzia Bożego.

5 października przypada 84. rocznica śmierci Apostołki Bożego Miłosierdzia. Ten dzień tak wspominała śp. s. Eufemia Traczyńska: „W czasie kolacji był dzwonek. Wiadomo było, że Siostra Faustyna umiera. Wszystko zostawiłyśmy i, ile nas było, poszłyśmy do niej. W infirmerii był już Ksiądz Kapelan i parę sióstr. Wspólnie się pomodliliśmy. Modliliśmy się bardzo długo: odmawialiśmy modlitwy za konających, litanie i inne modlitwy. Modliliśmy się tak długo, że nawet nabożeństwo wieczorne trochę później zostało odprawione. W pewnym momencie Siostra Faustyna dała jakiś znak, że Matka Przełożona nachyliła się do niej, a ona powiedziała, że jeszcze teraz nie umrze, a jak będzie umierać, to da znać. Siostry rozeszły się. (…) Kiedy wracałam do celi, wstąpiłam do kaplicy i pomodliłam się do dusz czyśćcowych, żeby mnie obudziły jak będzie umierać Siostra Faustyna, bo bardzo chciałam być przy jej śmierci. Bałam się wprost prosić o to Matkę Przełożoną, bo nam, młodym profeskom, nie wolno było tam chodzić, by się nie zarazić gruźlicą. Siostrze Amelii pozwolono, bo już była chora na gruźlicę. Spać poszłam o zwykłej porze i zaraz zasnęłam. Naraz, ktoś mnie budzi: – „Jak Siostra chce być przy śmierci Siostry Faustyny, to niech Siostra wstaje”. Ja od razu zrozumiałam, że to pomyłka. Siostra, która przyszła obudzić s. Amelię, pomyliła cele i przyszła do mnie. Zaraz obudziłam s. Amelię, ubrałam chałat i czepek, i szybko pobiegłam do infirmerii. Po mnie przyszła s. Amelia. To było jakoś koło jedenastej w nocy. Gdy przyszłyśmy tam, Siostra Faustyna jakby lekko otworzyła oczy i trochę się uśmiechnęła, a potem skłoniła głowę i już… Siostra Amelia mówi, że już chyba nie żyje, umarła. Spojrzałam na s. Amelię, ale nic nie mówiłam, modliłyśmy się dalej. Gromnica cały czas się paliła”.

To był dzień, na który Siostra Faustyna z utęsknieniem czekała, bo pragnęła pełnego zjednoczenia z Jezusem i zamieszkania na wieki w domu Ojca, w ojczyźnie niebieskiej – jak mawiała. Obiecała: „Nie zapomnę o tobie, biedna ziemio, choć czuję, że cała natychmiast zatonę w Bogu, jako w oceanie szczęścia; lecz nie będzie mi to przeszkodą wrócić na ziemię i dodawać odwagi duszom, i zachęcać je do ufności w miłosierdzie Boże. Owszem, to zatopienie w Bogu da mi możność nieograniczoną działania” (Dz. 1582). Słowa wiernie dotrzymuje, wypraszając wiele łask i doczesnych dobrodziejstw wszystkim, którzy z ufnością zwracają się do niej o pomoc. Wszak Jezus powiedział do niej: „Czyń, co chcesz, rozdawaj łaski, jak chcesz, komu chcesz i kiedy chcesz” (Dz. 31).

Z okazji wspomnienia liturgicznego św. Siostry Faustyny największa gazeta katolicka na Słowacji „Katolícke nowiny” cały numer poświęciła Apostołce Bożego Miłosierdzia. W nowym 40 numerze jest m.in. rozmowa z s. M. Benediktíną Fečovą ISMM z koszyckiej wspólnoty Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia o początkach i charyzmacie Zgromadzenia oraz posłudze sióstr na Słowacji, artykuł s. M. Alžbety Mikušovej ISMM o życiu i posłannictwie św. Faustyny oraz wirtualny spacer po Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach.

W klasztorze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Warszawie przy ul. Żytniej 3/9 – w miejscu, gdzie s. Faustyna zaczynała swoje życie zakonne, wspólnota Stowarzyszenie Apostołów Bożego Miłosierdzia „Faustinum” wznawia swoje spotkania.

Pierwsze w tym roku formacyjnym spotkanie odbędzie się 5 października w liturgiczną uroczystość św. Faustyny. W programie:
18.00 – Msza św. – w kaplicy sióstr (wewnątrz klasztoru).
19.00 – Spotkanie – informacyjne o stowarzyszeniu „Faustinum”, integracyjne i wprowadzające w rok formacyjny.
– Agapa

Siostry zapraszają członków i wolontariuszy stowarzyszenie Faustinum z Warszawy i okolic oraz wszystkich zafascynowany tajemnicą Bożego Miłosierdzia, szukających wspólnoty, formacji oraz swojego miejsca w Kościele.

Taki tytuł nosi 18 odcinek w serii spotów filmowych z Jezusowym orędziem Miłosierdzia, zapisanym w „Dzienniczku” św. Siostry Faustyny. Każdy odcinek ma formę dialogu między Jezusem i św. Siostrą Faustyną. W tym odcinku Jezus mówi: „Najmilsza Mi jest dusza ta, która wierzy mocno w dobroć Moją i zaufała Mi zupełnie; obdarzam ją swoim zaufaniem i daję jej wszystko, o co prosi” (Dz. 453). A św. Siostra Faustyna odpowiada: „Z ufnością i prostotą małego dziecka oddaję się dziś Tobie, Panie Jezu. Zostawiam Ci zupełną swobodę w kierowaniu moją duszą. Prowadź mnie drogami, jakimi zechcesz, ja nie będę ich dociekać. Pójdę ufna za Tobą” (Dz. 228).

Scenariusz do serii spotów filmowych z Jezusowym orędziem Miłosierdzia napisała s. M. Elżbieta Siepak ISMM. To orędzie odsłania miłosierną miłość Boga i wzywa do odpowiedzi na nią postawą ufności wobec Boga, czyli pełnienia Jego woli, oraz świadczenia dobra bliźnim przez czyn, słowo i modlitwę. Teksty czytają: ks. Canon Jason Ashleigh Jones i s. M. Teresa de la Fuente ISMM, a muzykę napisał krakowski kompozytor i muzyk Paweł Bębenek. Jednominutowe spoty z pięknymi plenerami realizuje Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia wspólnie z TVP. Wszystkie można zobaczyć na Yoy Tube w kanale: Faustyna.pl.